Wysłany: Wto 14 Mar, 2006 Przygotowanie salki do prób
Witam, wraz z zespolem przenosimy sie do innego pomieszczenia, gdzie urzadzamy sobie sale, chcemy sie do tego zabrac profesjonalnie, tylko nie bardzo mamy doswiadczenie w takich sprawach. Wiadomo wytłoczki pojda na cala sale, tylko jak rozmieścić styropian i jakiej grubosci? do tego chcielismy obłożyć ściany materiałem tylko jaki bedzie najlepszy? i przede wszystkim z czego mozna zbudowac podwyzszenie na perkusje? Bo wylewka betonu nam sie nie usmiecha.
Dzieki za podpowiedzi, pozdrawiam wroobel
Bębniarek
Dołączył: 13 Lut 2006 Posty: 1456 Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 14 Mar, 2006
Styropian nic nie daje , poza tym że ociepla , wytłczki mają sens jeśli się da potrójną warstwę , najlepiej zainwestować w porządne płyty http://www.ursa.pl/ a podest pod bębny z palet
Była o tym mowa już tylokrotnie, że nie chce się pisać...
Wytłoczki i styropian nie nadają się do wytłumienia pomieszczeń!
Powtórzę jeszcze raz, wytłoczki mogą się sprawdzić jako rozpraszacze (dyfuzory) dźwięku, nie sprawdzają się natomiast prawie wcale jako pochłaniacze dźwięku (chyba, że jak wspomniał Bębniarek będzie 5 warstw lub więcej).
Styropian sprawdza się do dociepleń. Tyle.
Wełna mineralna, gąbka i inne pianki są najlepsze do tego, ewentualnie koce lub inne materiały w połączeniu z wytłoczkami. Polecam firmę podlinkowaną przez ayoya.
A ja skorzystam z tematu kolegi i się podpytam w podobnej sprawie. Ojciec wybudował u babci na wsi budynek gdzieś 100m2 powierzchni i dosyć wysoki (gdzieś na 2 piętra ale bez dzielenia), z czego 30m2 to mniejsze pomieszczenia, a 70m2 to taka mini hala . Chcemy z kumplami wbić się tam na wakacje i zrobić salę prób, być może, że coś nagramy. Jak mam to dostosować w miarę tanio, żeby wystarczyło do prób i nagrania kilku kawałków? Dodatkowo powiem, że budynek jest z pustaka, otynkowany, w środku stan surowy; wzdłóż osi symetrii jest betonowy słup i podpierająca go kolumna (to ma oddzielać parter od 1go piętra).
Oto plan budynku:
INFO ze strony http://www.abcsoundlab.pl/abc_pl_fi_1.htm W pomieszczeniu jako całości powinna panować równowaga pomiędzy wielkościami pochłaniania, rozpraszania i odbijania dźwięków. Od wzajemnej proporcji dźwięków bezpośrednich, odbitych i rozproszonych zależy charakter brzmienia danego wnętrza. Zwiększenie tłumienia w pomieszczeniach odsłuchowych prowadzi do wyraźniejszego zarysowania konturów muzyki, dźwięki nabierają precyzji, a lokalizacja pozornych źródeł dźwięku jest niemal kliniczna. Z kolei duża ilość dźwięków rozproszonych (duża dyfuzyjność) wywołuje efekt przestrzenności wzrostu dynamiki i wypełnienia otoczenia muzyką, dźwięk uwalnia się od kolumn.
bRs>
To generalna zasada do adaptacji akustycznej pomieszczeń odsłuchowych. Zbadaj sobie powyższy link i podpatrz jak działają ustroje akustyczne i po co są (tam są przykłady akurat do słuchania stereofoni, ale ogólne reguły sa podobne). Przegięcie w którąkolwiek stronę (za dużo wytłumiaczy lub za dużo rozpraszaczy) stronę jest niedobre. Można je od biedy zrobic samemu z gąbek i z tego co się ma na strychu, bo do tanich nie należą.
Specjalne płyty a między nimi wata szklana na zmianę z watą mineralną. Wszystko obite dywanami. Warstwa wygłuszeniowa ma w naszej sali prawie 35 cm ale sprawdza się znakomicie. Gramy w domku jednorodzinnym w piwnicy a zdarzało się, że graliśmy do 23 a na górze w salonie nikomu to nie przeszkadzało.
Moja sala prób powstała z zaadoptowania piwnicy ( dosyc spore pomieszczenie wymiarów nie podam bo niepamietam). Na zupełnie gołe ściany została położona gruba warstwa waty szklanej i na to płyta gipsowa nie za gruba a na to tzw matlesy ( czyli wytłoczki) na podłoge poszły dywany a na dwie sciany zasłony od sufitu do podłogi. Efekt jest widzialny a napweno słyszalny:-) i to za niewielkie pieniądze ( na profesjonalne wykonczenie pod okiem akustyka nie było nas stać a jak to mówią trzeba sobie radzić w ciezkich czasach)
Specjalne płyty a między nimi wata szklana na zmianę z watą mineralną. Wszystko obite dywanami. Warstwa wygłuszeniowa ma w naszej sali prawie 35 cm ale sprawdza się znakomicie. Gramy w domku jednorodzinnym w piwnicy a zdarzało się, że graliśmy do 23 a na górze w salonie nikomu to nie przeszkadzało.
styropian wytlumia. mam ojca budowlanca ktory wytlumia styropianem na zyczenie klienta. prawda ze styropian do wytlumiania kosztuje wiecej niz zwykly ale to kwestia kilkunastu zlotych. jesli chodzi o podwyzszenie na perkusje proponowalbym zrobic platforme z metalu i obic ja solidnym drewnem polakierowac pomalowac wylozyc wykladzina i gotowe. co do wygluszania proponowalbym korek do wygluszania. tylko jest to drogi material natomiast wyglusza lepiej niz jakakolwiek welna mineralna czy plyty.
moim zdaniem styropian odbija dzwiek, może wewnątrz nie bedzie słychać hałasu z ulicy, ale granie w styropianowym pomieszczeniu może być szkodliwe dla uszu, ponieważ nie pochłania on dzwieku. a wełna mineralna jest nawet stosowana na ekranach do poszłaniania dzwieku, np. z ulic
styropian tez powoduje pekanie scian poza odbijaniem dzwieku ale to co innego :D:D jak dla mnie korek albo welna chociaz to pierwsze rozwiazanie byloby lepsze choc drozsze
Specjalne płyty a między nimi wata szklana na zmianę z watą mineralną. Wszystko obite dywanami. Warstwa wygłuszeniowa ma w naszej sali prawie 35 cm ale sprawdza się znakomicie. Gramy w domku jednorodzinnym w piwnicy a zdarzało się, że graliśmy do 23 a na górze w salonie nikomu to nie przeszkadzało.
Karlito
Dołączył: 17 Mar 2006 Posty: 18 Skąd: wrock
Wysłany: Pią 17 Mar, 2006
Faktycznie, temat był już wałkowany wiele razy ale niektórym to nie przeszkadza... Jestem z wykształcenia dźwiękowcem, po politechnice i powiem jeszcze raz: wełna mineralna jest najlepsza. Przeróżne wykładziny wykorzystywane w akustyce pomieszczeń są robione na bazie wełny mineralneej / szklanej. Styropian nie, korek nie, wytłoczki nie, plakaty z gołymi babami tak. Sam wyłożyłem swoją kanciapę wełną mineralną o grubości 5 cm, na podłoge dywany, na suficie płyta pilśniowa (pod nią suprema) i jest bardzo super. Oczywiście jeśli chodzi o dźwięk w środku pomieszczenia, bo to co na zewnątrz mnie nie interesuje. Oczywiscie gdyby zastosować wełnę 10 było by jeszcze lepiej. Aha - wełnę przykryłem kotarami, żeby się nie brudzić. Pozdro!
byleby nie przesadzić i komory bezechowej nie zbudować
kiepsko się gra jeśli czas pogłosu spada poniżej pewnej (jakiej ? 0,2s ?) normy. pomieszczenie musi oddychać
_________________ it's hard to calm the beatle inside of me
A ja skorzystam z tematu kolegi i się podpytam w podobnej sprawie. Ojciec wybudował u babci na wsi budynek gdzieś 100m2 powierzchni i dosyć wysoki (gdzieś na 2 piętra ale bez dzielenia), z czego 30m2 to mniejsze pomieszczenia, a 70m2 to taka mini hala . Chcemy z kumplami wbić się tam na wakacje i zrobić salę prób, być może, że coś nagramy. Jak mam to dostosować w miarę tanio, żeby wystarczyło do prób i nagrania kilku kawałków? Dodatkowo powiem, że budynek jest z pustaka, otynkowany, w środku stan surowy; wzdłóż osi symetrii jest betonowy słup i podpierająca go kolumna (to ma oddzielać parter od 1go piętra).
Oto plan budynku:
Co mi poradzicie?
Wracając jeszcze do mojego problemu... W sumie chodziło mi o to czy posprzątanie całego bajzla w tym pomieszczeniu wystarczy, czy może mam stosować jakieś zabiegi żeby uzyskać w miarę przyzwoitą salę do grania. Pozatym jeszcze kwestia rozstawienia się ze sprzętem hm?
Ale oczywiście dziękuję za wszystkie porady .
mój wujek twierdzi że najlepiej wyciszają i wytłumiają kotary z welwetu na całej powierzchni ścian. Nie trzeba nawet sufitu i podłogi wyciszać. Zna gościa, który w ten sposób studio w domu wyciszył i tłumi rewelacyjnie
_________________ Zen
Karlito
Dołączył: 17 Mar 2006 Posty: 18 Skąd: wrock
Wysłany: Pon 20 Mar, 2006
Mogą być te kotary z welwetu. Ale jak na podłodze i suficie zostawisz goły beton to czeka cię niemiła niespodzianka i czym prędzej zaczniesz się rozglądać za dywanami / wykładzinami. Znam to z autopsji dzwięk się odbija od sufitu do podłogi i tak w kółko co owocuje powstaniem bardzo nieprzyjemnego echa.
Do kolegi który wspominał o piance - materiał musi być porowaty a pory muszą być otwarte. Pianka poliuretanowa jest porowata ale pory są pozamykane (pecherzyki) więc kiepski z tego będzie pochłaniacz.
Chłopaki i dziewczyny szkoda czasu na pierdoły - wełna jest tania (od 6 do kilkudziesięciu zł za m2 w zależnosci od grubości i jakości) więc kupujcie a nie cudujcie z jakimś innym materiałem. Chyba że stać was na profesjonalne materiały ale to juz inna bajka.
tyle, że te zasłony z welwetu (tylko na ścianach) tłumią dużo lepiej niż wata wyłożona wszędzie i dywan na podłodze;p
_________________ Zen
Uycha
Dołączył: 14 Lut 2006 Posty: 160 Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 20 Mar, 2006
A czym najlepiej przykryć tą wełnę? Mnóstwem dywanów nie dysponuję W kwietniu wyciszam z kumplami, (w ostateczności zrobi to za nas ktoś inny), a żaden z nas nie ma pojęcia jak to zrobić :p Czym w ogóle przymocować wełnę? Czy koniecznie jest wyciszanie podłogi, gdy sala jest w piwnicy? Mam ostatnio duuuży problem z sąsiedztwem, więc MUSZĘ to zrobić.
Karlito
Dołączył: 17 Mar 2006 Posty: 18 Skąd: wrock
Wysłany: Czw 23 Mar, 2006
Ja wełnę mocowałem bardzo prostym sposobem, tzw. gospodarskim po prostu rozciągnąłem sznurki wzdłuż ściany (przywiązane do kołków wbijanych) i pod taką kratę powpychałem wełne. Całość przykryłem zasłonami do okien z dość grubego materiału. Nie jest to jakieś super profesjonalne ale szybkie i tanie. Całą salkę 40m2 zrobiłem z kumplem w jeden wieczór (5-6h). Polecam.
Ps. Dywany na podłodze muszą być koniecznie!
A do kolegi który się tak mądruje w sprawie tego welwetu - kup jakąś książkę lub poczytaj w internecie o akustyce.
Ja też polecam wełnę mineralną. Pakowaliśmy płyty tej wełny do 2 worków foliowych i mocowaliśmy dwoma kołkami bezpośrednio do sciany z cegły. Efekt jest znakowity, a gramy w piwnicy domu jednorodzinnego.
Nad nami w czasie prób mieszkaja rodzice wokalisty i juz od wielu lat nie przeszkadza im to. Fakt że mają już swoje lata , a moze po prostu lubia rockowe granie .
Po kilku latach przykrylismy sciany dodatkowo gąbką która sprzedają do tlumienia podłóg przy układaniu paneli .
Dziwięk na zewnątrz ( ulicę ) prawie nie wychodzi.
a gdybym poprostu ocieplil jeszcze garaz z zewnatrz to ciszej by cos bylo na dworze ?
_________________ skate or die
Karlito
Dołączył: 17 Mar 2006 Posty: 18 Skąd: wrock
Wysłany: Pon 27 Mar, 2006
Byłoby ciszej. Jednak zapewne najsłabiej izolującym elementem twojego garażu są drzwi i jeśli nie są super szczelne to też należałoby je uszczelnić/wygłuszyć.
do kolegi Karlita - ma rada była do ludzi otwartych, chcących wyciszyć salkę, a nie do tych co wszystko wiedzą i potrafią. W książkach pewnie tego nie ma - najważniejsze jest doświadczenie, a ono mówi - OMG welwet rulez.
A ja się zapytuję czy jeśli obłożę ściany i sufit w swoim pokoju płytami z wełny mineralnej o grubości 50mm i na to dam jakieś płyty (nie wiem w sumie jakie - proszę o propozycje i porady) to czy to coś da. Chodzi mi o jakiś słyszalny efekt. Mieszkam w bloku, na parterze.
EDIT:
w sumie myślałem o płytach kartonowych - da radę?
ja na strychu mam przykryta welne plytami gipsowo kartonowymi i jest cieplo i przytulnie. niestety, nie wiem jak z wytlumianiem, bo nie chce mi sie tam taszczyc zestawu. w kazdym razie nie zostawiaj welny na wierzchu, bo od tych pylkow, co sie od tego odrywaja, to mozna kurwicy dostac