Witam! Czy macie jakis asortyment showmanskich (zeby nie powiedziec cwaniackich) zagrywek ktorymi lubicie sie popisac podczas grania jakiejs sztuki kiedy was poniesie ekstaza granego koncertu? Chodzi mi o granie takie lużne z ładnie bujającymi się blachami i o takie zamaszyste... albo wstawanie z siedziska i tłumienie blach... albo...
uprzedzam że nie chodzi mi o odpowiedzi typu:
1. przede wszystkim technika
2. wystarczy ze grasz rowno i ciekawie i jest show
Macie jakichś swoich idoli co do takiego grania? Moim zdecydowanie jest pan Maciej Starosta (Ślimak) z Acid Drinkers, tutaj jest niesamowity:
http://www.youtube.com/watch?v=vKLh_R_q8lw
_________________ . . . przez całe stulecia wywyższał człowieka nad zwierzę i wznosił go ku wyżynom nie kij, ale muzyka: czar powabnej prawdy, powab jej wzorców. Borys Pasternak
uwielbiam to nagranie. kilka miesięcy temu miałem taki okres, że co dzień tego słuchałem po kilkanaście razy. . świetne.! dzięki temu zakochałem się w jego grze i stylu funky.
Małpex- przeciez to jest tylko omachanie sie. Blackwell wyglada totalnie luzno przy tym co robi.
Mi zawsze podobalo sie showmenstwo Pornoya- on to potrafi zlapac kontakt z publika :]