Wysłany: Wto 23 Lut, 2010 Ukradli nazwę? Bardzo prosze o pomoc, PILNE!
Witam.
Zespol zalozony w październiku, ale teraz wystartowaliśmy z tematem. w piątek założony myspace, w Radiu Wroclaw w bitwie jestemy pod nazwą Chemia, w kilku portalach i generalnie włożyliśmy w nią troche pieniędzy gdy tu nagle:
Zalożony w NIEDZIELE!!
Profesjonalni muzycy, generalnie z dużą silą głosu.
Ten zespół z Warszawy nie dawal żadnych oznak związanych z nazwą - szukaliśmy szczególowo, bo nie chcieliśmy aby był ktoś z taką samą nazwą. "śmierdzi" mi kradzieżą DOBREJ nazwy.
poradźcie co zrobić, zalezy nam na zachowaniu nazwy, jestesmy z nia bardzo zwiazani, nazwa powstala jeszcze przed czymkolwiek - to był nasz pewniak.
Można jakoś dochodzić tego prawnie?
Co innego jeśli oficjalnie zostali gdzieś zauważeni z tą nazwą przed naszym "wyjściem z podziemia" - o czym nie wiem, to wtedy po prostu WIELKI zbieg okoliczności.
Mamy już tego skutki, ponieważ wstrzymujemy tłoczenie dema, które miało miec miejsce JUTRO!
Z tego co wiem to nazwe zespołu mozna tak samo "zarejestrować" jak znak towarowy, logo itp. chyba w urzędzie patentowym czy coś. Tak więc jesli żaden z zespołów tego nie uczynił, tzn żaden zespół nie ma żadnych praw i podstaw prawnych w kwestii nazwy, loga, itp to wydaje mi sie ze nic z tym nie da rady zrobić.
wiesz, mi by to nie przszkadzalo jesli graliby jakas totalnie inną muzykę. Ale obawiam się iż po prostu będziemy traktowani jako "PLAGIAT", niestety Oni mają ogromną szansę na sukces, ponieważ już są rozpoznawalni.
Panowie,
Co wy w ogóle bredzicie?
Zespół istnieje 5 minut (pewnie się rozpadnie szybciej niż wam się zdaje) a wy chcecie zastrzegać nazwę? A po co, można wiedzieć?
Chyba tylko żeby wydać kasę. Z drugiej strony , jeśli wymyśla się tak oryginalną nazwę jak fizyka, biologia albo geografia to się nie dziwcie, że ktoś wymyśla podobnie oryginalnie.
Nie chce mi się tłumaczyć, ale sobie poczytajcie na tym forum:
http://www.eis.com.pl/vir...=18525&forum=23
Użytkownik cezex pisze tam:
...Rozróżnijmy zatem dwa zasadniczo różne przypadki - jeden, że jest znany zespół i wykreowana przez niego marka, logo i rynek na utwory, a potem przychodzi ktoś i udaje, że jest tym zespołem próbując sprzedać płyty z tym samym logo. To oczywiście podlega pod przepisy, które zacytował Oneman, ale zauważmy, że wygranie sprawy w ogóle nie wymaga rejestrowania nazwy.
**********************
Znany zespół? co to znaczy? Czy polska Republika była znana tej zachodniej? My tutaj wiemy ale tam nikt nie słyszał o takim zespole. W przypadku kiedy nazwa była bardzo znana na rynku a nie była rejestrowana, można złodzieja pozwać o naruszenie dóbr osobistych oraz ew. stosować przepisy o nieuczciwej konkurencji.
***
Drugi przypadek to dwa zespoły, które wpadają na taki sam pomysł banalnej nazwy i zaczynają funkcjonować nie wiedząc o swoim istnieniu. W tym drugim przypadku nie ma żadnych podstaw, żeby jeden zespół blokował drugiemu możliwość funkcjonowania tylko dlatego, że się zarejestrował...
**********************
A jednak są podstawy: właśnie dlatego, że się rejestrował.
Nam nazwę chcieli ukraść i nie pytali nas o zdanie. Nawet nie chciało im się dyskutować z nami, postanowili, że zostaną przy naszej nazwie. Dopiero kiedy sprawdzili w UP, że nazwa należy do nas, odpuścili.
Cez
mój zespól istnieje 4 miesiace dopiero, to prawda, ale wpakowalem każdą złotowke w niego, każdą wolną chwilę, jak każdy z jego czlonków. Nie jesteśmy ludźmi po 15 lat i mamy zamiar pracować ze soba naprawde dlugo. Nie mów mi ze sie rozpadniemy za chwile, bo nas NIE ZNASZ.
Prosze o poradę, a nie o to jak im wytoczyć sprawę!!
Jakoś przez tyle lat nikt nie uzywał tej nazwy, a po 2 dniach po naszym pojawieniu się oficjalnie w internecie (na wielu portalach oraz w Radiu!) powstaje NOWOŚĆ w Warszawie.
Nie mowie że to nie jest zbieg okoliczności, ale chce to wyjaśnić.
Jeśli nadali nazwę bo zobaczyli że fajna, traktując nas jak zespół "gdzieś tam z daleka na zadupiu" to wtedy sprawa wygląda inaczej i nie możemy tego tak zostawić.
traktując nas jak zespół gdzieś tam z daleka na zadupiu
Piszesz jak szpaner ze wschodu.
CooBi napisał/a
i nie możemy tego tak zostawić.
Nazwijcie się Kukurydza po szwedzku i nikt was nie skopiuje.
A tak serio - to przesadzasz totalnie. Już Ci Wooof napisał normy prawne - a Ty dalej wylewasz łzy na forum.
pisze tak, bo wiem że "znana warszawka" czasem ma takie zapędy. Byłem nieraz w Warszawie potraktowany różnie, mam prawo mieć takie zdanie, co nie znaczy że nie mam tam dobrych znajomych którzy są mega fajnymi ludźmi.
Przecież ja tu nikogo nie szufladkuje, nie znam tych ludzi.
Dobra, jestem troche wkurzony, więc mogę pisać lekko z nawiązką
po prostu jest to dla mnie WAŻNA rzecz. Ta nazwa to nie tylko nazwa, wymyslona w tramwaju. Miała swoją historie, bardzo istotną dla zespołu.
to był pierwszy pomysł, ale jak wspominalem, tamta nazwa była dla nas pewnym symbolem. Najprawdopodobniej bedziemy zmuszeni do zmiany na totalnie inną.
Początki chemii sięgają starożytności, kiedy to z ogólnych rozważań filozoficznych wyłoniła się alchemia, której przedstawiciele działali jeszcze na początku XIX wieku.
Za "ojców" współczesnej chemii, uważa się zwykle Roberta Boyle'a (1661), Antoine Lavoisiera (1787) i Johna Daltona (1808), którzy radykalnie rozgraniczyli badania z użyciem metody naukowej od dawnych poszukiwań kamienia filozoficznego. [5]
A może nie będzie tak źle? Po cholerę wstrzymywaliście tłoczenie, w razie jakichkolwiek sporów nakład byłby koronnym dowodem, że byliście pierwsi.
A poza tym nigdzie nie jest powiedziane (w szczególności - w przepisach), że nie może być dwóch takich zespołów. Jeśli tamci są bardzo znani, jest mała szansa, że będziecie poruszać się na tych samych scenach i wśród tych samych odbiorców. W razie czego zawsze możecie potem rozszerzyć sobie nazwę do Wrocławska Chemia.
Chemia to piękna nazwa, sam jestem chemikiem z wykształcenia.
Nazwa nie tworzy muzyki. Tworzą ją ludzie. Nie ma znaczenia to, czy się będziecie nazywać "Chemia" lub też "Szarolezy", czy "Sahara w cieniu jointa". Najważniejsza jest muzyka i ludzie którzy ja tworzą!
^^ Prawda ale to tylko teoria. Dwie kapele o tej samej nazwie to jest jednak jakiś kłopot. Bywały takie przypadki, że spór w sądzie się kończył ale to raczej kapele z jakimś dorobkiem, albo na zaawansowanej drodze do dorobku. Kapele o niższym statusie to jedynie problem komunikacyjny z odbiorcą - wisi plakat nie wiadomo która kapela ma grać. Upierdliwa strasznie sprawa, ciągłe tłumaczenie "to my a nie oni".
_________________ Girl you thought he was a man, but he was a muffin
He hung around till you found, that he didn't know nuthin
Czytałem kiedyś w necie takie zdanie "Nazwa nic nie znaczy liczy się muzyka" słowa te wypowiedział Jimmy Page. Mam pomysł jako, że wy pierwsi wpadliście na te nazwę to się nazwijcie ALCHEMIA no bo była przed CHEMIĄ i po sprawie.
_________________ Miszcz 1. quizu perkusyjnego w 2010 r.
Właśnie słucham tej drugiej warszawskiej Chemii, z cd dołączonego do magazynu Perkusista (w Gitarzyście też jest), czyli widać frontalny atak na media. Ale niestety nędza okrutna, gniot jakich mało. Nie wiem jak tam sprawa z waszą nazwą, ale teraz to ja bym już zmienił, bo skojarzenia z nędzą to nieciekawa sprawa.
_________________ Girl you thought he was a man, but he was a muffin
He hung around till you found, that he didn't know nuthin