A tak na marginesie - lokal znajduje się w dawnej łaźni żydowskiej, na ścianach są jeszcze oryginalne kafelki sprzed 100 lat. Tu odbywała się rytualna mykwa.
I to nie jest żart, sami zobaczycie.
Nie zapomnieć o ręcznikach!
To brzmi jakbys robil impreze w Mehenhoffie obok Alchemii
hej!
koncerto zlot się odbył i było fajnie:
tu mini foto relacja:
http://www.facebook.com/a...89572&aid=30870
pozdro dla shalaga, jerekpa, muffin mana, tutkiprofa, bębniarka oraz tych, których ksywek nie pomnę.
Fajnie się pykało. Zwłaszcza na drzewku kałbelowym (jest na fotkach). No i to wyłączenie światła oraz wejście uzbrojonych policmajstrów na salę (w której nota bene żydzi się ongiś rytualnie omywali a konspiranci lepili granaty w montowni nr 4) . Się działo baja bongo.
szczególne podziękowania dla organizatorów, muffin mana i wujka druta za ogólne przygotowanie i niepowtarzalną atmosferę, zwłaszcza na after party. Gadblesju, gajs!
I my dziekujemy za przybycie and kawał solidnego rzemiosła, wręcz popisowego.
Koncercik wypalił jak należy, a zlocik jak to zlocik, dużo gadania i tyle, jak to zazwyczaj
Fajnie was było zobaczyć, szkoda że tak mało czasu
Policjanci byli przyjaźnie nastawieni, choć było już na granicy bajobongo hehehe
młodo wyglądam bo byłem u kosmetyczki przed gigiem
_________________ Girl you thought he was a man, but he was a muffin
He hung around till you found, that he didn't know nuthin
Ja bardzo dziękuję za super organizację, za fantastyczny kawał dobrej muzyki, za towarzystwo do ostatniej klarownej klatki filmu, a dobrym duchom za transport, bo bez tego pewnie bym się obudził na jakiejś ławce.