Wysłany: Pon 25 Gru, 2006 Granie z klikiem a klimat
Uszanowanie bracia drummerzy
Zastanawiam sie ostatnio czy nie grac koncertow z klikiem.. Wiadomo rowniotko, sterylnie w miare, mniam Hmm tylko ze z drugiej strony nie wiem czy takie cos nie zabije klimatu takiego gigu w pubie..
zawsze możesz mieć klik tylko na słuchawkach, z tym że w miejscach gdzie nie grasz musisz nabijać, żeby sie reszta nie przejechała - i to jest jedyne zabicie klimatu.
koncertu z klikiem ze wzmachola sobie nie wyobrażam.
w sumie mam dylemat, bo jeszcze sie czasem mylę przy metronomie (mam od 2 miesięcy) i nie wiem czy grać koncert z metronomem. najprawdopodobniej będę go włączał tylko do nabijania, za wcześnie na granie koncertów z klikiem.
Wysłany: Pon 25 Gru, 2006 Re: Granie z klikiem a klimat
Drops napisał/a
Uszanowanie bracia drummerzy
Zastanawiam sie ostatnio czy nie grac koncertow z klikiem.. Wiadomo rowniotko, sterylnie w miare, mniam Hmm tylko ze z drugiej strony nie wiem czy takie cos nie zabije klimatu takiego gigu w pubie..
Jak Wy sie na to zapatrujecie, jak gracie?
A co ma klimat do równego grania? Generalnie prawie zawsze gram z metronomem, klik ma pomagać utrzymać równy time, klimat zależy od Ciebie.
po tytule myślałem że chodzi o klika na stopie i jak to się ma do klimatu.
Ten klik o który ci chodzi, nie ma znaczenia do klimatu bo pokazuje jedynie jak przy równym graniu (+/-0,2%, przynajmnij mój tak ma) są rozłożone takty czy metrum. To nie przeszkadza bo leci obok, można to olać a można równać do tego;p
Co do korga-ma30, na moich słuchawkach ustawiony najciszej (ma takie minimum głośne) poprostu rozpikuje mi łeb i nie mogę go używać w ten sposób (nawet mono rozwala głośnością). A wbudowany głośniczek jest cichy;p ale daje radę