Obejrzałem trochę materiału z koncertów na Youtube i powiem tak: szacun dla Manginiego bo naprawdę jest konkret, zestaw ma przesadzony, ale cóż, robi wrażenie i chyba w tym rzecz:), już to kiedyś mówiłem, ale powtórzę: partie MP grane przez MM utwierdzają mnie w moim przekonaniu od wielu lat, że MP jest mega za...tym bębniarzem...:)
okropnie wygląda ten zestaw, jakoś słaba, ale MM gra dobrze.
a jak może być inaczej, przecież to mega profesjonalista, rozpatrywanie tego w takich kategoriach ze "dobrze" czy "niedobrze" to jakaś pomyłka, owszem, kwestie stylu, estetyki, ale warsztat...:)
No ale panowie, czego się spodziewaliście? DT to specyficzna kapela, ma swoich oddanych fanów przyzwyczajonych do dokładnie takiego grania (pewnie dlatego nie wypieprzyli jeszcze LaBrie). Przez teatrzyk zrobili sobie reklamę wśród młodzieży i kropeczka. Mangini ma grać tak jak Dream gra od lat, gdyż inaczej nowa płyta musiałaby stanąć kolką jelitową w trzewiach tru-dreamowych fanów. Mike trafił jak osa w gówno, aspiracje duże, ale wiedział co go czeka zbliżając się. DT będzie produkowało muzykę dokładnie taką dopóki nie nastąpi jakaś rewolucja, na przykład długowłosi fani z bródką pójdą na zabieg usunięcia tatuażu.
A pomyśleć, że chłopcy coś takiego kiedyś grali:
Panowie z DT grają mało popularną muzykę, jeśli chodzi o cały rynek muzyczny, więc nie nastawiają się na pozyskanie nowych fanów.
_________________ Miszcz 1. quizu perkusyjnego w 2010 r.
już jest na półkach nowa płyta Dreamów. jak dla mnie to Pietrucha spaprał robotę jako realizator. bębny są na niej strasznie zamulone i bardzo schowane