Za opędzenie kilku imprez za free organizator stwierdził żeby przedstawić mu kosztorys wydania płyty. Za jego chaiz oczywiście
Pani kierownik zespołu stwierdziła jednak, że za te pieniądze wolałaby wydać "mocniejszego" singla z czterem kawałkami.
"Mocniejszy" wg. niej ma być singiel bo więcej czasu przypadnie w studio na mniej numerów.
Co Waszym zdaniem jest lepsze. Bo ja oczywiście stawiam na płytę.
Dodam, że każdy z nas w zespole ma doświadczenie w studiu.
Singiel! Ale dopieszczony do ostatniej kropli krwi Na pewno się opłaci, a LP można wydać później. Lepsze to, niż potem delikatny niesmak niedopracowanej do końca płyty.
Ja wybrałbym singiel. Pomijając koszty produkcji, singiel jest czymś w rodzaju płyty na brudno i warto to zrobić aby mieć narzędzie do wybadania rynku oraz do złapania właściwego dystansu do własnej twórczości. Nagrywając i publikując płytę stawia sie na starcie kropkę nad "i" i potem nie ma już odwrotu. A jak taki singielek pohula w sieci parę miesięcy, może wam się jeszcze pomysł na płytę zmienić.
A ja nie kumam jednej kwestii. A kto powiedział ze wybierając album będzie mniej czasu na nagranie bo za mało kasy? Nic tu o kasie nie bylo mówione. Facet chce przysponsorować i pyta jakie koszta. Byc może stać go na to zeby nie trzeba było działać kosztem czegoś. Może wyłozy tyle ze starczy na spokojne, swobodne, bez pospiechu nagrywanie materiału na cała płyte. Sprawa pierwsza, dowiedzieć się ile kolo jest w stanie wyłożyć hajsu.
Sprawa druga to materiał muzyczny. Jesli nie macie go na cała płytę to pewnie że nie warto na szybko komponować byle zapełnić, lub pakowac kawałków "drugiej kategorii". Wtedy wybrać najlepsze 4 wałki z repertuaru i działać z singlem. Ale jeśli macie jako kapela od dawna ułożony materiał na cała płytę, ograny, i tylko brak kasy uniemozliwial realizację, to ciągnijcie od faceta kapuste i nagrywajcie cały album. Takie jest moje zdanie.
A ja nie kumam jednej kwestii. A kto powiedział ze wybierając album będzie mniej czasu na nagranie bo za mało kasy? Nic tu o kasie nie bylo mówione. Facet chce przysponsorować i pyta jakie koszta. Byc może stać go na to zeby nie trzeba było działać kosztem czegoś. Może wyłozy tyle ze starczy na spokojne, swobodne, bez pospiechu nagrywanie materiału na cała płyte. Sprawa pierwsza, dowiedzieć się ile kolo jest w stanie wyłożyć hajsu.
No właśnie. Gość ma kasę. A mam kontakt do studia które za określoną kwotę nagrywa cały materiał na płytę. Bez liczenia godzin.
I mam plan: nagrać cały materiał na płytę ale wydamy go w singlu. Później całość w płycie A jak!! Nie dbam o pieniądze bo nie moje
Singiel wydaje sie po to zeby promował całą płytę , w przypadku naszego kraju płyta moze jeszcze wcale nie istniec , chociaz w dawnych czasach
tez tak było na ''zachodzie" . Wazniejsze jest to, jaka stacja lub stacje radiowe i czy wogóle bedą was ''puszczac'' - i to jest pytanie .
A jezeli macie kase i materiał na cała płyte to nagrywajcie.
ps a to studio ktore nie liczy godzin ? To znaczy place np. 30 000 zł i nagrywam w miesiąc lub szesc ? I nie ma to znaczenia ? Troche dziwne.
Trochę przegiąłem, że nie liczy godzin.
Trzy lata temu gdy nagrywałem singla z innym zespołem w Łodzi u various manx padło stwierdzenie, że za 10.000 zł nagrają nam materiał na całą płytę. Czas oczywiście w granicach rozsądku. To ich prywatne studio więc mogą szaleć.
witam!
Pomijam sprawe czy bedzie to singiel czy nie. Uwazam, ze wazne jest przed wejsciem do studia odnalesc jakiegos sensownego realizataora, powiem wiecej : producenta ktory siedzi w danym gatunku muzyki, słyszy, potrafi aranzowac i takie tam pierdoly przemyslec jak Wasze kompozycje mogą byc odbierane przez przecietnego sluchacza itd. Postawic raczeja na jakosc , a nie ilosc