Perkusja Online - Forum Perkusyjne
   FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy   Infopage
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu Perkusja Online - Forum Perkusyjne Strona Główna » Perkusja » Forum Perkusja OnLine - katalog główny » Chautury ... :>)
Chautury ... :>)
Autor Wiadomość
Fazer


Dołączył: 15 Lut 2006
Posty: 383
Skąd: z domu
Wysłany: Nie 24 Wrz, 2006   

zapal blanta przed, to trema zniknie;) trochę time to zagina, ale w szystko kwestia treningu
_________________
Zen
 
 
Yapa

Dołączył: 29 Cze 2006
Posty: 18
Skąd: Warszawa/Olsztyn
Wysłany: Nie 24 Wrz, 2006   

Fazer napisał/a
zapal blanta przed, to trema zniknie;) trochę time to zagina, ale w szystko kwestia treningu

Najlepiej wypal dwa, boo zjawisko tremy przed weselem :shock: jest cholernie męczące :wink: Po weselu wypal ze trzy, żeby trema nigdy już nie wróciła.. :lol:
_________________
Yapa
 
 
 
Pejan


Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 283
Skąd: Ropczyce
Wysłany: Nie 24 Wrz, 2006   

Śpi jeszcze po tym weselu, że nic nie pisze?
 
 
 
Vogt


Dołączył: 12 Lut 2006
Posty: 782
Wysłany: Nie 24 Wrz, 2006   

wkurzony teść pana młodego go dopadł ;)
 
 
 
borbah 


Dołączył: 12 Lut 2006
Posty: 944
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 24 Wrz, 2006   

trzeba bylo rowno grac :D
_________________
Patrz jak pracują receptory. Słodki, gorzki, kwaśny, słony i ten co dewastuje mikrofony!
 
 
 
nawalator 
Mówta na mnie NAW


Dołączył: 12 Lut 2006
Posty: 2652
Skąd: Włocławek Chodecz
Wysłany: Nie 24 Wrz, 2006   

Poprawiny.;)
_________________
ZAMIENIĘ Pearla BLX 10 12 14 16 22 (+13 SD)

KUPIĘ
lugi mapex z serii Q.
 
 
erobeson


Dołączył: 08 Kwi 2006
Posty: 1130
Skąd: stąd
Wysłany: Wto 26 Wrz, 2006   

No dobra... odpocząłem ;) A tak serio: wczoraj wolne miałem z pracy :)
A oto wrażenia:
łączny czas pracy:
wesele: 18-7
poprawiny 17-23
kaska łącznie: 700 zł czasami gaża za taki set sięga 1000 zł na głowę.

Taki "job" to naprawdę jest zupełmnie co innego niż granie z jakim miałem do czynienia do tej pory. Chodzi tylko o trzymanie beat`u żeby ludzie się bawili. ;)

Plusy:
- Organie, tyle czasu za bębnami naprawdę rozluźnie nadgarstki. Jest czas na niuanse tj: open hand, szmery, fille, role, prace z metronomem a to wszystko w warunkach extremalnych ( zmęczenie )
- Darmowe: wóda, browar, szama etc....
- Kabaret: pijani ludzie dostarczaja niezłych wrażeń wzrokowych :)

Minusy:
- Zmęczenie.
- Ból pleców.
- Pijani goście, którzy myslą, że jak burkną: " zagrajcie... no .. pam, pa-ra-ra... no nie wiesz? " to od razu mu to zagrasz, chociaż nie wiadomo co pacjent miał na myśli :D

Jak sobie przypomnę co jeszcze, będę edytował.
_________________
No risk, no progress!!!
 
 
Qbs


Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 1318
Skąd: Skoczów
Wysłany: Wto 26 Wrz, 2006   

erobeson no to pozazdroscic zarobku :) moj kolega za 2dniowe wesele dostaje 200-400pln :)
_________________
Rhytm is a way to transmit a description of experience
in an emotional and not abstract way.
It is more than a metaphor:
It is a physical experience as real as any other.
 
 
 
Pater Noster 
generation nothing


Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 912
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Wto 26 Wrz, 2006   

ja gram juz z rok na weselach z tą róznica ze na ukraińskich a tam troche inna muza i inne klimaty. Gram z kasiastym gościem który ma cały swój sprzet wiec nie musze nic wozic swojego (ma mapexa V) z kasa to róznie ale poniżej 300 zeta za głowe nie schodzimy. i gramy od 18 abo 19 do 4:30. poprawin nie gramy (już) bo kasa nie jest współmierna do zmieczenia.

Plusy:
+można sobie pograć
+alkohol za free (na koniec zawsze nam daja wodke, najwiecej dostalismy 8 flaszek 0,7)
+mozna się najeść;-)
+ładne dziewczyny się czasem trafiają;-) i można sobie.... tentego... popatrzęć.
+mówiłem już że można sobie pograć? No więc można;)

Minusy
-najwiekszy minus i powtarzam to do znudzenia to jest składanie tego cholernego sprzetu po imprezie, kiedy jesteś tak zjebany, że mógłbyś się położyć za byle krzakiem a tu trzeba składać kolumny, odsłuchy, kilometry kabli no i oczywiście perke. a pózniej to targac do samochodu, a z samochodu do kanciapy. niczego tak nienawidze jak tego.
-partyzanci którzy chcą sobie pośpiewać do mikrofonu
-miłe panie którym zawsze jest za głośno
-te same miłe panie którym jest za szybko
-zajęta prawie każda sobota co jednak kradnie troche życia.

reszte naprawde da sie znieść.

Na koniec dodam, ze kiedys za nic bym nie chcial zagrac wesel, zabaw itp. Czas jednak nie stoi w miejscu a im człowiek starszy tym bardziej wie że kase jakos trzeba zarabiac i albo stoisz w biedronce i zasuwasz dzień i noc albo na luzie grasz za kase. of koz trzeba sie przełamać i dostrzec oczywiste korzyści. poki co studiuje wiec moge grać, potem zobaczę jak to będzie.
_________________
why so serious?
 
 
 
El Nino

Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 149
Skąd: Zawiercie
Wysłany: Wto 26 Wrz, 2006   

No cóż docelowo nie przypominam sobie abym zagrał kiedyś chauturę :? . Jednakże byłem blisko - pracowaliśmy już na próbach nad repertuarem i zaczynaliśmy powoli myśleć o jakiś terminach - jednakże w tamtym czasie dostałem tak zwaną normalną pracę i porzuciłem ten projekt - cóz mogę napisać po tym krótkim doświadczeniu - Całe muzyczne życie poruszałem sie w stylistyce rockowej ( i to raczej tej cięższej ) a tu nagle umpa - umpa . Chyba nigdy wcześniej nie "męczyłem" się tak na próbach jak wówczas , przyzwyczajony do swobody twórczej i dość swobodnej ekspresji - nagle zostałem sprowadzony na ziemię czasami wręcz nie graniem a muskaniem naciągów - no i te przeboje z cyklu "Szła dzieweczka do laseczka" . POKORA - to słowo chyba najlepiej oddaje to co wówczas poczułem . Dlatego respect dla wszystkich którzy to robią i jeszcze większy szacunek dla tych którzy robią to na poziomie .
Niby z jednej strony to fajnie móc żyć z grania muzyki ale z drugiej pytanie z grania jakiej muzyki .................
 
 
 
Vogt


Dołączył: 12 Lut 2006
Posty: 782
Wysłany: Wto 26 Wrz, 2006   

ludzie czasem mają ciekawe życzenia na weselach (nie mówiąc o innych imprezach) Metallica, Iron Maiden, Mieciu Fogg ;)
 
 
 
kojlak
KKK

Dołączył: 12 Lut 2006
Posty: 1570
Skąd: masz kota?
Wysłany: Sro 27 Wrz, 2006   

racja ;) kumpel nagle musiał zagrać tylko na gitarce bez perki smoke on the water... troche gunsów... bo się kolesie w temacie zneleźli ;)
_________________
www.kojlak.fbl.pl
 
 
 
erobeson


Dołączył: 08 Kwi 2006
Posty: 1130
Skąd: stąd
Wysłany: Sro 27 Wrz, 2006   

El Nino napisał/a

....Niby z jednej strony to fajnie móc żyć z grania muzyki ale z drugiej pytanie z grania jakiej muzyki .................


Popatrz na tych co grają disco polo. maja najlepsze parapety, wożą się bmw 7, maja domy po 250 mkw. A do tego wieże Pioneera a w niej płyty... disco polo? śmiem wątpić. Mnie też męczy granie um-pa-pa, um-pa-pa bo wolę tą swobodę twórcząale pierdolnąć dobrego walca wcale nioe jest tak prosto. Nie zapomnij, że po kasę trzeba się schylić bo sama do kermany nie wskoczy. A tak na pocieszenie K. Przybyłowicz, Cz. Bartkowski i wielu innych szlifowało swoje umiejetności właśnie na weselach. I to mnie pociesza :)
_________________
No risk, no progress!!!
 
 
atomek

Dołączył: 25 Mar 2006
Posty: 46
Skąd: Barlinek City
Wysłany: Sro 27 Wrz, 2006   

No,pokora Panowie-pokora!! Ja znam kilku takich,którzy kiedyś też mówili, że chałtura to nie dla nich (nie wyłączając mnie rzecz jasna)-a dzisiaj popierdzielają w wolne soboty i niedziele na wesółkach aż miło! Niestety rzeczywistość jaka jest każdy widzi,a życie zweryfikuje ilu z tzw.artystów (z tutejszego forum także) będzie żyło z grania własnej muzy,a ilu będzie dorabiać chałturzeniem.Gram wesela i wcale nie jestem "skrzywiony" muzycznie-w domu leci Chambers i inni-a ludziom trzeba grać te "Sokoły" i inne pierdoły,ale nawet wtedy można szlifować warsztat,poprawiać timing,szukać fajnego groovu-słowem to też niezła szkoła grania i życia! Nie grałeś jeszcze wesela kolego?Nie martw się-wszystko przed tobą!! :D :wink:
 
 
El Nino

Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 149
Skąd: Zawiercie
Wysłany: Sro 27 Wrz, 2006   

Nigdy nie twierdziłem że nie będę grał chałtur - nie jestem żadnym true metal :D ani tym podobne , po prostu w tamtym czasie tak wyszło że trafiła się praca a ja byłem totalnie bez kasy - dlatego łapałem co leciało żeby utrzymać się na uczelni - niestety praca była totalnie antymuzyczna ( zajęte weekendy ) więc musiałem porzucić ten projekt .
Określenie pokora tyczyło się gry podczas chałtury , na próbach normalnie mogłem poszaleć a tu nagle musiałem grać prosty rytm przez 3 minuty - to było dla mnie najtrudniejsze z początku :shock: i nagle okazało się że po kilku latach gry sprawia mi trudność trzymanie w ryzach gry takich przebojów jak np Baśka - tzn żeby grać bez szaleństw .
Może kiedyś jeszcze do tego wrócę i spróbuję :D
 
 
 
515 


Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 2545
Skąd: Szczecin
Wysłany: Sro 27 Wrz, 2006   

a ja bym z checia przygral i juz nawet rzucilem pomyslem, moze sie przyjmie xD

kiedys tez bylem zawzietym przeciwnikiem, ale kasa nie smierdzi, a sbxow za darmo nie rozdaja :P
_________________
nie umiem grać bo nie ćwiczę.
 
 
klima 
Almighty of forum!


Dołączył: 04 Mar 2006
Posty: 3818
Skąd: Szczecin/Stargard
Wysłany: Czw 28 Wrz, 2006   

ja tez moze z moja kapelka kiedys tam zaczniemy sobie lupac na weseliskach, kaska wpadnie, tylko problem z nauczeniem sie tego wszystkiego. panowie, ile mieliscie przygotowanych kawalkow na chautyry 30-40??
_________________
Masz pytanie odnośnie forum? Jakieś pytania techniczne? Moze coś ciekawego do dodania na forum? Napisz na gg/pw/mail. Czekam na wiadomości w każdej sprawie!

PerkusjaOnline na Facebooku - https://www.facebook.com/ForumPerkusjaOnline

2725378 - zawsze na niewidocznym
 
 
 
erobeson


Dołączył: 08 Kwi 2006
Posty: 1130
Skąd: stąd
Wysłany: Czw 28 Wrz, 2006   

klima napisał/a
...ile mieliscie przygotowanych kawalkow na chautyry 30-40??


Przynajmniej 100
_________________
No risk, no progress!!!
 
 
Pater Noster 
generation nothing


Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 912
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Czw 28 Wrz, 2006   

my mamy 112 dokladnie
_________________
why so serious?
 
 
 
Pejan


Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 283
Skąd: Ropczyce
Wysłany: Czw 28 Wrz, 2006   

Na dwudniowe więcej. No i warto mieć jakiś zapas, żeby było z czego wybierać.
 
 
 
erobeson


Dołączył: 08 Kwi 2006
Posty: 1130
Skąd: stąd
Wysłany: Czw 28 Wrz, 2006   

Przynajmniej 140. Bez tego nie ma co startować.

Aha. Granie na chałturkach wyrabia również pamięć muzyczną :)
_________________
No risk, no progress!!!
 
 
Pejan


Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 283
Skąd: Ropczyce
Wysłany: Czw 28 Wrz, 2006   

Jak również ogólne osłuchanie, feel, współpracę z zespołem, otwarcie na różne gatunki i style muzyczne, wyobraźnię i pomysłowość.
Dodam jeszcze, że takie zespoły są czesto potrzebne. Gra się często dla ludzi, więc mamy "ruch w interesie" - mamy dla kogo grać. Oswajamy się szybko z graniem dla ludzi, różnymi pomieszczeniami, zmienną akustyką, szybką orientacją w terenie, itp.
 
 
 
klima 
Almighty of forum!


Dołączył: 04 Mar 2006
Posty: 3818
Skąd: Szczecin/Stargard
Wysłany: Pią 06 Paź, 2006   

no panowie sie pochwale ze nakrecilem kapele na granie na chauturach, tylko problem bedzie z kawalkami, bo nic w sumie nie wiemy o tych chauturach, ktos moze mi na pw podeslac chociaz czesciowa liste, albo jakis skan czy cokolwiek tak zeby chociaz z 60 bylo to ma u mnie piwo :)
_________________
Masz pytanie odnośnie forum? Jakieś pytania techniczne? Moze coś ciekawego do dodania na forum? Napisz na gg/pw/mail. Czekam na wiadomości w każdej sprawie!

PerkusjaOnline na Facebooku - https://www.facebook.com/ForumPerkusjaOnline

2725378 - zawsze na niewidocznym
 
 
 
ravajas

Dołączył: 24 Sie 2006
Posty: 125
Skąd: zza bębnów
Wysłany: Pią 06 Paź, 2006   

ja z kolei przez 11 lat grałem w szkolnym big-bandzie, też łoiliśmy standardy i to bardzo szeroko stylistycznie. utwory z najrózniejszych półek i czasów.
mieliśmy przez ten czas opracowane około 200 utworów. Wystarczyło tylko nakręcić wesele.. ech, człowiek nie myślał :)

swoją drogą ciekawostka jest, jaki sprzęt mozna spotkać na weselach. Mnie się udało trafić (jako fotograf ślubny) na wesele gdzie gość miał Yamahę Maple Custom z rozbudowanych setem blach K zildjiana. Jako, ze na weselu byłem tylko do pierwszego tańca, nie wiem co grali, ze gośc miał bańki 8", 10", 12" 14" oraz dwa crashe: 16" i 18, ride'a, chine 20", i dwa splashe (lub jeden z nich to był bell - nie pamiętam dziś): 8" i 10". Do dziś mnie zżera co grali :)
_________________
uczmy się na cudzych... bębnach!
 
 
 
erobeson


Dołączył: 08 Kwi 2006
Posty: 1130
Skąd: stąd
Wysłany: Sob 07 Paź, 2006   

ravajas napisał/a
...Jako, ze na weselu byłem tylko do pierwszego tańca...


Taka słaba głowa ;)
_________________
No risk, no progress!!!
 
 
ravajas

Dołączył: 24 Sie 2006
Posty: 125
Skąd: zza bębnów
Wysłany: Sob 07 Paź, 2006   

erobeson napisał/a
ravajas napisał/a
...Jako, ze na weselu byłem tylko do pierwszego tańca...


Taka słaba głowa ;)


najwazniejsze jednak, że mi krawata nie podeptali
_________________
uczmy się na cudzych... bębnach!
 
 
 
TomD 


Dołączył: 17 Maj 2006
Posty: 70
Skąd: świętokrzyskie TSK
Wysłany: Pią 13 Paź, 2006   

Pejan napisał/a
Jak również ogólne osłuchanie, feel, współpracę z zespołem, otwarcie na różne gatunki i style muzyczne, wyobraźnię i pomysłowość.
Dodam jeszcze, że takie zespoły są czesto potrzebne. Gra się często dla ludzi, więc mamy ruch w interesie - mamy dla kogo grać. Oswajamy się szybko z graniem dla ludzi, różnymi pomieszczeniami, zmienną akustyką, szybką orientacją w terenie, itp.


A także wciąż "dołączamy" nowe utwory, dzięki którym idziemy do przodu. Pozdrawiam wszystkich, grających tego typu imprezy i nie tylko.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Perkusja Online - Forum Perkusyjne Strona Główna » Perkusja » Forum Perkusja OnLine - katalog główny » Chautury ... :>)


 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by UnholyTeam