Wysłany: Pią 29 Wrz, 2006 Wpadki podczas koncertow i jak ich unikac...
Witam, wczoraj po raz pierwszy chcialem spalic sie ze wstydu na koncercie. Po pierwsze na samym poczatku pierwszego kawałka wypadła mi pałka z reki, pozniej poprostu sie zgubiłem. Dzis gram koleny koncert, bardzo wazny, i kurde nie umie opanowac tego stresu. Dopiero gdzies przy drugim czy trzecim kawałku zaczynam sie wyluzowywac.. macie jakies metody na stres ?? Piszczcie o swoich wpadkach.
Na pewno nie browar czy wóda... Po tym zawsze mi się ciężko gra. Najwiękasza wtopa? zagrałem inny numer niż reszta po 15 sekundach bałaganu wstałem, powiedziałem że mi sie pomyliło, przeprosiłem. Dodałem, że każdemu się zdaża i pojechaliśy dalej.
_________________ No risk, no progress!!!
Antonio
Dołączył: 13 Lut 2006 Posty: 395 Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 29 Wrz, 2006
po pierwsze, stary i ważniejsze powiedz sobie jasno w lustro "to ma być dla przyjemności"!
Bracie, mało jest w życiu rzeczy wartych traktowania "zbyt serio". I napewno nie jest to muzyka, bo muzyka to taki bezkształt rozumiesz, to raczej gra uczuć, skrzętnie opętana formami.
No i gdy sobie pomyślisz "przecież poprostu to lubie", i uświadomisz że to naprawde ma być dla ciebie miłe doświadczenie. To tak się stanie!
_________________ They come upon you like a pack of rabid hounds as they slobber in your ears and purge you with their sounds.
co do gubienia palek.....zdarza sie nawet najlepszym...trzymaj na plecach zawsze dodatkowy komplet...a co do pomylek.....no tutaj musisz wykazac sie dobrym sciemnianiem
Mój pierwszy koncert to totalna wtopa hehe pałeczki wypadły z 4 razy, w tym 2 razy w jedym numerze i to w ciągu tej samej zwrotki, musiałem na 5 sekund przerwać granie żeby sięgnąć po pałeczkę i jechac dalej, bo nie miałem już pod ręką więcej. dodatkowo hi-hat odsuwał się ciągle podczas grania także musiałem najpierw wychylac rękę niewiadomo jak daleko by sięgnąć a potem krzyczałem do kumpla żeby mi go podsunął. koncert był na sali gimnastycznej a nie miałem pod garami żanego dywaniku i nie przykleiłem statywów żadną taśmą.
kilka razy też niestety pomyliłem się i np. kończyłem kawałek za wcześnie abo myliła mi się 2 zwrotka z 3, jeden koncert miałem taki że stopy nie dało się zamocowac do centrali a ta na domiar złego odsuwała się podczas grania do przodu i jakos na bok i żadnego numeru nie zagrałem do końca ze stopą, na dodatek jak poprawiałem to wszystko to musiałem odsunąć studnię żeby tam sięgnąc i no i niestety w środku jednego kawałka okazało się że nie przysunąłem floor toma na miejsce i trochę było z tym problemów...
wpadki spowodowane sprzętem sa wqrwiające na maxa, ale z upływem czasu smieję się z tego wszystkiego. na dzień dzisiejszy sprawdzam wszystko po kilka razy i nic nie ma prawa sie zwalic jeżeli chodzi o sprzęt. a i z pomyłkami w trakcie gry też jest lepiej bo się prawie nie zdarzają...
trzeba pamiętać jak napisał Antonio że to ma być przyjemność, grasz dla siebie, wtedy jest łatwiej, po prostu bebnisz i wszystko idzie jak trzeba.
pozdrawiam i udanego(ych) koncertu(ów)
pomyśl ze grasz próbę i już. pamietam jak bylem kiedys na KNŻ i chłopaki strasznie pojechali po bandzie - słychac bylo ze cos sie nie zgrali. Kazik zatrzymał wszystko i dodał: kobieta lekkich obyczajów próbę gramy przeciez
miej zawsze 3242 pałek pod ręką, wycieraj ręce ręcznikiem jeśli ci sie zabardzo pocą (z nerwów ) naucz sie kawałków na pamięć, sprawdź sprzęt osiemset razy.
Dołączył: 04 Mar 2006 Posty: 3819 Skąd: Szczecin/Stargard
Wysłany: Pią 29 Wrz, 2006
a ja w przyszla sobote mam pierwszy koncert, trzymajcie kciuki zebym nie mial wpadki :)
_________________ Masz pytanie odnośnie forum? Jakieś pytania techniczne? Moze coś ciekawego do dodania na forum? Napisz na gg/pw/mail. Czekam na wiadomości w każdej sprawie!
ja jak gralem pierwszy koncert to gralem takie proste rzeczy ze pomylic sie nie dalo:P nie no po prostu nie traktowac zbyt serio.a jesli chodzi o ludzi patrzacych na nas to na mnie to jakos pozytywnie wplywa i hmm tak jakby wiecej luzu dodaje
U mnie najlepszym sposobem na stres przed graniem jest pozadne wkur...e z jakiegos powodu. W moim wypadku bylo to wygiecie przez kogos mojego najpeszego talerza w zestawie na druga strone przed samym wystepem ... Naprawde granie potem idzie latwiej... Sprawdzone... Dobrze ze kumpel z innej kapeli crashem poratowal. Tak czy siak nie polecam tego sposobu na odstresowanie.
takie wpadki sie potem z usmiechem przypomina, raz porwalem naciag na stopie podczas utworu, nie raz mi palki wylatywaly, nie raz sie zespol rozsypal i nie wiedzielismy kiedy skonczyc i wyszlo ze po kolei skonczylismy hehe, tez mi hi hat odjezdzal i stopa tez odjezdzala, raz przekrecilem gwint w statywie do hi hatu mojego znajomego podczas rozkladania sprzetu na koncercie i potem musialem jakies zapalki wkladac abym nie mial hi hatu pod kolanem (oczywiscie gwint poszedl w Power Beacie) oj bylo wtop duzo ale nigdy nie bylo tak aby ludzie to wypominali zawsze sie bawili do konca, kogo obchodzi ze paleczka Ci wypadnie to jest rock and roll wlasnie, jak chcieli by idealne nagranie uslyszec to niech wezma sobie plyte
najwazniejsze to usmiech i luz jesli po nietrafieniu w werbel/upuszczeniu palki/ogolnej pomylce sie usmiechniesz albo jeszcze lepiej zrobisz to dwa razy to 99% publiki:
a) i tak tego nie zauwazy
b) pomysli ze tak mialo byc
_________________ Rhytm is a way to transmit a description of experience
in an emotional and not abstract way.
It is more than a metaphor:
It is a physical experience as real as any other.
Wszysto załatwia ogranie, naprawdę.
Znasz materiał i potrafisz go zagrać bez myślenia - przestajesz się martwić. Jak Cię zje stres - samo się zagra, jeżeli nie - możesz się wykazać inwencją
_________________ [size=9]"Playing traditional grip makes you look like you know what you are doing."[/size]
ravajas
Dołączył: 24 Sie 2006 Posty: 125 Skąd: zza bębnów
Wysłany: Sob 30 Wrz, 2006
zawsze dobrze jest mieć zapasowe pałki gdzieś pod ręką... mnie tez się zdarzało, ze mi wypadła, ale wtedy załatwiam sprawę druga ręką. Chodzi o to, zeby zamarkować przejście lub jakiś beat... jesli wypadnie mi pałka z ręki która gram na hihacie to wtedy drugą reką robię przejście po bębnach. a jak zmi wypadnie z ręki która gram na werblu, to drugą reką robięprzejście po bębnach, takie po prostu wystukanie metrum na bębnach po kolei ludzie tego nie usłyszą, a w tym czasie dobywasz pałki i.... jedziesz dalej. Owszem, nie w każdym kawałku da się tak zrobić i nie w każdym miejscu, ale jest miliard (w rozumie) sposobów, aby nie wyłożyc reszty kapeli. aha, jeszcze jedno: pod żadnym pozorem nie wolno przestać grać... wtedy graj nawet sam tombass + hihat nogą, ale graj, wybijaj rytm, wtedy kapela się nie wywali.
_________________ uczmy się na cudzych... bębnach!
ravajas
Dołączył: 24 Sie 2006 Posty: 125 Skąd: zza bębnów
Wysłany: Sob 30 Wrz, 2006
KaRaŚ napisał/a
Ja gdy gram koncert dostaje takiego kopa ze nie czuje stresu , a wręcz przeciwnie , podniecenie
tak jest szczególnie wtedy kiedy widzisz, że publika faluje, ludzie bawią się, porywają siędo tańca.... ta informacja zwrotna zawsze unosi... mnie też. a swoją drogą, najgorzej jest grać koncerty w klubach lub salach, gdzie publiczność jest siedząca (a tym bardziej w fotelach w rzędach - jak w kinie). wtedy nie ma informacji zwrotnej co do tego co grasz.
_________________ uczmy się na cudzych... bębnach!
Dołączył: 04 Mar 2006 Posty: 3819 Skąd: Szczecin/Stargard
Wysłany: Sob 30 Wrz, 2006
ravajas napisał/a
KaRaŚ napisał/a
Ja gdy gram koncert dostaje takiego kopa ze nie czuje stresu , a wręcz przeciwnie , podniecenie
tak jest szczególnie wtedy kiedy widzisz, że publika faluje, ludzie bawią się, porywają siędo tańca.... ta informacja zwrotna zawsze unosi... mnie też. a swoją drogą, najgorzej jest grać koncerty w klubach lub salach, gdzie publiczność jest siedząca (a tym bardziej w fotelach w rzędach - jak w kinie). wtedy nie ma informacji zwrotnej co do tego co grasz.
no a taki koncert bede mial wlasnie ja, ale jak czytam te wasze porady, to juz wiem co robic w razie W
_________________ Masz pytanie odnośnie forum? Jakieś pytania techniczne? Moze coś ciekawego do dodania na forum? Napisz na gg/pw/mail. Czekam na wiadomości w każdej sprawie!
Wysłany: Sob 30 Wrz, 2006 Re: Wpadki podczas koncertow i jak ich unikac...
Kamil_15 napisał/a
Dzis gram koleny koncert, bardzo wazny,
Nie ma czegoś takiego jak mniej i bardziej ważny koncert. Na każdym trzeba grać tak samo całym sobą, bo inaczej to taka trochę ściema.. Zresztą nigdy nie wiadomo kto siedzi na widowni
A co do samych wpadek to tak samo myślę - i robię w razie czego - jak Qbs
koncerty to bezapelacyjnie to, co w muzyce kocham najbardziej. nic nie laduje mnie takimi emocjami. za tydzien w piatek gram koncert w lokalnym klubie, nie moge sie doczekaj juz, a to tylko 6 dni
Dołączył: 04 Mar 2006 Posty: 3819 Skąd: Szczecin/Stargard
Wysłany: Nie 08 Paź, 2006
o ja jestem po pierwszym koncercie, i musze sie pochwalic ze wyszlo zajebiscie, sypnalem sie chyba tylko w 3 miejscach, ale widac bylo moze z jeden tylko, nie wypadly mi paleczki, ani nic z tych rzeczy, pare razy w talerz nie trafilem, tego tez nie bylo widac, a pozaty koncerty to zajebista sprawa! jak ludzie zaczeli tam skakac w tyle klubu i krzyczec no to poprostu takie emocje ze masakra
_________________ Masz pytanie odnośnie forum? Jakieś pytania techniczne? Moze coś ciekawego do dodania na forum? Napisz na gg/pw/mail. Czekam na wiadomości w każdej sprawie!
pierwszy koncert...
Niestety Wam tego nie zycze, ale grałem na sprzęcie do d**... i po pierwszych 30 sec. urwał się sznurek, na której chodziła stopka (TAK, zamiast łancucha byłą sznurówka ;D)... Bałem sie już wcześniej że się zerwie, ale wytrzymała jakieś 15H prób, więc myślałem że jeszcze da rade troszke... niestety ;/;/ koncert zagany do końca bez centralki..... :( Reszta była ok.
Dołączył: 04 Mar 2006 Posty: 3819 Skąd: Szczecin/Stargard
Wysłany: Nie 08 Paź, 2006
CooBi napisał/a
pierwszy koncert...
Niestety Wam tego nie zycze, ale grałem na sprzęcie do d**... i po pierwszych 30 sec. urwał się sznurek, na której chodziła stopka (TAK, zamiast łancucha byłą sznurówka ;D)... Bałem sie już wcześniej że się zerwie, ale wytrzymała jakieś 15H prób, więc myślałem że jeszcze da rade troszke... niestety ;/;/ koncert zagany do końca bez centralki..... :( Reszta była ok.
lool no to ladny numer
_________________ Masz pytanie odnośnie forum? Jakieś pytania techniczne? Moze coś ciekawego do dodania na forum? Napisz na gg/pw/mail. Czekam na wiadomości w każdej sprawie!
ja ciagle pije piwko i jestem wyloozowany bez przerwy... a tak odnosnie grania to moze nie jestes pewny siebie ze sie tak stresujesz? wiesz chyba co masz grac, potraktuj to jako zabawe, zero stresu, zero musu! baw sie tym !
Pozdro
Dołączył: 04 Mar 2006 Posty: 3819 Skąd: Szczecin/Stargard
Wysłany: Nie 08 Paź, 2006
ja mialem dywanik co zajmowal polowe klubu wiec nie bylo bata aby odjezdzalo cos, jedyny problem to byl jakis durny kabel co mi przy chinie wisial i pare razy o niego zachaczylem i nie trafilem , niedlugo bedzie video to wrzuce linka do wlasciwego dzialu
_________________ Masz pytanie odnośnie forum? Jakieś pytania techniczne? Moze coś ciekawego do dodania na forum? Napisz na gg/pw/mail. Czekam na wiadomości w każdej sprawie!
Na pierwszym koncercie (zagranym na perkusje) nie miałem dywanu a o gadżetach zapobiegających poślizg perki nie pomyślałem. Powierzchnią był lakierowany parkiet. No i przy blastach ślizgałem się jak mucha po pożądnie wypolerowanej łysinie Centrala do przodu, hihacik w lewo a chinka prawie zabiła mojego Basiste łupiąc mu czache . To się się nazywa gorowy koncert. Także z doświadczenia (aczkolwiek jeszcze niewielkiego) radze przed koncertem upewnić się że perka będzie w miare stabilna
Dołączył: 04 Mar 2006 Posty: 3819 Skąd: Szczecin/Stargard
Wysłany: Nie 08 Paź, 2006
odnosnie palek to jedne przy dupie, drugie na centrali, miedzy tomami i jedne w holderze (ja akurat mam przy hacie) prz np. floorze. aha no i zawsze miejcie swoj dywanik, bo nie wiadomo co organizator zapewnia
_________________ Masz pytanie odnośnie forum? Jakieś pytania techniczne? Moze coś ciekawego do dodania na forum? Napisz na gg/pw/mail. Czekam na wiadomości w każdej sprawie!