śliczne bębenki. fajnie wygląda, gdy cały HW jest jednej firmy, sprawia to wrażenie 'uporządkowania'. super, że wracasz do tego sportu pozdrowienia i keep drummin' ;p
jak chinka się sprawuje ? zastanawiam sie nad takowa ale 16
Moim skromnym zdaniem to najlepsza china na świecie Wcześniej miałem to samo tylko 18 cali, 20 ma jeszcze więcej mięcha, jeszcze więcej piachu i brzmi jeszcze lepiej. Słyszałem w życiu troszkę chinek i tak jak wiele brzmiało zawodowo tak żadna nie miała tego czegoś co ma oriental
Cytat
jest jakaś różnica w brzmieniu?:>
Na razie za mało obegrałem Perełkę żeby jakieś szerokie i głębokie opinie tu wypisywać ale po pierwszym kontakcie mogę napisać tak...Pearl ELX > Mapex M.
Cytat
dolaczam sie do pytania - jak odczucia po przesiadce na inny sprzet?
Bardzo pozytywne. Co prawda w starym zestawie miałem 2 crashe, splasha, lepszy werbel i w ogóle był taki bardziej nadmuchany aczkolwiek wrażenia są świetne
Wcześniej miałem Mapexa M 22 10 12 14 z wiszącą 14. Mapex był klon/lipa, tutaj mahoń/topola. Oba sety lakierowane. W nowych bębnach zależało mi strasznie na rozmiarach 10 12 16 i fakcie, żeby 16 koniecznie była stojąca Mapex nie miał takich rozwiązań i chyba lepiej Wybierałem między Greczem, Pearlem i jakimś DDRUMEM. I wybrałem chyba najlepiej jak się dało Bębny są śliczne mimo niskiej serii, tomy mają więcej mięska niż tomy w eMce (porównanie na fabrycznych naciągach). Pearl ma też lepszą jakość wykonania szczegółów, obręcze, śruby, lugi, jakość lakieru. Wszystko sprawia solidniejsze wrażenie. Ale chyba największy dysonans między tymi zestawami jest w temacie hardware. Mocowania tomów, stopa, statywy...Pearl zdecydowanie tutaj rządzi. Na plus Mapexa wpisuję to, że dużo szybciej ustawiłem tomy w tych bębnach pod siebie. W Pearlu trzeba się troszkę nakręcić
coz za przesiadka z mapexa na pearla? pogratulowac
_________________ Rhytm is a way to transmit a description of experience
in an emotional and not abstract way.
It is more than a metaphor:
It is a physical experience as real as any other.
Z racji tego, że Krysia trochę puchnie stwierdziłem, że mały update zdjęciowy poczynię
W porównaniu do poprzednich fotek doszedł splash alchemy pro art 10 + ramię z clampem Basix oraz crash alchemy pro art 16 + statyw łamany basix. Nareszcie mam dwa crashe bo powiem Wam, że granie cięższej gatunkowo muzyki na jednego crasha to trochę kaplica jest Z zestawu jestem mega zadowolony, brzmi bardzo dobrze, wygląda bardzo dobrze...nie wróciłbym do Mapexa M
Priorytet na najbliższe wydatki to kompleksowa wymiana naciągów bo mimo, że te protony można przyzwoicie ukręcić to na pewno z tych bębnów przy odpowiednich błonkach można wyciągnąć dużo więcej.
No i fotki...enjoy !! Przepraszam jednocześnie za ich kiepską jakość ale robiłem je na końcówce baterii i lampa nie dawała takiego światła jak powinna. Niemniej jednak chyba co trzeba to widać
Z nowym rokiem nastąpiły u Krystyny poważne zmiany więc nie mogę sobie odmówić tej przyjemności i nie podzielić się z Wami nowościami
Lista updatów od ostatniej aktualizacji :
pro art 18 zastąpił alchemy proffesional medium crash 18
pro art 20 ride zastąpił alchemy proffesional raw ride 21
z zestawu chwilowo wyleciał tom 10, uznałem, że przy obecnych umiejętnościach i pomysłach na swoje partie a także muzyce, którą gram konfiguracja 12 16 jest w zupełności wystarczająca.
na wyżej wspomniają 12 i 16 poleciał evans g2 coated.
z centrali poleciały w cholerę fabryczne naciągi (zarówno uderzany jak i rezo). Na przód założyłem evans emad z wąskim tłumikiem, rezo to evans eq3.
z werbla również poleciały do śmietnika fabryczne naciągi przy okazji zabierając ze sobą sprężyny Nowy zestaw to evans haezy 300 na rezo, evans power center na uderzany i puresound blasters w miejsce fabrycznych sprężyn.
Powiem Wam, że zmiany w brzmieniu centrali i werbla kolosalne. Wiadomo, że naciągi robią swoje i potrafią odmienić brzmienie instrumentu ale w przypadku tych dwóch elementów miałem wrażenie, że mam nowy bass i snare a nie nowe naciągi na starych tematach. Puresound blasters - rewelacja, brzmienie emada, którego już nie raz miałem kupić a jakoś nigdy nie mogłem mu zaufać też śliczne. Jest buła i jest klik, idealny naciąg to napierdzielanek
Fotki oczywiście też mam, przepraszam za ich jakość ale odkąd po pijaku na sylwestra rozwaliłem swój aparat jedyne czym dysponuję to "suszarka telefoniczna"
Dołączył: 04 Mar 2006 Posty: 3821 Skąd: Szczecin/Stargard
Wysłany: Nie 24 Sty, 2010
mi dziala wszystko ladnie
tele a porownywales emada z sk2? bo ja po przesiadce na ten drugi jestem jego zwolennikiem bardziej niz emada
_________________ Masz pytanie odnośnie forum? Jakieś pytania techniczne? Moze coś ciekawego do dodania na forum? Napisz na gg/pw/mail. Czekam na wiadomości w każdej sprawie!
No tak to się zgadza, tylko źle sformułowałem pytanie chodziło mi o to dlaczego najpierw wymienił 18 a nie np 16:) i dlaczego np ride a nie hi hat czy 16 i hi hat dają radę przy professionalach czy zostają daleko w tyle ?
_________________ 777
Ostatnio zmieniony przez Small Czw 04 Lut, 2010, w całości zmieniany 1 raz
Dołączył: 04 Mar 2006 Posty: 3821 Skąd: Szczecin/Stargard
Wysłany: Czw 04 Lut, 2010
co do rida to moge chyba powiedziec za teleskopa akurat ride w pro artach jest najslabszy jesli chodzi o caly zestaw
_________________ Masz pytanie odnośnie forum? Jakieś pytania techniczne? Moze coś ciekawego do dodania na forum? Napisz na gg/pw/mail. Czekam na wiadomości w każdej sprawie!
tele a porownywales emada z sk2? bo ja po przesiadce na ten drugi jestem jego zwolennikiem bardziej niz emada
Przyznam szczerze, że nie miałem takiego porównania. Kolega ma superkicka na pearlu i brzmi pięknie, z tym że on ma mastersa więc tak naprawdę porównywanie jest bez sensu
Cytat
trzeba kochać orientala 20 ;]
Jego się nie nie kochać
Cytat
a ta 20 to musi siac zamet tzw
Zdaniem amatora za którego się uważam to jest najlepsza china jaką kiedykolwiek jakakolwiek firma wyprodukowała
Cytat
to się zgadza, tylko źle sformułowałem pytanie chodziło mi o to dlaczego najpierw wymienił 18 a nie np 16:) i dlaczego np ride a nie hi hat czy 16 i hi hat dają radę przy professionalach czy zostają daleko w tyle ?
Już tłumaczę Po pierwsze ride. Miałem już kiedyś raw 21 i byłem w tym talerzu totalnie zakochany. Potem coś mnie naszło na rzucanie grania i go sprzedałem. Kiedy zdecydowałem się na powrót do grania wiedziałem, że nie będzie mnie stać od razu na raw więc kupiłem pro arta ale od początku miałem świadomość, że to jest ride na chwilę i przy najbliższej możliwej okazji będę go wymieniał. Nie daletego, że pro art nie brzmi. Tylko i wyłącznie dlatego, że prawie nic nie brzmi tak jak raw Druga sprawa...padło na crasha 18 z bardzo prostego powodu. Pro Art mi po prostu strzelił po toczeniu a że był po gwarancji to musiałem coś zakupić. Ogólnie z crashy pro arta byłem i jestem bardzo zadowolony i najchętniej kupiłbym nowego ale, że już ich nie produkują to zdecydowałem się na proffesionala. Crasha 16, splasha i hihatu wymieniać nie zamierzam. Niedawno byłem w studiu, pro arty nagrały się naprawdę zajebiście (zwłaszcza hh) i na moje potrzeby i umiejętności nic więcej nie trzeba. Mam nadzieję, że niedługo zakończymy prace nad demem i będę mógł coś tu pokazać
Cytat
akurat ride w pro artach jest najslabszy jesli chodzi o caly zestaw
To się zgadza. To najsłabszy element tego setu. Ogólnie jest to mimo wszystko bardzo fajna blaszka, którą można wyrwać za bardzo rozsądne pieniądze (latają po allegro za 350zł) a to jednak połowicznie ręcznie kute b20. Jego problem to to, że jest zbyt mało selektywny i przy mocnym graniu łatwo się wzbudza i robi się z niego crash/ride. To dobra blacha do rocka ale takiego jednak delikatniejszego. Mi nie pasował. Swoją drogą to jakby ktoś chciał to mogę pu go puścić za jakiś rozsądny pieniądz
Fotki zrobione wczoraj po zamontowaniu świątecznych prezentów W stosunku do poprzednich fotek doszedł zilbell 6, china zxt 14 zildjian i tom 10, którego wcześniej nie używałem (dlatego jest na nim naciąg firmowy). Ogołnie można śmiało powiedzieć, że w kwestii sprzętu osiągnąłem absolutnie to co chciałem osiągnąć i praktycznie można ten temat uznać za zamknięty. Blacharkę mam pierwsza klasa (jak na moje potrzeby), lepsze bębny potrzebne mi nie są. Jedyne co tak naprawdę zostało mi do kupienia poza kwestiami czysto eksploatacyjnymi to lepszy werbel i porządne krzesło. Czyli i mało i dużo hehehehe A potem wypadałoby, w końcu, nauczyć się grać
Dołączył: 23 Sie 2008 Posty: 583 Skąd: Płock - Włodawa
Wysłany: Sob 01 Sty, 2011
mam prawie taki sam setup tylko brak mi chiny z lewej jeszcze no i u mnie mam meinla rakera 11 hi hat (wyciety z 12) z prawej na statywie łamanym poł-otwarty oraz przewaznie toma 14 kłade sobie dodatkowo z lewej ;p ;p