No tak, ja pomimo endorsementu Czarciego mam logo Czarciego i jest git...:))))))Oczywiście nie mam nic do modeli ze swoim logiem, żebym nie został źle zrozumiany:)) Przy okazji bez ściemy chcę powiedzieć, że przesiadka na Czarcie to jest to, powiecie, że reklamuję, tak bo jest co, komfort gry jest mega, póki co żadnych minusów, a tylko sama radość:)))))
aldi: tu trzeba noge kalibrowac do kopyta raczej hehe
nie wiem o co pytasz w sumie . ta stopa to custom wiec mozesz sobie nawet zmienic wielkosc pedalu ksztal - co se tam chcesz - ty ze wiadomo ze za tajne zmiany tajnie sie placi i czeka
thorn ale wiesz - logo swojej kapeli daje +5 do precyzji i +10 do bpm i 100% do lansu
rzeklbym ze jednak tylko do lansu hehe ))
Krzysiu...ja mam jeden minus....jednak...po tych 3 miesiacach grania na niej...musze zmienic bijaki na Danmary jednak....te bijaki oryginalne ni cholery mi nie leza...no gram na nich...ale jakos to nie to...
Dołączył: 04 Mar 2006 Posty: 3821 Skąd: Szczecin/Stargard
Wysłany: Pią 08 Paź, 2010
tez sobie kiedys sprawie czarcie z logiem gratulacje, swietny sprzecik, skoro wszyscy zachwalaja poki co
_________________ Masz pytanie odnośnie forum? Jakieś pytania techniczne? Moze coś ciekawego do dodania na forum? Napisz na gg/pw/mail. Czekam na wiadomości w każdej sprawie!
a dzieki dzieki - tyle ze szkoda ze nie gralem na swoich bebnach
pro m'ka i tak rozerwała flaki
moze i tak ale wszyscy zgodnie powiedzieli ze na poprzedniej czesci trasy beczki byly "lepsze" - lepiej brzmiace i lepiej naglasniajace sie - mimo iz teraz byla Pro M a na poprzedniej czesci Yamaha DP - moja wlasna osobista hehe- emperory / ambasadory strojene stroikiem Thorna robia robote nawet na yamaszce dp:) ( plus o-ring ) a teraz byla pro m z jakimis evansami z korpka szara na srodu i nie wytrzymaly nawet 5 dni trasy - gory i doliny kapec i karton ( a koncertow bylo 8 wiec tak sobie one gadalu od polowy trasy - z reszta kazdy koncert mam nagrany ze stolu - i sluchac niestety ze tomy to nie tomy hehe - moze na przodach po korekcji bylo lepiej - tego nie wiem
Ja juz mam swoje emperory do wymiany....wytrzymaly tylko studio...zrobie ostatnia przymiarke ze stroikiem i zobacze...ale chyba za mocno je zloilem w studiu...
...ale za to w gliwicach było całkiem spoko jeśli chodzi o nagłośnienie, mam porównanie z Madnessem we Wrocku (stopki było wyraźniej słychać), choć może się nie znam;D
_________________ jak bum cyk cyk
Ostatnio zmieniony przez Sarum Pon 01 Lis, 2010, w całości zmieniany 1 raz
niniejszym informuje ze stalem sie posiadaczem Czarciego Kopyta - proba na nich zagrana - jest dobrze yeah! - moze uda mi sie w ciagu jakiegos tam czas jakas mini sesje zdjeciowa mojego sprzetu w calosci:) ( przy okazji xx lecia LS )
wizualnie 666/10
jakos wykonania 666/10
wygoda uzytkowania 666/10
wrazenia ogolne 666/10
luzow 0/10
ma sa kra !
p.s nie wiem nie znam sie na stopach - ale kluczyk na magnesik pod rzadzi - sie go wrzuca pod stope i wpada w swoja przegrodke !!! - teraz musze sie odzwyczaic od upachania kluczuka po kieszeniach lub gdzie popadnie
Ja mam pytanie, może leserskie, ale się nie znam.
Po co są te dziurki w footboardzie? Żeby podpiąć sznurkami stopy, gdy będą fruwać w powietrzu ku chwale szatana?
Ladny czart na pierwsyzch fotkch :] widze ze teraz je robia ladniejsze niz wtedy kiedy ja kupowalem jeden z pierwszych egzemplazy
to prawda - prototyp byl nieco topory - a teraz jest zupelnie co innego - moim zdaniem - z bliska trzymane w reku, oglądane z 2m - sprawaja wrazenie ( jakie? nie wiem - niesamowite ) - spokojnie mozna powiedziec ze nie tyklo graja ale i wygladaja - czuc dizajnerskiego ducha w nich - ala sztuka uzytkowa - tyle ze przebijaja sztuke uzytkowa swoja uzytkowoscia
( tak wiem - mam podjarke na razie - za pol roku napisze dokladnie co o nich sadze )
Za pół roku powiesz to samo:))))) Ja na swoim Czarcim zagrałem w ciągu ostatnich 2 m-cy około 40 koncertów i powiem, że nie mam im nic do zarzucenia, a wręcz jestem jeszcze bardziej zadowolony;)
Janusz a na jakich grasz bijakach? bo ze tak powiem mi sie gralo na oryginalnych dobrze...ale ostatnio jakos mi sie gra gorzej )) do tego mi latke kewlarowa kapke zniszczyly...co stac sie nie powinno...zalozylem pearla quadro bo mowie tera pogram se takim bijakiem i moze z filcem....hiheheheheh za lekkie nagle sie zrobily quadro i momentami nie dobijam do naciagu...za lekko i stopy pod noga nie czuje...zalozylem spowrotem od czarciego...i wszystok ok hehe ))
pzdr
Gram na oryginalnych, ważne jest żeby je dobrze ustawić, czyli tak by uderzały całą powierzchnią w naciąg, a nie krawędzią bo inaczej to zmasakrują naciąg:)))))Na prawej łacie są ślady (remo falamslam) to fakt bo myślę że nie da się ustawić tak żeby idealnie płasko uderzały, ale tragedii nie ma, za to jest naprawdę konkretny sygnał z bębna basowego;))), a to jest bezcenne:))).Przyznam, że innych bijaków nie próbowałem, te oryginalne mają konkretny cios, może nawet za konkretny
Gram na oryginalnych, ważne jest żeby je dobrze ustawić, czyli tak by uderzały całą powierzchnią w naciąg, a nie krawędzią bo inaczej to zmasakrują naciąg:)))))Na prawej łacie są ślady (remo falamslam) to fakt bo myślę że nie da się ustawić tak żeby idealnie płasko uderzały, ale tragedii nie ma, za to jest naprawdę konkretny sygnał z bębna basowego;))), a to jest bezcenne:))).Przyznam, że innych bijaków nie próbowałem, te oryginalne mają konkretny cios, może nawet za konkretny
no no no mam te same latki i mam to samo....wlasnie w jednym miejscu przeciera sie....toc logiczne ze uderza cala powierzchnia...ale od tego ze naciag sie ugina troche czy cos...kapke sie w jednym miejscu przeciera myslalem ze moze znasz jakis zloty sposob na to czyli nie tylko ja tak mam bo juz myslalem ze glupich bijakow nie umiem sobie ustawic