Uff, po koncercie - nie było tak strasznie. Perkusista drugiej kapeli stwierdził, że zawsze grał na 12, 13 , 16 i w związku z tym nie umie zagrać na takiej kofiguracji:
Poza tym, stopę sobie sprytnie wyregulował tak, że sprężyna wisiała luźno dzięki czemu zamiast odchylać młotek ograniczała po prostu jego odchył, on sam cofał się pod własnym ciężarem, oczywiście o ile udało się grającemu go jakoś wypchnąć (wykopać?) ze stanu równowagi czyli oparcia o membranę.
Nic mi nie zepsuł słowem, nie licząc rysy na mikrofonie werblowym.
_________________ [size=9]"Playing traditional grip makes you look like you know what you are doing."[/size]
Ja tam porzyczam nawet młodym pizgaczom(którym też po częsci jeszcze jestem). Trohe boje się słów krytyki. Aczkolwiek chyba musze sie przełamać bo mój zestaw zakończy swoj żywot szybciej niż to przewidywałem..
...innego rayu gralem jakis gig , dogadalem sie ye yabieram tzlko werbel, stopki italerye . bebnz i hardwere bzl na miejscu . yacyznamz jakies intro cyz cos takiego , robie yamach na crasha a ten nagle y calzm statzwem sie pryewrocil przecinajac kabel jednego z gitarzystow. smiech na sali...D
od tamtej porz zabieram tez swoj hardwere
_________________ animals should not try to act like people
...innego rayu gralem jakis gig , dogadalem sie ye yabieram tzlko werbel, stopki italerye . bebnz i hardwere bzl na miejscu . yacyznamz jakies intro cyz cos takiego , robie yamach na crasha a ten nagle y calzm statzwem sie pryewrocil przecinajac kabel jednego z gitarzystow. smiech na sali...D
od tamtej porz zabieram tez swoj hardwere
polska trudna jenzyk
mapa klawiatury Ci sie przestawila - wywal jedna z polskich map klawiatur.
jak czytam o tych wszystkich kontuzjach - normalnie prawdziwe STICK KONTROL
_________________ ein volk, ein reich, ein union.
z kretynami nie dyskutuje, tym bardziej o polityce...
no to ja sie pochwale. grałem h temu koncert klubie na garach kumpla (sonor2003-kupa straszna)
moja wina bo graty zostawilem w domu a koncert wypadl jakos tak nagle.
po 1. siedzisko mapex big cat. ja siadam na wysluzonym power bicie [dosc wysoko] jest to sprzet zbydowany jak cep. kolega siada najnizej jak sie da. pytam wiec jak by to podwyzyc troche tego bic cata bo odkrecam w te i we wte i nic nie idzie, a on mi mówi- "nie wiem, nigdy nie ruszalem, jak kupiłęm tak jest". o kobieta lekkich obyczajów se myśle. i zrezygnowałem bo siara tak przed ludzmi walczyć z kotem.
po 2. iron cobra ustawiona tak ze.....bijak byl po takim kątem ze uderzał mnie po stopie. kolega mowi ze wtedy ma wiekszego powera. . i po raz drugi pomyslalem o kobieta lekkich obyczajów....
i zagralem najlepiej jak sie dalo, laski piszczaly itd itp.
juz zawsze zabieram swoje graty. zawsze zawsze zawsze, bo po godzinie zmeczylem sie bardziej niz po 9 godzinnej chalturze.
a jak nie masz wyjscia?? i trza grac na innym zestawie?? ja obralem taktyke ze musze grac na kazdym zestawie, na kazdym ustawieniu i na kazdym ustawieniu naciagu na stopie...czy na twardym czy na miekkim...opracowac taka technike coby zagrac na wszystkim i tyle...nie ma co zrzedzic...trzeba napierdalac!
Ja jestem przyzwyczajony do swoich bebnow(jak pewnie kazdy) ale na jednym koncercie musialem zagrac na Milleniumie bo moja by sie nie zmiescila z powodu tkiego ze scena byla taka ze tylko jedna pera wchodzila... ale nie bylo zle po za tym ze blachy byly kijowe i stopa nie odbijala dobrze.... ostatnio o maly wlos i znowu bym musial grac na nim bo znowu gramy razem koncert z ta kapela gdzie perkusista ma tego milleniuma ale udalo mi sie pogadac i na swojej zaagram bo sie pomiescimy.a nawet doszly mnie sluchy od kilku innych perkusistow ze moj polmuz przy naglosnienu lepiej brzmi niz ten millenium a centrala to wogole super:P
_________________ Sprzedam:
Remo Practise Pad 8" 70zł Mało uzywany
Stopa Mapex P750 125zł
a jak nie masz wyjscia?? i trza grac na innym zestawie?? ja obralem taktyke ze musze grac na kazdym zestawie, na kazdym ustawieniu i na kazdym ustawieniu naciagu na stopie...czy na twardym czy na miekkim...opracowac taka technike coby zagrac na wszystkim i tyle...nie ma co zrzedzic...trzeba napierdalac!
O to, to!!! I to czyni z Ciebie fachmana a nie rzemieślnika.
Ja ostatnio grałem na Rogersie Jarka z Pogodno. Stary dobry rocznik 78. I co z tego że bębny o wiele razy lepsze od moich. I co z tego że brzmią rewelacyjnie. Ale inaczej zupelnie.Gdybym mógł, i tak rozstawiłbym swojego rupiecia. Tu znam każde brzmienie, jak bym nie uderzył,jestem w domu. A na Rogersie chętnie popykalbym poza koncertem, zupelnie na luzie. Jak ma się dokładnie zaaranżowane numery to inny zestaw, inna konfiguracja daje zawsze jakiś dyskomfort psychiczny. Choć muszę przyznać że ze wszystkich garow tzw"obcych" na ktorych musiałem grać, na tych byłem najbliżej "domu". Mocarne bębny. A poza brzmieniem innym, tez konfiguracja jest ważna. U nas są kawałki, jak np. "Helikopter", gdzie jest partia instrumentalna z wykorzystaniem dwóch tomów i floora, a Jarek z Pogodno używa tylko jednego toma. Już musialem się na pniu przestawić. Ale daję radę w takich sytuacjach. Miałem kiedyś chrzest w Mysłowicach, o czym zresztą już pisałem kilka stron wcześniej, ze okazało się że nie ma zadnego toma. To były jaja
największy problem jest z tomami. mam 2 na centrali, i żeby móc grać na nie swoim zestawie czasem zmieniam ustawienie i gram na jednym. Jedyny problem mam jak gram na nie swoim zestawie to ogólne ustawie garów.
zazwyczaj hh jest po lewej, ride i stopa po prawej, jestem leworęczny i mam na odwrót, ale 10 minut przy przestawieniu i mogę grać.
_________________ Miszcz 1. quizu perkusyjnego w 2010 r.
Teraz w weekend przed Master gralem na bebnach ktore zalatwial organizator....jak zobaczylem co wjezdza na scene to struchlalem....nie bylo przedniego naciagu na stopie a kopiacy byl caly pozaklejany gabkami ze tylko srodek naciagu mial taki kwadracik na bijaki....ledwo podlaczylem stopke ale jak przykrecalem to cala pieta poszla do gory bo obrecz bebna miala rynienki i cala stopa sie podnosila w zwiazku z tym takze gralem na nieprzykreconej stopce w koncu...troche cale granie uratowal mi DDrum....co nie zmienia faktu ze przykrecilem drania na max a i tak sie ruszal bo byly jakies niestandardowe obreczy w stopce ale naszczescie jakos zbieral... naciagi na tomach - bagno tazk zwane...nie dalo sie przejscia zrobic bo sie czulo jakby sie rózgami ladowalo w masło zero odbicia....hehehehhe....takze generalnie wszystkie numery zagralem jedynie stopa + werbel + blachy....grindowo hehehe pomimo wszystko koncert na plus ubawilem sie przednio
W niedzielę mieliśmy grać giga. Rozchorował się nasz wokalista i nici z występu. Organizator dowiedział się o wszystkim w sobotę. Tydzień wcześniej powiedziałem mu (organizatorowi), że gramy jako pierwsi i od razu zabieram się z klubu ze swoimi garami, bo spadam na inny koncert (konkretnie grała Antigama) także nikt nie bedzie grał tym razem na moim sprzęcie z przyczyn czysto technicznych. Odpowiedział mi wówczas, ze spoko, bo kazdy bierze swoje gary.
Co się okazało? Mianowicie jedna kapela ponoć się ze mną dogadywała, że grają na moich bębnach. Jako, że mnie nie było i nie było sprzętu, obrazili się czy coś i sobie poszli. Rotfl totalny. Żałuję, że nie graliśmy lub chociaż mnie nie było przynajmniej na moment w klubie (była myśl żeby się tam wybrać) żeby obczaic co i jak, to bym był przy wszystkim i bym się uchachał po pachy odnośnie takiego omawiania się. Nie wiem czy to wina organizatora, który tak wszystko wyjasniał czy co. W każdym razie ja powiadomiłem ze swojej strony co i jak, a i tak nic to nie dało... Dodatkowo niektórzy uważają, że jak ktoś bierze swoje gary to już nie ma po co do niego dzwonić dla czystej przyzwoitości i spytac się czy mogą zagrać na jego sprzęcie i/lub ewentualnie co mają wziąźć swojego.