Wysłany: Sob 06 Lis, 2010 Warto omikrofonować perkusje ?
Zastanawiam się nad sztucznym poprawieniem bębnów, a mikrofony i tak mi się przydadzą. Jak wiadomo perkusja lepiej brzmi gdy jest omikrofonowana. Jaki będzie koszt amatorskiego omikrofonowania perki ?
Można to zrobić mikrofonem/ami pojemnościowymi czy lepiej dynamiczne na każdy bęben, oraz dwa nad blachami + jeden na HH ? Ile będzie kosztować cały sprzęt, żeby te mikrofony podłączyć oraz cały ten piecyk, aby nagłośnić perkusję na żywo ?
Było nieraz i proponuję poszukać. Chyba już nikomu nie będzie się chciało pisać tego samego po raz trzeci.
I polecam najpierw się dowiedzieć, co tak naprawdę chcesz zrobić, zanim "omikrofonujesz perkusję"
"Jak wiadomo perkusja lepiej brzmi gdy jest omikrofonowana"
nie wiadomo i w zasadzie to nieprawda. W każdym razie po przeczytaniu Twojego posta wnioskuję, że nie zabrzmi lepiej.
Unikaj tanich mikrofonów; ten cały piecyk to koncertowe fronty (drogie) - w innym przypadku nie ma to sensu. Lepsze brzmienie wychodzi od:
1 techniki
2 stroju bębnów
3 naciągów + beczek
jak to zawodzi, to mikrofonem tego nie uratujesz, wręcz przeciwnie.
jeżeli koniecznie chcesz wydać trochę pieniędzy, to przygotuj jakieś 4000,-
+ cały ten piecyk (i tu jeszcze raz - po taniości nie ma co szukać)
edit: czytając wypowiedź pode mną; o mikserze nie pisałem, bo uznałem to za oczywiście. Dochodzą jeszcze statywy, kable...
Odpowiedz sobie na pytanie po co Ci te mikrofony. Jeżeli homerecording i grasz cięższe klimaty to idź w sample. I tak je wszędzie słychać (zaraz się aldi oburzy ).
Jeżeli chcesz na próby to kłania się technika grania i słuchanie się nawzajem.
Jeżeli tylko dla siebie - hmm
generalnie - szkoda kasy
_________________ ¯\(°_o)/¯
Ostatnio zmieniony przez szymv Sob 06 Lis, 2010, w całości zmieniany 1 raz
Wysłany: Sob 06 Lis, 2010 Re: Warto omikrofonować perkusje ?
Ludi napisał/a
Zastanawiam się nad sztucznym poprawieniem bębnów, a mikrofony i tak mi się przydadzą. Jak wiadomo perkusja lepiej brzmi gdy jest omikrofonowana. Jaki będzie koszt amatorskiego omikrofonowania perki ?
Można to zrobić mikrofonem/ami pojemnościowymi czy lepiej dynamiczne na każdy bęben, oraz dwa nad blachami + jeden na HH ? Ile będzie kosztować cały sprzęt, żeby te mikrofony podłączyć oraz cały ten piecyk, aby nagłośnić perkusję na żywo ?
"Omikrofonowanie" perki nic nie da, bo potrzebny będzie jeszcze mikser, ewentualnie interfejs, plus doświadczenie w obróbce. Wiadomo, mając interfejs, wejściówkę w kompie fireware i oprogramowanie jest dużo łatwiej niż przy mikserze. Koszt mikrofonów, dobrych, to minimum pieniądze rzędu 2000zł do tego interfejs kolejne 2000zł, lub mikser, trochę taniej. Jeżeli nie koncertujesz mikrofony tak na prawdę nie są Ci potrzebne. Jeżeli chcesz sobie nagrywać home-recording, żeby perkusja lepiej brzmiała na filmach stworzonych przez Ciebie to również myślę, że jest to zbędna inwestycja, ponieważ jak mniemam jesteś początkującym (Twoje pytanie nasuwa mi taką myśl). Polecam bardziej zainwestować w ćwiczenia na padzie niż w kupno tony sprzętu.
właśnie nie bardzo... jak masz, za przeproszeniem, gówniane blachy, to przez mikrofon nie zabrzmią ani trochę lepiej. Albo będzie dużo zabawy w postprodukcji. Zwłaszcza z hi-hatem
Ludi>
szymv i JJ już ci wszystko napisali, a ty dalej uparcie brniesz w temat.
Mikrofony służą do nagrywania lub do nagłaśniania instrumentu. Do poprawiania brzmienia służy kluczyk do strojenia.
A tak na marginesie - im lepszy mikrofon tym bardziej obnaża słabość bębna. Więc im gorszy mikrofon tym mniej słychać, że bęben słaby.
Wnioski sam spróbuj wysnuć.
pozdro
Ręce opadają.
Jeżeli masz problem z brzmieniem perkusji, to może zacznij od strojenia, a później od wyrzucania pieniędzy w niepotrzebny sprzęt (jeżeli jesteś synalkiem Bill Gatesa to kupuj wszystko jak leci). A jak stroić nie umiesz, a brzmienie blach i bębnów nie jest takie jakie byś chciał, jak mniemam takie jak na filmikach z youtube.com, to sprzedaj wszystko, kup elektroniczną perkusję i masz sprawę załatwioną, żadnego strojenia, żadnych mikrofonów, wszystko cacy.
zestawy micow do perki na sympatycznym poziomie kupisz juz za 400 pln... tj komplet NOWYCH micow na tomy, centrale, werbel i dwie pojemnosciowki na blachy. oczywiscie z klipsami montazowymi, wiec statywy odpadaja. oczywiscie nie mowie o kupowaniu w PL ale w DE spokojnie znajdziesz.
Na pewno warto - biorac pod uwage, ze dobrze nastrojone bebny pod naglosnieniem super gadaja. Nawet w sali ... do tego jakis mikser za 400 pln i odsluchy - 150 / 200 watt po 500 pln sztuka.. W wariancie ekono powinienes sie zamknac w 1500 za komplecik. Mice, mikser i odsluch stzuk jeden.
Jak dla mnie warto. jak chcesz to wal do mnie na prv po namiary na tenze nowy sprzet
_________________ ein volk, ein reich, ein union.
z kretynami nie dyskutuje, tym bardziej o polityce...
Ostatnio zmieniony przez blanker666 Pią 12 Lis, 2010, w całości zmieniany 1 raz
Nie wiem czemu się nabijacie. Mówicie mi co chcecie, ale bębny pod mikrofonami o wiele lepiej brzmią, szczególnie blachy, bo nie zagłuszają tak całości, bo wszystko jest odpowiednio ustawione. No i pod mikrofonem można robić fajne efekty z blachami. Jakieś szumy itd.
W sali prób?
A masz pleksę albo coś, co cię odgrodzi od reszty zespołu? Jeżeli nie, to całe to "ustawianie" nic Ci nie da, bo perkusja i tak ma ten swój stały poziom hałasu, więc mikrofony niewiele tu dadzą. Mikrofonów używa się do nagrywania albo do nagłaśniania na scenie, gdzie perkusji normalnie nie byłoby słychać, albo byłoby słychać słabo.
mówisz "wszystko odpowiednio ustawione" - tylko samo się nie ustawi; nie masz o tym zbyt dużego pojęcia (skoro mówisz o szumach jako efekt )więc będzie Ci trudno to zrobić na początku...
Jak Ci za głośno/ talerze przeszkadzają, to kup sobie zatyczki.
I nikt, łącznie ze mną, się tu nie nabija. Ja tylko próbuję przestrzec przed niepotrzebnym wywalaniem kasy.
No i w sumie to napisz w końcu po co chcesz nagłaśniać perkę, bo wszystko napisane tutaj, to narazie spekulacje.
No chyba że gracie na próbach baaaardzo głośno, ale to nie jest dobra metoda. Napisz też, jaką grasz muzykę. Czy na koncertach nagłasniacie się sami, czy firma/ośrodek kultury.
No właśnie najważniejsze jest przeznaczenie.
Na próby raczej nie ma sensu, jeśli grasz jakieś joby albo koncerty warto się zastanowić.
Jeśli chcesz nagrywać, żeby słuchać swojego grania to jedna pojemościówka, którą można podpiąć do kompa wystarczy.
Ale warto się od razu zastanowić co kupić, bo za 1500zł nie zrobisz dobrego brzmienia w sensie zakupu mikrofonów, miksera i odsłuchu. Profesjonalni realizatorzy powiedzieliby, że nawet w 5000zł się nie zmieścisz, ale to już skrzywienie zawodowe .
A takie inne pytanie, bo sprzęt mam w szkole i jak wiadomo szkoła ma tam swoje nagłośnienia i te sprawy. Jakby tak podłączyć moją pojemnościówkę i jedną nagłośnić te bębny tak, aby sprawdzić brzmienie. Jest w ogóle taka opcja, aby jednym mikiem dało to radę nagłośnić na żywo ? Nie chodzi mi o nagrywanie.
Jeśli nie będzie sprzęgać to spróbować można, ale efektów raczej nie bedzie bo zbierze wiecej blach niż bebnów, a to chodzi żeby stopa werbel i ew. tomy było lepiej słychać.
Blachy się zawsze przebiją w mniejszych pomieszczeniach.
Innna sprawa to phantom 48V jeśli konsola nie ma tej opcji to nawet nie podłaczysz pojemności.
Idę spać.