Przyznaj się, widziałeś w teleskspresie teraz i Ci się przypomniało
myslalem o tym opicu od tygodnia w sumie...
a tv mnie tylko zmobilizowalo - tak sie sklada ze w tym samym okresie jak zmarl Doc - mialem pewne przykre zdarzenie wiec pamietam to bardzo dobrze.
_________________ ein volk, ein reich, ein union.
z kretynami nie dyskutuje, tym bardziej o polityce...
pamietam jak realizatorzy z Hertza opowiadali o Doc`u - ze pelen profesjonalizm w nagrywaniu - przyjezdzal z pilotem [plyta z gitarami i metronomami] - i nagrywal beczki blyskawicznie, do tego IDEALNIE - w kilka godzin za jednym podejsciem, bez JAKICHKOLWIEK pomylek.
co w hertzu nie jest takie czeste - bo niejeden bebniarz sobie narysowal sciezki bebnow na kompie... w sensie kwantyzacji i poprawek ...
a DOC... pelne zaawodostwo.
Wielki szacunek.
_________________ ein volk, ein reich, ein union.
z kretynami nie dyskutuje, tym bardziej o polityce...
Coyote
Dołączył: 27 Kwi 2006 Posty: 21 Skąd: Tarnowskie Góry
Wysłany: Sob 12 Sie, 2006
Peter powiedział kiedyś w jakimś wywiadzei że Docent nie potrzebował w studiu metronomu - grał tak niesamowicie równo
Genialny perkusista, świetny, makabrycznie utalentowany muzyk.
Moim zdaniem najlepszy polski bębniarz
_________________ "Don't try to show them, how much above them you are" - Dexter Holland (The Offspring)
Dołączył: 04 Mar 2006 Posty: 3818 Skąd: Szczecin/Stargard
Wysłany: Nie 13 Sie, 2006
szacunek dla docenta, za to co zrobil. kawal dobre roboty [*]
_________________ Masz pytanie odnośnie forum? Jakieś pytania techniczne? Moze coś ciekawego do dodania na forum? Napisz na gg/pw/mail. Czekam na wiadomości w każdej sprawie!
Docent był świetnym drummerem, podobało mi się w nim to że potrafił znaleść się w wielu gatunkach muzyki, nagrywał (jesli chodzi o inną muzyke niż tą w Vader, Dies Irae czy Slashing Death) ze Sweet Noise, grywał z Hunterem, nagrywał płyty drum 'n' bass. [']
A jeśli chodzi o przyczyny śmierci to na nieoficjalnej stronie DI przeczytałem że zmarł na atak serca, ale na ile jest to prawda to nie mam pojęcia.
A i z tego co czytałem to znaleźli go w jego własnym domu, a nie na dworcu...
Docent był świetnym drummerem, podobało mi się w nim to że potrafił znaleść się w wielu gatunkach muzyki, nagrywał (jesli chodzi o inną muzyke niż tą w Vader, Dies Irae czy Slashing Death) ze Sweet Noise, grywał z Hunterem, nagrywał płyty drum 'n' bass. [']
dokladnie - wszystkie industrialne remixy vadera byly jego autorstwa...
interesowal sie elektronika w muzyce ...
zreszta - wkleje wywiad z naszej strony bo byc moze nie wszyscy czytali ...
OddBall
Dołączył: 15 Sie 2006 Posty: 35 Skąd: Sosnowiec
Wysłany: Wto 15 Sie, 2006
u hu hu - z tego co wiem, to Docent zmarł 19 sierpnia, a nie 20??
P.S.
Jestem Marcin z Sosnowca i na perkusji gram prawie 4 lata, z DUUUŻYMI przerwami. Zaczynałem, chyba jak każdy, od POLMUZA Teraz mam coś innego, ale nie ma się czym chwalić...
Panowie - nie ma co roztrzasac, tylko trza plakac ze taki muzyk opuscil
ten padol lez
Blanker, to co napisałeś jest tak głupie, że gdybym nie znał innych twoich wypowiedzi to myślałbym, że sobie żartujesz.
Śmierć jest nieprzewidywalna i niemożliwa do powstrzymania, nie ma sensu drążyć takiego tematu - nikt nic nie wskóra, nie zmieni, można jedynie być wdzięcznym za to, co człowiek po sobie zostawił
spojrzec na to mozna bardziej filozoficznie ... jesli zycie to droga - w tym przypadku - jak to u artystow - droga rozwoju - to mozna tylko zalowac, ze Doc nie pokaze juz nigdy swoich umiejetnosci - jakie by mial w wieku 45 - 50 lat. Nad tym mozna plakac - jak juz ktos wspomnial - chociazby overdub trio - jego jazzowy projekt o ktorym czytalem ...
a to co napisales o smierci jest jak najbardziej oczywiste - az za bardzo ;)nikt nie wie czy sie obudzi nastepnego dnia...
_________________ ein volk, ein reich, ein union.
z kretynami nie dyskutuje, tym bardziej o polityce...