Witam.
Mam taki mały problem, bardzo często kiedy gram koncerty bardzo napina mi się nadgarstek w prawej ręce. Zawsze mam wrazenie jakby pałka mi sie miała zaraz wyślizgnąc (pewnie temu ze się ręka poci) i automatycznie ściskam bardzo mocno pałke mimo iz tego nie chce. Znacie moze na to jakies sposoby, nie wiem jakies cwiczenia czy cos.
zamiast szpanu weź sobie zwykły ręcznik i wycieraj ręce w chwilach przerwy. Jak masz problem poceniem się rąk ogólnie to kup sobie puder do rąk i obtalkuj nim ręce przed występem.
A problem wcale nie jest mały. Rozmasowuj sobie często nadgarstki.
_________________ Odery Privilege
Pearl FFS, Ludwig Supraphonic 79
Istanbul Agop & Mehmet
Ja też mam problem z poceniem sie dłoni... fakt można wycierać ręcznikiem ale może rękawiczki bylyby lepszym rozwiazaniem? Najlepiej niech wypowie sie osoba, która gra w rękawiczkach (T.YoY?)
Witam.
Mam taki mały problem, bardzo często kiedy gram koncerty bardzo napina mi się nadgarstek w prawej ręce. Zawsze mam wrazenie jakby pałka mi sie miała zaraz wyślizgnąc (pewnie temu ze się ręka poci) i automatycznie ściskam bardzo mocno pałke mimo iz tego nie chce. Znacie moze na to jakies sposoby, nie wiem jakies cwiczenia czy cos.
z góry dzięki.
Pozdrawiam.
Michał,za mało ćwiczysz na padzie....
spina Ci się ręka bo masz niewyrobione nadgarstki,widzę jak uderzasz w blachy,za sztywno....przez to je łamiesz...
Kup pada i ćwicz!.Musi sam nadgarstek pracować.
pozdro
Tez miałem kiedys taki problem jesli chodzi o spinanie sie miesni w nadgarstku-podstawa to pamietac (zawsze) o nie spinaniu miesni podczas gry i najprostszych cwiczen. Jesli chodzi o koncerty to dobra rozgrzewka przed koncertem robi swoje, pol godziny to absolutne minimum. Co do pocacych sie dloni: przejechac palke papierem sciernym i po problemie.
_________________ SPRZEDAM:
1. Obręcz Pearl 14' (8 śrub)
Nadgarstek - IMO kwestia rozgrzewki za kazdym razem i wyćwiczenia na sucho i podczas grania odpowiedniej pracy obydwu rąk, też miałem kiedyś podobną jazdę i starałem się skupić na odpowiedniej technice. Nie do końca jestem w tym mistrzem, ale od dłuższego czasu jeżeli się choć trochę rozgrzeję to nie ma żadnego problemu...
Kwestia trzymania pałeczki w ogóle tutaj także sie pojawia. Musisz nauczyć się wyczuwac palcami pałeczki do tego stopnia, że podczas grania gdy coś będzie nie tak, to bezproblemowo bez przerwy w graniu ustawisz sobie pałeczki w odpowiedni sposób w ryncach... po pewnym czasie się po prostu tego nauczysz...
A jeżeli ogólnie same paleczki są śliskie przy spoconych dłoniach to może powinieneś je, pałeczki, nie dłonie potraktować papierem ściernym jak wpomniał Neo, albo wymienić na inne...
Ja osobiście nie polecam grania w rekawiczkach Grałem troche ale nie czułem w ogóle pałek, zero kontroli przy tremolu itp. no ale może komus innemu gra się spoko...
spróbuj wymoczyć ręce w wodzie w ROZTWORZE formaliny. Ręce nie bedą Ci sie pocić przez ok pół roku.
Ja(zz)centy
Dołączył: 24 Gru 2006 Posty: 325 Skąd: z dużego pokoju
Wysłany: Sro 24 Sty, 2007
tom12333 napisał/a
spróbuj wymoczyć ręce w wodzie w ROZTWORZE formaliny. Ręce nie bedą Ci sie pocić przez ok pół roku.
Witajcie! mimo ze to moj pierwszy post, to rozpoczne nietypowo (przedstawie sie za chwile). ale sie zjezylem...
tom12333: Stary, co to za bzdety wypisujesz... nie ze mam cos do Ciebie personalnie, ale za taki post to warna powinienes dostac ze hej! do czego Ty namawiasz kolege? jakby nasi "bracia" zza wschodniej granicy powiedzieli - "szto ty, z uma saszol?" wodny roztwor formaliny? to ma byc pomoc czy drastyczny zart??? odpusc sobie odpowiedzi w stylu "bo musi BARDZO rozcienczyc".
dla Kolegi, ktoremu proponujesz "pomoc" uwaga godna przeczytania zanim zastosuje sie do "porady" (formalina * formaldehyd):
---
* Formaldehyd pojawia się w obrocie w postaci wodnych roztworów o różnych stężeniach, co wymaga zróżnicowanego znakowania (ponieważ w różnych stężeniach zagrożenia są różne).
3. IDENTYFIKACJA ZAGROŻEŃ
Substancja toksyczna lub szkodliwa, żrąca lub drażniąca (w zależności od stężenia). Ograniczone dowody działania rakotwórczego. W stężeniach powyżej 25% działa toksycznie przez drogi oddechowe, w kontakcie ze skórą i po połknięciu. Powoduje oparzenia. Może powodować uczulenie w kontakcie ze skórą.
---
co do potliwosci rak. cwicz, cwicz i cwicz. im pewniej czlowiek sie czuje, im lepiej ma opanowany material, zagrywki itd tym mniejszy stres i pocenie sie dloni. sprawdzone! pomaga tez recznik miedzy utworami.
ok, no to teraz jak juz mi cisnienie troche opadlo przedstawie sie:
mam na imie Jacek. forum odwiedzam od mniej wiecej kwietnia/maja 2006. zarejestrowalem sie w grudniu 2006. przygode z bebnami rozpoczalem ok roku 89/90 (nie wiem dokladnie kiedy, nie zapisuje takich wydarzen). po ok roku kupilem cudne AMATI ktore sluzylo mi przez kilka lat nauki i grania, do czasu zalozenia rodziny, kiedy to zostalo sprzedane. bez bebnow wytrzymalem prawie 10 lat (mocno sie staralem, ale to gorsze niz alkoholizm. objawy: notoryczne sny o graniu, drgawki a la choroba sw. Wita podczas sluchania muzyki itd ) wreszcie zona stwierdzila, ze chlop jej sie meczy i niech sobie gra. tak wiec wracam do grania (granie od czasu do czasu). spotykam sie wiec z moimi przyjaciolmi i jest fajnie (dzis niektorzy zawodowi muzycy, ale chyba mnie lubia bo jak na razie mnie nie popedzili ). acha, no i zaczynam kompletowac sprzet. pare rzeczy juz mam to tyle wspomnien
jako, ze sporo czasu minelo od mojego pierwszego pojawienia sie nad forum, nie zdziwcie sie jesli odezwe sie do ktoregos z Was po imieniu. zdazylem Was troche poznac i "nawet" polubic
Ktoś tu już wspomniał o trzymaniu pałeczek. To jest kwestia podstawowa.
Musisz zwracać uwagę, aby trzymać je tak, żeby układały się one na przedłużeniu przedramion (czyli powinny tworzyć linię prostą; nie mówię tu o klasycznym chwycie ).
Taki chwyt (zwracaj na to uwagę cały czas, po krótkim okresie wejdzie ci to w nawyk) rozwiąże problem.
Powodzenia.
_________________ --------------
betty be ; betty be na myspace
--------------
Mapex MB 522-5A, Alchemy Art Set
Musisz zwracać uwagę, aby trzymać je tak, żeby układały się one na przedłużeniu przedramion (czyli powinny tworzyć linię prostą; nie mówię tu o klasycznym chwycie ).
Niekoniecznie powinny. Moga ale nie muszą. Jeśli Tobie tak wygodnie to ok, ale niekoniecznie kolega musi tak chwytac. Moze gra niemieckim ? ;P Poprostu ćwiczyć wolno i na luzie, kontrolować swój chwyt i nie wyciskać z pałki żywicy [;
Ja(zz)centy
Dołączył: 24 Gru 2006 Posty: 325 Skąd: z dużego pokoju
Wysłany: Pią 26 Sty, 2007
Sierżant, problem z ktorym sie borykasz jakos nie dawal mi spokoju, wiec odzywam sie ponownie...
Nie wiem czy jestes samoukiem czy nie, czy masz prawidlowo ustawiony aparat itd. Moze na poczatek postaraj sie skontaktowac z jakims nauczycielem (ale z prawdziwego zdarzenia, najlepiej skonczone studia muzyczne itd) lub zawodowym perkusista (a przynajmniej naprawde zaawansowanym - moze ktorys z Kolegow zawodowcow z forum mieszka niedaleko Ciebie - zagadaj na priv, POPROS GRZECZNIE - nikt nie lubi pretensjonalnych tekstow w stylu "bo jestem mlody-wybitny, wiec musisz pomoc" - zapytaj, umow sie, dogadaj i pojedz). Niech ten ktoś sprawdzi czy masz lapki dobrze ustawione. Jesli spinasz sie przy szybkich tempach to znaczy ze masz prawdopodobnie zle ustawiony aparat lub brak Ci techniki/ogrania (lub jedno i drugie). Pograj troche przy nim - niech Ci wytknie co robisz zle. No i pewnie dostaniesz niejedna pozyteczna rade.
Ogolnie mowiac (na forum pewnie tez znajdziesz takie informacje) w przypadku gdy spinasz sie, TO PRZERWIJ GRAC, rozluznij rece, rozmasuj i graj w WOLNIEJSZYM tempie. cwicz, cwicz i jeszcze raz cwicz (metronomu nigdy za wiele). Tempo zwiekszaj stopniowo. Wiesz, nikt nie rodzi sie blasciarzem czesto potrzeba lat cwiczen. Cwicz zagrywki, utwory, ktore grasz z kolegami. Im lepiej grasz, masz to wszystko "osadzone", im jestes pewniejszy swoich umiejetnosci tym mniej beda Ci sie pocily dlonie ze stresu.
Mozesz wyprobowac rady kolegow - np z talkiem (tylko NIE STOSUJ rady z formalina), albo sprobuj nakleic plastry ta czesc palca gdzie trzymasz/opierasz palke (o ile dobrze pamietam, to kiedys Ulrich oklejal paluchy), oszlifowac palki (jest pare patentow). sprobowac czy pomaga (wyobraz sobie na probie ze grasz STRASZNIE wazny koncety, sprobuj sie spocic).
ok, mam nadzieje, ze moja wypowiedz troche Ci sie przyda.
a teraz - Sierzancie, spocznij!
pozdrawiam
pamietaj o rozgrzewce przed graniem i to konkternej właśnie nadgarstków-i nie sciskaj pałeczek jeszcze mocniej bo właśnie wtedy tracisz luz w pałeczkach i jeszcze bardziej obciążasz nadgarstki..z czasem przejdą takie problemy..pzdr
_________________ . . . przez całe stulecia wywyższał człowieka nad zwierzę i wznosił go ku wyżynom nie kij, ale muzyka: czar powabnej prawdy, powab jej wzorców. Borys Pasternak
ten problem nie jest tylko problemem perkusistów .
Chcesz prostej sprawdzonej rady - próbuj grać a nie "odbębniać" . Pełny luz w dobrze opanowanym numerze da wytchnienie nie tylko nadgarstkom ale i duszy . Aby uniknąc wpływu aury kup sobie frotki
dla tenisistów - mało kto zdaje sobie sprawę jakie znaczenie ma wilgotność i temperatura . Przed koncertem zrób sobie swobodną rozgrzewkę a unikniesz zakwasów . Sądząc po zdjęciu nie grasz daeth metalu więc sobie powinieneś poradzić .
PS
Daeth metalowcy stosują roztwory spirytusowe do ustnie - to rozlużnia nadgarstki , daję słowo !!
... myślę że można "przeanalizować" kilka klipów - np .NAPALM DEATH
SILENCE IS DEAD - obserwowanie zawodowców daje czasem ciekawe
rozwiązania . Kiedyś oglądając klip ANTHRAX zobaczyłem że
gościu wbudował sobie noski od kolażówki na stopach . Jestem już za stary , ale swojego czasu było to bardzo skuteczne tak jak obklejanie pałek taśmą izolacyjną . Musisz byc Twardy ! Twoi sąsiedzi tylko czekaja na Twoją kontuzję albo brak fazy .
Zjechałem z tematu , sorki .
sprobuj cos z konkurencji, np o4d maja inna powierzchnie - a nuz przypasi ci bardziej? sa kilka zlotych drozsze, jesli nie lamiesz pieciu par na jednej probie to nie powinno byc problemu
edit -> ale przede wszystkim wez sobie do serca powyzsze rady, bo stawiam piwo, ze problem lezy w silowym graniu i brakach technicznych, a nie w powierzchni palki i potliwosci dloni
sprobuj cos z konkurencji, np o4d maja inna powierzchnie - a nuz przypasi ci bardziej? sa kilka zlotych drozsze, jesli nie lamiesz pieciu par na jednej probie to nie powinno byc problemu
edit -> ale przede wszystkim wez sobie do serca powyzsze rady, bo stawiam piwo, ze problem lezy w silowym graniu i brakach technicznych, a nie w powierzchni palki i potliwosci dloni
mozliwe ze to chodzi faktycznie o zła technike ale wtedy ten problem prawdopodobnie na próbach tez by pojawiał ,a nie tylko na gigach kiedy gram jeden krótki secik.
heh, zle mnie zrozumiales nie mowie, ze masz zupelnie zla technike tylko to, ze problem zniknie kiedy material bedziesz gral nie na 90-100% mozliwosci, tylko na 50-60 procent rzecz w tym, ze koncerty (publika, stres, niejednokrotnie slabe warunki do rozgrzewki etc) obnizaja ci ten pułap i stad czesto podswiadomie silowo uzupelnia sie braki techniczne, zeby sie nie posypac , dlonie sie poca albo drza etc:) to bardzo powszechny problem, sprobuj zrobic sobie co jakis czas pomiedzy probami nasiadowke, gdzie z metronomem i w samotnosci pocwiczysz numery, np. po 30-60 minut na jeden, grany w kolko (oczywiscie z pauzami, kiedy sie zmeczysz ), zobaczysz szybko spora poprawe na koncertach