Wysłany: Sro 10 Lis, 2010 Percepcja przy graniu z nut
Witam,
jak rozwiązujecie Państwo kwestię grania bardzo gęstych partii z kwitów? Chodzi mi o zarówno wprawki/utwory werblowe jak i cały zestaw. Macie jakiś magiczny patent typu wzrok zawsze jeden lub więcej taktów przed tym, co się gra, czy raczej idziecie na żywioł lub katujecie dany utwór aż wejdzie w pamięć?
Dołączył: 04 Mar 2006 Posty: 3819 Skąd: Szczecin/Stargard
Wysłany: Sro 10 Lis, 2010
ja zawsze jakos dawalem rade wybiec do przodu pare taktow, chociaz czasami jak zerknalem na zestaw na chwile to mi sie gubilo miejsce w ktorym bylem przed chwila w nutach dlatego dobrze sobie solidnie te kawalki przeciwiczyc, zeby w razie czego chociaz sam szkielet pamietac...
_________________ Masz pytanie odnośnie forum? Jakieś pytania techniczne? Moze coś ciekawego do dodania na forum? Napisz na gg/pw/mail. Czekam na wiadomości w każdej sprawie!
ja zawsze jakos dawalem rade wybiec do przodu pare taktow, chociaz czasami jak zerknalem na zestaw na chwile to mi sie gubilo miejsce w ktorym bylem przed chwila w nutach dlatego dobrze sobie solidnie te kawalki przeciwiczyc, zeby w razie czego chociaz sam szkielet pamietac...
Okej, ale co zrobisz, jak będziesz zastępować jakiegoś perkusistę, i nie będzie czasu na przećwiczenie?
Fajny temat założyłeś Konrad!
Dołączył: 04 Mar 2006 Posty: 3819 Skąd: Szczecin/Stargard
Wysłany: Sro 10 Lis, 2010
wtedy jest troche gorzej ja bym nie dal rady, bo generalnie cienka dupa jestem, ale staralbym sie robic tak jak zawsze, byc chociaz jeden takt do przodu, to trzeba wycwiczyc i u mnie to przyszlo dopiero po paru latach szkoly muzycznej
_________________ Masz pytanie odnośnie forum? Jakieś pytania techniczne? Moze coś ciekawego do dodania na forum? Napisz na gg/pw/mail. Czekam na wiadomości w każdej sprawie!
Fajny temat. Sam chciałbym poćwiczyć granie z nut. Na początek biorę syncopation.
Myślę, że niezależnie od tego czy grasz cały utwór nuta w nutę z kwitów, czy masz tylko zaznaczone akcenty, w które musisz uderzyć, początek jest ten sam. Musisz chwycić formę utworu w jego podstawowej postaci, tzn np:
A
B
A
A
A
B
C
A
potem spróbuj się zorientować jakie są podstawowe rytmy/akcenty utworu. Przejścia zostaw na koniec. Być może dyrygent/lider nie zbeszta Cię, za nietrafione przejście, ale zbeszta Cię za zagranie złego feelingu/nietrafienie w akcenty.
Prosto napisać, trudniej zrobić, ale cóż- granie z kwitów bez przygotowania jest niesamowicie trudną sztuką.
Jak z nauką czytania. Im więcej tym lepiej. Poza tym jestem przeciwnikeim kucia na pamięć, zresztą kto to wszystko spamięta ? Nie jestem jakimś zawodowym "kwitowcem", ale zagranie utworu który widzę pierwszy raz na oczy nie jest większym problemem. Ustalam tylko jaki jest szkielet rytmu, a w szczegółach łapię się już w trakcie gry. To w przypadku, gdy mam rozpisaną dokładną partię bębnów (tu trzeba też ostro popatrzeć w nuty, bo większość kompozytorów/aranżerów ma gówniane pojęcie o partiach perkusji i warto uważniej spojrzeć na to, co on tam wymodził). Zaś co do zapisu w interpretacji jazzowej to już wiadomo, żywioł totalny. Skupienie na samych akcentach i granie czysto feelingowe.
Btw. odnośnie samego sposobu czytania, to ustalem ile taktów jest takich samych (pod rząd) i je liczę w trakcie gry. Jakieś dwa takty przed ewentualną zmianą rytmu, przejściem, akcentem już gapię się w kwity i szykuję się do następnej części.
Ostatnio zmieniony przez wAve Czw 11 Lis, 2010, w całości zmieniany 1 raz
Doprecyzuję pytanie. Nie chodzi mi o sposób rozpisywania utworu (części A, B, C...), z tym nie ma problemu, a raczej np. rozczytywanie gęstych utworów werblowych, powiedzmy z grupami szesnastkowymi, gdzie występują jeszcze pauzy, triole, nuty z kropką, łuki, tremola i inne cuda wianki. Pzdr
A jak czytasz ksiażkę, gdzie na stronicach słów dużo?
Idziesz na żywioł?
Albo czytasz, albo nie.
Głupszego tematu nie spotkałem!
Dlaczego tak uważasz?
Jak czytasz książke możesz się zatrzymać, zwolnić, przeczytać 2 razy.
Mowa tutaj o graniu a vista, gdzie nie masz czasu na nauczenie się danego utworu, rozczytanie go etc.
Norbert ma trochę racji, właściwie sporo. Jak potrafisz dobrze czytać, to poradzisz sobie i a vista. Co do sposobów, dzielenia partii itp. to każdy ma własne i tyle. Co do doprecyzowanego pytania Konrada, to nie bardzo wiem jak Ci odpowiedzieć. Albo zna się nuty na tyle żeby sobie z tym poradzić albo nie. Liczenie to podstawa, to wszystko.
Jacuch
Dołączył: 29 Lis 2007 Posty: 143 Skąd: Małe miasteczko:)
Wysłany: Pią 12 Lis, 2010
Wiadomo, że jest to kwestia wyćwiczenia i pierwsze (jeżeli spadnie na nas nagle) czytanie nut a vista pewnie będzie gorsze niż kolejny taki wypadek.
Wydaje mi się, że pomocne jest samo częste przeglądanie nut - pewne rzeczy się powtarzają.
Benny Greb w swojej szkole fajnie to pokazał - jak tłumaczył dział LITERY, to pokazywał, że to co on tam wymóżdżył już ktoś milion razy stosował w nutach.
Ja myślę, że to kwestia taka sama do wyćwiczenia, jak każda inna.
Ja miałem taki przypadek przedwczoraj i wczoraj. Rozpisywałem sobie cover na próbę i nie miałem możliwości w ogóle go przećwiczyć, bo bębny zostały w salce, ale po jednej próbie, gdzie czytanie a vista szło gorzej, na następnej było już lepiej. Wiedziałem, na czym muszę się bardziej skupić, a co już mi "weszło w krew".