Perkusja Online - Forum Perkusyjne
   FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy   Infopage
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu Perkusja Online - Forum Perkusyjne Strona Główna » Perkusja » Forum Perkusja OnLine - katalog główny » W jakim wieku zaczynać naukę?
W jakim wieku zaczynać naukę?
Autor Wiadomość
___EXCITER___

Dołączył: 04 Sty 2007
Posty: 7
Wysłany: Czw 04 Sty, 2007   W jakim wieku zaczynać naukę?

Mam 2,5letniego synka, który zainspirowany grą Christiana Eigner'a zaczął bawić się w perkusistę. Perkusję układał z zabawek, kredki zastępowały pałeczki. Słysząc muzykę, stara się wybijać rytm malutkimi rączkami o kolana. Pierwszy bębenek-zabawka wytrzymał trzy dni. Od znajomych zdobyliśmy dla niego używany werbel, kilka razy udało mu się już usiąść za prawdziwą perkusją. Może kiedyś mu przejdzie, ale teraz bawi się z pasją. W jakim wieku mógłby zacząć uczyć się gry i na jakim sprzęcie?
 
 
SZKARŁATNIK 
Die Strubiny Die!


Dołączył: 26 Maj 2006
Posty: 240
Skąd: tamojże
Wysłany: Czw 04 Sty, 2007   

Powim krótko: czym wcześniej tym lepiej :) pomyśl jak bedzie w moim wieku to jak bedzie wymiatać !!
 
 
 
muffin man
mikirurka.kom


Dołączył: 18 Sie 2006
Posty: 772
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 04 Sty, 2007   

Ale też bez przesady. Ja w dzieciństwie bawiłem się w Indian i w pana Samochodzika. Jakby mi kazano wtedy ćwiczyć rudimenty szlag by mnie trafił. Można zacząć jak się ma 10-15 i też wymiatać.
Mój mały też macha pałkami, jara się widokiem perki, talerzy, wali w pada itp ale nigdy bym mu dzieciństwa nie zabrał zmuszając do ćwiczeń.
Oddać dzieciom dzieciństwo!
 
 
Qulec


Dołączył: 27 Maj 2006
Posty: 319
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw 04 Sty, 2007   

Moze lepiej zacząć od ćwiczenia słuchu syna, w formie róznych zabaw, a za rok , czy dwa popracować przy werblu ...
_________________
DAVE MATTHEWS BAND
www.milehighmusicfestival.com
Już niedługo spełnienie marzeń :)
 
 
 
SZKARŁATNIK 
Die Strubiny Die!


Dołączył: 26 Maj 2006
Posty: 240
Skąd: tamojże
Wysłany: Czw 04 Sty, 2007   

muffin man napisał/a
Ale też bez przesady. Ja w dzieciństwie bawiłem się w Indian i w pana Samochodzika. Jakby mi kazano wtedy ćwiczyć rudimenty szlag by mnie trafił. Można zacząć jak się ma 10-15 i też wymiatać.
Mój mały też macha pałkami, jara się widokiem perki, talerzy, wali w pada itp ale nigdy bym mu dzieciństwa nie zabrał zmuszając do ćwiczeń.
Oddać dzieciom dzieciństwo!

Też prawda ale poco dzieciakowi kazać cwiczyć rudimenty?? Może zawsze sobie ćwiczyć paradigle (k... znowu niepamietam jak sie to poprawnie pisze:[ )albo niech sobie cwiczy z metronomem :)
 
 
 
___EXCITER___

Dołączył: 04 Sty 2007
Posty: 7
Wysłany: Czw 04 Sty, 2007   

@muffin man-> Chyba zauważyłeś zdanie, że to narazie zabawa. A z drugiej strony, dzieci najlepiej uczą się podczas zabawy. Dlatego pytam, kiedy zaczynać. Pozdrawiam. :)
 
 
Aras


Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 107
Skąd: Gdynia
Wysłany: Czw 04 Sty, 2007   

moim zdaniem warto zaczynać jak najwcześniej, ale forme nauki dostosować do wieku dziecka i nic na siłe
 
 
 
Yagarn


Dołączył: 26 Cze 2006
Posty: 1104
Skąd: Piotrków Trybunalski
Wysłany: Czw 04 Sty, 2007   

Echm, a Szkarłatnik paradidle to nie rudimenty? Najprostsze bo najprostsze ale też rudimenty.
 
 
 
Qbs


Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 1318
Skąd: Skoczów
Wysłany: Czw 04 Sty, 2007   

___EXCITER___: z nauka muzyki jest podobnie jak z nauka jezykow - im wczesniej tym lepiej. niemniej jednak, zgadzam sie z osobami ktorzy sa przeciwni zmuszaniu malego dzieciaka do siedzenia 3 godziny dziennie nad padem z metronomem i nutami; w tym wieku nauka powinna raczej odbywac sie przez zabawe :)

btw.
John Blackwell Jr. do 18 roku zycia nie cwiczyl rudimentow itp. tylko gral i patrzcie co z niego wyroslo :)
_________________
Rhytm is a way to transmit a description of experience
in an emotional and not abstract way.
It is more than a metaphor:
It is a physical experience as real as any other.
 
 
 
___EXCITER___

Dołączył: 04 Sty 2007
Posty: 7
Wysłany: Czw 04 Sty, 2007   

@Qbs
A czy ja napisałem, że się z nimi nie zgadzam? :)
 
 
Dziarski Henk


Dołączył: 08 Sie 2006
Posty: 298
Skąd: Lublin
Wysłany: Czw 04 Sty, 2007   

muffin man napisał/a
Ja w dzieciństwie bawiłem się w Indian i w pana Samochodzika.


a Ja jak miałem 4 czy 5 lat bawiłem się w perkusiste Gunsów puszczałem sobie wideo i grałem do tego na jakimś garnku :wink:
 
 
 
SZKARŁATNIK 
Die Strubiny Die!


Dołączył: 26 Maj 2006
Posty: 240
Skąd: tamojże
Wysłany: Czw 04 Sty, 2007   

A zresztą czym człowiek jest młodszy tym szybciej się uczy :) czy wiecie że człowiekowi w wieku 40 lat nauka chopdzenia zajęłaby około 10 lat !!!!! :O
 
 
 
yooz

Dołączył: 02 Lip 2006
Posty: 269
Skąd: JG
Wysłany: Czw 04 Sty, 2007   

Ja sądzę, że na werblu może sobie pykać od kiedy tylko by chciał, na zestaw puścić go, jak będzie w stanie dosięgnąć stopy bębna basowego ;)
Znany i lubiany Virgil Donati zaczął grać w wieku 3 lat, w wieku 6 lat grał już ze swoim pierwszym bandem koncert w jakimś ichnim lokalu :P
Jak dziś potrafi grać, niejednego przyprawia o zimny dreszcz emocji :)
 
 
 
___EXCITER___

Dołączył: 04 Sty 2007
Posty: 7
Wysłany: Czw 04 Sty, 2007   

Mnie nie chodzi o to, by Mały był w przyszłości jak Virgil. :) Może tylko chcę, aby nigdy w życiu nie pomyślał, że nie pomogłem zająć mu się tym, co go pasjonuje. Póki co, Mały każe włączać "live in milan" i pyka sobie na werbelku. :)
 
 
muffin man
mikirurka.kom


Dołączył: 18 Sie 2006
Posty: 772
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 04 Sty, 2007   

___EXCITER___ napisał/a
@muffin man-> Chyba zauważyłeś zdanie, że to narazie zabawa. A z drugiej strony, dzieci najlepiej uczą się podczas zabawy. Dlatego pytam, kiedy zaczynać. Pozdrawiam. :)

Zauważyłem.
Nauka przez zabawę - tak
3 godziny pada z klikiem - nie
I teraz znajdź tu złoty środek

Proponuję niezobowiązującą zabawę z elementami ćwiczeń połączoną z obserwacją czy jest to pasja długodystansowa czy tylko chwilowe zauroczenie. A potem sam ocenisz i poprowadzisz małego w jedynie słusznym kierunku.
 
 
Wysolek85


Dołączył: 18 Lut 2006
Posty: 787
Skąd: Schneidemuhl
Wysłany: Czw 04 Sty, 2007   

z punktu typowo zdrowotnego na bebnach, bez specjalnych sluchawek nie powinny uczyc sie dzieci ponizej 6 roku zycia, a na ksylofonie np. nauka wskazana jest powyzej 7 roku życia. Wiadomo, ze nie jest to regula, kazdy ma inny uklad sluchowy. Pozdro!
 
 
 
qwerty 
przyszły reż. dźw


Dołączył: 12 Lut 2006
Posty: 277
Skąd: Wieluń
Wysłany: Pią 05 Sty, 2007   

ja mysle ze narazie moze powinienes się zając rozwijaniem sluchu muzycznego dziecka, pozwalaj mu słuchać jaknajróżniejszej ale wartościowej muzyki [disko polo odpada:D], jak i poczucia rytmu. niestety nie znam sie na dzieciach wiec nie mam pojecia jak to zrobić ale zapytaj w szkole muzycznej albo jakiegoś innego speca jak uwrazliwiać muzycznie małe dzieci.
_________________
Portefian
 
 
 
blanker666


Dołączył: 12 Maj 2006
Posty: 2829
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Pią 05 Sty, 2007   

___EXCITER___ napisał/a
@muffin man-> Chyba zauważyłeś zdanie, że to narazie zabawa. A z drugiej strony, dzieci najlepiej uczą się podczas zabawy. Dlatego pytam, kiedy zaczynać. Pozdrawiam. :)


generalnei jak najszybciej - i zeby nauka przez zabawe byla przyjemnoscia .. moze w konwencji rytmiki albo cos ...
_________________
ein volk, ein reich, ein union.
z kretynami nie dyskutuje, tym bardziej o polityce...
 
 
Dremor

Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 216
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 05 Sty, 2007   

ZAczynasz kiedy chcesz. CZarek KOnrad nie zaczynał grać jako bobas a miażdży wszystkich, wczoraj byłem w Tygmoncie i ani słowa więcej :shock:
_________________
Pies niczym teść
 
 
 
Wooof


Dołączył: 12 Lut 2006
Posty: 741
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią 05 Sty, 2007   

Exiter, a czy twój syn siada już sam na nocnik chociaż?
Mam łobuza trzy miesiące młodszego od twojego i uważam, że zaczynanie ćwiczeń i intensywnej nauki nie ma większego sensu w tak młodym wieku. Co innego zabawa a co innego nauka. Zdąży jeszcze, uważam. Ale możesz spróbować, jestem ciekawy kiedy zagra "paradigle" ;)
Stawiałbym więc przede wszystkim na rozrywkę i ćwiczenia rytmiczne z dzieckiem, niekoniecznie na zestawie, bo jak mu się spodoba za bardzo to już nie pograsz chłopie...;)
pozdrowienia dla synka
 
 
lukasz


Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 1462
Skąd: Katowice
Wysłany: Pią 05 Sty, 2007   

Chciałbym też zaznaczyć, aby nie podążać na siłę drogą Igora Faleckiego. Każdy rodzić chciałby mieć bardzo uzdolnione dziecko, ale nie warto do niczego zmuszać małego dzieciaka.
_________________
http://www.lesniczowka.art.pl
 
 
 
muffin man
mikirurka.kom


Dołączył: 18 Sie 2006
Posty: 772
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 05 Sty, 2007   

Ten cały Falecki to mocno przereklamowana sprawa i i widać, że nie ćwiczy on za dużo co z kolei dla niego jest dobre.
Miałem takiego koleżkę w szkole co od dziecka na fortepian chodził. Kompletny antytalent i drewniane ucho ale mama kazała, bo to niby wyższe sfery. No i my nad rzekę a koleś pasaże. Współczułem mu, tym bardziej, że dzieciństwo zmarnował a niczego się nie nauczył
 
 
aptp


Dołączył: 14 Lut 2006
Posty: 189
Skąd: wieś W-wa
Wysłany: Pią 05 Sty, 2007   

U mojego syna zauważyłem, że ma jakieś zdolności muzyczne kiedy zaczął "grać" z nami kolędy szurając rytmicznie shaker'em i co znaczące jak się zasłuchał w muzykę i zapomniał, że gra, to było to idealnie z rytmem, ale gdy grał "świadomie" słuchając siebie natychmiast się mylił. Wtedy pomyślałem, że to chyba prawdziwe zdolności do muzyki. Miał wtedy 5 lat. Nie robiłem z tym zupełnie nic, tylko pozwalałem Mu zawsze "używać" tego shaker'a. Dwa lata póżniej zapisałem Go do szkoły muzycznej do klasy perkusji. Dziś ma 10 lat jest w trzeciej klasie i po prostu gra swoje - werbel, ksylofon, dzwonki i takie tam rzeczy jak to w muzyku. Jest zadowolony, a to podstawa. Muzycznie co z Niego wyrośnie nie wiem, powiem Wam za 5 może 10 lat :D Myślę, że to jedna z dobrych dróg rozwoju dla dzieciaka, ale przecież każdy jest inny. Musisz obserwować swojego syna i nic na siłę.
_________________
Trzeba ćwiczyć bardzo, bardzo dużo..... nigdy tego nie robiłem..... bardzo tego żałuję.
 
 
muffin man
mikirurka.kom


Dołączył: 18 Sie 2006
Posty: 772
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 05 Sty, 2007   

Wczoraj czytając ten temat spytałem swojego (3 lata) kim wolałby zostać - perkusistą czy Zorro. Odpowiedź - Zorro i to zdecydowana.
 
 
aptp


Dołączył: 14 Lut 2006
Posty: 189
Skąd: wieś W-wa
Wysłany: Pią 05 Sty, 2007   

muffin man napisał/a
Wczoraj czytając ten temat spytałem swojego (3 lata) kim wolałby zostać - perkusistą czy Zorro. Odpowiedź - Zorro i to zdecydowana.

I bardzo słusznie :) A mój 10-cio latek zbiera wszystko o Champions League i pewnie chciałby zostać Ronaldinho, no może poza uzębieniem :wink: , ale Omar Hakim to też jego idol. My rodzice powinniśmy zapewnić dzieciom możliwości, a niech One wybieraja. Takie jest moje zdanie.
_________________
Trzeba ćwiczyć bardzo, bardzo dużo..... nigdy tego nie robiłem..... bardzo tego żałuję.
 
 
Qbs


Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 1318
Skąd: Skoczów
Wysłany: Pią 05 Sty, 2007   

muffin man napisał/a
Wczoraj czytając ten temat spytałem swojego (3 lata) kim wolałby zostać - perkusistą czy Zorro. Odpowiedź - Zorro i to zdecydowana.

moze Zoro ;)
_________________
Rhytm is a way to transmit a description of experience
in an emotional and not abstract way.
It is more than a metaphor:
It is a physical experience as real as any other.
 
 
 
muffin man
mikirurka.kom


Dołączył: 18 Sie 2006
Posty: 772
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 05 Sty, 2007   

aptp napisał/a
My rodzice powinniśmy zapewnić dzieciom możliwości, a niech One wybieraja. .

Święte słowa, panie, święte słowa...
 
 
Carlos


Dołączył: 12 Lut 2006
Posty: 823
Skąd: Finlandia
Wysłany: Pią 05 Sty, 2007   

:)


Falecki nie robi na mnie zadnego wrazenia.Buddy Rich nauczyl sie grac majac 1.5 roku:)
_________________
Odery Privilege
Pearl FFS, Ludwig Supraphonic 79
Istanbul Agop & Mehmet
 
 
M.A.D


Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 199
Skąd: Mrągowo/Warszawa
Wysłany: Pią 05 Sty, 2007   

Tja...nauczył się grać i aż do śmierci był naumiany. Nauka gry na perkusji to proces ciągły, nieskończony.
_________________
Ad mortum usrandum.
 
 
 
Fazer


Dołączył: 15 Lut 2006
Posty: 383
Skąd: z domu
Wysłany: Pią 05 Sty, 2007   

ja myślę że trzeba mieć przyjaciela w dzieciaku i nawzajem. I to wystarczy żeby wyrósł na dobrego człowieka. A czy będzie bębniarzem czy nie, co za różnica, ważne żeby był szczęśliwy (bądź chociarz myślał że jest). Pozatym skąd wiesz że nie woli innego instrumentu skoro nie próbował (ja nie wiedziałem że ją kocham zanim nie spróbowałem).
Dużo rozmowy i partnerskie traktowanie (dopiero jak zacznie czaić, nie przedtem;p)

Co do grania, rytmikę można ćwiczyć, muzykalność też. Ale techniki prawidłowej w tym wieku nie ma jak poprostu. Nastolatki dopiero mają wymiary pasujące do fizyki grania.
_________________
Zen
 
 
Dremor

Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 216
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 05 Sty, 2007   

Falecki gra dobrze jak na swój wiek. Ale myślę że to większość dzieci by to potrafiła ucząc sie i mając ojca perkera
_________________
Pies niczym teść
 
 
 
yooz

Dołączył: 02 Lip 2006
Posty: 269
Skąd: JG
Wysłany: Pią 05 Sty, 2007   

Falecki akurat ma chyba ojca basistę :P
I niech póki co bawi się, czy w werbel, czy w co tam jeszcze chce. Ja w wieku 3 lat nie robiłem nic innego prócz układania klocków LEGO i też coś ze mnie wyrosło, może mogło lepsze, ale nie da się powiedzieć, że źle ;)
 
 
 
m4jki

Dołączył: 30 Gru 2006
Posty: 2
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob 06 Sty, 2007   

ja w wieku 12 lat :P
 
 
 
Yagarn


Dołączył: 26 Cze 2006
Posty: 1104
Skąd: Piotrków Trybunalski
Wysłany: Sob 06 Sty, 2007   

Znaczy się układałeś klocki lego? ;) Moim zdaniem im wcześniej im lepiej, byleby nie zabierać dziecku dzieciństwa. W tak młodym wieku zainteresowania zmieniać się będą bardzo często, trzeba takiemu berbeciowi pozwolić wybrać sobie to, co naprawdę kocha (czy chociaż sprawia mu przyjemność :) )

Ale tak naprawdę jeśli zacznie grać w wieku lat 10 czy więcej to jeśli będzie się przykładał, to przy odrobinie talentu na pewno doskonale sobie poradzi.
 
 
 
blanker666


Dołączył: 12 Maj 2006
Posty: 2829
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Sob 06 Sty, 2007   

muffin man napisał/a
Wczoraj czytając ten temat spytałem swojego (3 lata) kim wolałby zostać - perkusistą czy Zorro. Odpowiedź - Zorro i to zdecydowana.


generalnie moglby odpowiedziec ze chce zostac blasciarzem i dopiero bylby zonk ;) ;)

w pelni zgadzam sie z czlowiekiem o nicku aptp.
_________________
ein volk, ein reich, ein union.
z kretynami nie dyskutuje, tym bardziej o polityce...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Perkusja Online - Forum Perkusyjne Strona Główna » Perkusja » Forum Perkusja OnLine - katalog główny » W jakim wieku zaczynać naukę?


 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by UnholyTeam