Kilka dni temu coś mnie tknęło żeby wejść na stronę Comy i morda się sama cieszy , co sądzicie na ten temat ?
"Excess" to tytuł anglojęzycznego albumu formacji COMA, który ukaże się w całej Europie 11 października 2010 roku. Na płycie znajduje się 9 kompozycji z albumu "Hipertrofia" zaśpiewanych po angielsku oraz 3 dodatkowe, premierowe utwory. Od 1 września 2010 album będzie można również kupić w Polsce, ale tylko przez stronę internetową wydawcy - firmy Mystic Production. Przypomnijmy, że 25.09.2010 zespół COMA zagra wyjątkowy koncert z Orkiestrą Symfoniczną. Występ będzie miał miejsce w Warszawie w Amfiteatrze Parku Sowińskiego przy ulicy Elekcyjnej 17. Koncert będzie uroczystą zapowiedzią płyty live Coma "Symfonicznie", która będzie zawierać zapis koncertu, który odbył się 23.06.2009 na Targu Węglowym w Gdańsku. COMA wystąpiła wtedy z towarzyszeniem Orkiestry Symfoników Gdańskich i wykonała najważniejsze utwory ze swojego dotychczasowego dorobku. Na wrześniowym koncercie zespół wystąpi również z towarzyszeniem Orkiestry Symfoników Gdańskich, wykonując materiał z płyty. Jest też planowanych kilka dodatkowych niespodzianek. Płyta "Symfonicznie" znajdzie się na półkach sklepowych 20 września.
Program płyty "Excess":
1. Excess
2. Transfusion
3. Poisonous Plants
4. Confusion
5. T.B.T.R.
6. Struggle
7. Afternoons In The Colour Of Lemon
8. Witnesses Of The Decline Of The Eternal Boys Land
9. Silence And Fire
10. Eckhart
Bonus tracks:
11. F.T.P.
12. F.T.M.O.
Płyta "Excess" zespołu Coma ukaże się w Europie dzięki firmie Mystic Production.
www.mystic.pl
_________________ Miszcz 1. quizu perkusyjnego w 2010 r.
Mnie się wydaje, że będzie sukces bo panowie z Comy co nie zrobią jeśli chodzi o muzykę to mi się podoba, jest to wg mnie jeden z najlepszych polskich zespołów rockowych.
_________________ Miszcz 1. quizu perkusyjnego w 2010 r.
Dołączył: 04 Mar 2006 Posty: 3777 Skąd: Szczecin/Stargard
Wysłany: Sob 28 Sie, 2010
eS. napisał/a
szit da faka, ten zespół jest beznadziejny.
popieram w calej rozciaglosci!
_________________ Masz pytanie odnośnie forum? Jakieś pytania techniczne? Moze coś ciekawego do dodania na forum? Napisz na gg/pw/mail. Czekam na wiadomości w każdej sprawie!
Ten widział sesję zdjęciową, tamten szit da faka ... sami znawcy... Żeby było jasne, nie jestem jakimś zagorzałym fanem tego zespołu, ale jescze nie zobaczyłem ani jednego argumentu, dlaczego tak a nie inaczej. Jak będziemy się tak bawić, to zaraz ja wejdę w "Muzyka - coś godnego polecenia" i będę pisał tak co 3 pojawiające się posty o każdym zespole metalowym, który tam wklejaliście.
Dołączył: 04 Mar 2006 Posty: 3777 Skąd: Szczecin/Stargard
Wysłany: Sob 28 Sie, 2010
o ile muzycznie to daja rade o tyle wokal roguckiego to jest jakies kompletne nieporozumienie, przeciez ten gosciu jeczy, tam nie ma nic czym moznaby sie podniecac, jak to robia ich 17letnie fanki...kursch, bayley, dickinson czy nawet hetfield to sa wokalisci i slychac ze potrafia...
_________________ Masz pytanie odnośnie forum? Jakieś pytania techniczne? Moze coś ciekawego do dodania na forum? Napisz na gg/pw/mail. Czekam na wiadomości w każdej sprawie!
według mnie James Hetfield nie jest jakimś genialnym wokalistą, Dickison jest genialnym wokalistą.
Piszecie, ze zespół jest ch*jowy, rozumiem, że od strony wokalnej/tekstowej może się komuś Coma nie podobać, ale Roguc nie jest słabym wokalistą, reszta składu to fantastyczni muzycy, nawet Tomasz Stasiak poprzedzni pałker też dawał radę a o Marszałku chyba pisać nie muszę bo wg mnie jest najlepszym rockowym perkusistą w RP. Na każdej z 3 płyt Comy można znaleźć coś ciekawego.
@Suri - aktualnie Coma robi "podusumowanie" 3 płyt i grają po trochu z każdej nie tylko z Hipertrofii.
@ maciekkomis - nie słyszałeś to posłuchaj bo warto.
Trochę z innej beczki osobiście nie lubię Carlosa Santany, nie podchodzi mi jego styl ale wiem, że jest dobrym gitarzystą i nie mówię, że jest ch*owy i tyle, rozumiecie chyba o co mi chodzi.
Jeśli możecie to napiszcie co wam się nie podoba w tym zespole.
Pozdrawiam Rowan.
_________________ Miszcz 1. quizu perkusyjnego w 2010 r.
Cuż... Już po koncercie, całe szczęście że grali taki mix wszystkich płyt, uratowało to sytuacje. Ale zaprezentowali również 2 przedpremierowe kawałki w języku angielskim... Masakra... Myślałem ze mój angielski jest słaby, ale to była tragedia. Podobał mi sie tylko tytuł i muzyka jednego z nich "Fuck The Police"
Ale lady Pank rozniosło scenę, najdłużej wyczekiwany koncert mimo iż Borysewicza ktoś musiał zastąpić
Trochę z innej beczki osobiście nie lubię Carlosa Santany, nie podchodzi mi jego styl ale wiem, że jest dobrym gitarzystą i nie mówię, że jest ch*owy i tyle, rozumiecie chyba o co mi chodzi.
Posłuchaj pierwszych dwóch płyt a zmienisz zdanie zwłaszcza za sekcje bębniarskie
A tak w ogóle to masz racje.
Ja Comy też nie lubie. Jest na świecie dwóch wokalistów, którzy śpiewają jakby cisnęli kloca zatwardzenie mając - Roguc i John Garcia (Kyuss), amerykanie przynajmniej fajną nutą się bronią, coma niczym natomiast. I tyle, to moje zdanie.
_________________ Girl you thought he was a man, but he was a muffin
He hung around till you found, that he didn't know nuthin
Lady Pank posiada "stałego sidemana" tzn jak Borysewicz ma w dupie koncert to wtedy ten facet gra za niego a nazywa się Paweł Sitarski.
muffin dzięki za zrozumienie. Nadal czekam na konkretne "wady" Comy
_________________ Miszcz 1. quizu perkusyjnego w 2010 r.
Meinl
El Nino
Dołączył: 13 Lut 2006 Posty: 115 Skąd: Zawiercie
Wysłany: Nie 29 Sie, 2010
Osobiście jakoś nie bardzo wierzę w angielską płytę Comy tzn w jej wysoką jakość. Eksperymenty polskich zespołów które osiągnęły już sukces na naszym rynku i które próbują z pozycji polskiej gwiazdy przebić się na zachodni rynek przeważnie nie kończą się dobrze.
Co innego zespoły które od początku śpiewają po angielsku i które od razu są nastawione na zachodnie rynki (tu ukłon głównie w stronę polskiego esktremalnego grania).
Wiadomo że ze znajomością angielskiego nie jest za dobrze wśród naszego narodu. Oczywiście teksty zawsze można dać do profesjonalnego tłumacza a tłukąc w studiu po 100 razy ten sam kawałek z native speaker'em za plecami może i uda się go nagrać w miarę poprawnie od strony akcentu. Ale kariera na zachodzie to również strona medialna zespołu - wywiady, koncerty i cała oprawa związana z massmediami. Pytanie jak gwiazda X czy Y chce temu sprostać skoro nie potrafi dobrze po angielsku zaśpiewać swoich tekstów ??? Inna sprawa że publika na zachodzie wyczuje czy wokalista czuję choć trochę tekst czy po prostu beznamiętnie klepie wykuty na blachę tekst po angielsku.
Nic do Comy nie mam - mało tego bardzo szanuję ten zespół szczególnie za dwie pierwsze płyty. Ale szanuję Roguca właśnie za to ze spiewa po polsku i w ojczystym języku potrafi przekazać emocje. A co do krytyków jego możliwości wokalnych to życzę Wam powodzenia w znalezieniu podobnego takiego wokalisty na polskiej ziemi.
z zespołem jest tak samo jak z książkami coehlo czy grocholi - obcowanie z tymi pozycjami daję Ci złudną świadomość obcowanie ze sztuką najwyższych lotów, tymczasem sztuka ta daje Ci tylko WRAŻENIE takiej bazując na najprostszych zabiegach, na patetyczności.
ostatnio słuchałem tej płyty z długą nazwą comy i cóż, jest tam jakiś klimat, niestety dość płytki, muzyka jest nieskomplikowana, chwytliwa - o to w tym chodzi. nie można mówić, że to jest sztuka wymagająca wnikliwości, obserwacji, doskonalenia się, doczytania - te pozycje dają odpowiedzi na wszystkie pytania. rolą sztuki jest POSZUKIWANIE odpowiedzi, stawianie pytań, a nie odpowiadanie na nie - każdy pragnie wymagającego słuchacza, który wnikliwie przykłada się do kontemplacji tego co robisz, żeby coś zmienił w swoim życiu, nie miejmy za złe więc, że typowa młodzież licealna, gimnazjalna i studenci kochają się w roguckim uważając, że jest tu sztuka najwyższych lotów - wynika to z braku świadomości o innej muzyce, ludzie nie poszukują alternatyw, nie drążą - ja osobiście nie mam nic przeciwko jaraniu się takimi zespołami, książkami - każdy siedzi w tym na co mu pozwalają możliwości poznawcze.
nie szukasz - nie rozwijasz się. dla mnie słuchanie takich zespołów jako wyznacznik, proroctwo wiąże się ze stagnacją umysłową. pretensje możemy mieć do mediów o propagowanie takiej muzyki, chociaż wszyscy dobrze wiedzą, że im człowiek głupszy tym łatwiejszy do zmanipulowania.
dobrze ze mamy różne gusta muzyczne bo nudno by się to forum czytało. Wszyscy by się zachwycali niektórymi kapelkami a inne dla wszystkich to byłby syf...
_________________ "Krytykować może każdy głupiec i wielu z nich to robi"
Winston Churchill
Odświeżam temat ze względu na to, że przesłuchałem płyty Excess.
Niestety płyta mi się nie podoba, angielski Roguca jest słaby, słaba wymowa, i jest nie wyraźnie, choć na uwagę zasługują nowe kawałki F.T.P oraz F.T.M.O, jedynie Silence and Fire się broni, obawiam się, że z takim materiałem Europa może źle przyjąć łódzki zespół.
Chłopaki mogli napisać nowe kawałki to by było inaczej, mam nadzieje, że kolejny krążek będzie tak samo dobry jak 3 pierwsze.
Teraz czas na Coma akustycznie, ciekawe jak wyjdzie.
Szkoda
_________________ Miszcz 1. quizu perkusyjnego w 2010 r.
Witam jako, że lubię Comę i wiem, że zakończyli trasę Power off, postanowiłem sprawdzić czy może zagrają w Łodzi i moim oczom ukazała się taka wypowiedź.
"Wszyscy z nieukrywaną radością przyjęli oświadczenie Piotra, że w tym roku ujrzy światło dzienne nowy album COMY. O szczegółach powiadomimy wkrótce. Tymczasem w galerlii kilka zdjęć z pierwszego koncertu POWER ON."
Ostatnie dokonania Comy są dość ciekawe, płyta symfonicznie jest dość dobra ale nie powalająca jak Metallica S&M, koncerty akustyczne bardzo fajnie zaaranżowane, warto było wydać pieniądze i pójść na koncert Comy w nowym aranżacjach, anglojęzyczna płyta Excess nie powala, po prostu mi się nie podoba jedynie
Ciekawi jest jak wypadnie nowy krążek, panowie od 2008 r. po wydaniu Hipertrofii są praktycznie bez przerwy w trasie, i nowa płyta może być słaba ze względy na zmęczenie materiału, ale z drugiej strony grają tam świetnie muzycy no i moim skromnym zdaniem jeden z najlepszych rockowych perkusistów w Polsce (jak nie najlepszy). Płyta więc może być do dupy albo będzie zajebista, przeciętności nie przewiduję.
_________________ Miszcz 1. quizu perkusyjnego w 2010 r.
Pierwsze wyjście - fajna płytka, można być dla debiutantów trochę łaskawym w ocenach.
Zaprzepaszczone siły - inna płyta, cała dobra, w szczególności tytułowy utwór, system, święta, ostrość na nieskończoność !!, schizofrenia.
Hipertrofia - genialna płyta, super brzmienie, zespół po 10 latach bardzo się rozwinął, kawałki dopracowane, ciekawa myśl z albumem koncepcyjnym, jedyna z lepszych płyt jakie słyszałem
Excess - pisałem wcześniej co myślę
Nowa płyta - będzie albo kopała dupę albo będzie do dupy.
_________________ Miszcz 1. quizu perkusyjnego w 2010 r.
Pierwsze solowa płyta Piotr Roguckiego Loki wizja dźwięku, muzycznie bardzo fajnie, teksty porąbane, muza inna niż Coma co dowodzi, że Coma to nie tylko Rogucki.
_________________ Miszcz 1. quizu perkusyjnego w 2010 r.
ja Roguckiego bardzo lubie - dla mnie to poeta 21 wieku...
solowa plyte slyszalem - swietna. Coma bez Roguckiego jak dla mnie - nie osiagnelaby polowy tego sukcesu.
_________________ ein volk, ein reich, ein union.
z kretynami nie dyskutuje, tym bardziej o polityce...