Witam Wszystkich Forumowiczów. Chciałbym grać na perkusji bardzo mocno (gary w rodze:), ale mam kilka nierozwiązanych kwestii, które nie bardzo wiem jak rozwikłać. Jest to w zasadzie jedno złożone pytanie i mam nadzieje, że mi ktoś to rozjaśni a mianowicie; oglądam sobie na you tube drum covers no i zastanawiam się czego słuchają perkusisci w słuchawkach? Czy jest to metronom, a może odsłuch utworu , moze same gary, może gary i metronom itd. Po za tym chciałbym grać z metronomem no i zastanawiam się jaki wybrać. Mam na myśli raczej rodzaj niż konkretny model. Pierwotnie myślałem coś w rodzaju słuchawki w uchu. Przeszukałem internet i zdałem sobie sprawe, że przecież jak go zgram z podkładem muzycznym.Bo tu chciałbym zaznaczyć, że nie zamieżam się wdawać w jedynki, dwójki itp. Idę na całość. Mam 50-tkę na karku i jestem na emeryturze i jak mawiają amerykanie I don't give a shit. Chcę puścić podkład muzyczny i dograć bębny, dokłądnie tak jak w drum cover'ach. W AC/DC już nie zdąże zagrać, a potłuc mogę Więc jak to zrobić, żeby grać z metronomem, w słuchawkch lub jednej no i jaki metronom wtedy?
Pozdrawiam wszystkich.
Dodam jeszcze, ze jest jeszcze dwóch takich wariatów jak ja i zakładamy kapelę rockową. Bedzie to nie lada przedsięwzięcię, albowiem odbioracmi naszej drużyny będę jedynie zwierzęta (kolega mieszka przy lesie na wsi.
Rysiek
aha
polećcie proszę jakąś tanią podwójną stopę proszę bo wyczytałem, że w moim zestawie bedzie kulawa to zainwestuję od razu w podwójną:)
Ostatnio zmieniony przez AKDLAWNYS Sob 04 Lut, 2012, w całości zmieniany 1 raz
Jedynki i dwójki to podstawa, z której składa się każdy rytm i przejście, nawet w AC/DC . Poza tym jak staną się dla Ciebie wygodne, to i tłuczenie do płyt sprawi większą frajdę. Nie trzeba poświęcać temu dużo czasu - 10 minut w ciągu dnia, nawet mniej. Polecam chociażby w ramach rozgrzewki.
Ja mam słuchawki Vic Firth SIH1 (czyli wytłumiane z głośnikami) i po prostu podpinam je do odtwarzacza mp3. Można je też wpiąć do jakiegokolwiek metronomu z wejściem Jack. Sam przez prawie 10 lat korzystałem z najtańszego metronomu wittnera za kilkadziesiąt złotych, więc sama jakość metronomu nie jest szczególnie ważna. Jeśli nie givujesz shita, to nie przejmuj się fikuśnymi funkcjami itd. Wystarczy, żeby metronom był w stanie nabijać ósemki, triole i szesnastki, miał sensowny zakres temp i mało denerwujący dźwięk.
A jeśli chodzi o covery, to albo korzysta się z podkładów bez perkusji, albo po prostu gra do wersji studyjnej. Dokładnie odpowie Ci ktoś inny, bo ja gram do muzyki tylko w ramach ćwiczeń.
nie zamieżam się wdawać w jedynki, dwójki itp. Idę na całość.
To przygotuj sie na mnostwo niepotrzebnej frustracji, ktora moze tylko zniechecic do dalszej gry. tak na logike... jak masz zagrac rowno do metronomu czterema czy trzema konczynami jesli nie opanujesz ich oddzielnie? Wiadomo, mozna sie od razu rzucac na gleboka wode ale to strata czasu. Nauka chociazby odrobiny podstaw znacznie wszystko ulatwia i przyspiesza.
Poszukaj w internecie podkładów - jest tego mnóstwo, nawet widziałem gdzieś z AC/DC. Gdy wpiszesz w google "play along drum" znajdziesz sporo podkładów. Na muzykę nigdy nie za późno i dla samego siebie warto pograć bo to przede wszystkim rozwija osobowość. Jednak co do tego Twina to aby na tym wynalazku grać tak, aby czerpać z tego przyjemność i było to dla ludzi to trzeba się trochę i to bardzo trochę napracować. Z mojej strony to proponuję opanowanie podstawowych bitów, dwójek, triol, jedynek etc. metronom na uszy i jazda. Kup dobre słuchawki, które nie będą Ci przeszkadzać pod czas gry. Nie kupuj tych z Vic'a bo to złom. Ta firma nie specjalizuje się w sluchawkach i to tylko jest chwyt reklamowy. Psują się i nie są wygodne, a o jakości to też nie ma co nawet pisać bo jej nie ma. Moja opinia jest taka, że to są po prostu słuchawki akustyczne dla budowniczych i wsadzili tam kabel z marnym głośniczkiem firmy no name, który ma tylko szerszy zakres niskich częstotliwości. Kup jakieś z AKG lub Sennheisera. Najlepiej sobie sprawić mały mikserek coś w stylu Behringer XENYX 502 (nie polecam tej firmy, ale do tego nie ma potrzeby mieć lepsze) wpinasz tam metronom, słuchawki i mp3. Na koncertach akustyk wpina Ci tam odsłuch, a ty zakładasz słuchawki i nic Cię nie interesuję, że się nie słyszysz czy coś. Fajnie gdy masz omikrofowane bębny i słyszysz je przez słuchawki. Możesz zawodowy, studyjno-sceniczny sound uzyskać i gra jest mega przyjemna. To się wiąże z kosztami i to sporymi.
Nie kupuj tych z Vic'a bo to złom. Ta firma nie specjalizuje się w sluchawkach i to tylko jest chwyt reklamowy. Psują się i nie są wygodne, a o jakości to też nie ma co nawet pisać bo jej nie ma. Moja opinia jest taka, że to są po prostu słuchawki akustyczne dla budowniczych i wsadzili tam kabel z marnym głośniczkiem firmy no name, który ma tylko szerszy zakres niskich częstotliwości.
Aleś pojechał... Ale co prawda to prawda - SIH1 to nie żaden cud techniki, ale jeśli chodzi o rozwiązania budżetowe to daje radę, dlatego akurat je poleciłem. Sam do koncertowania używam innych słuchawek.
Dzieki Panowie za rady, jednak prosiłbym o kilka technicznych wskazówek tj do czego te słuchawki - co w nich odsluchujemy?Podklad, bebny, metronom, podklad i metronom, bebny i podklad, bebny i metronom, bpodklad i metronom?Chodzi o to gdzie odsluchujemy tych wszystkich sciezek (metronom,bebny, podklad muzyczny) No i dlaczego tak?
z gory dzieki i pozdrawiam
Ostatnio zmieniony przez AKDLAWNYS Sob 04 Lut, 2012, w całości zmieniany 2 razy
W słuchawkach puszczasz muzykę, do której grasz. Nie możesz grać jednocześnie do muzyki i metronomu, tzn najczęściej to nie ma sensu, poza tym, że nie dopasujesz idealnie kliku do muzyki, zawsze gzieś się rozjedzie.
Słuchawki tak jak Shalaq polecam Vic Firth. Chodzi o poziom izolacji - w ich przypadku wynosi on 24 dB i jest to wystarczająca wartość w większości przypadków. Jeśli artdave dysponuje takim parametrem w odniesieniu do Sennheiserów albo AKG to chętnie się dowiem, ale ja nie znalazłem słuchawek, które izolują tak dobrze (sam używam nieco innych ale też tego typu). To są słuchawki specjalnie robione dla perkusistów, nie ma tam znaczenia czystość dźwięku ani żaden system Virtual Surround HD Dolby Pro, natomiast znaczenie ma dobra trwałość oraz to, że dzięki izolacji możesz swobodnie (=głośno) grać na bębnach a jednocześnie puszczać sobie klik lub muzykę w słuchawkach stosunkowo cicho. Nie męczysz się i nie doprowadzasz stopniowo do głuchoty.
Podobnie jak koledzy podkreślam, że jedynek i dwójek, a także trójek i paradidli nie unikniesz, bo człowiek w Twoim wieku już raczej umie rozpoznać kiedy coś jest robione dobrze i zwyczajnie nie będziesz z siebie zadowolony i nie będziesz miał przyjemności z gry, jeśli tego nie załatwisz. Czy 10 minut dziennie... hmm, ja mimo że gram bardzo długo, w tej chwili tłukę je ok. 2-3h dziennie, jeśli tylko mam czas. Należy je ćwiczyć tyle, żebyś mógł zagrać to co chcesz z zadowalającą jakością w zadowalającym Cię tempie.
Więc do roboty, rozwijaj tego pierdolca, warto. Niech się wam z lasu zbiegną najfajniejsze sarenki pod chatę
Vic Firthy sa dla mnie osobiscie cholernie niewygodne. Sam uzywam Sennheiserow HD 215 i sa znaczenie lepsze, nie poca sie tak uszy i nie gniecie w czache. Tlumienie na dobrym poziomie (nie znam konkretnej wartosci w dB) - gram w nich od paru lat i nie gluchne, a z muzyka tudziez kapela tez da sie grac. Cenowo podobne do Vic Firthow.
http://www.agito.pl/sluch...363-341599.html
Sennheiser 215 to słuchawki dla DJów. Ich izolacyjność wynosi 10 dB. Moim zdaniem dla perkusisty to za mało. Żeby dobrze słyszeć, musisz puszczać w nich wszystko ok. 10 x głośniej niż w VicFirthach. Firthy są bardzo niewygodne i cisną, to zgoda, ale niestety nie możesz mieć dobrej izolacji bez tego. A ubytek słuchu, jak zapewne wiesz, to nie jest rzecz, która staje się nagle i zauważalnie. Po prostu po iluś tam latach stwierdzisz sobie wśród głuchego szumu w głowie, że może lepiej było dokładniej przyjrzeć się dobrym słuchawkom
No ale cóż, słuchawki to rzecz bardzo osobista, każdy musi wybrać jakie mu pasują.
A co Panowie sądzicie o słuchawkach AKG K 55 , mój brat ma takie mam zamiar od niego pożyczyć czy będą się nadawac do gry na perkusji? a kolejna rzecz bo ten temat nie przeminie , czy są na rynku dobre słuchawki dla perkusisty co znaczy dobrze tłumiące ale tańsze od VICów??
Spróbuj z dokanałowymi z gumką. Od dawna gram w creativach ep630 i nie grałem jeszcze w lepszych słuchawkach Dźwięk nie jest kartonowy jak w dużej części dużych słuchawek (czyli nie tną góry aż tak bardzo), dobrze izolują od hałasów i są dużo wygodniejsze niż duże słuchawki.
Te AKG K55 moim zdaniem się nie sprawdzą... ogólnie to w duże słuchawki lepiej inwestować mając duży budżet (>450zł; coś ala beyerdynamic dt150) - wtedy się nie zawiedziesz, a i użytkowanie będzie wygodniejsze.
Poza tym to polecam m.in. te creativy (~70zł).
_________________ ¯\(°_o)/¯
Ostatnio zmieniony przez szymv Nie 05 Lut, 2012, w całości zmieniany 1 raz
WWW.YOUTUBE.COM
Hudson Music - Benny Greb - The Language of Drumming
Jojo Mayer "Secret Weapons for the Modern Drummer"
Powinno Ci wystarczyć na kilka lat, a nawet całe życie.
Jak dokanałówki, to pianki zamiast gumek. Jak nauszne vs dokanałówki, to dokanałówki, bo:
- lepiej tłumią
- zajmują mniej miejsca
- uszy się nie pocą
- bębny brzmią REALNIE.
24 dB na Vicach vs 37 dB na Shurach to duża różnica. A brzmienie też znacznie lepsze.
Shure to słuchaweczki do słuchania mp3 w metrze. Izolują "nawet do" 37 dB hałasu ulicznego, co oznacza, że taką skuteczność tłumienia MOGĄ mieć w odniesieniu do PEWNYCH składowych, np. najwyższych gwizdów, które najłatwiej wytłumić. Nikt ich nie testował na perkusistach i nie są przeznaczone dla perkusistów, bo w tłumieniu niskiego pasma nie mają podejścia do viców.
Perkusja akurat generuje szmer, to nie jest instrument z określonymi alikwotami.
PS. Jak nie wierzysz, to sobie porównaj osobiście. Ja to zrobiłem przed zakupem, bo nie wierzę w teksty typu "słuchawki dla perkusistów". Te Vici to po prostu słuchawy budowlane (typu Peltor Optime) z marnym głośniczkiem, jak to ktoś już napisał wyżej. A skąd wiem, że marny? Bo je bezpośrednio porównałem. I tak, mam jeszcze porównanie do naprawdę fajnych słuchawek i wiem, że nawet Shure SE215 sporo brakuje do np. Grado SR60i, chociaż przyznam, że posiadają więcej przestrzeni. A podobny pułap cenowy, jak nie ten sam. Tylko różnica w budowie inna - grado nic nie tłumią.
PS2. http://www.extremeheadpho...x-29-headphones
To są słuchawki, które by mogły się do całej tej roboty nadawać, bo mają znacznie, znacznie lepszy dźwięk niż Vici, ale z kolei znowu mniej tłumią od Shure (dźwięk jak dla mnie słabszy od Shure). No i niestety kosztują już jakieś 200zł więcej. Aha, je też porównywałem osobiście. Używa ich Cezary Konrad.
Ostatnio zmieniony przez G. Czw 09 Lut, 2012, w całości zmieniany 4 razy
PS. Dodam jeszcze od siebie, że im mocniej tłumią słuchawki, tym lepiej, gdy mamy dostęp do mikrofonów, które możemy sobie puścić na odsłuch. Testowałem, działa i dzięki temu nie trzeba było odsłuchu naziemnego a także mogłem zjechać o kilka dB w dół z głośnością. Ale do ćwiczenia w domu też wszystko zadziała dobrze bez mikrofonów.
Ostatnio zmieniony przez G. Czw 09 Lut, 2012, w całości zmieniany 1 raz
Synu Waldemara!
Kto czego słucha w słuchawkach... Może być to bas, gitara, linia perkusji, sam metronom, może i ebook z Wisławą.
Według mnie nie warto skupiać się na tym kto czego słucha w słuchawkach, ważne żebyś ty sam wiedział co chcesz w nich słyszeć. I nikt ci tego za ciebie nie powie.
Staraj się grać muzykę, a jak się nie da to: z muzyką- w każdych warunkach. Można to robić bardzo swobodnie bez słuchawek.
Ważne żebyś grał i nie ignorował 1 i 2.
Pozdrawiam!