Wysłany: Czw 18 Sty, 2007 Traditional Grip (Chwycik Tradycyjny)
Tworzę ten temat bo chciałem się co nieco dowiedzieć o tym gripie... Wiem że to typowo jazzowy chwyt, do grania lekkiego, "duszkowego" itp. Natomiast jakie są ogólne przewagi tego chwytu?
Chyba większość z nas (jeśli nie wszyscy) uczyła się grać matchem, dopiero z czasem przerzucała się na traditional. Jak ćwiczyliście wtedy ten chwyt? Przy pierwszym kontakcie wydaje się, że jest to dość ciężki orzech do zgryzienia.
Byla juz masa tematow o tradycyjnym chwycie.
Nie jest to typowo jazzowy chwyt tylko chwyt pochodzacy od marszujacych werblistow. Mozna nim mocno napierdalac.
Ma tak samo wady i zalety tak samo jak i matched grip.
Duzo ludzi zaczynalo od tradycyjnego i przerzucilo sie na matched.
z mojego punktu widzenia warto znac oba chwyty i umiec sie nimi poslugiwac, czasami cos prubuje dłubać tradycyjnym ale mi to srednio wychodzi wiec trzymam sie matched gripa moze kiedys sie naucze ... wyglada efektownie
_________________ Patrz jak pracują receptory. Słodki, gorzki, kwaśny, słony i ten co dewastuje mikrofony!
ja kiedyś chciałam się nauczyć traditionala bo właśnie szpanersko wygląda:) ale w końcu stwierdziłam, że zajmę się ważniejszymi sprawami niż to. jakies podstawowe rytmy zagram ale wydaje mi się, że to nie do końca naturalne dla ręki. przynajmniej mojej:)
_________________ SPRZEDAM:
Alchemy prof. rock ride 20"
ja czasem ćwiczę traditionala w prawej ręce - najprostszymi profitami jest fakt, że zmusza mnie to do open handed i ponadto wyrabia nadgarstek, bo pracują inne mięśnie.
Ale co w tym złego, jeżeli zastosuje ten chwyt w prawej?? Nie lubię grać ze skrzyżowanymi pałkami.
Jak wspomniałem, traktuję to jako ćwiczenie dla ciała i umysłu.
Taki chwyt daje inny feel przy uderzeniach i przy moim obecnym ustawieniu bębnów jest poniekąd wygodniejszy.
Rozmowa o przewadze jednego chwytu nad drugim przypominac bedzie raczej gadke o przewadze koloru czerwonego nad zielonym
Nie jest to chwyt "typowo jazzowy" jak wielu sobie ubzduralo i nie przeznaczony do lekkiego grania (patrz wielu bebniarzy rockowych np. Virgil Donati - łoi w bebeny aż miło)
Chwyt ten wzial sie od doboszow grajacych na werblach przewieszonych przez szyje .
Potem wiekszosc bebniarzy uczac sie gry, stosowala taki chwyt bo innych nie znala. Dopiero gdy ktos madry wpadl na pomysl, ze to przeciez jakies nienaturalne chwytanie - wiekszosc mlodych bebniarzy zaczela uczyc sie gry chwytajac "normalnie" palke . Wiekszosc z nich prawdopodobnie byla samoukami i jako, ze naturalnie jest zlapac kije w obu rekach w ten sam sposob to i tak to zostalo.
W zwiazku z tym, ze w szkolach muzycznych nauczyciele byli raczej starej daty to też ich uczniowie uczyli sie grac "tradycyjnie" - Na uczelniach jak sie domyslamy nie uczono grac rocka lecz jazz i muzyke klasyczna zatem wiekszosc jazz'manow w niedawnych i dzisiejszych czasach gra chwytem "tradycyjnym" - ot i cala filozofia "jazzowego" trzymania palek
Gram obydwoma metodami i podobnie jak Ola uwazam, ze metoda tradycyjna to cos nienaturalnego.
Jesli ktos chce sobie tylko dla "szpanu" potrzymac palki sposobem tradycyjnym to jego sprawa ale mysle, ze lepiej mozna przyszpanowac po prostu fajnie grajac a nie fajnie trzymajac
Z tego co wiem w szkołach muzycznych odchodzi się od chwytu tradycyjnego, bo ludzie maja problemy z grą na innych instrumentach perkusyjnych.. (m.in poprzez złe ich trzymanie itd.)
_________________ Dochodzą mnie słuchy, że mam kocie ruchy...
Przyłączam się do opinii mojego szanownego kolegi redaktora Kanclerza;), w dupie miec chwyt, jak ktos ma ochote to niech sobie zębami pałki chwyta, chyba nie o to chodzi...ważne co się gra i co sie czuje, mam rację?? Ja podczas mojej niedlugiej edukacji nie bylem zmuszany do jazzowego chwytu, ale jesli ktos lubi niech sobie trzyma, ja wyzszosci jednym nad drugim i odwrotnie nie widze, a sam gram naturalnie i dobrze mi z tym;)))pozdrawiam trzymaczy:)
Ja lubie chwyt tradycyjny, mimo ze nie gram nim rimshotow nie jestem tak szybki i nie mam tak mocnego uderzenia. Cos w nim jest
A zeby zobaczyc jazzmana grajacego naturalnym chwytem wpisze w jutjubie Ari Hoenig
Tradycykny ogranicza zasięg lewej ręki. Nie można sobie zawiesić za daleko i za wysoko blachy, albo jakiegoś toma... z drugiej strony jest fajny jeśli ktoś gra dużo i szybko dwoma rękami na hacie, pozatym jakoś łatwiej się gra przy skrzyżowanych rękach... Ja gram matched, choć tradycyjny też mi się bardziej podobam, ale nie chce tracić czasu na przestawienie się na nowy chwyt.
Tradycykny ogranicza zasięg lewej ręki. Nie można sobie zawiesić za daleko i za wysoko blachy, albo jakiegoś toma... z drugiej strony jest fajny jeśli ktoś gra dużo i szybko dwoma rękami na hacie, pozatym jakoś łatwiej się gra przy skrzyżowanych rękach... Ja gram matched, choć tradycyjny też mi się bardziej podobam, ale nie chce tracić czasu na przestawienie się na nowy chwyt.
ja gram i tak i tak, zmieniam chwyt w trakcie gry, gdy potrzebuję np. zrobic jakies przejscie czy zaakcentowac cos na blachach. Łatwiej mi się gra na werblu tradycyjnym. Jakoś łatwiej mi się dynamike kontroluje.
Ja mysle, ze troche jedna ogranicza. Zauwazcie, ze fulcrum jest w tym tym samym miejscu, ale przy tradycyjnym chwycie chwytamy fulcrum i reka idzie w strone glowki. W normalnym reka idzie do tylu, wiec zwalnia nam dobry kawalek palki. Mysle, ze o to chodzi Konradowi.
Raczej ogranicza z tego względu, że to nie jest naturalny chwyt dla ręki i został wymyślony po to żeby łatwiej się grało na bębnie zawieszonym na ramieniu przy boku dobosza więc to nijak się ma do zestawu. ALE przyjęło się to jako pewien kanon więc styl ten ewoluował. Dlatego mamy teraz różne sposoby chwytu np. na końcu pałki lub na jej środku (mówię cały czas o dłoni która trzyma pałkę prostopadle) itd. Napewno feeling jest lepszy w chwycie tradycyjnym w lewej dłoni bo pałka ma cały czas podporę i mniej "się buntuje" niż w chwycie oburącz jednakowym i może dlatego właśnie wielu perkusistów używa tego chwytu. Ja proponuję nauczyć się każdej z technik jakie pokazuje Dom Famularo łącznie z tradycyjną.
radii.o
Dołączył: 21 Mar 2006 Posty: 93 Skąd: jelcz-laskowice
Wysłany: Sob 20 Sty, 2007
...shalaq - myśle ,że chwyt tradycyjny nie przeszkadza w tym żeby go przesunąć trochę na tylną część pałki.
...konrad - przecież chwyty tradycyjny oraz manuscript zostały wymyślone po to żeby ułatwić granie ,a nie po to zeby je ograniczać. Korzystanie z jednego i drugiego jest dużym udogodnieniem /przynajmniej dla mnie/. gdyby zwrócić uwage na perkusistów takich jak ; d. chambers , d.weckl , v. colaiuta , stosują oni obydwa chwyty ,w zalezności od sytucji muzycznej. a to że twierdzisz np. nie można sobie zawiesić blachy hiper wysoko,to według mnie ,żaden argument przeciwko tradi , wiekszym utrudnieniem bedzie sieganie tak wysoko,lub daleko / jakimkolwiek chwytem/
...totalnym wyjątkiem jest w tym wszystkim carmine appice,który pałke w prawej ręce trzyma miedzy palcem wskazującym,a środkowym.
...jeżeli o mnie chodzi, to mam w dupie kto i jak trzyma pałkę.ważne jest by nie robić sobie i innym krzywdy. jeżeli ktoś zapitala na bębnach,tak że kapcie spadają , to przeca żaden chwyt tego nie sprawił/ mógł jedynie ułatwić/. Jeżeli ćwicze,to jestem w formie.jeżeli jestem w formie ,to ludzie chcą ze mną grać.jeżeli chcą ze mną grać, to stać mnie na pałki i żarcie.jeżeli stać mnie na pałki i żarcie,to mogę cwiczyć. niezaleznie od chwytu jakim gram.
każdemu ogranicza... wystarczy porównać zestawy gości używających tradycyjny i matched.
mi nie ogranicza - zatem powtorze sie - nie mow nigdy za innych.
BTW
fajnie grac mozna na 1000 sposobow - tak samo jak i chwytac palki. Wybor chwytu zalezy od Ciebie i Twojego komfortu gry.
Jesli trzymasz palki w okreslony sposob tylko dlatego, ze "cos w nim jest", "fajnie wyglada", "wyglada bardziej jazzowo", "mozna przyszpanowac" - to takze Twoja sprawa - ale to nie chwyt robi z Ciebie bebniarza tylko to - co i jak grasz.
ja kiedyś chciałam się nauczyć traditionala bo właśnie szpanersko wygląda:)
O to to to Też mi się podoba ten chwyt i zacząłem sie go uczyć. Narazie to zależy od dnia. Jak jest dobry to wychodzi, aż miło, a jak zły to nic nie wychodzi
GuRu chwytem tradycyjnym trzyma się pałkę w lewej ręce...no chyba, że jesteś leworęczny.
powiedz to Cobhamowi
_________________ Rhytm is a way to transmit a description of experience
in an emotional and not abstract way.
It is more than a metaphor:
It is a physical experience as real as any other.
...albo pałka za krótka,albo odbicie nie te,blachy za wysoko,tomy za daleko....pozostaje tylko rzucić granie na tym dziwnym instrumencie
E tam, tracisz troch ena odbiciu ale znowu nie tak duzo. Dla mnie to nie problem ze palka sie robi krotsza. Weckl odsuwal dawniej reke prawie do konca zeby miec wiecej pałera. Kazdy gra jak mu pasuje
Nie rozumiem tej dyskusji. Zwłaszcza wątku o ograniczeniu zasięgu.
Zaczynałem od chwytu symetrycznego, potem zainspirowany grą kilku mistrzów nauczyłem się grać tradycyjnym. Poza zdecydowanie bardziej finezyjnym podejściem do instrumentu - nie ma różnicy. Po prostu co kto lubi.
Bonus z traditionala: ogromne podniesienie zręczności lewej dłoni
_________________ [size=9]"Playing traditional grip makes you look like you know what you are doing."[/size]