a więc jako człowiek o nieza grubym portfelu zdecydowałem że najtańsza Yamaha będzie ok i tak oto 3 lata temu zostałem szczęśliwym posiadaczem zestawu dla początkujących (poprzedniczki gigmakera) yamahy rydeen . Jako miłośnik kombinacji postanowiłem że wolę set fusion. na zdjęciach w różnym ustawieniu + bongosy lub ft 16" i drugi werbel amati bez sprężyn - tak na próbę może to nie jest szał pał model, ale z brzmienia jestem super zadowolony a poza tym nie szata zdobi... bębniarza. jak znajdę reszte fotek - dorzucę sorry za jakość zdjęć - robione telefonem
dzięki paper. to w sumie mój trzeci zestaw (pierwszy był szpaderski drugi amati) a ogólnie to wrzody mam na tyłku od siedzenia latami za różnymi bębnami i muszę powiedzeć z czystym sumieniem że polecam taki zestaw każdemu kogo portfel jest cieniutki jak mój mimo że są wykonane z machoniu a nie z klonu czy jakichśtam lepszych drewien , po dodaniu konkretnych naciągów i zestrojeniu brzmienie jest naprawdę super!!! jak obejżałem remont pearl`a pioruna jestem pod wrażeniem i coś czuje że niedługo i moja okleina pójdzie z dymem (tym bardziej że zaczyna się dziwnie fałdować miejscami)i moja yamaszka dostanie vintageowy image
dokupiłem clamp`a ,ramię do talerza i potrójny tomholder i szukam miejsca może na 8" a może 13" na zdjęciu również własnej roboty przedłużka prosta do statywu