No rozumiem. Właśnie gwint jest inny. I się wkurzyłem bo wszędzie wydatki. Myślałem też że może gdzie indziej kupie, np. w samochodowym a też nie ma. A w dodatku sprężyny obydwie w stopie mi poszły Ale trzeba będzie kupić nową maszynkę. Więc którą? Gibka czy Dixona? Dixon nie ma tego zacisku, ale jeśli wytrzyma 2 godziny grania ciągle np. na otwartym to bym ją wziął.
a takie coś? Co o tym sądzicie? Dobre to? Lepsze te gumki? Zależy mi żeby ten uchwyt się nie rozkręcał przez około 2 godziny, bo ultra solidnego czegoś nie potrzebuje. A jeśli ten Dixon lub Peace dadzą radę to po co przepłacać.
Jaka jest glebokosc tomow Mapexa? chodzi mi o Pro M fusion (starszy model, ze zlotymi plakietkami) a dokladniej o podwieszana 14'' wiem ze jest 14x11, ale czy robili tez 14x12?
bo reszta to raczej 10x8 i 12x9
Nie mam teraz dostepu do swoich beczek, a potrzebuje rozmiary na pokrowiec
No werbla też nie ma, ale jak wydam 666 zł to mi jeszcze zostanie trochę kasy, za nią kupię sobie stopę i jeszcze trochę zostanie mi to może rodziców przekonam żeby mi dołożyli na werbel, a na blachy jakoś uzbieram ;D.
czy komus kiedys pękł naciąg od centrali?
I pytanie, jakie są ku temu przeslanki, że może się to zdarzyć wkrótce. Mam lekkie obawy w zwiazku ze swoim emadem. Niestety mam glupi zwyczaj zostawiania bijaka na naciagu, co zapewne nie jest dla niego zbyt zdrowe.
Więc?
A no ja sie zastanawiałem akurat ostatnio czy to jest niepoprawne technicznie. Widziałem mase filmików, szkułek itp itd i jedni mówią by grać stopką tak jak pałkami (pozwalać bijakom na swobodne odbicie) a niektórzy nic nie mówią tylko grając zostawiają bijak na membranie... Sam nie wiem co o tym myśleć.
Jak gram z opuszczoną piętą to lepiej mi się "puka" dając bijakowi trochę swobody. Natomiast granie mocniejsze (z piętą w górze) to już zaleznie od tempa. Grając wolno zostawiam bijak na naciągu grając "szybko" pozwalam mu bauns'ować Czy to źle
Przepraszam za OT
_________________ Sprzedam:
#Tama HP200: 100zł
#Kontroler HH Roland FD6: 120zł
wAve, bo uderzając cofając od razu bijak o wiele lepiej wybrzmiewa centrala. jak sie skoncentruję to tak zagram, ale po chwili itak wracam do swojego wyuczonego wciskania bijaka w naciąg.
czy komus kiedys pękł naciąg od centrali?
I pytanie, jakie są ku temu przeslanki, że może się to zdarzyć wkrótce.
Mi pękł naciąg na centrali - właśnie EMAD II - a jakie są przesłanki - to jest akurat proste - wystarczy dać swoje bębny komuś obcemu na koncercie i gwarantowane że coś Ci roz***** Użyczyłem swoich bębnów kilku kapelom - rozkładam je na salce po koncercie, a tu psikus, ktoś mi pękł naciąg - a szczerze - ja nie wiem jak to jest możliwe przy normalnym graniu...
Grając wolno zostawiam bijak na naciągu grając szybko pozwalam mu bauns'ować Czy to źle
Robię tak samo. Poza tym mój nauczyciel powiedział mi, że generalna zasada jest taka, żeby zostawiać bijak przy naciągu. Są oczywiście wyjątki (np. właśnie szybsze tempa, kiedy nie da się go tak zostawić po każdym uderzeniu). Oglądając natomiast filmiki tych wszystkich wymiataczy jedni grają tak drudzy siak. Nie wiem, myślę że oni mogą sobie pozwolić już na granie jakie IM pasuje. Bardzo ważne jest IMO nauczyć się zostawiać stopę przy naciągu. Na pewno jest to bliższe poprawnemu graniu niż pozwolić jej się majtać "wte i wewte" nawet przy wolnym tempie.
Zostawiać bijak na naciągu? O nie. Może w jakimś wolniejszym graniu to jest jakiś sposób na osiągniecie efektu suchego uderzenia, ale tylko z tym może mi się to kojarzyć.
Jeśli zostaje Wam bijak na naciągu to po prostu coś jest nie tak z Waszą nogą.
Dołączył: 04 Mar 2006 Posty: 3777 Skąd: Szczecin/Stargard
Wysłany: Wto 27 Kwi, 2010
aldi napisał/a
Jeśli zostaje Wam bijak na naciągu to po prostu coś jest nie tak z Waszą nogą.
powiedz to wszystkim zawodowcom, ktorzy tak robia...ja tak robie i nie mam z tym problemu...
_________________ Masz pytanie odnośnie forum? Jakieś pytania techniczne? Moze coś ciekawego do dodania na forum? Napisz na gg/pw/mail. Czekam na wiadomości w każdej sprawie!
Dołączył: 04 Mar 2006 Posty: 3777 Skąd: Szczecin/Stargard
Wysłany: Wto 27 Kwi, 2010
aldi napisał/a
klima napisał/a
ja tak robie i nie mam z tym problemu...
To jeszcze Ci daleko do zawodostwa.
poprzyj to argumentami z ksiazki/wywiadu/czegokolwiek albo skoncz wysnuwac swoje teorie...
_________________ Masz pytanie odnośnie forum? Jakieś pytania techniczne? Moze coś ciekawego do dodania na forum? Napisz na gg/pw/mail. Czekam na wiadomości w każdej sprawie!
Dołączył: 04 Mar 2006 Posty: 3777 Skąd: Szczecin/Stargard
Wysłany: Wto 27 Kwi, 2010
aldi napisał/a
A z doświadczenia nie wystarczy?
co z tego, ze Ty masz takie doswiadczenia a z Toba innych 100 osob, skoro tak jak ja gra kolejne 100? bedziemy sie klocic kto gra dluzej? bez przeginania, kazdy gra jak mu pasuje i tyle, nie ma tutaj konkretnego wyznacznika.
_________________ Masz pytanie odnośnie forum? Jakieś pytania techniczne? Moze coś ciekawego do dodania na forum? Napisz na gg/pw/mail. Czekam na wiadomości w każdej sprawie!
Niech tak będzie tylko włącz moduł rolanda ze scope i popatrz co pokazuje, jeśli bijak zostaje, albo oscyluje wokół naciągu. Ale nie ważne - to tylko opinie 50/50. Kazdy gra jak lubi.
Dołączył: 04 Mar 2006 Posty: 3777 Skąd: Szczecin/Stargard
Wysłany: Sro 28 Kwi, 2010
ale ja o matched gripie nic nie mowilem, chodzilo mi do tej konkretnej sytuacji...tyle lat tak gram i naciag mi sie nie rozwalil zaden
_________________ Masz pytanie odnośnie forum? Jakieś pytania techniczne? Moze coś ciekawego do dodania na forum? Napisz na gg/pw/mail. Czekam na wiadomości w każdej sprawie!
Uycha
Dołączył: 14 Lut 2006 Posty: 160 Skąd: Warszawa
Wysłany: Sro 28 Kwi, 2010
Może mam dziwne szczęście, ale ze wszystkich zawodowców z którymi rozmawiałem, każdy zostawiał stopę przy naciągu. Nie twierdzę oczywiście, że to czyni tę metodę jedyną słuszną, ale ludzie bardziej kompetentni ode mnie twierdzą dość zgodnie, że dopóki ma się luźną nogę, nie wciska się bijaka do centrali i umie się uderzać, w niczym taka gra nie przeszkadza (nawet w warunkach studyjnych). Np. spójrzcie na Jojo, gra z odbiciem i bez zależnie od tego, co chce osiągnąć.
A ja myślę, że warto opanować każdą technikę. Kto wie kiedy takie umiejętności mogą się przydać.
Wszystko zależy od tego co chcemy osiągnąć. Z opuszczoną piętą ciężko jest mocno zagrać. Z podniesioną natomiast (móiąc o sobie) ciężej gra się lekko. Zwiększając jednakc tempo gry i częstotliwość uderzeń (cały czas mówiąc o sobie) siła uderzenia spada (grając używając samych stóp).
Nie wiem tak przynajmniej ja mam. Dodam, że staram się grać tak by nie męczyć zarówno ani rąk ani nóg (na luzie). Uważam się za żółtodzioba bo nie gram długo ale z tego co wyczytałem, wypytałem i ułyszałem to przecież chodzi właśnie o to by nie walczyć ze swoim ciałem i umieć wszystko zagrać nie męcząc się...
_________________ Sprzedam:
#Tama HP200: 100zł
#Kontroler HH Roland FD6: 120zł
a co komu do tego kto co robi z bijakiem po uderzeniu, możecie go sobie nawet w dupę wsadzić, jak lubicie takie zabawy. Myślę, że nie można komuś powiedzieć, że daleko mu do zawodowstwa, bo zostawia go na naciągu.
Ja w prawdzie zostawiam, bo mi takie brzmienie bardziej pasuje, ale jak mi w danym fragmencie pasuje bez, to bez, poza tym, zostawiony brzmi fajnie z luźnym naciągiem, a takie uderzenie z oderwaniem przy trochę bardziej naciągniętym, takie wtedy pełne (basowe) brzmienie.
Kto co lubi panowie...
_________________ hi-hat to tętno, stopa to serce.