Perkusja Online - Forum Perkusyjne
   FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy   Infopage
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu Perkusja Online - Forum Perkusyjne Strona Główna » Perkusja » Forum Perkusja OnLine - katalog główny » Endorsment
Endorsment
Autor Wiadomość
YelloW_EyE 
Rowan


Dołączył: 10 Lut 2007
Posty: 1318
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie 16 Sty, 2011   Endorsment

Witam chodzi mi po głowie jak wygląda sprawa z byciem endorserem, czy polegam to na tym, że otrzymujemy instrumenty od producenta i jesteśmy zapisani na stronie, czy dostajemy pieniądze za reklamę marki, czy ilu endorserów tyle rozwiązań ?
_________________
Miszcz 1. quizu perkusyjnego w 2010 r.

Meinl
 
 
 
Wooof


Dołączył: 12 Lut 2006
Posty: 741
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie 16 Sty, 2011   

Warunek jest jeden. Musisz istnieć na rynku muzycznym jako perkusista, co najmniej rozpoznawalny/ znany/ genialny w danym gatunku. Czyli być znanym z tego, że grasz cool i ludożerka cię kupuje. No i kupi też kiedyś chłam, który ty im ze swoim uśmiechniętym ryjem polecisz. Nawet jeśli ci ten chłam nie leży. Możesz w nim za darmo przebierać, ale za cenę nie romansowania z innymi markami.
To zwykła lojalka. Ale o szczegóły pytaj endorserów z forum.
 
 
maciekomis
Keepin' it simple

Dołączył: 06 Wrz 2008
Posty: 880

Wysłany: Nie 16 Sty, 2011   

http://paiste.com/e/suppo....php?menuid=321
Warunki PAISTE.
_________________
SPRZEDAM MASYWNY STATYW LUDWIG!!! http://tnij.org/statywludwig 199zł
 
 
klima 
Almighty of forum!


Dołączył: 04 Mar 2006
Posty: 3818
Skąd: Szczecin/Stargard
Wysłany: Nie 16 Sty, 2011   

Wszystko zalezy od tego jak bardzo jestes rozpoznawalny/twoja kapela...niektorzy maja znizke u dystrybutora na blachy, niektorzy robia sobie swoje modele ;)
_________________
Masz pytanie odnośnie forum? Jakieś pytania techniczne? Moze coś ciekawego do dodania na forum? Napisz na gg/pw/mail. Czekam na wiadomości w każdej sprawie!

PerkusjaOnline na Facebooku - https://www.facebook.com/ForumPerkusjaOnline

2725378 - zawsze na niewidocznym
 
 
 
Bolek361 
VersusDrummer


Dołączył: 23 Sie 2008
Posty: 580
Skąd: Płock - Włodawa
Wysłany: Nie 16 Sty, 2011   

archiwum.
Ostatnio zmieniony przez Bolek361 Nie 14 Sie, 2011, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Shalaq


Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 1305
Skąd: Dębica
Wysłany: Nie 16 Sty, 2011   

Inna sprawa, że czasem można mieć coś 'ala endorsement z dystrybutorem. Nie trzeba być na stronie Paiste żeby dostać zniżkę w zamian za naklejkę i dobre słowo. Można zawsze napisać do dystrybutora, który jeśli jest sensowny, to zauważy wpływ muzyka na lokalne środowisko i zaproponować adekwatne perki. W to bym przede wszystkim celował- zniżki na blachy, pałki.
Przynajmniej tak mi się wydaje. Niech mnie ktoś poprawi, jeśli się mylę.
 
 
Bolek361 
VersusDrummer


Dołączył: 23 Sie 2008
Posty: 580
Skąd: Płock - Włodawa
Wysłany: Pon 17 Sty, 2011   

z autopsji wiem ze to najczestsza forma endorsmentu.
perkusista calm hatchery gra na orionach - dlaczego? bo ma 30 % zniżki. :) biorąc pod uwagę najwyzsze modele ma to sens
a ze na zywca słyszałem blachy za nim dowiedziałem sie ze to oriony i myslałem ze to soultone to inna sprawa :roll: :D :D:D
_________________
www.facebook.com/versusdrummer
www.facebook.com/rottenbark
 
 
 
tutkaprof


Dołączył: 31 Gru 2006
Posty: 524
Skąd: Wrocław
Wysłany: Pon 17 Sty, 2011   

Istnieje też endorsement w formie mikro - układ wpływowego / intensywnie nauczającego perkusisty ze sklepem, który jako jedyny ma dany produkt w danym mieście.
_________________
http://www.myspace.com/instytut
 
 
Shalaq


Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 1305
Skąd: Dębica
Wysłany: Pon 17 Sty, 2011   

Zawsze musisz tak wszystko rozkładać na czynniki pierwsze, choć wygląda to tylko na prześmiewczą/bezużyteczną uwagę? :/
 
 
tutkaprof


Dołączył: 31 Gru 2006
Posty: 524
Skąd: Wrocław
Wysłany: Pon 17 Sty, 2011   

Mylisz się chłopie, znam taki układ z realu.
_________________
http://www.myspace.com/instytut
 
 
Shalaq


Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 1305
Skąd: Dębica
Wysłany: Pon 17 Sty, 2011   

No może tak się zdarzać, ale to tak patologiczne, że aż przykro czytać.
 
 
Bolek361 
VersusDrummer


Dołączył: 23 Sie 2008
Posty: 580
Skąd: Płock - Włodawa
Wysłany: Pon 17 Sty, 2011   

Shalaq napisał/a
patologiczne, że aż przykro czytać.


+1 ;)
_________________
www.facebook.com/versusdrummer
www.facebook.com/rottenbark
 
 
 
tutkaprof


Dołączył: 31 Gru 2006
Posty: 524
Skąd: Wrocław
Wysłany: Pon 17 Sty, 2011   

Shalaq napisał/a
No może tak się zdarzać, ale to tak patologiczne, że aż przykro czytać.


... bo? :shock:


Jaką widzisz różnicę w stosunku do zwykłego endorsementu?
_________________
http://www.myspace.com/instytut
 
 
Shalaq


Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 1305
Skąd: Dębica
Wysłany: Pon 17 Sty, 2011   

No bo zwykły endorsing wyglada tak:
- lubisz dany sprzęt więc chcesz z niego korzystać.
- firma zdaje sobie sprawę z Twojej pozycji i jako zaciśnienie współpracy otrzymujesz perki
- wszelkie efekty marketingowe traktowane są jako skutek uboczny współpracy między artystą i firmą
Natomiast tutaj to wygląda dla mnie tak:
- nauczyciel ma dużo uczniów
- firma proponuje perki w zamian za nakierowanie uczniów na korzystanie z jej usług
- korzyści finansowe są celem. Skutków ubocznych brak.
 
 
Bębniarek

Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 1474
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 17 Sty, 2011   

No coz ja tam mam endorsment , uczniowie tez na tym korzystaja i wszyscy sa zadowoleni :-)
 
 
 
tutkaprof


Dołączył: 31 Gru 2006
Posty: 524
Skąd: Wrocław
Wysłany: Pon 17 Sty, 2011   

Shalaq napisał/a
No bo zwykły endorsing wyglada tak:
- lubisz dany sprzęt więc chcesz z niego korzystać.
- firma zdaje sobie sprawę z Twojej pozycji i jako zaciśnienie współpracy otrzymujesz perki
- wszelkie efekty marketingowe traktowane są jako skutek uboczny współpracy między artystą i firmą
Natomiast tutaj to wygląda dla mnie tak:
- nauczyciel ma dużo uczniów
- firma proponuje perki w zamian za nakierowanie uczniów na korzystanie z jej usług
- korzyści finansowe są celem. Skutków ubocznych brak.


Ekchm,

- Nauczyciel lubi dany sprzęt, więc go kupuje.
- Sklep zdaje sobie sprawę z pozycji nauczyciela i jako zacieśnienie współpracy daje mu zniżkę.

- co do efektów marketingowych - Shalaq, czy my żyjemy na tej samej planecie?

Po co twoim zdaniem firma "zacieśnia współpracę", jeśli nie dla efektów marketingowych?
_________________
http://www.myspace.com/instytut
 
 
Bolek361 
VersusDrummer


Dołączył: 23 Sie 2008
Posty: 580
Skąd: Płock - Włodawa
Wysłany: Pon 17 Sty, 2011   

inna sprawa jest taka ze joey jordisson grał pierwotnie na ayotte(bo był dla niego to najlepszy sprzet) ale ze pearl zapłacił mu za endorsment powiedzmy: 250 000 $ to sprawa wygląda inaczej :D
_________________
www.facebook.com/versusdrummer
www.facebook.com/rottenbark
 
 
 
kubawe 
Forumowy Oszołom


Dołączył: 16 Sty 2007
Posty: 2072
Skąd: NL
Wysłany: Pon 17 Sty, 2011   

kvrwa mać przestań spamować. Nie chce mi się czytać Twojego ślinotoku.
_________________
Semper Fidelis.
 
 
 
Uycha

Dołączył: 14 Lut 2006
Posty: 160
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 17 Sty, 2011   

tutkaprof napisał/a

Po co twoim zdaniem firma zacieśnia współpracę, jeśli nie dla efektów marketingowych?


+1

Elementarna wiedza z marketingu - sponsoring to nie jest solidarna więź firmy z klientem na zasadzie: producent widzi oddanie dla marki świetnego muzyka i chce go wspomóc, a jeśli przy okazji kogoś zainspiruje jego brzmienie, to może spojrzy przychylniej na odpowiednie miejsce na półce, a jeśli nie, to i tak dobrze, w końcu nie tylko kasa się liczy.

Zwykła wymiana dóbr - my ci dajemy dobra materialne, ty nam reklamę. Im lepsza reklama, tym więcej dóbr. Nie masz nam nic do zaoferowania - vice versa. Biznes. C'est la vie.
 
 
 
Shalaq


Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 1305
Skąd: Dębica
Wysłany: Pon 17 Sty, 2011   

No ja wiem, ale wolę wierzyć w ideały i to, że komuś trochę bardziej zależy na sztuce (w tym firmom produkującym instrumenty) niż na kasie, lub chociaż bardziej niż rzeczywistość może sugerować.
 
 
tutkaprof


Dołączył: 31 Gru 2006
Posty: 524
Skąd: Wrocław
Wysłany: Pon 17 Sty, 2011   

Shalaq napisał/a
No ja wiem, ale wolę wierzyć w ideały i to, że komuś trochę bardziej zależy na sztuce (w tym firmom produkującym instrumenty) niż na kasie, lub chociaż bardziej niż rzeczywistość może sugerować.


Achaaa...

No to może uwierz, że sklepom muzycznym też zależy bardziej na sztuce niż na kasie i nie potępiaj zjawisk, które są bardzo naturalne.

- nauczyciel kupuje taniej dobry sprzęt, który mu odpowiada - przecież nie kupi jakiegoś szitu z powodu zniżki, nie?
- uczniowie mogą zapoznać się z dobrym sprzętem w najbardziej sprzyjających okolicznościach. Chyba lepiej, gdy wartościowy instrument poznają u nauczyciela, w dobrych warunkach akustycznych, powoli na spokojnie niż na szybko w hałaśliwym sklepie z mrukliwym i nie zawsze kompetentnym sprzedawcą, nie?
- sklep liczy pieniążki i klepie się po spasłym brzuchu.

tzw. "win-win-win situation".
_________________
http://www.myspace.com/instytut
 
 
maciekomis
Keepin' it simple

Dołączył: 06 Wrz 2008
Posty: 880

Wysłany: Wto 18 Sty, 2011   

Gdyby jeszcze te dzieciaki zniżkę dostawały :D
_________________
SPRZEDAM MASYWNY STATYW LUDWIG!!! http://tnij.org/statywludwig 199zł
 
 
Anarchismo 
Cowboy From Hell


Dołączył: 02 Kwi 2008
Posty: 1368
Wysłany: Wto 18 Sty, 2011   

Mam mieszane uczucia do endorsmentu. Jakkolwiek dla młodego muzyka często biednego jest to fajna sprawa z puntku widzenia finansowego, tak dla muzyka dojrzałego bogatego już niekoniecznie. No bo powiedzmy sobie szczerze, po co Jordisonowi np endorsment? Dla kasy? Przecież on ma w pytę kasy. A tak to ma związane ręce, bo musi grać na paistach. Dla mnie to ograniczenie. Wiązanie sie z jedną marką to jest porażka, to jest monokultura. Jestem na nie.
 
 
 
tutkaprof


Dołączył: 31 Gru 2006
Posty: 524
Skąd: Wrocław
Wysłany: Wto 18 Sty, 2011   

Dla Jordisona, który (tak? - bo nie jestem pewien) gra tylko w jednym składzie, to ganz egall. Ale dla muzyka freelancera, który udziela się się w wielu miejscach i w wielu projektach, to bardzo wygodny układ.

Na drugim zlocie perkusja.org we Wrocławiu Tomek Łosowski przejechał całą Polskę swoją ciężarówą wypchaną po dach monstrualnym zestawem DW i stracił masę czasu na na noszenie i montowanie wszystkiego, potem składanie i chowanie.

Kuba Jabłoński przyjechał z rękami w kieszeniach. Z pobliskiego sklepu ja mu przywiozłem kompletny zestaw Gretscha, po koncercie odwiozłem z powrotem do sklepu.

A Chambers to już w ogóle - leci do Japonii, za trzy dni jest już w Stanach, nazajutrz gra we Francji. Gdzie się nie pojawi, ktoś mu podstawi pod nos zestaw Pearla z Zildkami. Więc kasa kasą, ale taka pomoc logistyczna pozwala naprawdę mieć swobodę twórczą.
_________________
http://www.myspace.com/instytut
 
 
Anarchismo 
Cowboy From Hell


Dołączył: 02 Kwi 2008
Posty: 1368
Wysłany: Wto 18 Sty, 2011   

no spoko rozumiem to, ale czy myślisz że bez endorsmentu nie poradzili by sobie z logistyką? Przecież to wszystko jest kwestią pieniędzy które oni mają. Ale coś za coś, z jednej strony, mają dobre układy, są zapraszani występują w reklamach to na pewno nobilituje dodatkowo, ale z drugiej strony nie mają swobodnego wyboru jeśli chodzi o dobór instrumentarium. Choć w studio to nie wiemy na czym grają tak naprawdę :)
 
 
 
Bębniarek

Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 1474
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 18 Sty, 2011   

Dokładnie , to na czym graja w domku , studiu to jest ich słodką tajemnicą :) choć czasami jawnie lecą w kulki , Vinnie Colaiuta np. gdy był jeszcze związany z Yamahą , na koncerty zabierał Gretscha , ale żeby wszystko było zgodnie z kontraktem , zakładał przedni naciąg z logo Yamaha.
 
 
 
YelloW_EyE 
Rowan


Dołączył: 10 Lut 2007
Posty: 1318
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto 18 Sty, 2011   

to świnia :p, nie powinno się tak robić, a dlaczego tak robił ?
_________________
Miszcz 1. quizu perkusyjnego w 2010 r.

Meinl
 
 
 
tutkaprof


Dołączył: 31 Gru 2006
Posty: 524
Skąd: Wrocław
Wysłany: Wto 18 Sty, 2011   

Wybór instrumentarium...

Wyobraź sobie - jeździsz po całym świecie jak opętany, grasz codziennie koncert, za dnia prowadzisz kliniki lub pracujesz w studiu. Założę się, że po tygodniu takiego życia waliło by cię to, czy jakiś głupi bęben odezwie się "Bęę" czy "Beę" i że za nic nie chciałbyś po raz pięćset dwudziesty trzeci w roku pakować swoich kochanych Sabianów do pokrowca i wieźć taksówką na lotnisko, nie mówiąc o wielkich bębnach.

To zresztą kolejny dowód, że zawodowcom lata koło kolan na czym grają dla bandy japońskich lub węgierskich dzieciaków, brzmienie mają w łapach.
_________________
http://www.myspace.com/instytut
 
 
Bębniarek

Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 1474
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 18 Sty, 2011   

YelloW_EyE napisał/a
to świnia :p, nie powinno się tak robić, a dlaczego tak robił ?


No jak to czemu :)

'That Great Gretsch Sound'

Steve Gadd też często zamiast swojego sygnowanego werbla wozi Ludwiga Supraphonica , ustawionego tabliczką do Niego co by nie było widać , Dennis Chambers natomiast wozi sobie różne werbelki a to Brady a to Firchie :)
 
 
 
YelloW_EyE 
Rowan


Dołączył: 10 Lut 2007
Posty: 1318
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto 18 Sty, 2011   

Raduli, Żaczek, Konrad też mówili, że brzmienie pochodzi od człowieka, sprzęt jest nie ważny.
_________________
Miszcz 1. quizu perkusyjnego w 2010 r.

Meinl
 
 
 
Bębniarek

Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 1474
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 18 Sty, 2011   

tutkaprof napisał/a


To zresztą kolejny dowód, że zawodowcom lata koło kolan na czym grają dla bandy japońskich lub węgierskich dzieciaków, brzmienie mają w łapach.


Akurat Vinnie robił to z premedytacją , natomiast zgodzę się z tym że im ktoś ma większe umiejętności i jest ich świadomy tym mniejszą wagę przywiązuje do tego co mu postawią na scenie , nie narzeka na bębny , naciągi , ustawienie , że było coś nie "to" , nie "te" , nie "tamto", po prostu gra.
 
 
 
Anarchismo 
Cowboy From Hell


Dołączył: 02 Kwi 2008
Posty: 1368
Wysłany: Wto 18 Sty, 2011   

tutkaprof napisał/a
e za nic nie chciałbyś po raz pięćset dwudziesty trzeci w roku pakować swoich kochanych Sabianów do pokrowca


Nie musisz używać sarkazmu żeby przekonać do swoich racji. ja tylko zwracam uwagę na pewne minusy endorsmentu aczkolwiek plusów jest więcej pewnie o czym wspomniałeś.
 
 
 
maciekomis
Keepin' it simple

Dołączył: 06 Wrz 2008
Posty: 880

Wysłany: Wto 18 Sty, 2011   

Anarchismo napisał/a
A tak to ma związane ręce, bo musi grać na paistach. Dla mnie to ograniczenie.


AAAAAAAAAAAAAGHHHHRRRR NIE GRZESZ SZATANIE!!!!!! :[[[[[[[[[[[[[

;)

Zasada jest taka - im bogatszy jesteś, tym więcej dostajesz za darmo.
_________________
SPRZEDAM MASYWNY STATYW LUDWIG!!! http://tnij.org/statywludwig 199zł
 
 
tutkaprof


Dołączył: 31 Gru 2006
Posty: 524
Skąd: Wrocław
Wysłany: Wto 18 Sty, 2011   

Anarchismo napisał/a


Nie musisz używać sarkazmu żeby przekonać do swoich racji. ja tylko zwracam uwagę na pewne minusy endorsmentu aczkolwiek plusów jest więcej pewnie o czym wspomniałeś.


Ej już nie bądź taki wyczulony, staram się być obrazowy, na pewno nie sarkastyczny. Pozdro.
_________________
http://www.myspace.com/instytut
 
 
Shalaq


Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 1305
Skąd: Dębica
Wysłany: Wto 18 Sty, 2011   

Gdyby endorsement miał więcej minusów to tyle ludzi by się na niego nie pchało :)
A muzyk światowego formatu nie będzie sobie zaprzątał głowy logistyką. Jak kiedyś spytano Pendereckiego czego słucha na codzień, odpowiedział, że niczego, bo musi mieć świeży umysł do własnych pomysłów. Bill Stewart jak ma dzień koncertu to za wszelką cenę unika słyszenia muzyki przed występem. Dla nas muzyków nie powinien się liczyć sprzęt tylko muzyka. Elvin czy Buddy podobno w ogóle nie sprawdzali talerzy przed wrzuceniem na zestaw.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Perkusja Online - Forum Perkusyjne Strona Główna » Perkusja » Forum Perkusja OnLine - katalog główny » Endorsment


 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - manga
Template created by Dustin Baccetti modified by UnholyTeam