Witam. Mam pytanie dotyczące praw autorskich. Czy jeśli grając cover piosenki na jakimś koncercie to robimy to legalnie czy nie ? Musimy mieć na to zgodę ze strony autora piosenki ?
Dołączył: 04 Mar 2006 Posty: 3819 Skąd: Szczecin/Stargard
Wysłany: Czw 06 Sty, 2011
jesli chodzi o prawne szczegoly to sie nie znam, powiem tylko tyle, ze grajac kiedys koncert z kapela babka sie spytala czy mamy jakis cover...jak sie okazalo, ze gramy metalowa wersje explosion, to chciala umowe z nami pisac do zaiksu o jakies tantiemy xD delikatnie mowiac, wylozylismy na nia
_________________ Masz pytanie odnośnie forum? Jakieś pytania techniczne? Moze coś ciekawego do dodania na forum? Napisz na gg/pw/mail. Czekam na wiadomości w każdej sprawie!
TEORETYCZNIE zgody nie trzeba mieć jeśli za granie nie pobieracie wynagrodzenia. Jeśli tak, to trzeba by poinformować o tym organizatora imprezy, który musiałby to zgłosić do ZAiKSU i ewentualnie opłacić tantiemy. Tak jest w TEORII, bo w praktyce to wiadomo jak jest ... różnie.
Ostatnio zmieniony przez wAve Czw 06 Sty, 2011, w całości zmieniany 2 razy
Jakby ktoś chciał pilnować tantiemów od każdego zagranego kowera to musiałaby powstać jakaś instytucja zatrudniająca 100 tys urzędników, czyli nie przejmować się bzdurami.
_________________ Girl you thought he was a man, but he was a muffin
He hung around till you found, that he didn't know nuthin
Dołączył: 04 Mar 2006 Posty: 3819 Skąd: Szczecin/Stargard
Wysłany: Czw 06 Sty, 2011
na wosp zakladam? zmiencie liste setu, powiedzcie, ze to swoje kawalki, bo sie skonczy jakimis papierkami, albo tym, ze bedziecie musieli placic...po koncercie nikt juz was scigal nie bedzie bo to sie z celem mija...
_________________ Masz pytanie odnośnie forum? Jakieś pytania techniczne? Moze coś ciekawego do dodania na forum? Napisz na gg/pw/mail. Czekam na wiadomości w każdej sprawie!
Magaz.Perk.
Dołączył: 05 Kwi 2009 Posty: 39 Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 07 Sty, 2011
wAve napisał/a
TEORETYCZNIE zgody nie trzeba mieć jeśli za granie nie pobieracie wynagrodzenia. Jeśli tak, to trzeba by poinformować o tym organizatora imprezy, który musiałby to zgłosić do ZAiKSU i ewentualnie opłacić tantiemy. Tak jest w TEORII, bo w praktyce to wiadomo jak jest ... różnie.
Przykro mi to mówić, ale bzdura olbrzymia!
Pobierane wynagrodzenie nie ma tu znaczenia.
Jeżeli grane są na żywo tzw. covery (czyli. artystyczne wykonania utworów) wymagana jest zgoda autora. W naszym systemie zajmuje się tym zazwyczaj zaiks (zalezy czy zgłoszono utwór w zarząd czy nie).
Nie ma powiedziane KTO ma płacić, czy organizator czy wykonawca. Przyjete jest zwyczajowo, że robi to organizator.
Ale to nie wszystko.
Np. zespół Perfekt gra koncert. Dostaje wynagrodzenie od organizatora (wiadomo), który mimo wszystko i tak płaci zaiks dodatkowo. Logiczne, no bo przecież między innymi grane są kawałki Hołdysa, który w zespole juz nie jest.
z tym zaiksem to dzwonilem tam niedawno i pani mi powiedziala ze oplata za zaiks jest zawsze po stronie organizatora imprezy.
Magaz.Perk.
Dołączył: 05 Kwi 2009 Posty: 39 Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob 08 Sty, 2011
Purzyk napisał/a
z tym zaiksem to dzwonilem tam niedawno i pani mi powiedziala ze oplata za zaiks jest zawsze po stronie organizatora imprezy.
Było się zapytac ową "panią" na jakiej podstawie tak twierdzi.
Wiem jak się rozmawia z pracownikami zaiks i jeżeli nie wykażesz odrobiny znajomości tematu w rozmowie to otrzymasz szybką, ale wygodną dla nich odpowiedź pokrywającą się z prawdą ale nie będącym pełnym wyczerpaniem tematu.
Taka postawa jest mimo wszystko dla mnie zrozumiała, bo po co ma tłumaczyć temat komuś kto nie zapamięta z tego zbyt wiele, lepiej podac konkret, a to, że jest wygodny dla nich? Taka ich przewaga Gorzej, że teraz takie osoby jak Ty będą uważać to za niepodważalny pewnik (w końcu powiedziała to pani z zaiksu ).
Nie ma przepisu reugulującego podmiot płacący i tak jak wspomniałem (czytac ze zrozumieniem proszę!) jest to przyjęte zwyczajowo. Spotkałem się zarówno ja jak i moi studenci w praktyce z wieloma przypadkami roszczeń od wykonawców.
Aby tego uniknąc wystarczy podpisac stosowny papierek z praktycznie jednym zdaniem. Tyle.
Przykro mi to mówić, ale bzdura olbrzymia!
Pobierane wynagrodzenie nie ma tu znaczenia.
Użytek publiczny
ustawa wprowadza ograniczenia łamiące monopol autorski na rozporządzanie dziełem, uzasadnione celem społecznym w zakresie potrzeb informacyjnych, oświatowych, naukowych i kulturalnych. Ograniczenia te polegają na tym, że w pewnym ściśle określonym zakresie (zob. niżej) możliwe jest swobodne korzystanie z utworu bez zgody autora utworu i bez zapłacenia wynagrodzenia.
Wolno wykonywać publicznie,w celu niezarobkowym, opublikowane utwory literackie, muzyczne i słowno-muzyczne, jeżeli nie łączy się z tym osiąganie korzyści majątkowych. Dotyczy to okazjonalnego wykonywania "na żywo" utworów w związku ze sprawowaniem kultu religijnego, uroczystościami państwowymi, szkolnymi, obchodami, ceremoniami, wydarzeniami i imprezami powszechnie dostępnymi. Wyłączone są spod działania tego przepisu imprezy komercyjne, reklamowe, promocyjne i wyborcze.
Nie ma znaczenia ? Patrz Pan jaki siurprajs !
Poza tym jasno przecież napisałem, że teoria a praktyka to dwie różne rzeczy...zwłaszcza w tym kraju.
Ostatnio zmieniony przez wAve Sob 08 Sty, 2011, w całości zmieniany 2 razy
Magaz.Perk.
Dołączył: 05 Kwi 2009 Posty: 39 Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob 08 Sty, 2011
wAve napisał/a
Nie ma znaczenia ? Patrz Pan jaki siurprajs !
Przytoczyłeś, o czym zapewne nie wiesz, przepis art 31 ustawy, nie rozumiem więc takiej egzaltacji z Twojej strony. Tym bardziej, że przytoczony fragment jest zrobiony wybitnie KOŚLAWO i tak naprawdę zakres i wykładnia jego jest bardzo wąska!!!
"...ceremonii religijnych, imprez szkolnych i akademickich lub oficjalnych uroczystości państwowych..." TAKI jest ich zakres.
Dlatego też:
Uznawanie wynagrodzenia jako argument świadczący o tym, że nie powinny być płacone tantiemy JEST TOTALNĄ BZDURĄ i może wprowadzić wiele osób w błąd ponieważ spełniona musi być OBLIGATORYJNIE jeszcze druga przesłanka odnosnie imprez - ich umiejscowienie i charakter.
Domyslam się, że raptem kilku użytkowników forum będzie miało do czynienia z czymś takim. Wybacz więc @WAve ponieważ pytanie @oncki09 sugerowało grupę grającą conajmniej WOŚP czy koncercik w knajpie lub klubie, a nie akademię w szkole lub występ na festynie z okazji urodzin papieża.
Powtarzam, zanim uznacie coś w necie za "najprawdziwszą prawdę" sprawdzcie kilka źródeł ponieważ domorosłych prawników jest wielu... Sam na prowadzonych przeze mnie zajęciach mam bardzo wielu realizatorów, muzyków, tekściarzy, którzy przynoszą zabobony pokroju "na dwie zdrowaśki do pieca".
To co napisałeś jest dla mnie jasne i masz rację. Pisząc o imprezach ogólnodostępnych miałem na myśli niebiletowane. Co do charakteru imprezy jasne, że on ma tu największe znaczenie. Wiadomo, że jeśli zagramy cover np. Led Zeppelin na małym festynie w jakiejś mieścinie, to co innego niż na stadionie w dużym mieście z obecnością mediów. WTEDY, racja, pobieranie wynagrodzenia traci tu znaczenie. Pozdr.
Magaz.Perk.
Dołączył: 05 Kwi 2009 Posty: 39 Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob 08 Sty, 2011
wAve napisał/a
To co napisałeś jest dla mnie jasne i masz rację. Pisząc o imprezach ogólnodostępnych miałem na myśli niebiletowane. Co do charakteru imprezy jasne, że on ma tu największe znaczenie. Wiadomo, że jeśli zagramy cover np. Led Zeppelin na małym festynie w jakiejś mieścinie, to co innego niż na stadionie w dużym mieście z obecnością mediów. WTEDY, racja, pobieranie wynagrodzenia traci tu znaczenie. Pozdr.
Jeżeli festyn nie spełnia przesłanek z owego art 31 to w obu przypadkach niestety NALEŻY zapłacić tantiemy bez względu czy zostało pobrane wynagrodzenie przez grajków czy też nie.
A podkreślam wymogi wyłączenia z 31 są bardzo rygorystyczne - święta państwowe, kościelne - dosłownie, a nie np. z okazji Matki Boskiej Zielnej zorganizowano festyn czy tez z okazji bitwy pod Kockiem zrobiono pokaz zespołów z MDK. W tych przypadkach trzeba płacić!
Tak, ale teoria a praktyka jeszcze raz się kłania. Ile razy widziałem zespoły które nic nie płaciły, a grały znane covery i to wcale nie przed taką małą publiką z okazji jakiegoś festynu np. Prawo to jedno, a jego egzekwowanie drugie.
Magaz.Perk.
Dołączył: 05 Kwi 2009 Posty: 39 Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie 09 Sty, 2011
wAve napisał/a
Tak, ale teoria a praktyka jeszcze raz się kłania. Ile razy widziałem zespoły które nic nie płaciły, a grały znane covery i to wcale nie przed taką małą publiką z okazji jakiegoś festynu np. Prawo to jedno, a jego egzekwowanie drugie.
Magaz.Perk.
Dołączył: 05 Kwi 2009 Posty: 39 Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie 09 Sty, 2011
Mr.maN napisał/a
A jak się ma sprawa z zespołami grającymi covery konkretnej kapeli? Metallici czy nie wiem, Queen?
To nie ma znaczenia. Czy grasz tylko Metallice, tylko Queen czy cokolwiek jeszcze. Publiczne wykonanie utworu (za wyjatkie wspomnianym wczesniej - żeby nie było:)) powinno nieśc ze sobą opłaty do odpowiedniej organizacji zbiorowego zarządzania.
W polskim prawie nie ma pojęcia - cover. Nazywa się to artystyczne wykonanie utworu.
Tu pojawia się problem innej natury - potoczny cover jest własnie takim artystycznym wykonaniem utworu. Nie raz dochodzi jednak do opracowania, czyli pojawia się tu definicja praw zależnych. Jest to także skomplikowane ponieważ każdy przypadek jest traktowany indywidualnie i nie ma powiedziane dosłownie kiedy - mówiąc potocznie - gramy jakiś utwór np. Queen, a kiedy dokonujemy opracowanie utworu Queen. Przyjęte jest że transpozycja, zmiana tempa, instrumentarium leży w granicach interporetacji muzyków, w innych przypadkach bywa, że nie tyle musimy opłacić tantiemy co ZAPYTAĆ się autora czy możemy taką przeróbkę wykonać.
Stąd - publiczne odtwarzanie przeróbki utworu jest zależne od autora czyli prawa zależne.
Np. utwór Abba "Lay all your love on me" wykonany przez Helloween jest zwykłym artystycznym wykonaniem nie wymagającym dodatkowej zgody autorów. Wystarczyło jedynie zapłacić odpowiednie tantiemy.