Thomas Lang - za niesamowitą technikę, nieprzewidywalność, genialne opanowanie werbla. Plus totalny luz za zestawem, wyobraźnia i poczucie humoru
Danny Carey - za sound, technikę i wyobraźnię. Plus za romanse z elektroniką i za to, że jest bębniarzem najlepszej kapeli pod słońcem
Mike Portnoy - troszkę z sentymentu ale również wart uznania. Dobry rockowy groove i showmen pełną gębą
Gene Hoglan - za to, że można grać death metal nie tłukąc w kółko blastów i za 260 bpm nogami przy wadze ciała 140 kg
Poza nimi dobrych jest wielu. Warto wspomnieć chociażby o Johnym Rabbie, Vinnim Paulu, pałkerach Soilwork, Igorze Cavalera i naprawdę masie fenomenalnych muzyków, którzy cały czas są inspiracją.
W Polsce :
Czarek Konrad / Mariusz Prętkiewicz
Michał Żeńca / Dimon
Mike Portnoy - wszyskto w jednym - za show, pomysłowość, groove...
Mike Mangini - zadziwił mnie tremolem jedną ręką, ale jest zajebiaszczym wymiataczem i czasami wygląda jak psychopata
Czarek Konrad & Dave Weckl - grają chyba identycznie
Dennis Chambers - z Gregiem Howem i Victorem Wootenem - za kawałek Contigo (i nie tylko rzecz jasna:))
Steve Smith - ten groove, potęga, szybkość... kocham to
- <b>Travis Barker</b> (za styl gry i za to, że utwory, w których gra "wyglądają" jakby perka była najważniejsza (ale nie przekombinowana), a "reszta" to tylko taki dodatek...;))
- <b>Josh Freese</b> (za pomysły)
- <b>Mike Mangini</b> (za technike i show)
o stary! Bloc Party jest świetne!!!
szczególnie kawałek 'So Here We Are'
koleś ma naprawde ciekawy styl ito ich brzmienie...
wow! a już myślałem że tu sami goci. miło widzieć kogoś z podobnym gustem!
a co do Bloc Party to jak dla mnie płyta ubiegłego roku, świetna do zabawy, z genialnymi tekstami, a perkusista jak mówiłem to dla mnie wzór!
Witam jestem tu nowy.
Mam na imię Krzysiek, jestem z Warszawy.
Od zawsze interesuje się perkusja
a nauka gry na niej jest moim, poki co nie spelnionym marzeniem.
Jesli chodzi o moich ulubionych pałkerów to wygląda to tak:
1.Nicko McBrain (Iron Maiden) za szybkość finezję itp
2.Cozy POwell (Rainbow,Whitesnake)
3.Vinnie Paul (Panthera) za granie bezkompromisu
4.Lars Ulrich (Metallica) -moze nie za technikę ale Lars ma swoj styl i chyba jego pochylona sylwetka za bebnami to juz canon metalu (mam na mysli metal, który grała Metallica do "Black Album" 1991, bo po potem to..... (
5.Rick Allen -perkusista Def Leppard, ktory gra 1 ręką i 2 nogami (jedna noga obsługuje werbel),stracił ją w wypadku,
6.Larry Mullen (U2)-moze nie za technikę ale za "feeling"
7.no i "starsi panowie" tzn. Ian Paice (Deep Purple), nieżyjacy John Bonham (Led Zeppelin),
Alex Van Halen (Van Halen),
z polskich pałkerów podziwam Stopę (Armia,2TM2;3), Beatę Polak (Armia,2TM2;3)
i Maćka Starostę "Slimaka: (Acid Drinkers,Flapjack,Houk)
Siema.
Mayki jestem(choć ostatnio także podpisuje się "X <- tu byłem" bądź Stefan Pierwotniak). Michał mi na imię dano, urodzony w Mrągowie przeszło 18 lat temu. Grać możliwość na własnym sprzęcie od Września 2002 roku posiadam i jak nic umiałem tak i teraz umiejętnościami nie grzeszę. Gram w kapeli Koalla. Inspiracje: wszystko co dobre z wyszczególnieniem Toola, Dream Theater(choć od jakiegoś już czasu coraz mniej) i projektów najlepszych bębniarzy(Dennis Chambers, Trilok Gurtu etc.). Tyle ode mnie.
Moim ulubionym perkusistą ostatnimi czasy jest Danny Carey. Cenię go za całokształt tego, co dokonał razem z Toolem, czyli za to, że do prostego riffu potrafi wymyślić taki rytm, że głowę urywa. Także za technikę i brzmienie bębnów. Poprostu mój ulubiony bebniarz:).
Josh Freese - za wyobraźnię
Trilok Gurtu - za to, ze nawet własną jamę gębową wykorzystuje jako instrument
Dennis Chambers - za technikę i funkowy feeling
Mike Portnoy - za to, że jest świetnym showmanem
Steve Gadd - za rozpoznawalność po pierwszym uderzeniu, oraz za to, że jego gra idealnie wpasowywuje się do reszty muzyki. I za paradiddla Vinnie Colaiuta - za uniwersalność
Ogólnie długo by wymieniać, bo jest masa perkusistów, których cenie... Ale Ci jako pierwsi przyszli mi na myśl.
Vertico - za kolorową niezwykle grę na blachach
Pelc - za wyjątkowo kameralny i cudny klimat
Żeńca - bo rozmawiałem z nim raz przez telefon a Ci co Go widzieli mówią, że wymiata