witam.dwa tygodnie temu stalem sie posiadaczem perkusji Echo..jest ona najtanasza na rynku co sklonilo mnie do kupna ale zarazem najgorsza:centrala na 6 srobach,werbel na 6,ft na 5 a tomy na 4..to mowi samo za siebie.pisze zarazem proszac o rade jak udoskonalic ten kiepski sprzet bo nie mam zadnego doswiadczenia jesli chodzi o naciagi itp.przy okazji prosze o pomoc jak najlepiej uczyc sie w domu(krotko ale efektywnie)zamieszczam filmik z moja zdobycza(prosze o komentowanie) http://pl.youtube.com/watch?v=wVohGb44HYA
no raczej nie stac mnie na kolejny wydatek w ganicach 800 zl..jak juz to chcialbym zmienic naciagi na lepsze..nawet nie wiem jak stroic te gary bo maja tak malo srob, ze nigdzie nie ma przykladu po ile dokrecac..pogram jeszcze z rok na tym zestawie a pozniej pomysle nad calkowita zmiana..
no teraz juz nie odkrece..poprostu napalilem sie na zestaw i dzialalem pod wplywem impulsu a co do lokci to dzieki za rade postaram sie to poprawic
Uycha
Dołączył: 14 Lut 2006 Posty: 160 Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 16 Paź, 2008
Anarchismo napisał/a
za wysoko podnosisz te łokcie, graj palcami i nadgarstkami nie łokciami
Co do łokci zgodzę się, jednak (i od razu wytłumaczę tu, że nie uważam się za alfę i omegę, po prostu uczęszczam na lekcje do zawodowego muzyka, który WIE, jak się powinno grać) uczenie się uderzania w bębny powinno się zaczynać od pełnego ruchu, z wykorzystaniem ciężaru ręki. Przez internet w sumie trudno to tłumaczyć, więc moją pierwszą radą jest po prostu skierowanie się do jakiegoś dobrego nauczyciela, ale na ile umiem, na tyle wytłumaczę.
Po pierwsze chwyt pałek - pałka powinna się znajdować w pierwszym zagięciu każdego z palców, kciuk (wyprostowany) ma być na równi z palcem wskazującym, nie jest to wbrew pozorem wymuszanie jakiegoś nienaturalnego ułożenia ręki, bo jeśli opuścisz rękę i całkowicie ją rozluźnisz taki chwyt wyjdzie po prostu automatycznie. Pałkę trzymasz ciasno (co nie znaczy mocno), nie kombinujesz z ułożeniem palców podczas gry itd.
Po drugie samo uderzanie w bębny, jak już wcześniej wspomniałem powinno być z wykorzystywaniem naturalnego ciężaru ręki, napinasz mięśnie (i tak tylko barku i łokcia) tylko przy podnoszeniu, zaś potem pozwalasz na jej swobodny spadek. Priorytetem jest to, aby łokieć i nadgarstek były przez całą grę jak najbardziej luźne, właściwie do granic możliwości. Samymi słowami nie jestem w stanie rozpisać poszczególnych etapów itd. jest to maksymalny ogół i nawet nie mówię, że masz się do niego stosować, bo prawdopodobnie źle to zrozumiesz i wyrobisz sobie złe nawyki, jeśli masz taką możliwość, od razu zgłoś się do jakiegoś nauczyciela, który ci wszystko pokaże, im mniej czasu zmarnujesz na "uczenie się" samemu, tym lepiej, bo będziesz miał znacznie mniej złych nawyków do oduczenia (ja do teraz z nimi walczę i wątpię, żebym się z nimi prędko uporał).
I proszę, skończcie z pisaniem, że łokieć w grze na perkusji powinien nie istnieć i powinno grać się samymi nadgarstkami i palcami, odgrywają one znaczącą rolę w szybszym graniu ale podstawą, fundamentem do tego wszystkiego powinien być pełen ruch, który z pewnością na samym nadgarstku i palcach się nie opiera.
I jeśli ktoś będzie miał jakieś obiekcje, co do mojego tekstu powyżej, bardzo chętnie rozwieję jakiekolwiek wątpliwości, które mogą wynikać po prostu z mojego lenistwa, jako, że nie chciało mi się pisać wszystkiego i tekst ten jest bardzo pobieżny i ogólny.
ale na Boga świętego koleś kaczuszki robi na tym filmie
całkowicie łokcia wyeliminować się nie da, napisałem żeby grał palcami i nadgarstkami bo to stamtąd pochodzi technika oraz siła łokieć odpowiada tylko za małą część uderzenia, a przynajmniej powienien, poza tym u Maćka łokcie odchodzą od tułowia w górę(kaczuszki) a powinny być bliżej ciała.
Gdyby człowiek nie potrzebował łokcia w swojej anatomii to by go nie miał
Ja wam powiem ze moje Amati wcale lepiej nie brzmi. Ale to pewnie jest spowodowane starymi naciągami i nie wypolerowanymi korpusami. Mam taką nadzieję.
Jeszcze jedno, jak wezmę sobie 2 - 4 lekcji u jakiegoś dobrego nauczyciela a potem samemu ćwiczył dokładnie i codziennie bądź też bez nauczyciela ale systematycznie i z filmikami to czegoś się nauczę? Sorki że tu ale nie opłaca się zakładać nowego tematu. Proszę o rady i dziękuje.
PS. ja jak kupowałem perkusję to się radziłem jednego forumowicza i polecił Amati w takich cenach do 400zł chciałem kupić inne badziewie a wybór i decyzja trwała ok miesiąca i jestem mu za to wdzięczny.
ja na brzmienie nie narzekam ale pewnie dopiero zaczne za kilka miesiecy i tego sie boje ;] ale zawsze pozostaje kwestia wymiany naciagow pozdro
Uycha
Dołączył: 14 Lut 2006 Posty: 160 Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 16 Paź, 2008
Anarchismo napisał/a
ale na Boga świętego koleś kaczuszki robi na tym filmie
całkowicie łokcia wyeliminować się nie da, napisałem żeby grał palcami i nadgarstkami bo to stamtąd pochodzi technika oraz siła łokieć odpowiada tylko za małą część uderzenia, a przynajmniej powienien, poza tym u Maćka łokcie odchodzą od tułowia w górę(kaczuszki) a powinny być bliżej ciała.
Gdyby człowiek nie potrzebował łokcia w swojej anatomii to by go nie miał
Wiem, wiem, widzę, że trzyma łokcie niepotrzebnie zawieszone w górze, ale nie o to mi chodziło, nie wiem do końca, czy dobrze się rozumiemy, w każdym razie ja jestem uczony, że ruch powinien zaczynać się od barku, łokieć lekko odchylony podnosi przedramię (nadgarstek cały czas luźny) i wtedy rękę puszcza się luźno zezwalając na jej swobodny spadek, więc siła wychodzi właściwie bezpośrednio z barku, potem z łokcia, potem z nadgarstka i następnie z końcówki pałki, która uderza bezpośrednio w naciąg, oczywiście przy szybszym graniu amplituda ruchu się zmniejsza i wykorzystuje się nadgarstek, palce, odbicie naciągu, a łokieć ma tylko nie przeszkadzać, ale jak już mówiłem chodzi mi o poprawny, pełny ruch ręki, od którego każdy powinien zacząć.