Tu nie ma miejsce na kogos nieznanego, tylko sprawdzonego. Joey potrafil po jednej probie zagrac prawie caly koncert z Metallica, wiec i z KoRnem sobie poradzi i o to chodzi.
przyjmuje twoje argumenty ale miedzy bozzio a joeyem mieli kogos (prosze o przypomnienie?) na jeden lub dwa wystepy bardziej anonimowego ale tez zawodowca ktory rowniez poradzilby sobie ale widocznie byl za malo hot/trendy/cool . dla mnie to posuniecie marketingowe, dzieki temu na europejska trase przyjda dodatkowo fani slipknota.
miedzy panem B. a panem J. gral z nimi przed chwilą gość z bad religion. nie pamietam jak sie nazywał.
btw. widzialem koncert korna z joeyem. stare kawalki wyszly tak jak mialy wyjsc. te nowsze jak comin undone i evolution (szczególnie) wychodzą na żywo kupiasto bez wzgledu na to kto ga na perkusji. mnie szczególnie wkuwria pan z pomalowana twarza który ciągle sobie stuka w jeden wygięty talerzyk nie ważne jaka leci piosenka.
dave o wiele przystojniejszy od joeya. ten joey bez maski wyglada jak niedozywiony dzieciak ktoremu zabrano przed chwila zabawki i jest mu smutno. wydaje mi sie ze silveria jest solidniejszym i mocniej bijacym bebniarzem od swojego zastepcy...
No tak, bo to jest ważne kto jest przystojniejszy. Kupujesz płyty patrząc pod tym kątem? Postura? Hmm... Cóż, Silveria to napakowany facet, Jordison faktycznie jest niski i drobny, ale co to ma do rzeczy jak kto wygląda czy jaką ma minę podczas grania i nie tylko (poza tym skoro nie pasuje Ci to w temacie Korna to jakoś stare zdjęcia Davisa tez pewnie Ciebie wkurwiają, nie?)? Liczy się jak gra, a Silveria na ostatnich płytach raczej się nie popisuje zbytnio.
BTW: Lubisz przystojnych i, hmmm, dożywionych kolesi? Idź na siłke, a potem z tamtejszymi kolesiami pod prysznic, może znajdziesz kogos kto będzie Ci odpowiadał i vice versa...
Zgadzam się co do zdania, że tutaj nie ma miejsca na kogoś o kim nikt nie słyszał. Poza tym na pewno było tak, że jak szukali człowieka na trasę, to takiego który ma czas, a poza tym osoba musi być pewna. Jakiś mlodzik nie byłby przywyczajony do koncertów na kilka/kilkanaście tysiecy osób grając z mimo wszystko znaczacą dla ciężkiej muzy kapelą. Taka osoba jak Joey się nadaje.
Mi tez nie za bardzo pasują te dodatkowe osoby na scenie, które niby coś grają, a w sumie nie zwraca się na to uwagi.
BTW: Lubisz przystojnych i, hmmm, dożywionych kolesi? Idź na siłke, a potem z tamtejszymi kolesiami pod prysznic, może znajdziesz kogos kto będzie Ci odpowiadał i vice versa...
Zgadzam się co do zdania, że tutaj nie ma miejsca na kogoś o kim nikt nie słyszał. Poza tym na pewno było tak, że jak szukali człowieka na trasę, to takiego który ma czas, a poza tym osoba musi być pewna. Jakiś mlodzik nie byłby przywyczajony do koncertów na kilka/kilkanaście tysiecy osób grając z mimo wszystko znaczacą dla ciężkiej muzy kapelą. Taka osoba jak Joey się nadaje.
Mi tez nie za bardzo pasują te dodatkowe osoby na scenie, które niby coś grają, a w sumie nie zwraca się na to uwagi.
postudiuj ze dwa trzy lata takie pojecia jak humor, pisanie/ interpretacja z przymruzeniem oka/ dystansem, ironia i kilka innych to moze porozmawiamy. co do twojego zarzutu o homoseksualizm nie przeszkadza mi to w ogole. geje i lesbijki to dla mnie normalni ludzie. silveria mniam mniam