Wysłany: Sob 12 Sie, 2006 Czy wśród nas są multiinstrumentaliści?
Poruszm ów temat, aby poznać wasze zdanie, czy opłaca się grać na kilku instrumentach, czy nie zabiera to tylko dodatkowego czasu na doskonalenie swych umiejętności w sztuce perkusyjne. Ja osobiście uważam, iż można sobie na to pozwolić, aczkolwiek nie trzeba. Czekam na odpowiedzi .
jak czujesz potrzebe to czemu nie ? jak dla mnie dziwne pytanie ... Czy jesli zjem ta zupe to czy to nie bedzie strata czasu ? Choc z drugiej strony jestem glodny. ... jak chcesz to graj im wiecej tym lepiej choc wg mnie trzeba miec jeden glowny (np. perkusja) ale nie zaszkodzi jesli bedziesz dodatkowo dobry na fortepianie czy gitarze... na pewno pomoze a nie zaszkodzi jesli bedziesz robil wszystko z glowa ...
_________________ Patrz jak pracują receptory. Słodki, gorzki, kwaśny, słony i ten co dewastuje mikrofony!
jak slysze slowo klucz - MULTIinstrumentalista - to mi sie zaraz noz w kieszeni otwiera - bo to z reguly oznacza kogos - kto ima sie wielu dziedzin i w zadnej nie jest dobry - jest pare wyjatkow ale nie mowimy tu o geniuszach ...
_________________ ein volk, ein reich, ein union.
z kretynami nie dyskutuje, tym bardziej o polityce...
no ja osobiście gram na bębnach i gitarze, a w szkole muzycznej automatycznie kreują z was multi...:/ to troche syfne
____________________
be KoRny ! (odp. na twoje funky Mefiu;))
nie zgadzam sie z blankerem w tym momencie ... zazwyczaj multiinstrumentalisci graja zajebiscie na CZYMS ale graja tez na innych rzeczach i wcale sie nie imaja ... ja tak to widze ... blank nie powiesz ze nie chcialbys umiec grac na przyklad na basie i gitarce albo klawiszu jakims ... bo dla mnie na przyklad klawisz i saksofon to sa marzenia ... moze kiedys costam lizne
_________________ Patrz jak pracują receptory. Słodki, gorzki, kwaśny, słony i ten co dewastuje mikrofony!
tu masz racje - cos w stylu - "gram swietnie na czyms a na czyms innym gorzej" jest jak najbardziej mozliwe - ale to wyjscie nie dla perfekcjonistow
ja zawsze chcialem grac na basie ale ni mam szans
_________________ ein volk, ein reich, ein union.
z kretynami nie dyskutuje, tym bardziej o polityce...
i znowu to samo ... mam na mysli to ze grasz na czyms zajebiscie a na reszcie umiesz ... znasz chociaz podstawy ... to zawsze pomaga bardziej zrozumiec muzyke ! to nie jest do wszystkiego dziwne rozumowanie drodzy panowie ... nie rozumiem panow
_________________ Patrz jak pracują receptory. Słodki, gorzki, kwaśny, słony i ten co dewastuje mikrofony!
Coyote
Dołączył: 27 Kwi 2006 Posty: 21 Skąd: Tarnowskie Góry
Wysłany: Sob 12 Sie, 2006
Perkusje kocham.
No ale tak przy ognisku lubie popykać na gitarce, a czasem chwycić się basu ale garów to nei zastępuje
_________________ "Don't try to show them, how much above them you are" - Dexter Holland (The Offspring)
Dołączył: 04 Mar 2006 Posty: 3818 Skąd: Szczecin/Stargard
Wysłany: Nie 13 Sie, 2006
niech bedzie ze ja sie popisze, bo dobrze gram na skrzypcach(czolowe miejsca w zachodniopomorkim i polsce juniorow 3-4 lata temu ) a na bebnach to nie mialem okazj wrzucic jeszcze do mtf, ale jak na moje oko to moze nawet byc
_________________ Masz pytanie odnośnie forum? Jakieś pytania techniczne? Moze coś ciekawego do dodania na forum? Napisz na gg/pw/mail. Czekam na wiadomości w każdej sprawie!
Dołączył: 14 Lut 2006 Posty: 68 Skąd: z Forumowiczy
Wysłany: Pon 14 Sie, 2006
Carlos napisał/a
Mike Oldfield
Otóż to, najlepszy przykład. Ten facet zaczął grać na gitarze w wieku kilku lat, jako 19-latek wydał płytę, będącą przełomem w muzyce rockowej, na której grał na instrumenntach strunowych, klawiszowych i perkusyjnych (polecam inlay'e do płyt :Tubular Bells i Amarok) - i na zadnym z nich nie cieni. Ilekroć słucham takich płyt jak Tubular Bells, Hergest Ridge, Ommadawn,Incantations, Platinum, Amarok, Tubular Bells II, The Songs Of Distant Earth jestem porażony, jak tak złożona kompozycja mogła się zrodzić w głowie jednego człowieka, znającego dźwięki i rolę w utworze takiej ilości instrumentów. A przecież niektóre z tych płyt były nagrywane zupełnie bez użycia syntetyzatorów! Oczywiście Mike jest przede wszystkim gitarzystą, ale jak widać umiejętnośc gry na innych instrumentach wcale mu nie szkodzi.
_________________ Jedna i niezbyt wielka grafika, która z całą pewnością nie może spowodowac wolniejszego ładowania się strony.
oprócz bębnów gram, nie rzadziej, na talerzach, czasem cmokne też w cowbella, a kiedyś może se nawet tamburyn powiesze;D
Jak mi się nudzi jak gram któryś raz ten sam kawałek z speudokapelą, to gram np. partie klawiszy, albo gitary (na perce ofc);p
A tak na serio, ważne żeby znać nuty, wysokości dźwięków, gamy i podstawy kompozycji, reszta wyjdzie w praniu, przynajmniej mam taką nadzieję
Oprócz dętych to na każdym praktycznie instrumencie potrafię zagrać jakiś powtarzalny motyw/melodię/rytm. Z tym, że 99% to dno i kiła wirtuozerii.
No i jestem multi czy nie jestem?
ja skonczyłem szkołe muzyczna 1st. na akordeon ale nie lubie na nim grac . Jako ze akordeon ma klawisze to na jakims pianinku czy kibordzie tez zagram od biedy . Ale to tylko gdy chce cos pokazac gitarzyscie a nie potrafie na gitarze . Ogolnie to bębny sa moją wielka miłoscią i nigdy mi sie nie znudza jak tamte zabawki
Hmm... jeżeli chodzi o człowieka orkiestrę to także mi do głowy przyszedł Stevie Wonder z płyty Songs In The Key Of Life gdzie większość instrumentów sam dogrywał, w tym także i perkusje... świetny muzyk...
Jeżeli chodzi o topic to myślę że znajomość zagadnień związanych z muzyką jest bardzo pomocna... sam uczłem się grać na gitarze, fortepianie no i oczywiście perkusja która jest moją pasją całe życie... umiejętność grania na innych instrumentach pozwala rozwinąć wyobraźnie i melodykę grania... myślę że gdyby nie fortepian to moja gra wyglądałaby inaczej...
U mnie się troche zmieniło... kiedyś myślałem, że ćwiczenie innych instrumentów zaszkodzi perkusji. Ale chyba jest odwrotnie i wzajemnie sobie "pomagają". Ostatnio zacząłem grać na pianinie i klawiszach... oczywiście dla własnej przyjemności, bo nigdzie się tak nie ucze w tym kierunku (tylko instr. perk. w szkole muzycznej). Kiedyś za iiiileś tam lat chciałbym sobie kupić bas
Szkoła muzyczna w klasie fortepianu dała mi podstawy teorii muzyki i praktyczną umiejętność gry oraz opanowania instrumentu (gdzieś o tym pisałem). Bez tego czułbym się w jakimś sensie niepełnosprawny jako muzyk. Dzięki temu nagrywam muzykę mając do dyspozycji bębny, porządny klawisz oraz jakiś wieloślad.
Poza tym zamykało to gębę wszystkim gitarzystom
z jednej strony fajnie jest byc perkusista tenorowym,timpianim itp...i mona przy tym trwać...ale ekonomicznie jest lepiej wybrac jedna dziedzine w ktorej chcesz czynic cuda...i dobrze sie czujesz
Ja z multiinstrumentalistów najbardziej lubię (właściwie uwielbiam) Johna Mayalla, który świetnie wymiata na harmonijce, bardzo dobrze na pianie, a poza tym gra na Hammondzie, gitarze, basie, flecie i śpiewa... Teraz ma już 74 latka.
Ja trochę ostatnio próbuję na harmonijce, na pianinie gram już 5 lat (zacząłem w szkole muzycznej), no a na bębnach to już 8. rok.
Pozdro
PS. To mój pierwszy post, więc wypadało by się przzedstawić
Tak więc jestem Rafał, mam 17 lat i mieszkam w Warszawie
Ja w sumie to grywam na gitarze, kiedyś nawet udzielałem sie w black-trashowym projekcie, pomagam pisać kawałki do własnej kapeli, i planuje nagrać coś blackowego z basistą ze mną na wokalu \m/
Ja(zz)centy
Dołączył: 24 Gru 2006 Posty: 325 Skąd: z dużego pokoju
Wysłany: Sro 12 Wrz, 2007
MaŁpex > kolega sebeksb zapewne chcial powiedziec, ze chodzi do szkoly muzycznej.
kazdy uczen klasy perkusji "gra" (w sensie przynajmniej uczy sie utworow) na ksylofon, wibrafon, kotly, werbel. dodatkowo obowiazkowy fortepian, przy czym mozna "wziac" sobie nauke na dodatkowym instrumencie (wnosze ze to wlasnie saksofon). ...i pewnie liznal troche gry na gitarze, zeby np zaimponowac dziewczynom przy ognisku
...chociaz... moge sie mylic i np sebeksb jest wirtuozem multiinstrumentalnym czego mu zycze
pozdrowienia,
Jacek
P.S. ja niestety 'multi' nie jestem. cos tam na pianinie zagram, paluchy nawet poprzestawiam bez platania, ale nie jest to cos czym mozna by sie chwalic