Jak na razie to te co leżą obok, stary evans genera i remo ut. Nie chę już dokładać do tego interesu, bo mam go zamiar w niedłuższym czasie sprzedać. Nastroję go i zobaczymy co potrafi z siebie wykrzesać Nie ukrywam, że połączenie legendarnych ambassadorów sprawiłoby, że ten werbel by zaśpiewał Jak mi się będzie chciało to takowe założę, bo posiadam w moim Mapexie
Ostatnio zmieniony przez Grummer Sob 06 Gru, 2008, w całości zmieniany 1 raz
Tłumika jednak postanowiłem nie stosować hehe Polerka to jedno, teraz się okaże co ten blaszak potrafi z siebie wydobyć
[size=9][ Dodano: Sob 06 Gru, 2008 ][/size]
A teraz przedstawię po koleji wszystkie zabiegi:
1. Wypolerowanie korpusu i wszystkich elementów metalowych pastą do dęciaków.
2. Wymiana maszynki na inną od Mapexa Pro Steel i napinacz Dixona.
3. Zaopatrzenie się we wszystkie elementy metalowe i plastikowe, wymiana gwintów itp. Jako, że lugi posiadają zwykłe nakrętki na gwint M6, wymieniłem wszystkie na samokontrujące. Dzięki temu uzyskałem system zapobiegający rozstrajaniu się jak w Mapexach M Pro, Sonorach 200x, 300x
4. Naoliwienie wszystkich gwintów, zastosowanie podkładek metalowych i plastikowych pod śruby.
Co do obręczy, okazały się bardzo felerne. Bardzo nachodzą na naciąg, przez co nie da się przełożyć pasków od sprężyn przez obręcz, ponieważ otwory "zatapiają się w naciągu. Także mam prośbę, jeżeli ktoś posiada zbędne obręcze 14" na 8 śrub, mogę się wymienić za jakieś inne rzeczy do bębnów. A jeżeli ktoś chce się tego pozbyć za nic, to chętnie przygarnę. Acha, może być tylko dolna, bo górna spełnia swoje funkcje. Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony przez Grummer Sob 06 Gru, 2008, w całości zmieniany 1 raz
Dzisiaj zakończyłem definitywnie pracę nad blaszakiem. Nastroiłem i ograłem. Muszę powiedzieć, że zaskoczył mnie mile, nawet bardzo . Jest przede wszystkim bardzo czuły(wzbudza się nawet przy bardzo lekkim puknięciu palcem). To pewnie przez 25 zwojowe sprężyny mocowane sznureczkami. Subtelnie wytłumiłem go od środka. Ma świetny strzał. Rim shot co prawda nie zabija, ale rim click klika nawet lepiej niż dobrze. Nie jest to już raczej przeciętny blaszak. Można się z nim bez wstydu pokazać przed publiką. Jestem zadowolony z efektów i potu jaki włożyłem w ten werbel. A teraz czas na zdjęcia(Sorry za jakość ale mój aparat do najlepszych nie należy):
Dołączył: 04 Mar 2006 Posty: 3821 Skąd: Szczecin/Stargard
Wysłany: Sob 13 Gru, 2008
no Marcin wreszcie zarzuciles te fotki ladnie ladnie, czekam na nagrania
_________________ Masz pytanie odnośnie forum? Jakieś pytania techniczne? Moze coś ciekawego do dodania na forum? Napisz na gg/pw/mail. Czekam na wiadomości w każdej sprawie!
Wszystko jest już kwestią naciągów, samego mocowania sprężyn(mocowanie sznureczkami sprężyn szerszych-25, 30, 40 zwojowych teź robi swoje, dźwięk jest bardziej pełny i łatwiej je wzbudzić). To jedno, a drugie, że przy werblach tej klasy najważniejsze znaczenie ma chyba maszynka werblowa, która potrafi uratować nawet najgorszy szmelc. Naciągi są sfatygowane, ale przy dokładnym strojeniu i lekkim wytłumieniu dają z siebie dużo. Nie jest to Bóg wie co, ale na pewno wydusiłem z tego sprzętu bardzo dużo. Zapomniałbym, że werble tej klasy lubią się rozstrajać. Zastosowanie podkładek samokontrujących zniwelowało ten problem. To także ważny punkt. Jak ktoś to lubi to czasami warto się pobawić i zainwestować trochę grosza niż płakać.
Na samo brzmienie werbla składa się:
- dobra maszynka werblowa, która nie puszcza
- sprężyny, które nie posiadają luzów, oraz rodzaj ich mocowania
- obręcze
- rodzaj korpusu
- jakość naciągów
- rodzaj tłumienia
- śruby, które się nie rozstrają
- nasza gra
- włąsciwości akustyczne pomieszczenia
[size=9][ Dodano: Sob 13 Gru, 2008 ][/size]
Zamieszczam nagranie raczej słabej jakości, bo z telefonu. Niestety nie dysponuję lepszym sprzętem. Zagrane podstawowe rudimenty typu paradidle, rolle, rimshoty, rimclicki, jedynki itp. Wiem, że SSĘ To raczej po to, żeby nie oceniać moje marne umiejętności, ale posłuchać próbki werbla. Zapraszam
Weź lepiej to nagraj na czymś lepszym, bo na Twoim telefonie to wyszła puszka po piwie. Powiedz mi, czy sound się dużo różni od tego nagrania, czy nie?
Oj różni się znacznie, wiadomo są przydźwięki sprężyn, ale na realu brzmi to parę razy lepiej Acha telefon był niżej werbla, stąd ten suchy pogłos
Ostatnio zmieniony przez Grummer Sob 13 Gru, 2008, w całości zmieniany 1 raz