wybacz on nie jest metalowym palkerem tylko pseudo core cos tam...widze ze coraz wiecejpseudometalowych kapel wpierdziela mi sie w rynek....nad czym ubolewam mocno....przy czym ja lubie muzyke Periphery ale jak juz labele sie biora za wydawanie tego i nazywaja to metalem to troche mi niszcza scene i postrzeganie muzyki jaka jest metal...metal jest czyms co jest jedyne w swoim rodzaju...te wszystkie nowe kapele grajace tzw. nowoczesnie...sorry wszystko git...ale prosze tego mi nie stawiac w jednym rzedzie z kapelami typu Slayer, Vital Remains czy nawet Death.....to jest cos nowego zupelnie nowy odlam muzyki ktory z metalem ma tyle wspolnego co i nic....to tak na boku...takie wynurzenie i przemyslenie...
ps. posluchalem periphery na zywo z koncertow z youtube....wokal na zywo tak ssie ze az mnie kule bolą na plycie piknie light zaspiewany...na zywo...lojojojoj...
No śmieszy mnie takie myślenie. Tak samo mogę powiedzieć że Immortal nie grają metalu. To że muzyka się zmienia, zmieniają się trendy nie znaczy że to nie jest metal. Nikt nie stawia Periphery na równi ze Slayerem. Metal to według mnie bardzo szerokie pojęcie zawierające w sobie wiele pod gatunków.
Dołączył: 04 Mar 2006 Posty: 3819 Skąd: Szczecin/Stargard
Wysłany: Nie 23 Sty, 2011
ale thorn ma racje, jak jakies kapele z jeczacym wokalem i pseudometalowymi riffami ludzie podpinaja pod metal to mi szczeka opada po prostu...
_________________ Masz pytanie odnośnie forum? Jakieś pytania techniczne? Moze coś ciekawego do dodania na forum? Napisz na gg/pw/mail. Czekam na wiadomości w każdej sprawie!
No śmieszy mnie takie myślenie. Tak samo mogę powiedzieć że Immortal nie grają metalu. To że muzyka się zmienia, zmieniają się trendy nie znaczy że to nie jest metal. Nikt nie stawia Periphery na równi ze Slayerem. Metal to według mnie bardzo szerokie pojęcie zawierające w sobie wiele pod gatunków.
Takie jest moje zdanie.
Amen ale ja sie czepiam Twojego nazewnictwa...wiesz...piszesz metal itd...to nei jest metal to jakis core czy cos tam innego....podam Ci przyklad ok???
popatrz posluchaj....zajebista mocarna produkcja...chlopaki oj szatany jak siemasz wiktor....gleboki wokal....po czym w 2:45 zobacz co sie dzieje....wybacz....jesli cos takiego ma mi sie wpieprzac w rynek na ktorym sie znajduje i probuje cos zwojowac to jest mi zle....a to ze ciebie smieszy to albo nie smieszy to szczerze powiem...no cóż...mam wrazenie ze nie bardzo masz pojecie o czym mowie....
pzdr
Wszystko jest kwestią tego jak rozumiemy metal Michał...i w zależności jak to kto rozumie będzie miał różne na ten temat wyobrażenie. Ja na przykład jak myślę metal to nie mam problemu, żeby pod tę nazwę podpiąć Iron Maiden, Black Sabbath, Panterę, Chimairę, My Dying Bride, Mesuggah, As I lay Dying, Machine Head, Soilwork, Dagoba czy Vital Remains albo Nile. A zgodzisz się, że każda z tych kapel gra absolutnie coś innego i de facto nie powinno się ich porównywać Dlatego nazywanie, którejkolwiek z tych kapel metalem nie oznacza automatycznie stawiania ich na równi ze Slayerem. Metal jest niesamowicie szerokim gatunkiem, który zawiera w sobie masę różnych odłamów (tych z melodyjnymi wokalami też ) co absolutnie nie znaczy, że wydawanie ich płyt jest psuciem sceny. Ja się cieszę, że zarówno wytwórnie jak i muzycy szukają i eksperymentują bo inaczej nadal bylibyśmy na przełomie lat 80 i 90tych gdzie nie byłoby psucia rynku a każda kapela grałaby jak klon Slayera, Metallicy albo Morbid Angel i pożerała własny ogon. A to pseudocore jak napisałeś to pewnie metalcore. Czyli również coś co śmiało można zaliczyć do szeroko rozumianego metalu, tylko połączonego z hardcorem.
Co do linka, którego zapodałeś to oczywiście to jest straszny koszmar i nie będę jakby tutaj z tym polemizował ale takie rzeczy jak łączenie metalu z muzyką taneczną Rammstein robił już lata temu (sami zresztą mówili, że grają tanzmetal ) a Asking Aleksandria z bardziej aktualnych kapel dużo wcześniej niż to. Dlatego, mimo że ten link jakoś nie wzbudził mojego zachwytu zaskoczony nie jestem
Z pozdrowieniami !
P.S. Temat wydaje się ciekawy...może by wydzielić ?
Dołączył: 04 Mar 2006 Posty: 3819 Skąd: Szczecin/Stargard
Wysłany: Nie 23 Sty, 2011
wlasnie tez tak mysle nad tym i chyba tak zrobie
_________________ Masz pytanie odnośnie forum? Jakieś pytania techniczne? Moze coś ciekawego do dodania na forum? Napisz na gg/pw/mail. Czekam na wiadomości w każdej sprawie!
Kubus a wiesz apropo czego zaczalem temat????bo widzisz ja pisze troche pod katem labelu....Century Media...Regain...Relapse czy Roadrunner wyznaczaja troche trendy wydawania metalu na swiecie nie ??? i tak oto zaczynaja wydawac rzeczy typu Attack Attack, Periphery pod szyldem metalu...na rowni z kapelami typu Nile, Behemoth, Slayer czy cos...przez to naklad kasy na takie kapele idzie koszmarny...przez to tez coraz mniej wydaje sie ekstremalnego metalu...metalu ktory kocham i ja i Ty a coraz wiecej lajtowych leszczy....jak widzisz Periphery no moc super granie...na zywo slucham wokala...no i poprostu brak mu gardla..widac ze robione w studio wsio...wkurza mnie to wszystko ze zabieraja mi rynek, kase i pozycje w labelach....to dolujace kapke...
Hmm nasuwa się tylko jedna myśl na to co mówi Thorn. Jest pobyt, jest kasa : D
Widać wszystkie te lajtowe odłamy metalu, cory nie cory są teraz bardziej w cenie niż ekstremalny metal : ) Takie życie co zrobić. Stara gwardia TRUE metali odchodzi przychodzą KINDERY : D
stara gwardia nigdzie sie nie wybiera i ma sie dobrze...problem z tym chlamem ktory teraz sie slucha i nagrywa....malo tego jeszce za to kase dostaja....nie ogarniam tylko tego trendu na ta muzyke...
ThOrn boże co to jest co wkleiłeś, wszystko naraz w tym kawałku jest zagrywek bluesowych tylko brakuje.
Slayer a Metallica, Megadeth i Anthrax, po zakupie koncertu Big 4 z Bułgarii bardzo mi się spodobały, szczególnie Anthrax, Megadeth i Slayer trochę mniej ale i tak są to wielkie zespoły. Słuchałem jeszcze Children of bodom ostatnio też bardzo fajnie grają, poza tym lubię Iron Maiden, Dream Theater, Sonata Artica, Black Sabbath z takich "typowych" zespołów metalowych,no bez Sonaty. Co do łączenia stylów muzycznych z innymi stylami. Łączy się rocka z jazzem, blues z rockiem, metal z muzyką symfoniczną (mam na myśli Apocalipytcę). Generalnie żeby nie było nudno wszystko się miesza w końcu z sobą, można połączy ciężkie mięsiste riffy z funkiem, ponieważ ludzie chcą czegoś nowego dlatego mamy cięższe i lżejsze odmiany danych stylistyk, System of a down i Dream Theater grają metal a jakże odmienny od siebie.
ThOrn obecnie generalnie w muzyce dzieje się źle, idolami są Justin Beiber albo Jonas Brothers, w radiu leci kupa, w każdej stacji to samo, nie odróżnisz Eski rock od Radia Parada, na festiwalach występują Kombii, Feel, a najbardziej rockowym wykonawcą jest zespół Bracia, a Chylińska z kobiety robiącej porządną muzykę nagrała taką kupę, że aż strach.
_________________ Miszcz 1. quizu perkusyjnego w 2010 r.
ale widzisz...ja pisze to wszystko od strony zespolu ktory wlasnie probuje wydac plyte...to co obserwuje mnie przeraza...to co sie teraz wydaje mam na mysli plyty przechodzi ludzkie pojecie...to co teraz jest metalem przeraza mnie najbardziej...no nie mozna mowic takich rzeczy o zespolach ktore nim nie sa...to krzywdzace dla zespolow ktore budowaly potege metalu....Morbid Angel, Slayer, Testament czy Celtic Frost...metal jest metalem...na litosc boska nie przemycajcie mi do tego zespolow pokroju Periphery czy inne 'nowoczesne' odmiany tego czegos...to moze byc fajna muzyka i fajnie zagrana itd...ale nie cholera metal...
mysle ze moj punkt widzenia popra koledzy z innych zespolow z krajowego podworka...Krzysio z Lost Soul, Pawel z Vader lub Lukasz z Samath Naur...zapraszam do dyskusji bo to naprawde ciekawe....
W ogóle w gwoli ścisłości. Te wszystkie cory, hardcory, deathcory, mathcory i te core coś tam to pochodne punka, tak samo jak thrash, który nie jest metalem. Tak samo sludge nie jest metalem. Nie chce mi się wszystkiego czytać.
_________________ Czarizard
Ostatnio zmieniony przez Totem Nie 23 Sty, 2011, w całości zmieniany 1 raz
Może rzeczywiście troche zbyt ogólnikowo nazwałem Matta Halperna metalowcem. Może tak. Chodziło mi bardziej o ogólnikowe nazwanie tego pod pojęciem "ciężkiej muzyki". Nie wiedziałem że wywołam taką burzę.
Swoją drogą jak już rozmawiamy w tym temacie, to pamiętacie może film Metal: A Headbangers Journey? Tam bardzo fajnie moim zdaniem wszystko jest opisane. I ciekawe jest to że film traktujący o historii metalu w motywie przewodnim ma ścieżkę muzyczną Lamb Of God : D
Ostatnio zmieniony przez AMEN Nie 23 Sty, 2011, w całości zmieniany 1 raz
No wiadomo ze nie metal, tylko po imieniu, djent, metalcore, deathcore itp itd. I sa to poprostu pochodne metalu, mimo wszystko tego bym sie trzymal ze sa to pochodne, bo jednak galazka po galezi jak oderwiesz od nich rozne nalecialosci to sie wlasnie od metalu wywodza. Nie wiem dlaczego sa z tym takie problemy, w tych tysiacach komentarzy na youtube, na forach. Wkoncu po to sie gdzies po raz pierwszy nazwalo taki nowy twor, zeby taka nazwe stosowac, i absolutnie nie stawiac tego obok true metalowych kapel, ktore tworzyly gatunek, w sensie nie wrzucac do tego samego wora. Nie widze powodu, dla ktorego nie mogly by te wszystkie kapele po prostu funkcjonowac. Wiadomo ze target jest zupelnie inny, i taki attack attack nie pojedzie w trase ze slayerem hehe(swoja droga attack attack, hmm nie slyszalem tych dziwolągów jeszcze, ale za wikipedia Metalcore, post-hardcore, electronica) Jak widac ich nawet ciezko zdefiniowac jednym podgatunkiem, a to ze ktos az tak miesza w swojej muzie i slucha takiego mixu, to juz poprostu takie czasy. Na koniec, zeby nie bylo, tez jestem przeciwny, ze niektore z tych kapel jak to okresliles wydaja sie w tak zacnych labelach(choc sam uwielbiam deathcore, niektore kapelki metalcorowe tez, a djent to jak dla mnie strzal w dziesiatke ostatnio). W swoim przydlugim poscie chodzi mi tylko o to, ze skoro oficjalnie funkcjonuje tyle nazw "nowoczesnych" podgatunkow, to powinnismy sie poprostu ich trzymac i zaden true metal nie bedzie wiecej zniesmaczony
ale mi nie o to chodzi....chodzi mi glownie o to ze ten shit zabiera mi "chleb" i sluchaczy...i zainteresowanie labelu...bo wola dla kasy zainwestowac w chlopaczkow co zrobili plyte a nie nagrali...
Zrozumialem o co Ci chodzi, tak jak napisalem tez jestem temu w pewnym stopniu przeciwny, tzn. powinny byc zachowane proporcje. Poprostu odnioslem sie do kwestii nazewnictwa, bo tez byla poruszana.
radian ma rację, ThOrn świat się zmienia, gdyby istniały tylko kapele grające klasyczny metal albo rock to by było po prostu nudno, łączenie tego co powstało jest naturalne. Twórcą, którzy stworzyli podwaliny pod muzykę metalową nigdy nie zostanie odebrane tego czego dokonali. Rozumiem, że Cię to boli, że nie ma takiego zapotrzebowania na "żywą muzykę" jak kiedyś, też bym wolał żeby było tak jak w latach 60 w Anglii, młodzi ludzie nie chcieli pracować czy chodzić do szkoły, zakładali zespoły i żyli z tego, wcześniej całe lata spędzali w trasie, nie martwili się, że nie będą mieli roboty (jako muzycy) bo był duży popyt na muzę. Przecież gdyby można było żyć z grania to 99 % z nas jak nie wszyscy nie studiowało by albo pracowało tylko jeździło w trasy i miało to w dupie. Też bym chciał żyć z muzyki ale obecnie jest to bardzo ciężkie do wykonania, ile osób na forum utrzymuje się z muzykowania z mojej wiedzy może ze 3.
Totem z thrashem to pojechałeś
_________________ Miszcz 1. quizu perkusyjnego w 2010 r.
Dołączył: 04 Mar 2006 Posty: 3819 Skąd: Szczecin/Stargard
Wysłany: Nie 23 Sty, 2011
YelloW_EyE napisał/a
ile osób na forum utrzymuje się z muzykowania z mojej wiedzy może ze 3.
troche jednak wiecej
_________________ Masz pytanie odnośnie forum? Jakieś pytania techniczne? Moze coś ciekawego do dodania na forum? Napisz na gg/pw/mail. Czekam na wiadomości w każdej sprawie!
Kubus a wiesz apropo czego zaczalem temat????bo widzisz ja pisze troche pod katem labelu....Century Media...Regain...Relapse czy Roadrunner wyznaczaja troche trendy wydawania metalu na swiecie nie ???
I tak i nie. Dlatego, że owszem wytwórnie decydując o tym co wydają niejako kształtują rynek ale z drugiej strony przecież to nie wytwórnie tworzą kapele i każą im grać to a nie tamto. Muzyka się rozwije, mutuje, ewoluuje w sposób całkowicie naturalny moim zdaniem a wytwórnie raczej podchwytują ten proces niż go tworzą. Zresztą już za swojego życia zauważyłem pewne trendy. Za dzieciaka wszyscy się jarali My Dying Bride i metalem atmosferycznym, potem pamiętam czasy Slipknota i wielki boom na nu-metal. Dzisiaj ciężko byłoby podać nazwę kapeli, która gra nu i powstała w ciągu ostatnich dwóch-trzech lat. Moda na metalcore też już pomału mija i zaraz się okaże, że najlepiej napierdalać thrash i death bo to jest teraz uber alles (co widać po płytach takich kapel jak np Unearth czy Machine Head). Także na DM też przyjdzie znowu pora, bądź dobrej myśli
Cytat
Hmm nasuwa się tylko jedna myśl na to co mówi Thorn. Jest pobyt, jest kasa : D
Widać wszystkie te lajtowe odłamy metalu, cory nie cory są teraz bardziej w cenie niż ekstremalny metal : ) Takie życie co zrobić. Stara gwardia TRUE metali odchodzi przychodzą KINDERY : D
Nie trywializujmy dobra ?
Cytat
W ogóle w gwoli ścisłości. Te wszystkie cory, hardcory, deathcory, mathcory i te core coś tam to pochodne punka, tak samo jak thrash, który nie jest metalem. Tak samo sludge nie jest metalem. Nie chce mi się wszystkiego czytać.
To, żeś pocisnął kolego Grubo tylko trochę jednak obok celu. Thrash metal, tu racja, powstał w prostej linii z punk rocka. To było nic innego jak bardziej agresywny, szybki i brutalny punk. Różnica też była taka że miał mniejszy ładunek ideologiczny niż wykonawcy punkowi. Ten styl na samym początku nazywał się w ogóle thrash, bez drugiego członu - metal. Zaczęło to jednak ewoluować w kierunku metalu. Kapele zaczęły szukać. Przestała im wystarczać prostota budowy i kompozycji punka. Można powiedzieć, że z punka została szybkość i agresja a cała reszta została zaczerpnięta z zespołów metalowych (technika, rozbudowane riffy i kompozycje plus solówki, które jeżeli w ogóle w punku się znajdzie to często maja 4 dźwięki na krzyż). Wystarczy zresztą poczytać wywiady z Kerrym Kingiem czy gitarzystami Exodus z zamierzchłej przeszłości, którzy wyraźnie mówią że byli zajarani Iron Maiden czy w ogole NWOBHM i chcieli robić to samo tylko szybciej mocniej i agresywniej. Dlatego pisanie, że thrash metal to nie metal to trochę kulą w płot bo to totalnie esencja tego gatunku (od niego poniekąd moim zdaniem wziął się cały szwedki nurt melodyjnego napierdalania i wiele dzisiejszych cięzkich kapel teoretycznie nie grających thrashu ( vide np Chimaira).
Cytat
ale mi nie o to chodzi....chodzi mi glownie o to ze ten shit zabiera mi chleb i sluchaczy...i zainteresowanie labelu...bo wola dla kasy zainwestowac w chlopaczkow co zrobili plyte a nie nagrali...
To nie do końca jest tak. Bo myślę, że największa grupa docelowa takich kapel to ludzie, którzy i tak nie posłuchają Sphere. Część wspólna tego zbioru to jednak mały procent.
o rogaty!! czytajcie ze zrozumieniem....pisalem "chleba"...nie chodzilo mi o to ze z tego zyje czy chce zyc...chodzilo mi o to ze takie kapelki zabieraja miejsce w labelach stricte do niedawna metalowych...Century, Roadrunner, Earache...przeciez do niedawna to byly wielkie labele z wielkimi kapelami lojacymi takie rzeczy ze hoho...teraz patrzysz w dystrybucje takiego labelu i widac wlasnie takie kwiatki...dziwi mnie poprostu trend narzucony przez labele ktory powoduje ze coraz mniej metalowych kapel moze sie wydac bo miejsce dla nich blokuja zespoly ktore z metalem to niewiele maja wspolnego i do tego nierzadko to takie zespoliki jednej plyty...