Dlaczego dowcip? To całkiem realne. Tym bardziej zważając na fakt, że np. Virgil Donati nagrywał partie bębnów do badziewnego Freakhouse "Beautiful Misery". Do dziś się zastanawiam czy to naprawdę on.
napewno bedzie gral partie Davida, ale jak ma nowa plyte nagrywac to bedzie jechal czesciowo po swojemu i tez sie zgadzam, ze muzycznie wyjdzie to ciekawie. ale klimat smieszny
_________________ -= hoy brujerizmo pa ti satanizmo =-
pierwsze 2 płyty bardzo lubiłem swego czasu.
Teraz to dopiero będzie zajebiste granie. Mam nadzieję że dadzą Bozzio'wi się spełnić, nie ograiczą go i wrócą klimatem do korzeni;D
KoRn to w zasadzie jeden z moich ulubionych kapel poza Dream Theater i naprawde mnie cieszy przyjscie Bozzio, ale nie moge sie pozbierac po odejsciu Heada ktory byl moim ulubionym czlonkiem zespolu. Ale wieze ze Bozzio ze swoim najwiekszym zestawem cos wniesie ciekawego hehe
niby fajnie ciekawe co pokaże w kornie ale nie chciał bym isc na koncert jak widziałem filmik jak rozkładali jego zestaw to na koncercie godzine jak nie wiecej przed graniem bedą musieli juz rozkładac
tu zamieszczam link do tego filmiku http://youtube.com/watch?v=uV9WlgC5oWo
Bozzio z Fantomasem. Sesyjnie w zastepstwie za Lombardo. ot ciekawostka :] jednak targał (a wlasciwie techniczni) caly zestaw mimo ze zdarzalo sie, ze nie uderzyl ani razu w jakiś bęben. Natomiast z tego co ogladalem rożne koncerty Fantomasa z jego udziałem to bardzo często zmieniał aranże na bębnach. W jeden dzień zagrał tak, nazajutrz inaczej i raz wykorzystywal dany element raz nie, ale zawsze mial ten sam zestaw. Fantomas jest zespolem w ktorym moze sobie pozwolic na tego typu wariacje, w Kornie moze byc bardziej uwiązany. Tak czy siak obstawiam ze weźmie caly zestaw. W Kornie ludzi coraz mniej to chociaz bebnami scene zapełnią Apropo zapełniania ...na koncercie Fantomasa w Proximie wypełnił "sobą" dobre pół sceny. Reszta ledwo sie na swojej polowie zmiescila. Fajny obrazek, zwlaszcza dla osob ktore twierdzą ze bebny najlepiej jak są z tyłu
po obejrzeniu filmiku o rozkładaniu jego bębnów, zaczynam postrzegać ten zestaw jako dzieło sztuki...niebywałe.
Taki klient w Kornie może zdziałać wiele dobrego. czekamy, czekamy.
O ile w Fantomasie mógł pokombinować na swoim dużym zestawie, o tyle w Kornie raczej nie poszaleje, dlatego sądzę, że złoży sobie zestaw na kształt tego: http://youtube.com/watch?v=GDwRJK8bpb4 .
O ile w Fantomasie mógł pokombinować na swoim dużym zestawie, o tyle w Kornie raczej nie poszaleje, dlatego sądzę, że złoży sobie zestaw na kształt tego: http://youtube.com/watch?v=GDwRJK8bpb4 .
o! bardzo fajny tylko w końcu do tego mógł by dodać tak z 3 crashe
Meh... Moim zdaniem, to cos z tym kolesiem jest nie tak. Mam wrazenie, ze to jakis kompletnie niewykorzystany talent. Szedlem na jego koncert nastawiony, ze oto uslysze cos, co po prostu zerwie mi czaszke. Po prostu mialo to potencjal bym czyms niesamowitym. Tymczasem wynudzilem sie smiertelnie, Bozzio zachowywal sie jak pedal i nawet nie raczyl zabisowac, czy chociaz wyjsc drugi raz na scene po zakonczeniu koncertu mimo owacji. Tylko bebny byly fajne.
A tak z nieco innej beczki - fajna historyjka, opowiedziana przez Steve'a Vaia. O tym jak to Colaiuta dal ognia bardziej niz Bozzio
Cytat
I'll tell you a really great Vinnie story. He's one of the most amazing sight-readers that ever existed on the instrument. One day we were in a Frank rehearsal, this was early '80s, and Frank brought in this piece of music called Mo 'N Herb's Vacation. Just unbelievably complex. All the drums were written out, just like The Black Page except even more complex. There were these runs of like 17 over 3 and every drumhead is notated differently. And there were a whole bunch of people there, I think Bozzio was there.
Vinnie had this piece of music on the stand to his right. To his left he had another music stand with a plate of sushi on it, okay? Now the tempo of the piece was very slow, like The Black Page. And then the first riff came in, [mimics bizarre Zappa-esque drum rhythm patterns] with all these choking of cymbals, and hi-hat, ruffs, spinning of rototoms and all this crazy stuff. And I saw Vinnie reading this thing. Now, Vinnie has this habit of pushing his glasses up with the middle finger of his right hand. Well I saw him look at this one bar of music, it was the last bar of music on the page. He started to play it as he was turning the page with one hand, and then once the page was turned he continued playing the riff with his right hand, as he reached over with his left hand, grabbed a piece of sushi and put it in his mouth, continued the riff with his left hand and feet, pushed his glasses up, and then played the remaining part of the bar.
It was the sickest thing I have ever seen. Frank threw his music up in the air. Bozzio turned around and walked away. I just started laughing.
Z tego, co pamiętam, to Bozzio ma w swoim dużym secie crashe, ale jak wszystkie blachy z serii Radia są suche i krótko wybrzmiewają. Właśnie takich zwykłych crashy brakowało mi jak grał z Fantomasem. Tf1 - ciekawa historia
_________________ Alchemy
Istanbul Agop
Paiste
Tamburo
Pearl
Davis często podkreśla w wywiadach jak uwielbia grę Bozzio i Colaiuty.
Zresztą zaprosił ich na sesję soundtracku Queen Of The Damned.
Posłuchajcie "Not Meant For Me" i "Forsaken". Oba prawdopodobnie Colaiuta. I tak jak ktoś już napisał odnośnie jego gry w Megadeth, tu też gra jakby grał taką muzę latami.
A co do Bozzio: Myślę, że koleś gra przeciętnie. Większość z nas zna go tylko dlatego, że gość gra na ogromnym zestwie, a nie dlatego, że reprezentuje niebywały styl gry itp.
_________________ I Stworzył ON Rytm - Tak Minął Wieczór I Poranek - Dzień Ósmy...
Absolutnie się nie zgodzę. Jestem pod wrażeniem gdy bozzia, to jeden z nielicznych bebniarzy grajacych rowniez melodie na zestawie. Polecam przesłuchanie płyty "Situation Dangerous" teamu Bozzio, Levin, Stevens.
bozzio ma juz 56 lat...hehe, pasuje wiekiem do kornowej muzyki "wyśmienicie"
jest milion młodszych muzyków nadających się do takiej muzyki niż przerośnięty formą nad treścią rockowy emeryt. Z całym szacunkiem do jego dorobku ale dałby sobie spokój.
_________________ Odery Privilege
Pearl FFS, Ludwig Supraphonic 79
Istanbul Agop & Mehmet
Cuban
Dołączył: 21 Maj 2006 Posty: 108 Skąd: Dżuzefów
Wysłany: Nie 14 Sty, 2007
popieram... w kornie nie ma miejsca na zakreconą perkusję... Mocny beat podbity basem i wszystko