Perkusja Online - Forum Perkusyjne
   FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy   Infopage
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu Perkusja Online - Forum Perkusyjne Strona Główna » Perkusja » Forum Perkusja OnLine - katalog główny » Zarobki muzyków
Zarobki muzyków
Autor Wiadomość
YelloW_EyE 
Rowan


Dołączył: 10 Lut 2007
Posty: 1318
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon 07 Mar, 2011   Zarobki muzyków

Witam zastanawia mnie ile zarabiają zawodowi muzycy w naszym kraju zarówno grający na stałe w zespołach (np.Tomasz Zaliszewski) oraz sesyjni (np Robert Luty)

[zawodowi tzn. żyjący z grania nie oceniamy umiejętności do tego mamy iny temat]
_________________
Miszcz 1. quizu perkusyjnego w 2010 r.

Meinl
Ostatnio zmieniony przez YelloW_EyE Pon 07 Mar, 2011, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
tutkaprof


Dołączył: 31 Gru 2006
Posty: 524
Skąd: Wrocław
Wysłany: Pon 07 Mar, 2011   

Na sąsiednim forum była fajna dyskusja na ten temat, odważny były członek zespołu coverowego ujawnł swoje zarobki. Daje to jakiś tam punkt odniesienia.
_________________
http://www.myspace.com/instytut
 
 
YelloW_EyE 
Rowan


Dołączył: 10 Lut 2007
Posty: 1318
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon 07 Mar, 2011   

za wiele mi to nie mówi :P
_________________
Miszcz 1. quizu perkusyjnego w 2010 r.

Meinl
 
 
 
istanbul drummer


Dołączył: 14 Wrz 2006
Posty: 1112
Skąd: Tarnów
Wysłany: Pon 07 Mar, 2011   

Na pewno koncert koncertowi nierówny - inaczej zarobisz grając dużą imprezę plenerową w komercyjnym zespole , a inaczej grając jazz w klubie na 100 osób.

Kwoty za występy plenerowe nie są tajemnicą i często się czyta gdzieś , że np. Doda bierze za kilka kawałków 100 tys. Podejrzewam , jej bębniarz zarobi więcej na takim koncercie niż grając w innym projekcie w małym klubie , choć też nie jest to regułą, bo pewnie zdarzają się skąpi menedżerowie itd.


Ja (strzelam w tym momencie) myślę , że czołowy polski bębniarz za 1,5 godzinny kameralny jazzowy koncert dostaje w granicach 700-1000 zł.

;)
_________________
Taye Go-Kit
Roland TD 4K
 
 
 
tutkaprof


Dołączył: 31 Gru 2006
Posty: 524
Skąd: Wrocław
Wysłany: Pon 07 Mar, 2011   

Ja byłem na koncercie Walk Away we Wrocławiu (Krzysztof Zawadzki). Policzyłem obecnych w klubie i byłem w stanie zliczyć mniej więcej cały obrót na barze. Bilety + bar zamknęły się kwotą poniżej 1000 zł. Wątpię, żeby zespół zarobił choćby na benzynę. Więc właśnie tak - koncert koncertowi nierówny.

Inny przykład - dość renomowany zespół punkowy z Wrocławia, należący do starej gwardii z lat osiemdziesiątych, wyjechał w tygodniową trasę. Przywieźli 70 zł do podziału na cały zespół.
_________________
http://www.myspace.com/instytut
 
 
istanbul drummer


Dołączył: 14 Wrz 2006
Posty: 1112
Skąd: Tarnów
Wysłany: Pon 07 Mar, 2011   

Weź pod uwagę jeszcze sponsorów. Często zdarza się , że zespoły mają takowych , którzy np. pokrywają im koszt paliwa na całej trasie koncertowej a to już baaardzo dużo.

Z tego co pamiętam np. Sofa w trakcie koncertu dziękowała jakiejś firmie , że opłaca im transport.
_________________
Taye Go-Kit
Roland TD 4K
Ostatnio zmieniony przez istanbul drummer Pon 07 Mar, 2011, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
tutkaprof


Dołączył: 31 Gru 2006
Posty: 524
Skąd: Wrocław
Wysłany: Pon 07 Mar, 2011   

Rzekłbym, że sponsoring to już bonus, zależny od indywidualnych układów/znajomości i obrotności muzyków, trudno powiedzieć, że to jest część wynagrodzenia, na którą muzyk może liczyć.

Moim kolegom np. znajomi rodziców jednego z nich opłacili całą profesjonalną sesję na longplaya w bardzo dobrym studiu - w rozmowie przypadkiem dowiedzieli się ile to konkretnie jest, zdziwili się że taka mała kwota może stanowić problem i wyjęli ją niemal z kieszeni.

Inny mój znajomy nagrał i wydał trzy płyty tylko dzięki sponsorom - chodził po firmach jak akwizytor i smędolił, aż mu dali.

Ale nie potrafię powiedzieć, jaką rolę taki sponsoring odgrywa ogólnie w branży. Nie każdy ma bogatych przyjaciół i nie każdy umie być akwizytorem.
_________________
http://www.myspace.com/instytut
 
 
aldi

Dołączył: 22 Wrz 2009
Posty: 1147
Wysłany: Pon 07 Mar, 2011   

Zeliszewski, Luty i Zawadzki to zupełnie inna bajka.

Wiem, że sławne zespoły z Lublina (hehehe) biorą za koncert kilkadziesiąt tysięcy. Tylko oni już są starymi wygami, ale i tak im się opłaca wpaść helikopterem na Opole, bo więcej koncertów w roku nie zagrają (hehehe).

Hehehe.
 
 
mersiant

Dołączył: 05 Gru 2010
Posty: 125
Wysłany: Pon 07 Mar, 2011   

czyli najbardziej opłaca się grać po weselach tak?
 
 
dojcz


Dołączył: 08 Sie 2007
Posty: 374
Skąd: rzeszow
Wysłany: Pon 07 Mar, 2011   

najbardziej opłaca sie grac po weselach a na codzien chodzic do pracy normalnej. bo masz duzo pieniedzy i niemasz kiedy ich wydac :) i tak całe zycie :)
 
 
 
blanker666


Dołączył: 12 Maj 2006
Posty: 2829
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Pon 07 Mar, 2011   

tutkaprof napisał/a
Ja byłem na koncercie Walk Away we Wrocławiu (Krzysztof Zawadzki). Policzyłem obecnych w klubie i byłem w stanie zliczyć mniej więcej cały obrót na barze. Bilety + bar zamknęły się kwotą poniżej 1000 zł. Wątpię, żeby zespół zarobił choćby na benzynę. Więc właśnie tak - koncert koncertowi nierówny.

Inny przykład - dość renomowany zespół punkowy z Wrocławia, należący do starej gwardii z lat osiemdziesiątych, wyjechał w tygodniową trasę. Przywieźli 70 zł do podziału na cały zespół.


znam to za autopsji ;) na metalu tez sie tak zarabia :) :lol: :lol: :lol: :lol:
_________________
ein volk, ein reich, ein union.
z kretynami nie dyskutuje, tym bardziej o polityce...
 
 
YelloW_EyE 
Rowan


Dołączył: 10 Lut 2007
Posty: 1318
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon 07 Mar, 2011   

tylko z grania po weselach przyjemności mało ;(, jeśli chodzi o Budkę czy, że tak powiem stare rockowe zespoły to granie to jest tylko to co potrafią. Biorą kilkadziesiąt tysięcy trzeba odliczyć ekipę techniczną, kierowców, koszty nie małe, ale na pewno się opłaca :)
_________________
Miszcz 1. quizu perkusyjnego w 2010 r.

Meinl
 
 
 
Konrad


Dołączył: 12 Kwi 2006
Posty: 150
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 07 Mar, 2011   

Gram wesela, bankiety i inne stypy i nie mam z tym "mentalnego" problemu, a często nawet przyjemność, bo skład jest mocny, a repertuar aktualny i żrący (nie mówiąc o tym, że ja też jestem żrący - dobrze karmią). Wynagrodzenie zależy od rangi imprezy, ilości setów i sprawności menagera, zazwyczaj 500-1500 zł. W połączeniu z inną pracą idzie z tego wyżyć, a dodatkowo to ciągły kontakt z instrumentem i świetna praca nad brzmieniem. Polecam.
 
 
 
wAve

Dołączył: 26 Lut 2006
Posty: 440
Skąd: Warka
Wysłany: Pon 07 Mar, 2011   

Ale Wy cały czas rozmijacie się z tematem. Co mi tu o weselach, mało było to wałkowane ? Autorowi chodziło wyraźnie (a i ja się chętnie dowiem) o muzyków sesyjnych m.in. Jestem bardzo ciekawy ile np. Lutek zgarnia za nagranie albumu z jakąś polską gwiazdą np. Edzią Górniak hehe czy coś w ten deseń...
 
 
 
Wooof


Dołączył: 12 Lut 2006
Posty: 741
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon 07 Mar, 2011   

A mnie nie interesuje ile zarabiają koledzy "sesyjni". Zarabiają dokładnie tyle ile, dogadają się w kontrakcie z gwiazdą/klientem.
Bardziej ciekawi mnie na ile forumowicze wyceniają swoją grę?
Inaczej. Za ile nigdy nie zagrasz?
 
 
YelloW_EyE 
Rowan


Dołączył: 10 Lut 2007
Posty: 1318
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon 07 Mar, 2011   

swoją grę wyceniam (taka cena z której byłbym mega zadowolony): piwko + koszty dojazdu+100 na głowę wg mnie nie za dużo nie za mało.
_________________
Miszcz 1. quizu perkusyjnego w 2010 r.

Meinl
 
 
 
wAve

Dołączył: 26 Lut 2006
Posty: 440
Skąd: Warka
Wysłany: Pon 07 Mar, 2011   

Za ile nigdy nie zagram ? Hmm, to raczej nie zależy od kasy tylko od sytuacji. Jeśli widzę, że warto to zagram za darmo i jeszcze będę mieć frajdę z tego. A jeśli widzę, że nie warto to nawet dobra kasa nie pomaga za bardzo (ew. mogę ją wtedy traktować jako zadośćuczynienie za grę w złym miejscu i czasie ;p). No chyba, że ktoś proponuje jakiś mega konkret. :P
 
 
 
muffin man
mikirurka.kom


Dołączył: 18 Sie 2006
Posty: 772
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 07 Mar, 2011   

YelloW_EyE napisał/a
swoją grę wyceniam (taka cena z której byłbym mega zadowolony): piwko + koszty dojazdu+100 na głowę wg mnie nie za dużo nie za mało.

Marzyciel
_________________
Girl you thought he was a man, but he was a muffin
He hung around till you found, that he didn't know nuthin

http://www.youtube.com/watch?v=aFIMWRXWY90
 
 
Konrad


Dołączył: 12 Kwi 2006
Posty: 150
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 07 Mar, 2011   

Mając w pamięci pewną Najgorszą Imprezę W Życiu, za mniej niż dwa - trzy tysie nie zagram na żadnym Wieczorze Cygańskim. Nie pytajcie o szczegóły, rana jest zbyt świeża ;)
 
 
 
YelloW_EyE 
Rowan


Dołączył: 10 Lut 2007
Posty: 1318
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon 07 Mar, 2011   

muffin napisałem mega zadowolony ;) , nie zagram w szkole na sali gimnastycznej, pogłos jak cholera, i ogólnie bez sensu. Generalnie gra się za piwko co jest trochę do dupy.
_________________
Miszcz 1. quizu perkusyjnego w 2010 r.

Meinl
 
 
 
lukasz


Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 1462
Skąd: Katowice
Wysłany: Pon 07 Mar, 2011   

Dobry temat :D Przyznawać się, kto już ma willę?

Tak pod rozwagę, jeżeli czyta to jakiś młody człowiek: w Polsce nie ma gwiazd rocka, nie będziecie kolejnymi Ringo Starrami. Tacy Luty, Dąbrówka, Łosowski czy Radek od malczna uczyli się grać i są zawodowcami, a tez wcale tak super zajebiście nie mają. Ale granie jako hobby to przyjemność jakich mało i tego się trzymajmy może :)
_________________
http://www.lesniczowka.art.pl
Ostatnio zmieniony przez lukasz Pon 07 Mar, 2011, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
klima 
Almighty of forum!


Dołączył: 04 Mar 2006
Posty: 3819
Skąd: Szczecin/Stargard
Wysłany: Pon 07 Mar, 2011   

jak mi ktos zworci koszty dojazdu, to juz jest spoko :) a jak do tego sie jeszcze jakis browar trafi, to jestem zadowolony :) wszystko ponad to, tylko poprawia mi humor :)
_________________
Masz pytanie odnośnie forum? Jakieś pytania techniczne? Moze coś ciekawego do dodania na forum? Napisz na gg/pw/mail. Czekam na wiadomości w każdej sprawie!

PerkusjaOnline na Facebooku - https://www.facebook.com/ForumPerkusjaOnline

2725378 - zawsze na niewidocznym
 
 
 
blanker666


Dołączył: 12 Maj 2006
Posty: 2829
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Wto 08 Mar, 2011   

lukasz napisał/a
Dobry temat :D Przyznawać się, kto już ma willę?

Tak pod rozwagę, jeżeli czyta to jakiś młody człowiek: w Polsce nie ma gwiazd rocka, nie będziecie kolejnymi Ringo Starrami. Tacy Luty, Dąbrówka, Łosowski czy Radek od malczna uczyli się grać i są zawodowcami, a tez wcale tak super zajebiście nie mają. Ale granie jako hobby to przyjemność jakich mało i tego się trzymajmy może :)


dokladnie - jak ktos marzy o karierze, slawie i dziwkach w majezonie - to raczej nie w tym kraju.
Nie te realia i nie to podejscie do kultury muzycznej... to nie sa stany, gdzie gitara to religia. Ani Uk gdzie w klubach miesiecznie jest po 25 koncertow.
Nie bez kozery Viader i Behlemot sa szerzej znane na zachodzie niz w PL.
NO chyba - ze ma sie uklady i wtyki jak np Skawinski - czy bedzie sie robic loda 'dobremu' menago - a potem sie z nim ozenicie - patrz niejaka Anka Wyszkoni ;)
_________________
ein volk, ein reich, ein union.
z kretynami nie dyskutuje, tym bardziej o polityce...
Ostatnio zmieniony przez blanker666 Wto 08 Mar, 2011, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
tutkaprof


Dołączył: 31 Gru 2006
Posty: 524
Skąd: Wrocław
Wysłany: Wto 08 Mar, 2011   

No może nie popadajmy w skrajności. W ŻADNYM zawodzie nie jest tak, że prawdziwy sukces przychodzi łatwo. Tym niemniej jest trochę muzyków, którzy taki sukces odnieśli, osiągnęli prestiż, jakieś pieniądze i może trochę tych dziwek w majonezie też. A czy mają aż tak super... cóż, Michael Jackson też zostawił po sobie monstrualne długi. Więc KTO właściwie zarabia tyle, żeby powiedzieć, że więcej nie trzeba?
_________________
http://www.myspace.com/instytut
 
 
Wooof


Dołączył: 12 Lut 2006
Posty: 741
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto 08 Mar, 2011   

klima napisał/a
jak mi ktos zworci koszty dojazdu, to juz jest spoko :) a jak do tego sie jeszcze jakis browar trafi, to jestem zadowolony :) wszystko ponad to, tylko poprawia mi humor :)

klima>
U ciebie koszty dojazdu w każde miejsce Polski, to jak pełna gaża zawodowca. ;)
 
 
dojcz


Dołączył: 08 Sie 2007
Posty: 374
Skąd: rzeszow
Wysłany: Wto 08 Mar, 2011   

ja tam nie musze byc milionerem, chce miec swoją dużą chate z basenem studiem i salą prób, z 4 auta, Suv amerykanski GMC typu 50cent z chromem na kołach, Mustang z 67, jakies małe cabrio 2osobowe, i poloneza ze światełkami z choinek zeby na dyskoteki na rzeszów pojechac z chłopakami :)

takie mam oczekiwania :) i wiecej mi nie trzeba bedzie:)
 
 
 
lukasz


Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 1462
Skąd: Katowice
Wysłany: Wto 08 Mar, 2011   

dojcz napisał/a
Suv amerykanski GMC typu 50cent z chromem na kołach, Mustang z 67, jakies małe cabrio 2osobowe, i poloneza ze światełkami z choinek


Fajny z Ciebie gość, ale gustu motoryzacyjnego nie masz za grosz :D
_________________
http://www.lesniczowka.art.pl
 
 
 
krolik552 


Dołączył: 29 Paź 2007
Posty: 637
Skąd: Warka
Wysłany: Wto 08 Mar, 2011   

Z tego co mi wiadomo o zarobkach perkusistów, w ogóle nie warto się w to pchać. Szkoda zdrowia. Nazapie*dala się człowiek całe życie i jak dobrze pójdzie, będzie miał z czego czynsz zapłacić. Dziękuje bardzo za taki układ :P
 
 
 
Bębniarek

Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 1474
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 08 Mar, 2011   

No więc tak z mojego doświadczenia wygląda to tak , grając z pewnym Panem dość znanym dostawałem 800 zł za koncert trwający godz. zazwyczaj były to trzy koncerty tygodniowo , oczywiście playback.
Granie w klubie to jakieś 100-200 zł , lub wpływ z biletów , zazwyczaj starcza na paliwo i kebaba.
Co do wesel i bankietów to wzbraniam się przed tym rekami i nogami choć miałem ostatnio propozycję stałej współpracy z pensją miesięczną w wysokości 6000zł , odmówiłem.
 
 
 
YelloW_EyE 
Rowan


Dołączył: 10 Lut 2007
Posty: 1318
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto 08 Mar, 2011   

Bębniarku jaki bankiet jaki repertuar, 6000 na weselu ;?, szkoda, że w naszym kraju muzycy dostają takie ochłapy.
_________________
Miszcz 1. quizu perkusyjnego w 2010 r.

Meinl
 
 
 
Bębniarek

Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 1474
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 08 Mar, 2011   

6000zł za miesiąc za granie bankietów i wesel , prawdę mówiąc nie wchodziłem w szczegóły bo nie byłem ta propozycją zainteresowany.
 
 
 
maciekomis
Keepin' it simple

Dołączył: 06 Wrz 2008
Posty: 880
Wysłany: Wto 08 Mar, 2011   

800zł za godzinke z playbacku?
Przyjemnie :)
_________________
SPRZEDAM MASYWNY STATYW LUDWIG!!! http://tnij.org/statywludwig 199zł
 
 
YelloW_EyE 
Rowan


Dołączył: 10 Lut 2007
Posty: 1318
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto 08 Mar, 2011   

aha no spoko twoja decyzja, grania wesel też bym odmówił, nie rozumiem grania z playbacku, tzn. z góry ustalonego playbacku. Rozumiem, że wokalista może się rozchorować i odwołanie koncertu może być trudne to wtedy tak, ale w ten sposób to dupa.
_________________
Miszcz 1. quizu perkusyjnego w 2010 r.

Meinl
 
 
 
Bębniarek

Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 1474
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 08 Mar, 2011   

Co do playbacku to tak się odbywa 90% dużych koncertów , tak jest po prostu łatwiej , szybciej i taniej , niestety tak to wygląda.
 
 
 
Konrad


Dołączył: 12 Kwi 2006
Posty: 150
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 08 Mar, 2011   

Coś o tym wiem, pracuję jako "playbackowiec". Robimy masę imprez z tzw. gwiazdami (duże plenery, festiwale, np. Sopot, rozdania nagród - Viva Comet, Paszporty Polityki itp.) i praktycznie wszędzie, gdzie występują telewizyjno-radiowe ryje jest playback albo półplayback. Cały muzyczny talent tych ludzi leci z mojego laptopa. Smutne.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Perkusja Online - Forum Perkusyjne Strona Główna » Perkusja » Forum Perkusja OnLine - katalog główny » Zarobki muzyków


 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - anime
Template created by Dustin Baccetti modified by UnholyTeam