Wysłany: Pią 15 Maj, 2009 test Ever Play Custom Maple birch
Przedstawiam test perkusji Ever Play Maple Birch Custom ,którą zakupiłem kilka dni temu. Na początek kilka informacji o mnie.
Wiek-32 lata ,staż grania-17 lat. Gatunki muzyczne: rock ,metal ,pop ,jazz i pokrewne.
Wcześniejsze instrumenty: Amati ,Hohner ,Pearl Export ,Sonor Force 2007,obecnie PDP DW LX i wyżej wymieniony Ever Play zakupiony jako instrument ćwiczebny dla uczniów.
1.Wygląd zewnętrzny:
Konfiguracja; tomy 12"; 13"; 16; bass drum 22" i werbel 14"x5,5".hardware:hh,stopa poj. statyw prosty pod blachę ,statyw pod werbel, zawieszenie tomów.
Perkusja jest w kolorze Ruby red ,czyli rubinowa czerwień. Wykonana ze sklejki. Warstwa zewnętrzna to klon ,a wewnętrzna ,brzoza. Ogólnie instrument prezentuje się ładnie ,przez lakier pokrywający bębny delikatnie przebijają słoje drzewa. Do pokrycia części metalowych użyto dobrej jakości niklu.
2.Opis bębnów:
Bębny włącznie z werblem to najsłabiej wykonana pod względem technologicznym część instrumentu. Znalazłem kilka małych ubytków sklejki i ślady po szpachli w miejscach przeznaczonych do umieszczenia naciągu.(pieprzone Chińczyki!!!) Na szczęście ranty są dobrze wyprofilowane. Tak samo przy krawędziach bębnów występują niewielkie skazy na lakierze i słabe wykończenie tej faktury. Znalazłem też trzy niewielkie rozwarstwienia sklejki na obręczach bębna basowego. Lugi na tomach są wykonane dobrze ,posiadają podkładki izolujące z gumy ,tak aby nie przylegały do bębnów bezpośrednio. Jednak guma mogła by być lepsza. Jest mało elastyczna. Lugi od centrali nieznacznie odbiegają jakościowo od tych na tomach. Wszystkie śruby są z podkładkami nylonowymi ,przeciwdziałającymi rozstrajaniu. Obręcze tomów wykonane przyzwoicie. Mechanizmy chodzą jak w zegarku i strojenie jest rewelacyjne. Mechanizm sprężynowy werbla działa sprawnie. Sprężyny podwieszone są na nylonowej taśmie ,czyli standardowo .Tomy posiadają zawieszenie kulowe, nie ingerujące w strukturę drzewa ,wiec nie ma w nich żadnych otworów poza odprowadzającymi powietrze.
3.Hardware-jest to najmocniejsza cześć zestawu.
- stopa na platformie, PD-800 bijak filc/plastik
- statyw pod hi-hat z obrotowymi nogami HH-800
- statyw pod werbel SS-800
- statyw prosty CS-800
Hardware można spokojnie uznać za sprzęt półprofesjonalny. Statywy są solidne ,stabilne i bardzo masywne. Gwinty wzmacniane miedzią ,więc odporniejsze na zużycie. Statyw pod werbel to po prostu rewelka. Niektóre perkusje z wyższych półek nie maja tak dobrego hardware w swoim zestawie. Zawieszenie tomów ,kulowe i dość solidne. Stopa solidnie wykonana ,na łańcuchu ,chodzi bardzo dobrze. Posiada bijak dwustronny z możliwością zamiany uderzenia filcem na tworzywo. Hi hat posiada regulacje nóg umożliwiającą lepsze rozmieszczenie twina w zestawie ,bądź cowbella uderzanego stopą. Rewelacyjny zacisk do blach hh. Mechanizm oczkowy ściska drut na całym jego obwodzie ,a nie jak w innych typach hh wkręca w niego śrubę w jednym miejscu. Break maszyna chodzi dobrze. Brakuje jej tylko regulacji siły spreżyny.Za to dobrze rozwiązana jest regulacja kąta nachylenia dolnej blachy hh.
Brzmienie instrumentu:
Bębny brzmią ciepło ,mają dobre pasmo i długo wybrzmiewają. Centrala brzmi dobrze jak na swoja klasę! Przy odpowiednim stroju i użyciu tłumików nawet na fabrycznych naciągach dorównują brzmieniem Mapexowi M Birch i innym perkusjom z półki cenowej do ok.2800 zł. Po założeniu Remo emperor clear następuje jeszcze poprawa brzmienia. Optymalnym rozwiązaniem wydają się być Evansy EC 2 clear. Nie polecam naciągów powlekanych proszkiem. Werbel wymaga natychmiastowej zmiany naciągu na ambasadora lub jakiegoś evansa ,po czym zaczyna gadać znakomicie jak na swoją klasę.
Ogólna ocena:
Cena zestawu to 1689 zł (wcześniej te beczki stały po 2200 zł)
Za tą cenę i przy tej jakości wykonania jest to bardzo dobra oferta.Za perkusję o podobnym brzmieniu innej firmy trzeba zapłacić sporo więcej. Ubytki w korpusach tomów zniwelowałem w pół godziny szlifując krawędzie papierem ,,gładzikiem” ,a rozwarstwienia sklejki na obręczach bass druma żywicą epoksydową. Perkusja spokojnie kwalifikuje się na średnią półkę brzmieniową . Kupując następny egzemplarz za ta cenę, nie wahałbym się wcale. Ever play (never play) to mit wymyślony przez złośliwych burżujów dla których liczy się tylko napis na bębnach. Myślący rozsądnie perkusista kieruje się przede wszystkim preferencjami brzmieniowymi instrumentu. Po siedemnastu latach grania wiem coś o tym. Polecam Everplay Custom Maple Birch zaczynającym grę i średnio zaawansowanym perkusistom ,a nawet zawodowym jako instrument dla uczniów czy na imprezy na które szkoda bębnów z najwyższej półki. Szczególnie gdy brak funduszy.
Plusy:
-cena
-brzmienie,
-hardware
Minusy:
-minimalne ubytki sklejki,
-szpachla na krawędziach bębnów
-rozwarstwienia na obręczach od centrali,
-guma pod lugi,
-jakość położenia lakieru na krańcach tomów.
Witam!
Mam podobny staż gry jak autor tematu i podobne doświadczenie ze sprzętem tzn. polmuz i itp.(fajne czasy ). Także jestem w posiadaniu od kilku miesięcy perki firmy Ever Play i zgadzam się w zupełności z autorem. Także musiałem przeszlifować krawędzie i poświęcić troszkę czasu werbelkowi, bo oryginalnie powstawały brzydkie brzęczenia. Oczywiście wymieniłem naciągi na emperory i na ambasadora na werblu, ale takie zabiegi to zalecane są także w zestawach dużo droższych. Podsumowując to chciałem stwierdzić że naprawdę ja też nie rozumiem tych słów krytyki odnośnie tej firmy. Minusem to może być np rozszerzenie zestawu o dodatkowe tomy.
Kończąc chciałem dodać że miło jest posłuchać tych prawdziwych perkusistów którym nie zależy jedynie na jak najszybszym BTM i kręceniu pałeczkami, i którzy nie wstydzą się gry na polmuzie...
Pozdrawiam i wielki szacunek...
Naciągi powlekane niestety skracają brzmienie kotłów(często tak bywa w przypadku bębnów entry level i tych ze średniej półki),poza tym z doświadczenia wiem że naciągi powlekane najlepiej stroją w pasmach wysoko-średnich ,a ten strój nie sprawdza się na everplayu.W crash teście zawarłem informacje uwzględniając dzisiejsze standardy brzmienia i użytkowania instrumentu ,ale nie mogę nikomu odradzać używania np.ambasadorów bo ktoś może lubi takie brzmienie.Był czas gdy grałem na Hohnerku z ambasadorami na wszystkich tomach i stroiłem je bardzo wysoko.Bebny brzmiały krótko i sucho ale wtedy mi się tak podobało.Generalnie zalecam stosowanie zasady:SŁABE LUB ŚREDNIE BĘBNY-NACIĄGI CLEAR.Zaznaczam jednak że od tej zasady są wyjątki.Niestety everek do nich nie należy.
Enyłej do rzeczy:
1.everplay plus ambasador proszkowy= miłe dla ucha lecz specyficzne ,spłaszczone i skrócone brzmienie(w niskim stroju padaka)
2.everplay plus Evans EC2 clear=zajebisty wygar+ miękkość nawet przy wyższym stroju.
NA werbel polecam klasycznego ambasadora.Brzmi świetnie!!!Pozdro!
Wysłany: Wto 03 Sie, 2010 Re: test Ever Play Custom Maple birch
utriel76 napisał/a
1.(...)Do pokrycia części metalowych użyto dobrej jakości niklu.
(...)
2.Gwinty wzmacniane miedzią ,więc odporniejsze na zużycie.
(...)
dwie uwagi:
1. hardware bębnów pokryty jest chromem, nie niklem
2. gwinty nie są wzmacniane miedzią - przy zastosowaniu tego materiału żywotność takich wkładek wynosiła by jakieś trzy dokręcenia, chyba, że była by to miedź wzmacniana i wzbogacana, chociaż to bez sensu z uwagi na fakt, że możemy zastosować dużo tańszy i odporniejszy materiał
w statywach są zastosowane wkładki MOSIĘŻNE - odporniejsze na ścieranie i odkształcenia plastyczne w porównaniu do miedzi
Muszę cie zmartwić.Ceny poszły w górę po tkzw.kryzysie i to się tyczy wszystkich instrumentów. Ale nawet teraz cena Everka jest dużo korzystniejsza w porównaniu do innych firm.