Mapex Saturn Pro - Studio SW 6225 - zestaw perkusyjny
Po raz drugi juz miałem dość przyjemny dylemat przy zakupie nowych bębnów. Co wybrać? Wybór padł tym razem na firmę Mapex, która w wyższej klasie bębnów oferowała najlepszą relację pomiędzy jakością proponowanego instrumentu a jego ceną.
Testowany zestaw to "MAPEX" Saturn Pro Studio SW 6225; 5,1mm = 6warstw = 2x klon(maple)/ 2x orzech(walnut)/2x klon(maple); kolor: Black stardust
Rozmiary: 10x8, 12x9; 14x11; 16x13 - tom-tomy; 22x18 - bass drum; 14x5,5 - werbel.
Wygląd i wykonanie
Mapex Saturn Pro jest bardzo ładnym instrumentem. Po rozstawieniu zestawu można nacieszyć oko widokiem. Lakierowana powierzchnia zewnętrzna korpusów pięknie odbija światło na scenie.
Korpusy Saturna są dość cienkie i nie są wzmacniane obręczami zabezpieczającymi przed uszkodzeniami krawędzi.
Na sklejkę grubości 5,1mm składa się 6 warst drewna. 2 zewnętrzne warstwy klonu/2 środkowe warstwy drewna orzechowego/2 warstwy zewnętrzne klonu. Korpusy są dość starannie wykonane. Krawędzie są równo opiłowane i oszlifowane. Korpus mimo, że bardzo cienki jest mocny a z systemem zawieszenia łączą go tylko dwie śruby. Przy produkcji korpusów zastosowano proces mikrofalowego suszenia i utwardzania.
Prawie zawsze instrumenty danej firmy można zapamiętać po sposobie zawieszenia tom tomów. Pod tym względem Mapex'a można rozpoznać po zawieszeniu na prętach "L"; z przegubem kulowym.
Chromowane, stalowe obręcze tom tomów mają grubość 2,3mm. Pod wszystkimi śrubkami są plastykowe podkładki. Plusem jest to, że wszystkie elementy stykające się z korpusoami izolowane są podkładkami. Duży bęben ma po 10 śrub, tomy 10"; i 12"; po 6 śrub, tomy 14"; i 16"; po 8 śrub. Werbel po 10 śrub.
Dużym minusem jest to, że w bębnie basowym główki śrub wystają poza obręcz co przeszkadza w transporcie a także może spowodować poluzowanie się śrubki napinającej. Obręcze stopy sa wykonane z drewna.
Hardware
Przy wyborze nowego sprzętu bardzo mi zależało aby był on "wygodny". Pod tym względem zawieszenie w systemie I.T.S (Isolated Tom System) daje nam spore możliwości jeśli chodzi o ustawienie położenia bębna. Ten rodzaj zawieszenia znajdzie zwolenników wśród tych którzy wolą mieć odsunięte od siebie tomy a także i tych, którzy lubią grać na tomach znajdujących się blisko "pod ręką". Zapewnia on także minimalny kontakt z korpusem. System I.T.S opiera się na mocowaniu na prętach "L"; z przegubem kulowym. Pręty są dość masywne i nie uginają się pod ciężarem tom tomów. System jest bardzo stabilny a wykonanie estetyczne i dokładne. Nie miałem do tej pory żadnych kłopotów z montażem czy luzami.
Nogi dużego bębna mają regulowaną długość. Można je ustawiać po dowolnym kątem. Nóżki mają ostre zakończenie, na które można nasunąć gumową osłonkę.
W komplecie hardware'u znajdziemy hi-hat, dwa łamane statywy pod talerze, statyw do werbla, statyw na dwa większe wiszące tom tomy oraz holder na dwa mniejsze tomy.
Hi-hat (H750) ma ustawiane rotacyjnie nogi (można ustawić je w dowolnym poziomym położeniu), 10 stopniową regulację siły napięcia sprężyny i łańcuchowe połączenie stopki z mechanizmem.
Statywy talerzy (B750) mają pojedyncze nogi i łamane ramię (chowane do środka rury). Najciekawszą i bardzo wygodną rzeczą w statywach jest zakończenie ramienia działające na przegubie kulkowym co pozwala ustawić zawieszony na nim talerz w dowolnym położeniu.
Statyw werbla (S550) ma podwójne nogi przez co zwiększa się jego stabilność. Pochylenie werbla regulujemy skokowo w jednej płaszczyźnie.
Statyw dużych tom tomów (TH682) jest ciężki i bardzo stabilny. Posiada przeguby kulowe i pręty „L” tak jak holder zawieszany na dużym bębnie.
Stopka (P750) to mechanizm bardzo dobrze działający i wygodny w użyciu. W zależności od upodobań i granego rodzaju muzyki można grać końcówką plastykową, klonową lub filcową (a wszystko to na jednej pałce)
Wszystkie elementy mechanizmów są dokładnie i estetycznie wykonane. Wszystkie statywy są bardzo masywne, wygodnie się je składa i rozkłada. Statywy "mocno" stoją na ziemi.
Naciągi
Naciągi zakładane na nowy zestaw to Remo Weatherking Ambasador (góra i dół) no tomach i werblu oraz Powerstroke3 na stopie). Jest to miły prezent od producenta bo wiadomo, że nie zawsze stać kogoś po zakupie nowego zestawu kupić jeszcze nowe naciągi. Tutaj mamy wysokiej klasy, dobre naciągi.
Brzmienie
tom-tomy: 10; 12 14 16
Tom tomy posiadają raczej ostre i długie brzmienie (można to jednak zmienić zakładając nieco grubsze naciągi lub w czasie grania akustycznego nałożyć na tomy ringi) . Mają bardzo mały zakres dobrego pełnego brzmienia. Niełatwo je wystroić jednak gdy nam się to uda potrafią bardzo ładnie i melodyjnie zabrzmieć. Te problemy pojawiające się w czasie grania akustycznego znikają w studio lub na dużym nagłośnieniu. Tu już nie trzeba tak bardzo się starać w czasie strojenia aby uzyskać dobry dźwięk. One w studio "same grają"!
Bass drum 22x18
Szczerze mówiąc nie słyszałem w warunkach akustycznych potężniejszej stopy. Słychać tutaj jego rozmiar (22"x18"). Brzmi potężnie i ma duży dół. Oryginalne naciągi Powerstroke3 są tu dobrze dopasowane. Bęben można dość szybko nastroić.
Werbel
Werbel jest wg mnie najsłabszą częścią tego zestawu. Ma długie garnkowate wybrzmienie, poprawimy to znacznie nakładając na naciąg tłumik plastykowy (ring). Jest dość agresywny i lepiej brzmi przy wysokim nastrojeniu. Plusem jest to, że nie wybija się ponad cały zestaw. Proporcje głośności między werblem, tomami a stopą są bardzo dobrze zachowane. Jest to jedna całość. Mechanizm sprężyn działa wzorowo. Mamy tutaj obustronną mozliwość regulacji siły napięcia sprężyn, które mogą sprawić problem przy regulowaniu ale też dają więcej możliwości.
Podsumowanie
Brzmienie całego zestawu znajdzie napewno zwolenników w grających muzykę pop lub rock a także wśród muzyków sesyjnych.
Pełnię swoich zalet uzykuje na dużym nagłośnieniu lub w studio. Do grania akustycznego wymaga bardzo dokładnego nastrojenia.
Jest wg mnie bardzo ciekawą propozycją w tych granicach cenowych.
Dystrybutor:
Music Info
Ul. Madalińskiego 11a
30-303 Kraków
012-267 24 80
Cena na wrzesień 2003r. - około 8000zł.
Jako ze od kilku lat mam ta perkusje(ten sam model), to pozwole sobie dodac pare uwag.
Po pierwsze strojenie- wg mnie beczki sie bardzo latwo stroi, nie ma z tym problemow, zawsze wszystko szlo bardzo szybko. Bebny maja jeden sweet spot w ktorym daja kopa ekstremalnego(olbrzymi atak i dlugie wybrzmienie), ale gdy nastroic je np wyzej, to tez brzmia bardzo ladnie. Brzmia bardzo przyjemnie dla ucha, bardzo wszechstronny jest tom 14x11- zarowno w roli rack-toma jak i floor toma sprawdza sie znakomicie. Tom 10 ma olbrzymi atak kiedy nastroimy go nisko. Przy wysokim stroju ma bardzo fajny ostry rimshot, a przy graniu bardzo cicho jest taki ładny, okrągły(trudno to wyrazic slowami).
Studnie 16 i 18- zioną basem az milo, strojone wyzej maja bardzo ladne, pelne brzmienie.
Stopka- fajna, konkretna, rockowy rozmiar, ale wysoko nastrojona tez ladnie brzmi. Jak sie na niej gra, to tego tak nie czuc, ale jak sie stoi 2 metry obok perkusji, to kazde uderzenie stopki czuc na brzuchu
Werbel- nie mam 14x5.5, probowalem na targach muzycznych 14x7 i byl bardzo fajny, bardzo konkretny.
Na targach muzycznych w Krakowie sprawdzalem rozne zestawy(lacznie z mapexem Orionem oraz DW Collectors maple) i musze powiedziec, ze Saturn posiada jakosciowo brzmienie na tym samym poziomie.
Testowalem go na naciagach- Remo ambassador(firmowy), Evans G1czysty i J1Etched. W ciagu kilku miesiecy sprawdze jeszcze na podwojnych naciagach powlekanych. Dam znac jak tylko bede mial wiecej info.
Tez mam kilka nowych wrazen od tamtego czasu - poniewaz test byl pisany w 2003 roku od tego czasu zestaw przeszedl wiele:
Co do werbla nie zmienilem opini - bardzo to slaby werbel jak na sprzet tej klasy. Gralem na kliku naciagach: Ambasador powlekany, powerstroke 3, Fiberskyn, Pinstripe Ebony i najlepiej brzmial na Ambasadorze i Fiberskyn - selektywnie i z mniejsza iloscia przydzwiekow. Na reszcie grzmial przeokropnie mniej wiecej jak blaszany kociolek mojej babci.
Stopa caly czas dziala na Powerstroke'u
Tomy sprawdzalem na ambasadorach, emperorach i Pinstripach - na wszystkich brzmienie jest bardzo ladne.
Wytrzymalosc - bebny jak powiedzialem wiele przeszly przez kilka laty. Byly srednio 4 dni w tygodniu przez te lata wozone w aucie. Czesto rozstawiane i skladane. Musze powiedziec, ze sa owszem wytrzmale. Mam na drewnie tylko dwie male rysy, poza tym wygladaja jak nowe. Statywy stoja stabiolnie , zadna srubka nie przegwintowala sie.
NIESTETY - musialem jakis czas temu zmienic Obrecze na werblu i tomie 12" gdyz w transporcie za ktoryms razem ulegly znieksztalceniu przez co bebny te przestaly stroic.
Tomy 10 12 16 przetestowane na naciagach pojedynczych powlekanych (zarowno ambassador jak i G1- nie slysze roznicy)- no po prostu pikne panie
Tak- najpierw wzialem wszystkie trzy tomy i nastroilem bardzo wysoko. Efekt- niezwykla klarownosc brzmienia, bebny wybrzmiewaja czysto, czuc rozmiar kazdego bebna na palce. Pomimo ocieplenia, bebny potrafia miec agresywny atak przy agresywnej grze. (Stroj a'la Matt Wilson Quartet z MD Festival)
Dalej zapiąłem 12 16 i srednio wysokie w strone wysokiego stroju- niesamowite brzmienie vintage- do akustycznego funka z kontrabasem organami i saxofonem miodzio. Bebny pieknie spiewaja, maja duzo srodka i sa takie "miekkie" w grze. Klasyczne brzmienie, ktore zadowoliloby nawet jazzmanow gustujacych w nizszym stroju bebnow. Porownac do brzmienia Jeffa Hamiltona na MD festival, ale o wiele bardziel klarowne- czuc po prostu ze to Saturn. Mysle, ze to zasluga tych cienkich korpusow.
Ogolnie z kazdym kolejnym strojem i naciagami coraz bardziej sie przekonuje o tym, jak wszechstronne sa te bebny