Wysłany: Sob 16 Sie, 2008 Moj PREMIER GENISTA (premierowskiej krucjaty ciag dalszy)
Po dlugich poszukiwaniach, w koncu znalazlem zestaw o ktorym od dawna marzylem. Przedstawiam Premiera Geniste w przepieknym wykonczeniu Terraverdi Green.
Specyfikacja:
20x16
10x9
12x10
14x12
Nie ma ISO ale za to jest dziewicza cetrala, ktora jest wielka rzadkoscia jesli chodzi o Geniste. Bebny brzmia przepieknie. Zestaw nie ma w sumie slabych stron, troche tylko musialem powalczyc z 10 zanim ja nastroilem. Wystrojone wysoko, na powlekanych ambassadorach po prostu spiewaja. Wielu uwaza ze to najlepsze bebny jakie Premier kiedykolwiek wyprodukowal i ja sie pod tym zdecydowanie podpisuje. No a te oble lugi to sam seks;D
no ładny i to nawet bardzo,tylko szkoda ze zawieszenie ingerujace w korpus,hm a jaka to jest połka wogole(wybaczcie ale w premierkach sie nie orietuje,ale skoro ma takie zawieszenie to chyba nie wysoka)
To byla razem z signia najwyzsza polka w latach 90tych. Premier robil rowniez te bebny z ISO ale tylko na zamowienie. Szczerze powiedziawszy to mi to az tak bardzo nie robi. Zwlaszcza ze dziewicza centrala miecie, a tomy moge postawic obok kazdego bebna z wysokiej polki z nieingerujacymi zawieszeniami i zaloze sie ze nie bedzie sie czego wstydzic.
Posiadam ale zostaly w Polsce. Obecnie siedze jeszcze w Irlandii i planuje tutaj kupic kilka blaszek jak sie jakies w rozsadnej cenie trafia. Ze sprzetem jest tu w ogole ciezko bo malo i w sumie nie jest najtanszy. Poza tym ma sie tu czasami wrazenie ze bebny produkuje na swiecie tylko jedna firma: Pearl:) prawie wszyscy maja ich zestawy. do wyrzygania to. Tak wiec mialem spore szczescie ze trafilem tego premiera. Przymierzalem sie tez do yamahy birch custom ale byla dosc daleko i musialbym za nia znacznie wiecej zaplacic. A co do blach to w Polsce leza i grzecznie czekaja: 14" Hi hat Sabian Signature Jack DeJohnette i 20" ride z tej samej serii. Tu pewnie rozejrze sie za jakims crashem Zildjiana z serii K i moze drugim hi hatem.
A jak ktos ma watpliwosci co do brzmienia i jakosci sprzetu to zalaczam link.
dosc nietypowy i genista jest tam tylko chwile. Jest to dokument o Jacku Olterze, jednym z najwybitniejszych polskich perkusistow, ktory zmarl tragicznie 7 lat temu. Dzieki temu czlowiekowi zaczalem grac na bebnach;) w 3 min i 20 sek Jacek stroi dokladnie taka sama Geniste w studio, wiec mozna sobie posluchac. Sam dokument rowniez goraco polecam, niesamowity film o
genialnym, troche niedocenionym muzyku.
A jak ktos ma watpliwosci co do brzmienia i jakosci sprzetu to zalaczam link.
dosc nietypowy i genista jest tam tylko chwile. Jest to dokument o Jacku Olterze, jednym z najwybitniejszych polskich perkusistow, ktory zmarl tragicznie 7 lat temu. Dzieki temu czlowiekowi zaczalem grac na bebnach;) w 3 min i 20 sek Jacek stroi dokladnie taka sama Geniste w studio, wiec mozna sobie posluchac. Sam dokument rowniez goraco polecam, niesamowity film o
genialnym, troche niedocenionym muzyku.
co do filmiku to bardzo mi sie podobał,wielki człowiek,jeden z najlepszych polskich i nie tlko jazz'owych perkusistów,niestety niedoceniony za zycia...
No dobrze ze filmik powstal, bo dalej o Jacku wiedzieliby tylko ludzie ktorzy zetkneli sie ze scena yassowo/jazzowa. Wedlug mnie najbardziej wszechstronny polski perkusista no i nieprawdopodobnie wrazliwy muzyk. Jak sie dowiedzialem o jego smierci to mialem dola przez tydzien. A wracajac do tematu, to tu jest fajny filmik z Genista(tylko ze z modelem z ISO). Facet zmontowal sobie chalupniczo minizestaw z wiekszych bebnow. Posluchajcie tylko jak mu brzmi ta 16 przerobiona na BD. Obled!
dzieki za mile slowa. mi sie po prostu serce kraje jak widze za jakie pieniadze chodza teraz w stanach i na wyspach te zestawy. w polsce z reszta tez nie jest obecnie najlepiej jesli chodzi o sprzet premiera. cos tapnelo i ciezko powiedziec kiedy sie zmieni. dla porownania stare sety sonora caly czas sa w cenie, a premier pikuje w dol. ale korzysc z tego taka ze mozna jeden z ich klasycznych zestawow kupic za pieniadze jakie ludzie placa za nowe bebny dla poczatkujacych. swoja droga nigdy nie lubilem nowego sprzetu, uwielbiam instrumenty z historia, a jesli do tego brzmia fenomenalnie i tak samo wygladaja to wyloze za nie kazde pieniadze. a te bebny to prawdziwy jazzowy belzebub;D
niestety musze sie podpisac pod tym ze z premierem ciezko jesli chodzi ceny...sam sprzedaje teraz premier series i jest trudno a cena dla mnie jest ciosem w serce...
gratuluje genisty.
dzieki za mile slowa. mi sie po prostu serce kraje jak widze za jakie pieniadze chodza teraz w stanach i na wyspach te zestawy. w polsce z reszta tez nie jest obecnie najlepiej jesli chodzi o sprzet premiera. cos tapnelo i ciezko powiedziec kiedy sie zmieni. dla porownania stare sety sonora caly czas sa w cenie, a premier pikuje w dol. ale korzysc z tego taka ze mozna jeden z ich klasycznych zestawow kupic za pieniadze jakie ludzie placa za nowe bebny dla poczatkujacych. swoja droga nigdy nie lubilem nowego sprzetu, uwielbiam instrumenty z historia, a jesli do tego brzmia fenomenalnie i tak samo wygladaja to wyloze za nie kazde pieniadze. a te bebny to prawdziwy jazzowy belzebub;D
A widzisz, cen nie obserwuję. Kiedyś bardzo chciałem mieć Signię (chociaż może tak jak i mmxa i wiele innych). Może gdybym jeszcze grał, to taka signia/genista by u mnie zagościła. Mam do tego instrumentu jakieś wewnętrzne TAK. Oby się dziewczyna Tobie spisywała.
Filip
Dołączył: 09 Lut 2007 Posty: 85 Skąd: Kielce
Wysłany: Wto 19 Sie, 2008
Wyglądem przypomina Yamahe Maple Custom Turkusowa... Brakuje tylko złotych lug... Wracając do Jacka Oltera, to mnie się wydawało, że przez cały czas gra na Amati... Szkoda człowieka... Jak będziesz miał już Ride i Hi-Hat Jack'a DeJohnett'a, daj jakąś recenzję...
dzieki za mile slowa. mi sie po prostu serce kraje jak widze za jakie pieniadze chodza teraz w stanach i na wyspach te zestawy. w polsce z reszta tez nie jest obecnie najlepiej jesli chodzi o sprzet premiera. cos tapnelo i ciezko powiedziec kiedy sie zmieni. dla porownania stare sety sonora caly czas sa w cenie, a premier pikuje w dol. ale korzysc z tego taka ze mozna jeden z ich klasycznych zestawow kupic za pieniadze jakie ludzie placa za nowe bebny dla poczatkujacych. swoja droga nigdy nie lubilem nowego sprzetu, uwielbiam instrumenty z historia, a jesli do tego brzmia fenomenalnie i tak samo wygladaja to wyloze za nie kazde pieniadze. a te bebny to prawdziwy jazzowy belzebub;D
gratulacje, konkret sprzęt.
nie mów nie mów, bo resonator trzyma się dobrze na aukcjach
a za sonorem jak się zapuścisz to też coś upolujesz
pozdrowienia
_________________ Odery Privilege
Pearl FFS, Ludwig Supraphonic 79
Istanbul Agop & Mehmet
Jacek nigdy bebnow za duza kase nie posiadal o ile wiem ale grywal na wielu zawodowych zestawach, co widac w dokumencie. zdarzyla sie tez i genista;) (gral na niej w czasie swojej ostatniej sesji nagraniowej). a na wlasnosc faktycznie mial chyba kiedys amatke. nie wiem czy nie gral na niej przypadkiem na jazz jamboree w 93, ale nie mam do konca pewnosci czy to na pewno ten zestaw. moze ktos rozpozna;D
a wracajac do tematu. DeJohnette'y juz troche opukalem jak jeszcze bylem w Polsce. Bardzo charakterystyczne blaszydla. Pokryte specjalna warstwa(gdzies wyczytalem ze to mielone szklo;) ktora wytlumia przydzwieki. dzieki temu brzmienie jest bardzo kontrolowane. hihat jest dosc ciezki (naprawde kawal zelastwa) dzwiek bardzo punktowy, suchy, ale nie w typie nietoczonych turkow. jest znacznie cieplejszy i bardziej stonowany. slychac dokladnie kazde uderzenie. nawet kiedy gra sie na otwartym hihacie slychac zawsze pojedyncze uderzenia glowki. piekne miesiste cykniecie. zaznaczam tylko ze to hihat ktory nie toleruje pomylek, kazde potkieniecie bedzie zawsze bezlitosnie wyartykulowane;) blaszka do ktorej trzeba przywyknac i na pewno nie dla kazdego. ale bardzo bardzo ciekawa.
Ride tak samo jak hihat pokryty jest warstwa tlumiaca przydzwieki. nie ma opcji zeby ta blache zamienic w jakiegos oblednego miotacza zla. bardzo mi sie to podoba ze niewazne jak mocno sie uderzy ilosc szumu zawsze zostaje na przyzwoitym poziomie. blaszka solo nie czaruje jak np zildjian K. mysle ze w ogole wszystkie blachy z tej serii zaczynaja swietnie brzmiec w momencie kiedy graja z calym zestawem. Musze tez wspomniec o kopulce. wiele razy zdarzalo mi sie ze fajna blacha miala kopulke ktora uderzona mocniej wydawala z siebie przeszywajace uszy wycie. tutaj wszystko jest pieknie kontrolowane i mozna sie na chwile zapomniec przy okazji bedac pewnym ze nikt z najblizszego otoczenia nie zwinie sie w konwulsjach. reasumujac: blachy z charakterem, dla ludzi ktorzy wiedza dokladnie jakiego chca brzmienia. zalaczam link do strony pana ktory sprzedal mi kiedys mojego 20 calowego Ride'a. Prawie wszystkie jego blachy to wlasnie sygnatura Jacka. Ma on miedzy innymy genialnego 22 calowego ride'a z minibellem, ktorego kiedys mam zamiar tez nabyc bo to obledna blaszka. a najgorsze jest to ze ma brzozowego sonora designera z 18 calowa centrala. a jakby tego bylo malo to jeszcze wszystko wykonczone bubinga ;(
wracajac do premiera. to jakos nie zauwazylem zeby resonatory byly specjalnie w cenie. jedyny zestaw ktory jakos jeszcze sie sprzedaje to signia, chociaz i tak kasa w porownaniu z jakoscia wykonania i brzmieniem jest zadna.
Z mojego buszowania po necie wynika za to ze ceny sonorow sa zawsze dosc przyzwoite. Np Lite'y chodza za konkretne pieniadze(zwlaszcza w pieknym naturalnym wykonczeniu). Designery ostatnio zaliczyly spory spadek ale to pewnie dlatego ze je wycofali. tak czy siak kupic nic nie dalo rady bo wiekszosc okazji trafiala sie w stanach wiec mozna bylo sie tylko poslinic. tutaj prawie udalo mi sie kupic lite'a z mega rzadka centrala za 1000 euro, ale okazalo sie ze dwa tomy byly chalupniczo dorabiane z innych korpusow wiec musialem sie niestety wycofac. mialem jednak okazje sie przekonac jak te bebny potrafia brzmiec i powiem ze centrala po prostu zabijala. nie moglem wyjsc z podziwu ze w 18 moze drzemac taka potega. tak czy siak mam zamiar jeszcze kiedys jakiegos teutonskiego bebna upolowac. poki co mam starego teardropa z poczatku lat 60-tych w pieknej niebieskiej okleinie;D
[quote:abdcdb88a0=atman]
A widzisz, cen nie obserwuję. Kiedyś bardzo chciałem mieć Signię (chociaż może tak jak i mmxa i wiele innych). Może gdybym jeszcze grał, to taka signia/genista by u mnie zagościła. Mam do tego instrumentu jakieś wewnętrzne TAK. Oby się dziewczyna Tobie spisywała.
nie chce zapeszyc ale mozliwe ze mi uda sie spelnic oba marzenia;D bo zawsze chcialem miec signie i geniste (chociaz kiedys bylo to science fiction). oba najlepsze premierowskie zestawy pod jednym dachem;) no i wlasnie wygrzebalem namiar na faceta ktory sprzedaje signie w idealnym dla mnie wykonczeniu i rozmiarach. chcial dosc sporo ale go przycisnalem i byc moze dobijemy targu. zeby was do konca pognebic zalaczam zdjecie rzeczonych bebnow.
Drewno: oczywiscie klon z obreczami wzmacniajacymi.
Wymiary: 14x5,5, lakier wisniowy z widoczna faktura drewna. Na gorze bardzo solidna odlewana obrecz w stylu retro a na dole zwykla, gieta(taki uklad wlasnie byl montowany we wszystkich werblach signia z pierwszej serii). do tego bardzo fajna i prosta w obsludze maszynka.
nie wiem jak to jest ze w momencie kiedy jestem juz o krok od zakupu jakiejs innej marki to na horyzoncie w cudowny sposob pojawia sie premier;D
werbelek brzmi po prostu bajecznie i bajecznie prosto sie stroi. poza tym jest nadspodziewanie czuly i cieply. prawdziwa werblowa arystokracja;)
Ostatnio zmieniony przez atman Czw 30 Paź, 2008, w całości zmieniany 1 raz
Bo moim skromnym zdaniem premier to potega jesli chodzi o design lugow. wszystkie ich wysokie serie od lat 90-tych sa zaopatrzone w lugi ktore zakrawaja na male male dziela sztuki projektanckiej.