Dzisiaj noc jeszcze długa więc napisze kolejny crash test, tym razem jego bohaterem jest stołek Mapex T765A - model najwyższy tego producenta.
Mapex T765A jest to stołek o siedzisku "motocyklowym" różniący się od swojego poprzednika T755A jedynie częścią obszycia siedziska (cześć na którym spoczywa tylnia część perkusisty pokryta jest miękkim i oddychającym zamszem.
Na początek troche danych technicznych:
- podwójne, łukowate nogi zapewniające wysoką stabilność;
- wygodne, szerokie profilowane siedzisko ( śr. 17", gr. 4" );
- zamszowe poszycie (zamsz od strony pupy, vinyl od strony z ciałem styczności nie mającej);
- gwintowana regulacja wysokości (znacznie pewniejsza, wygodniejsza i mocniejsza od teleskopowych rur) ;
- memory lock;
- zakres regulacji wysokości 18 - 26 cali.
- część metalowa (poza siedziskiem) po złożeniu mieści się w standardowych torbach na hardware
- akcesoria: kluczyk Mapex, instrukcja obsługi
A teraz mój konkretny opis:
Stołek posiadłem we wrześniu poprzedniego roku czyli około 5 miesięcy temu kosztował mnie około 330zł.
Po paru dniach od złożenia zamówienia dotarła do mnie przesyłka, stołek zapakowany był w średniej wielkości pudełko, instrukcje pominołem ponieważ rozłożenie stołka polega na odkręceniu i przykręceniu dwóch śrób (motylków). Pierwsze wrażenia były bardzo pozytywne - odrazu ruszyłem do testów i do dzisiaj jestem zadowolony (jak się okazało, to, że stołek ma memory lock skapnąłem się po miesiącu użytkowania, mimo to stołek dzielnie spełniał swoje zadanie, po przymocowaniu memory locka nic nie ma szans się obrócić odkręcić - stołek jest pożądnie unieruchomiony).
Siedzisko:
Siedzisko jest pożądnie wykonane i bardzo wygodne, grałem na różnych stołkach jednak ten dopiero dopieścił moją tylnią część ciała, na stołku gra się bardzo pewnie i stabilnie, tylnia część ciała jak zawsze się troche poci, ale nie ma takiej gorączki jak na innych stołkach pokrytych nieprzewiewnymi oszyciami z tworzyw sztucznych (vinyl itp.)
Boki są obszyte jakimś skóropodobnym materiałem z tworzywa sztucznego który bardzo dobrze komponuje się z resztą zamszu.
Z tyłu siedziska na tej właśnie "skórce" wyszyty jest duże logo Mapex (wyszyte nie nadrukowane), właśnie ta dbałość o szczegóły jak wyszywane logo daje poczucie o pewności tego sprzętu.
Na dole siedziska wystaje gniazdo które wkłada się a końcówkę prętu (pręt jest zabezpieczony drugim lockiem od strony prętu, a spód stołka jest sztywny tak więc jest to w pełni bezpieczne siedzisko (na pewno nam sie nie zaaplikuje w "przepaść analną").
Zdjęcia robione z udziałem lampy błyskowej, w rzeczywistości kolor siedziska jest cały czarny (jaśnieje w jasnym świetle - lampa blyskowa).
Konstrukcja:
Części metalowe (konstrukcja) pokryte są dobrej jakości chromem co da się odczuć po wyglądzie (stołek mimo podruży jest prawie jak nowy).
Konstrukcja jest niezwykle stabilna: gwintowany pręt, memory lock - naprawde dużo dają. Ponadto mniej więcej na środku wysokości stołka umieszczony jest pierścień który dodatkowo zabezpiecza stołek przed samoistnym złożeniem.
Wszystkie elementy metalowe sa naprawde pożądnie wykonane widac precyzje zarówno z wykonaniu elementów, w złożeniu jak i w samym pomyśle na konstrukcje (wszystkie części stałe zabezpieczone śróbami imbusowymi.
Gumowe nóżki sa wykonane ze średnio twardej gumy (coś pomiędzy gumą a plastikiem) - jest na tyle twarda, aby się nie ścierać i na tyle miękka żeby nie porysować podłogi.
Całą konstrukcje składa się w dosłowną chwile (wystarczy odkręcić dwa motylki, dopchnąć nogi i już - na filmiku zajeło to troszke dłużej, ale robiłem to w większości jedną ręką).
Ogólnie jestem bardzo zadowolony ze stołka i w cenia do 340zł bardzo go polecam, gdyż jakość wykonania i stabilność godne są nawywać się najwyższą serią Mapex'a.
Cały Crash-test przeleciał głównie na opisywaniu plusow tego stołka, ponieważ w żeczywistości nie ma się do czego przyczepić, jedynym argumentem na minus może być to, że jak na każdym siedzisku pupa się poci i przydało by się jakieś małe oparcie... w zależności w którą strone pogłaszczemy siedzisko takie ślady palców zostaną (jak z dywanem - właściwie widoczne tylko przy zdjęciach i bliższemu przyglądaniu).
PS: Zrobił bym jeszcze crach-test pokrowców DC i stopy janusa ale jest prawie 3'cia w nocy i chce mi sie już spać...
Pozdrawiam
Bartłomiej Petera
Ostatnio zmieniony przez bpetera Sro 04 Lut, 2009, w całości zmieniany 3 razy