Moze nie kazdemu jest znany ale nalezy mu sie szacunek(choc nie byl perkusistą) za ogrom jaki włozyl do swiatowego jazzu... Dla mnie byl najwiekszym saksofonistą ... Wielka strata
Wg mnie każdemu muzykowi należy się szacunek niezależenie czy to basista, saksofonista czy perkusista. Szkoda ze nasz ziemski świat opuścili kolejni mistrzowie ;(
atomek
Dołączył: 25 Mar 2006 Posty: 46 Skąd: Barlinek City
Wysłany: Czw 18 Sty, 2007
Wielka strata jeśli chodzi o M.Breckera... Gigant saksofonu po prostu,ale jak zobaczyłem już jakiś kawał czasu temu, na stronie Vinniego Colaiuty infomację o tym,że Michael jest chory i jego żona prosi o wsparcie to zrobiło mi się baardzo smutno... Ile ja się go nasłuchałem w młodych latach... Brecker Brothers,Steps Ahead, świetne solowe płyty,mistrz elektronicznego saxu EWI, chyba najbardziej kopiowany, rozchwytywany i zapracowany saksofonista na świecie - brakuje mi słów normalnie... Pewnie zasili teraz ten Najwyższy Big-Band tam w górze,na niebieskiej łące... Dołączy do Milesa,Jimiego,Zappy i innch... "Keep Swinging" Mike!!!
w wątku o Grechucie Istanbul Drummer nie chcąc zakładać nowego tematu zawiadomił o Breckerze i Loganie. Tam napisałem to co tutaj kopiuję:
no cóz, niestety musimy się pogodzić że wszyscy wielcy muzyki i w ogóle sztuki w końcu odchodzą jak kazdy inny czlowiek. Na szczęście mogą osiągnąc długowieczność dzięki swojemu dorobkowi. Hendrixa nie ma już na tym padole trzydzieści kilka lat a dla wielu jest i będzie wiecznie zywy.