Mam takie pytanko. Jak ćwiczycie granie na perkusji to używacie zatyczek do uszu?
Mam perkusje od jakiegoś miesiąca i właśnie sie zastanawiam. Zawsze po dłuższym graniu lekko "dzwoni" mi w uszach...Jest ryzyko uszkodzenia słuchu?
W sumie z zatyczkami to nie problem, ale z drugiej strony dźwięk jest wtedy strasznie "głuchy"
Hałas szkodzi i istnieje takie ryzyko. Ja uzywam słuchawek bhp z atestem dzieki czemu hałas nieprzeszkadza a brzmiedzie perkusji bardziej mi sie podoba Na probie tez sie niezle sprawdzaja.
Rudy
Dołączył: 13 Lut 2006 Posty: 26 Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 31 Sie, 2007
Ja różnie robię, z reguły na próbie używam słuchawek wygłuszających - do prac przy głośnych maszynach lub przy robotach drogowych:) a pod nie wkładam słuchaweczki podłączone do metronomu
Czasami używam też zatyczek z apteki:)
A na koncertach pozwalam sobie nie używać nic:) raz na jakiś czas hałas nie szkodzi, a najważniejsze to dobrze się bawić i po wywijać trochę głową i jak się ma to długimi włosami.
Pozdro.
_________________ This is the end of everything, You are the end of everything....
Mi bardziej od gąbkowych pasuja woskowe (czy jak to sie zwie).
Pamiętajcie, że ćwiczenie na bębnach to nie tylko napierdzielanie do ogłuchnięcia ale i ciche ćwiczenie dokładności i czasu.
Ironizujesz?
Moja dziewczyna (skrzypaczka z 10 letnim doświedczeniem) ma 30% uszczerbku na słuchu. Ja po 12 latach "garowania" boje się iść do laryngologa.
"O jaja trzeba dbać"
Pamiętaj, że ćwiczenie wyłącznie w zatyczkach może spowodować iz nie wysłyszysz błędów.
jako zatyczki fajnie też działają słychawki typu creative ep-630, takie z silikonowym wytłumieniem. tną dźwięki dość równo, a przy okazji mozna podpiąć metronom i go świetnie słychać.
no i fajnie sie muzy na nich słucha, wieć można upiec 3 pieczenie na jednej kasie
Wszedłem na google,wpisałem metronom,wyskoczylo mi od razu kilka haseł:
http://www.google.pl/sear...aj+w+Google&lr=
Naucz sie tego uzywac,przydatne jest i pozwoli uniknąc takich pytan jakie własnie zadałes.
Ps. YellowEye,powinienes tez wskazac na google,znasz powiedzienie o tym,ze glodnemu nie powinno dawac sie ryby,a wedke,po to zeby ja zlapal heh,mam nadzieje,ze metafora zrozumiała
_________________ SPRZEDAM:
1. Obręcz Pearl 14' (8 śrub)
Wszedłem na google,wpisałem metronom,wyskoczylo mi od razu kilka haseł:
http://www.google.pl/sear...aj+w+Google&lr=
Naucz sie tego uzywac,przydatne jest i pozwoli uniknąc takich pytan jakie własnie zadałes.
Ps. YellowEye,powinienes tez wskazac na google,znasz powiedzienie o tym,ze glodnemu nie powinno dawac sie ryby,a wedke,po to zeby ja zlapal heh,mam nadzieje,ze metafora zrozumiała
Jak chcesz być tak dokładnym to jest chińska bajka a nie powiedzenie
_________________ Miszcz 1. quizu perkusyjnego w 2010 r.
Wszedłem na google,wpisałem metronom,wyskoczylo mi od razu kilka haseł:
http://www.google.pl/sear...aj+w+Google&lr=
Naucz sie tego uzywac,przydatne jest i pozwoli uniknąc takich pytan jakie własnie zadałes.
Ps. YellowEye,powinienes tez wskazac na google,znasz powiedzienie o tym,ze glodnemu nie powinno dawac sie ryby,a wedke,po to zeby ja zlapal heh,mam nadzieje,ze metafora zrozumiała
Jak chcesz być tak dokładnym to jest chińska bajka a nie powiedzenie
Przepraszam,nie wiedzałem,ale już wiem!
_________________ SPRZEDAM:
1. Obręcz Pearl 14' (8 śrub)
Mam takie pytanko. Jak ćwiczycie granie na perkusji to używacie zatyczek do uszu?
Mam perkusje od jakiegoś miesiąca i właśnie sie zastanawiam. Zawsze po dłuższym graniu lekko dzwoni mi w uszach...Jest ryzyko uszkodzenia słuchu?
W sumie z zatyczkami to nie problem, ale z drugiej strony dźwięk jest wtedy strasznie głuchy
na cwiczenia z bebnami i granie takie 'o se' mam wyciszacze (takie jak robotnicy maja kiedy kosza trawe np )a na probach nie bo nie slysze reszty
ja używam słuchawek BHP firmy TOPEX.
sprawdzają się bardzo dobrze, ale z racji iż mam okulary z czasem zaczyna mnie trochę boleć bo słuchawki mocno przyciskają je do głowy. ale da się grać. .. ogólnie: polecam .
Ja jestem zwolennikiem zatyczek ponieważ mój sor bardzoooooooo dobry perkusista musiał zrezygnować z ciągłej gry gdyż głuchnął na prawe ucho a on ma słuch absolutny i nie dziwie mu się że wolał zrezygnować. Tak samo mój kolega (kiedyś najlepszy perkusjista u mnie w mieście) wyjechał na studia perkusji jazzowej i teraz rówenież stwierdzono że traci słuch.
Więc ja teraz gram zawsze w zatyzkach.
Jeżeli grasz sam wystarczają zatyczki z apteki (stoppery), a jak z zespołem polecam na zwykłe małe słuchawki z metronomem i odsłuchem założyć słuchawki BHP. Ja tak robei i jestem zadowolony
ja tam zauwazylem, ze jak zbyt dlugo gram to mi dzwoni w uszach...wygrzebalem z szuflady sluchawki do kompa. Takie duze, zakrywajace cale uszy...bosko wszystko slysze, podlaczyc moge metronom, albo puscic jakakolwiek muzyke z mp3...o to mi po prostu chodzilo. IDEALNIE...no i oczywiscie w uszach dzwonic przestalo
_________________ Pearl Target + Mapex Black Panther + Paiste 101 + PST5
Dołączył: 13 Wrz 2007 Posty: 54 Skąd: Tarnowskie Góry
Wysłany: Nie 16 Wrz, 2007
Ja używam słuchawek wytłumiających nie mam pojęcia jakiej firmy i musze przyznać że jest o niebo lepiej niż bez, zarówno na próbach jak i nie.
Lepiej wszystko słychać, gitary nie zlewają sie tak z basem i wokalem co w naszej salce ma niestety zwyczaj sie dziać, bębny nie są na pierwszym planie, tylko tak jak powinny być lekko w tle. Bardzo dobrze słychać wokal, kosztowały jakoś 15 zł
Witam!
Dobrze jest tez zwrócic uwagę na pomieszczenie w jakim mamy proby. Jesli jest odpowiednia akustyka, nie trzeba wtedy grac az tak glosno i wszystko slychac. Z moim zespolem mialem sytuacje, ze przenieslismy sie z sali ( ponoc byla tam dobra akustyka) na inna sale, specjalnie zaprojektowaną w latach 80-tych na potrzeby instytutu łącznosci. Cos w stylu komory bezechowej. Po pierwsze bylismy w szoku, bo nic nie wychodzilo, kazdy błąd byl slyszalny itp. Generalnie jednak zmiana byla na plus. Intsrumenty wcale nie "sieją" jest w miare cicho.
Kolejna sprawa wplywająca na ogolnie brzmienie zespolu, czytelnosc tego co gramy i odbior muzyki, to dobór brzmienia poszczegolnych instrumentow miedzy soba. np. gitara i bas nie moga grac w czestotliwosciach pokrywajacych sie. Dobrze jak gitara gra bardziej środkiem( srednie tony, unikajmy basu w gitarach), bas z kolei tez nie moze siac za bardzo dołem. Do tego tez trzeba wpasowac jakos czestotliwosci wokalu itd. Odpowiednie ustawienie ze soba instrumentow daje niesamowite efekty. Nalezy zwrocic uwage na to, ze po takim ustawieniu kazdy z instrumentow zagrany osobno moze brzmiec jak "kupa" , ale gdy zagra wszystko moze "urwac jaja"
Proponuje poszukac szczegolowych informacji na forach studyjnych itp.
werbelek
Dołączył: 09 Sie 2007 Posty: 164 Skąd: z kątowni
Wysłany: Pon 08 Paź, 2007
temat ciekawy...nie powiem bo mialem podobny a raczej taki sam problem przez dlugi czas ale pozniej sprawilem sobie słuchawy do pracy w studio aczkolwiek nie bylo to to czego szukalem. Słuchawki dobrze wygłuszały ale były wielkie i troche nieporeczne wiec sprawilem sobie te oto zatyczki http://www.allegro.pl/ite...ku_pudelko.html
super sprawa powiem wam bo niweluja niepotrzebne decybele i doskonale słychac to co potrzeba no i łatwo sie nie straca bo sa na sznurku. polecam te zatyczki jak najbardziej dla wszystkich. No i najwazniejsze: efekt grania w zatyczkach-po wielu godzinach gry juz nie marwie sie ze mi brzeczy w uszach i ze coraz gorzej słysze co zauwazylem grając bez zadnych ochraniaczy. Zatyczki tak jak mowilem wytłumają tylko częsc a jak chce odreagowac w samotnosci to zakładam ochraniacze ktore kupil moj tata razem z pilą spalinową zarąbista sprawa, tylko ze przed zakupem trzeba sprawdzic ile decybeli są w stanie wygłuszyc a te byly kupowane z piłą wiec nie przepuszczaja hałasu rzędu 112dB!!! Do ostrej gry jak znalazł.
cóż, ja nigdy nie używałam żadnych zatyczek, bo w bloku to nie mogłam grać baaaardzo głośno, ale jak już na forum wspomniałam jestem właśnie w trakcie przeprowadzki i z wyprzedzeniem kupiłam sobie zwykłe stopery