Wysłany: Pią 27 Mar, 2009 Ludwig Rocker 1984/86: Big Momma
Dobra, moja kolej.
Jako, że w glorii i chwale wróciłem do grania, postanowiłem zakupić zestaw perkusyjny jakiś czas temu i oto jest jego pierwsza odsłona:
Nazwany przeze mnie po prostu "Wielką Mamuśką" ze względu na swoje wymiary:
BD: 24"x18" [Emad/bodajże Remo Ebony Powerstroke]
TT: 13"x12" [Emperor/Ambasador]
TT: 14"x13" [Jakiś Attack/Tama]
FT: 18"x16" [Emperor/Ambasador]
SD: 14"x6" Premier Cabria XPK Steel (nie wiem czy się nie mylę co do wymiarów) [Evens Genera HD/jakiś aquarian]
Hardware:
Hi-hat: Ludwig HH-316
Statyw łamany (2x): Ludwig MBS-336L
Statyw pod werbel: Everplay SS-800
Stopa: Single Yamaha FP-9410(?), starsza seria, najwyższy model na podwójnym łańcuchu
Stołek: Znany i lubiany Basix DT-400, czyli coś taniego i masywnego na tyle, aby utrzymać moje ciężkie dupsko
Bębny należą do pierwszej serii Rockersa, made in USA, prawdopodobnie zostały wyprodukowane gdzieś w latach 1984-1990. Wskazuje na to rodzaj tabliczki znamionowej Ludwiga. Drewno: Klon+Topola, 4 warstwy, 6-7mm, bass drum 6 warstw. Set był budżetówką Ludwiga, ale miało to miejsce ponad 20 lat temu, co też ma niemałe znaczenie.
Jego brzmienie, mimo że jestem dopiero przed wymianą naciągów na tomach i werblu, zabija. Do ciężkiej, stoner rockowej muzy którą gram jest jak znalazł.
Centrala wgniata w fotel i generalnie zmiata wszystko w pobliżu.
Tomy ze względu na swoje totalnie oldschoolowe rozmiary mają bardzo dużo głębi, a wymiary i rodzaj drewna sprawiają, że brzmienie jest ciepłe i przyjemnie wybrzmiewa. Przeszkadza mi jednak zbyt długie wybrzmienie Floora, więc zastanawiam się, czy w ogóle na niego naciągu od centralki nie założyć ;]
Werbel dobrze nastrojony gada jak należy. Nie mam zastrzeżeń.
Stopa w pełni spełnia moje wymagania. Twina nie potrzebuję, ostatnio staram się pracować nad koordynacją i grą lewą nogą na hihacie.
Statywy to z kolei cholernie solidna robota. Masywne, bardzo stabilne... no i ładne.
Talerze... Amedię znają wszyscy. Ride jest najsłabszym elementem zestawu, ale ostatecznie daje radę. Łatwo się wzbudza, ma głośną kopułkę.
Crash 16" jest jasny, świetnie się nadaje do długiego crashowania, dość szybko gaśnie więc częste akcenty na tej blaszce nie stanowią problemu.
Hi-hat jest fajny, trochę za jasny jak dla mnie, ale kupiłem ten set jeszcze w promocji za - bagatela - 999zł.
Zmiany w przyszłości - oby jak najbliższej:
Naciągi - evans G2+G1 na tomy. Genera HD na werblu mi pasuje, więc najwyżej na identyczny wymienię, choć zastanawiam się nad Edge Control Coated.
Crash 18" - prawdopodobnie Amedię do kompletu, ew. być może wejdę w posiadanie Istanbula Traditional 17".
Werbel - docelowo, Pearl Vinnie Paul Signature 14"x8". Warto?
Totalna renowacja zimą i być może zmiana tej czadowej, lustrzanej okleiny na psychodeliczny lakier.
Acha, no i proszę się nie sugerować dwiema rzeczami na zdjęciach: rezo na centrali przekręconym tak, aby wyglądał jak działo (ot, fanaberia), a nie żeby go nagłaśniać ;] oraz statywem z ride, na niektórych fotach bardzo wysoko (tymczas dla eksperymentu z usilnym crashowaniem ride - tak było wygodniej, ale jednak opuściłem spokojnie gdzieś do połowy tego co teraz co widać nawet na focie 'w akcji').
Uff, to się rozpisałem.
_________________ Ad mortum usrandum.
Ostatnio zmieniony przez M.A.D Pią 05 Sie, 2011, w całości zmieniany 4 razy
Dołączył: 04 Mar 2006 Posty: 3821 Skąd: Szczecin/Stargard
Wysłany: Sob 28 Mar, 2009
swietny, oryginalny zestaw! okleina jest wyczesana
btw. bebniarkowo jako fanowi marki napewno wpadna w oko
_________________ Masz pytanie odnośnie forum? Jakieś pytania techniczne? Moze coś ciekawego do dodania na forum? Napisz na gg/pw/mail. Czekam na wiadomości w każdej sprawie!
Żeby była jasność - tą okleinę również uważam za cudo, z tymże martwi mnie trochę jej stan. Jest sporo dużych otarć - co prawda nie widocznych od frontu, ale od strony estetycznej bijących po oczach przy bliższym obcowaniu z zestawem. Może wymieniłbym ją na nową - tylko gdzie taką dostać? ;] Tak czy siak to tylko plany, a skoro już przy nich jesteśmy - prawdopodobnie będę też zmieniał nieco ustawienie setu. Zastanawiam się nad podwieszeniem TT14" obok FT, na statywie, TT13" wrzuceniu na statyw werblowy i zaślepieniu centrali. Byłoby to o tyle praktyczniejsze, że TT13 miałbym bardziej na płasko co - nie ukrywam - podniosłby komfort gry. Ech, zmiany, zmiany. Dziękuję Wam za przychylne opinie, sam jestem z zestawu bardzo zadowolony i prędko nie zamierzam go zmieniać.
generalnie spoko ale te tomiska mogly by rzeczywiście być trochę płytsze, ale jak powiesisz 14 na statywie to już będzie spoko, 13 też możesz dać na statyw tak żeby było płaściej, będzie i ładniej i wygodniej.
co do okleiny, to mnie się ona nie podoba, na Twoim miejscu poddałbym te bębny profesjonalnej renowacji czyli zdarciu okleiny, wyszlifowaniu korpusów i polakierowaniu. ale to po mojemu.
Poza wymianą naciągów już spory czas temu (na Remo Pinstripe/Ambassador), postanowiłem przed trasą koncertową zaopatrzyć się w case na blachy. Jako, że jestem zbyt leniwy, żeby wszystko targać, wziąłem case 22" CNB, wykonany z ABSu. Na kółkach.
Jakością wykonania odbiega od Hardcase, ale z pewnością do moich zastosowań wystarczy. Poza tym cena (260zł) jest jego wielką zaletą.
Dokupiłem też tamburyn na hihat - ależ będzie rockowy festyn!
Zajebisty beben. Sam polowalem na cos takiego Jezeli chodzi o renowacje to ze swojej strony polecam www.Bertrand-Drums.com. Wysylasz im spakowane korpusy - bez lugow, nozek itd. oraz jakies zdjecia/probki lakieru i odbierasz po 2-3 tygodniach paczke. Skrecasz i masz set-marzenie Jakbys gral jakis gig to informuj, chetnie poslucham tego Ludwisia w akcji.
JAk dla mnie rozmiary tragiczne, ale ważne że tobie pasują:)
Crash amdia classic 18 to jeden z najlepszych crashy jakie słyszałem,
witaj w klubie posiadaczy
Ostatnio postanowiłem eksperymentalnie zdjąć toma 14" i pograć sobie trochę na ustawieniu 13-18-24. Po rozmieszczaniu blach bliżej i jednocześnie ustawieniu stołka dalej, odkryłem nowy poziom gry. Nie pamiętam kiedy tak swobodnie czułem się za zestawem. Coś pięknego. 14" może wrócić tylko jako podwieszany ft, nie widzę innej opcji.
Poza tym mocowanie tłumika w Emadzie II mi się rozpękło. Bez tłumików i tak jest moc, więc nie narzekam... choć cichaczem zastanawiam się nad Gmadem.
Jak zwykle nie mam aparatu, ale przynajmniej oświetlenie ciut lepsze załatwiłem. Jedni kupują wielkie auta, ja mam wielkie bębny. Możliwe, że coś sobie tym rekompensuję.
Aktualnie set prezentuje się tak:
Kupiłem prosty, sztywny clamp Dixona i zawiesiłem tom 14"x13" tak, aby było mi nareszcie wygodnie. Konfiguracja widoczna na zdjęciu to:
Po milionie perypetii i braku czasu na odebranie chociażby telefonu, postanowiłem w wolnej chwili zaktualizować ten temat po ponad roku. Zdjęcia są świeże, bo z wczorajszej sesji nagraniowej.
Przeczytałem ten temat i widzę jak wiele mi się pozmieniało po drodze, ale do rzeczy.
Aktualna konfiguracja:
Shell set:
Ludwig Rocker (1984/86, klon + topola)
BD: 24"x18"
[Emad2/Eq3]
TT: 14"x13"
[Hydraulic Glass/Ambassador]
FT: 18"x16"
[Hydraulic Glass/Ambassador]
SD: 14"x6,5" Mapex Black Panther Sledgehammer
[Genera HD Dry/Ambassador Snare]
Talerze:
HH: Amedia Classic 14"
CR: Zildjian A Custom Projection Crash 18"
RD: Zildjian K Crash Ride 22"
CH: Zildjian Oriental China Trash 18"
Hardware:
Statywy: Ludwig/Dixon
Stopa: Yamaha (nie pamiętam modelu - niegdyś ich najwyższy: podwójny łańcuch, platforma)
Siedzisko: Roc'n'soc
Ależ nie bez powodu zadałem sobie wiele trudu, aby zdobyć K Crash/Ride, który spokojnie możesz liczyć jako drugi crash
no tak, gapa ze mnie
HAL2002
Dołączył: 18 Maj 2007 Posty: 103 Skąd: La Grande Pologne
Wysłany: Pią 05 Sie, 2011
Hej!
na statywie werblowym znacznie lepiej, bonhamowsko sie prezentuje
Nieskromnie powiem,ze ja od wielu lat tak wlasnie montuje toma (nawet czasem 12" gleboka badz 13").
I jak to przyjemnie zobaczyc porzadne rozmiary bebow w czasach tego calego "fjuzyn" mikro mini, dupini;-) I nie ma dyelmatu, a jak tu wydobyc mocny, niski sound z 10" , ktora sluzy za duzy tom wiszacy;-)
Pozdrawiam
_________________ Non ! Rien de rien
Non ! Je ne regrette rien
Dzięki za dobre słowa, Chłopaki. Wielkie bass drumy są sexy, a 26" wygląda jeszcze lepiej. Jakiś czas temu na ebayu widziałem też zestaw bodajże Ludwiga z dwiema 30" centralkami. Potwór, mówię Wam.
Zastanawiam się też, czy nie przenieść każdej blachy na osobny statyw i nie zrobić sobie bardzo klasycznego ich ustawienia bez wykorzystywania ramion łamanych.
Cytat
I jak to przyjemnie zobaczyc porzadne rozmiary bebow w czasach tego calego fjuzyn mikro mini, dupini;-) I nie ma dyelmatu, a jak tu wydobyc mocny, niski sound z 10 , ktora sluzy za duzy tom wiszacy;-)
Dokładnie. Bojkotować fusion! Choć muszę zarazem przyznać, że gdyby nie fakt, że mam czym tę grubaskę wozić - poważnie zastanawiałbym się nad ciut mniejszym zestawem.
Cytat
Zapodaj linki do nagrywek swojego bandu koniecznie! Świetnie wyglądające bębny!
Obiecuję, że jak tylko skończymy nagrywanie i mastering to wrzucę całą EPkę do ściągnięcia. Na razie mam same surowe ścieżki swoich partii, a to ciut za mało
Co do statywów mam podobne zdanie jak Wy do zestawów fusion
Lubię każdą blachę na oddzielnym statywie, a tom na statywie od werbla.
Oczywiście nie mam 20 tysiecy blach... Nie wymagam