Splashyki mialem kiedys dwa, 8" i 12", 12" jest u Petera a 8" w pokrowcu Narazie gram taka muze w ktorej nie widze potrzeby uzywania efektowych blaszek
Pozdro
_________________ "Muzyka gra, a serce? A serce bije mocniej."
___
MAPEX/ZILDJIAN/AMEDIA/STAGG
matelusz
Dołączył: 19 Maj 2006 Posty: 24 Skąd: kobierzyce
Wysłany: Nie 10 Maj, 2009
Swietnie sie to prezentuje:) a nie myslales o tym zeby ridea dac na statyw lamany a crasha na prosty? mialbys wtedy ridea blizej 10, bardziej nad centrala.... Jeszcze raz gratuluje sprzetu. profeska:)
Takie ustawienie jest dla mnie idealne, wszystko mam pod reka. Rida nie zblizam do toma 10" bo mam tez 12" ktora czeka na swoje piec minut, gdy juz wyjdzie na swiatlo dzienne z kejsa musi sie tez jakos zmiescic.
Pozdro
przecudownie to wygląda, idealny balans pomiędzy ilością bębnów i blach,
do szczęścia brakować może splasha i chiny choć jak się na to patrzy to wydaje się że nic więcej nie trzeba
Dzieki za mile slowa Taka ilosc blach/bebnow jest dla mnie idealna. Chinke sprzedalem, splash lezy w pokrowcu... nie chce mi sie dzwigac, rozkladac dodatkowego zelastwa by potem puknac dwa razy podczas koncertu w jakas efektowa blaszke... Juz za leniwy jestem Na szczescie (dla mojego portwela i kregoslupa) minal mi okres ciaglej rozbudowy zestawu.
Jeszcze raz dzieki.
Pozdr.
Powiem Ci szczerze, że prawdopodobnie w przyszłości też dojrzeję do tego żeby zminimalizować zestaw. W tej chwili mam sporo blaszek i się zastanawiam po co mi to.
Patrząc na Twoje zdjęcie dochodzę do wniosku że to jest moja droga na przyszłość.
Mniej wszystkiego za to z wyższej póły.
Hello, dzis przyjechala do mnie nowa zabawka Mlodszy, mniejszy braciszek Rozowego Saturna, mianowicie Gretsch Catalina Club Jazz w przepieknym kolorze Walnut Glaze.
Werbelka uzywam mojego starego, wysluzonego Pearl Omara Hakima 13x5, ktory kolorystycznie idealnie wpasowal sie do Gretscha.
Co do brzmnienia, to jestem naprawde baaardzo zaskoczony! Tak tanie bebny poprostu nie powinny tak dobrze grac. Kupilem je z mysla o jazzowych graniach, nie mam cierpliwosci zeby przestrajac wciaz Mapexa w te i wewte... Blaszki zostaly raczej bez zmian, czyli Zildki K, Sabianek HHX i jakistam Istanbul w pokrowcu
Aktualnie nie mam sprzetu do nagrywania, ale nizej kilka linkow do kolesia ktory gra na tym modelu.
Generalnie brzmia bardzo cieplo, ciemno, tomy brzmia bardzo spiewnie, moim zdaniem siwetny oldschoolowy zestaw.
Wykonany na baaaardzo wysokim pozniomie, lakier pieknie polozony, rowne krawedzie, polecam!