Saturna chcialbym sobie zostawic. Strasznie lubie te bebny.
Z drugiej strony nie mam na nie miejsca wiec dycyzje podejme gdy tylko wyjasni sie mi sprawa z kanciapą.
Byc moze bede sprzedawal jesli ktos obieca, ze sie nimi ładnie zaopiekuje
Kanclerz, jako ze znasz dobrze oba zestawy, moglbys napisac jak wypada Saturn w porownaniu z Refem. Widac przepasc jakosciowo-brzmieniowa, czy moze jednak da sie postawic Mapexa na tej samej polce z Pearlem?
Pewnie mnie zje całe forum, ale jak dla mnie ref to nie są jakieś niewiadomo jak brzmiące gary, ba... powiedział bym że słabo brzmiące. Najgorsze z seri są 25 warstwowe werble bleee...
Dołączył: 04 Mar 2006 Posty: 3777 Skąd: Szczecin/Stargard
Wysłany: Sob 08 Sie, 2009
to jest zart prawda?
_________________ Masz pytanie odnośnie forum? Jakieś pytania techniczne? Moze coś ciekawego do dodania na forum? Napisz na gg/pw/mail. Czekam na wiadomości w każdej sprawie!
Pewnie mnie zje całe forum, ale jak dla mnie ref to nie są jakieś niewiadomo jak brzmiące gary, ba... powiedział bym że słabo brzmiące. Najgorsze z seri są 25 warstwowe werble bleee...
ale popierasz ta wypowiedz jakims konkretnym doswiadczeniem z tymi bekami?dlugo na nich grales?studio?scena?wyprobowales rozne naciagi i style strojenia?czy moze slyszales je u kolegi?
ja nie moge sie jeszcze zbyt wiele wypowiedziec o tych refkach.za malo je znam. Zagralem dopiero dwie probki. Dzis mam koncert to bede wiedzial ciut wiecej. Opinie mogę wyrazic dopiero po kilu koncertach.nagraniach w studio,wymianie naciagow itp. Tera nie wiem nic. Pierwsze wrazenia:mniej halasuja i sa bardziej dzieki temu selektywne.
manius - być może to kwestia stroju i dobrania naciągu, bo jak opukiwałem je w DC to niezbyt mi sie spodobały, albo po prostu nie dojrzałem do tego dźwięku.:)
_________________ ZAMIENIĘ Pearla BLX 10 12 14 16 22 (+13 SD)
KUPIĘ lugi mapex z serii Q.
a mi sie wydaje ze to kwestia marketingu.
tez nie przepadam za refem mimo ze nie slyszalem go na zywo, nie podoba mi sie ten brokat w nim chociaz Kanclerzowy ref akurat mi podszedl kolorem.
bardziej wydaje mi sie ze ludzie sa przywiazani do tych starszych serii, mmx czy brx, tak jak ja.
tez cena gra tutaj role, inni wola miec tansze beczki a rowniez pro (porownanie mmx vs. ref czy starclassic vs. ref)
manius - być może to kwestia stroju i dobrania naciągu, bo jak opukiwałem je w DC to niezbyt mi sie spodobały, albo po prostu nie dojrzałem do tego dźwięku.:)
ty oceniasz instrument po ostukaniu go w sklepie? Bebny nienastrojone. Akustyka sklepu zadna. Brawo!
Najlepiej oceniać właśnie gary w sklepie bądź po tym jak ktoś to słabo na koncercie nagłośnił
Mam taki bęben od 2005 roku i zamówiłem go w ciemno nie ostukując/macając/waląc/sprawdzając :)Walą mnie wszystkie złe opinie na jego temat - kto tak mówi ten nie grał na nim / nagrywał / zmieniał wielokrotnie naciągów itd.
To coś innego niż 5mm klon/brzoza. To coś innego jak 7,5mm klon brzoza. Nie umiem tego opisać bo to jak opowiadanie o smaku potrawy.
RF nie zamienie za żadną inną padlinę - mają u mnie dożywocie no chyba że do zakupu czegoś wyglądającego jak mebel mi zabranie kasy .
UWAGA - po 4 latach kadła nadal są całe, okrągłe, chrom nie odłazi - nie rozwarstwiły się - nagrywają się świetnie - na żywo na scenie/próbie nadal brzmią świetnie .
Wcale się nie zdenerwowałem tylko biadolenie pseudo znawców mnie rozwala ! Litości !
To jak z kobieta/autem - nie ocenia się tego po godzinie spędzonej za kółkiem/w łóżku !
nieodmiennie zabawne to jest.
ten bęben dooobry, ten be.. najczęściej na podstawie zasłyszanych opinii - un unymu - un unymu.
ma Marcin rację zadając pytanie jak poznaliście bęben, skąd opinie..
Ref to bardzo, bardzo zacny bęben. Jakością wykonania góruje nad większością bębnów jakie widziałem i nad wszystkim które miałem. Choć nie ma co gadać, serii Masters co do wykonania nic zarzucić nie można.
Refa miałem ponad rok i dość dobrze go poznałem (wyłączając duże nagłaśniane koncerty). Zakładałem różne naciągi od jednowarstwowych clear po podwójne coated.
Z każdymi brzmiał świetnie choć mnie najbardziej pasowały dwuwarstwowe powlekane aquariany, ale to kwestia gustu. Bębny nagrywałem na swój amatorski sposób i byłem w pełni usatysfakcjonowany choć wielu zarzucało brak pałeru i dołu w centrali. Może to kwestia rozmiaru (20x18) a może braku zawodowego sprzętu do rejestracji.
Dysponując słabą techniką gry niestety nie byłem w stanie z niego wyciągnąć tego co chiałem. To bęben dla umiejących grać. By wyciągnąć TO SATYSFAKCJONUJĄCE brzmienie musiałem grać bardzo mocno by odezwał się całym sobą, pięknie i przekonująco. Ewidentne były moje braki w artykujacji i energii oraz pewności gry. Ale żaden instrument nie gra sam. Subiektywnie wydaje mi się, że mmx jest wrażliwszy i łatwiejszy w obejściu czyli łatwiej wybacza potknięcia artykulacyjne. Ale podkreślam to subiektyw.
Myślę, że w rękach Kanclerza zagra tak cudnie jak pod kontrolą czy to Hteba (kryjącego się teraz pod nickiem Dr Reference). czy Dimmona z Lao, a dobra obsługa studia i sceny pomogą by wszyscy usłyszeli jaka moc się kryje w Refie.
Nie znam Brady i innych kastomowych wynalazków ale z bębów które miałem mmx i Ref niewątpliwie są najlepszymi - dla mnie oczywiście. DW które na żywo słyszałem z odległości kilku metrów (grał na nich Tomek Łosowski na organizowanych przeze mnie warsztatach) brakowało powietrza i czegoś czego nie umiem nazwać, no nie było to TO.
Ostatnio zmieniony przez jezyor Nie 09 Sie, 2009, w całości zmieniany 1 raz
Szczerze mowiac kiedy mialem okazje popukac w Reference w sklepie muzycznym, bylem bardzo zaskoczony ze takie bebny brzmia fajnie, ale nie powalaja. No i przez pewien czas mialem o nich srednie zdanie. Potem mialem okazje stuknac w takie bebenki jeszcze raz - na dobrych naciagach, nastrojonych przez fachowca i w dobrze wytlumionej sali... Pare uderzen wgniotlo mnie w ziemie, a po uslyszeniu nieobrobionego nagrania tych bebnow zostalem juz tylko dobity. Wszystko zalezy od warunkow w ktorych bebny sie opukuje.
Powiem taka ciekawostke jeszcze - kumpel kupil sobie Tame Superstar, gdy bebny do niego przyszly zalozyl naciagi, nastroil troche, rozstawil bebny w garazu i... byl zalamany, od razu chcial je sprzedac. Potem pojechal z nimi na sale prob, gdzie pomoglem mu troche ze strojeniem, natychmiast zmienil zdanie po uslyszeniu jak tam to gadalo ;).
A na koniec powiem ze sliczne bebny, a na dodatek jeden z tych zestawow co do ktorych mam pewnosc, ze sa dobrze wykorzystywane. Gratuluje i mam nadzieje ze kiedys sam sie takich dorobie ;).
manius - być może to kwestia stroju i dobrania naciągu, bo jak opukiwałem je w DC to niezbyt mi sie spodobały, albo po prostu nie dojrzałem do tego dźwięku.:)
ty oceniasz instrument po ostukaniu go w sklepie? Bebny nienastrojone. Akustyka sklepu zadna. Brawo!
źle mnie zrozumiałeś, miałem na myśli, ze kolega manius mógł zrobić podobnie jak ja, wiec w ten sposób mógł wyciągnąc wnioski. Oczywiście nie raz refa słyszałem i jest mym guru.:)
_________________ ZAMIENIĘ Pearla BLX 10 12 14 16 22 (+13 SD)
KUPIĘ lugi mapex z serii Q.
Hey koledzy i koleżanki, przeczytałem regulamin i w pierwszym słowie witam szanowne grono pałkarzy, na imię mi Michał i lubię stukać w bębenki. Kiedyś tu coś pisałem ale dawno i nieprawda, więc przedstawić się trzeba. To po pierwsze. Teraz po drugie, kolego Kanclerz, gratulacje nowych bębnów. Co prawda root beer to nie "mój" kolor, ale nie finish się ceni w takich bębnach. Chciałem wspomnieć tylko, bo przeczytałem tę dyskusję na temat zacnej serii "Reference" iż sam posiadam zestaw tej serii, głównie jako set "koncertowy" i od opinii, jaki ten refernce "zły", "źle wykonany", "jajowate kadła", "twardy sound", "nijak sie da się go nastroić" ; bolała mnie głowa, kiedy mówiłem znajomym ze scen iż czekam na ów bęben. Szczerze to zacząłem mieć nawet obawy: "w co ja się pakuję??" No i co ? I objechałem z tymi bębnami od lutego już jakieś 60-70 koncertów, początki były trudne, trzeba było się bębna nauczyć, "wkleić w niego", wybadać jakie naciągi będą najlepsze pod moje gusta, generalnie wiadomo-macanki i experymenty. Jednak już od samego początku pierwsze co mi się nasunęło to to, że całe te gadanie "mitów" na temat tych garów to jeden wielki stek bzdur. Instrument jest perfekcyjny, brzmi, hm.... jak to moja znajoma perkusistka mówi, wręcz "laboratoryjnie", bardzo łatwo się stroi, wykonanie jest mistrzowskie, zarówno samych korpusów jak i wykończenie. O dziwo ten ów "twardy sound" przy założeniu naciągów "coated" i odpowiednim ustawieniu mikrofonów przez mojego akustyka nie miał w ogóle miejsca, czasami bywa, ale jest to odgórna wina samych systemów nagłośnieniowych, bądź też mojego braku ochoty aby je podstroić przed koncertem. Tak więc wszelkie mity na temat tego bębna legły w gruzach w chwili, kiedy zacząłem się z nim zapoznawać, aktualnie nie widzę opcji aby na koncerty zabierać inne bębny i zamówiłem już kolejne bębenki aby mieć wybór.
Gratulacje ecze roz Kanclerzu.
jestem po pierwszym koncercie zagranym na refkach. Powiem krotko-nigdy nie gralem na lepszych bebnach. Juz Pierwsze uderzenia na soundchecku wyjasnily mi wszystko. Wlasnie o takich bebnach zawsze marzylem! I nie ma co sie rozwodzic sa dla mnie stworzone.
Ja równiez gratuluję. Przyłączam sie do opinii Dr.Reference. Ja równiez kupiłem te bebny w ciemno. Początkowo chciałem kupic Masters'a MRX (poprzednio miałem duży zestaw Masters BRX- dzis ten zestaw jest w posiadaniu MOstrego i ciesze się, że trafił w dobre ręce) ale stwierdziłem, że raz kozie śmierc i kupiłem. Używam Referenca juz ponad dwa lata i równiez nie zamierzam sprzedawać tych bębnów ani zamieniać na cokolwiek innego (co najwyżej mogę kupić sobie inne bęny jako drugie) i równiez nasłuchałem sie opinii w stylu jak to inne bębny ,,zjadaja Reference na śniadanie" i innych niepochlebnych recenzji najczęsciej wygłąszanych przez ludzi, którzy stuknęli w niego parę razy pałką przy okazji.
Jedno jest pewne to absolutnie profesjonalny doskonale brzmiący instrument, dość wymagający, lubiący pewną wyważoną rękę - sorry za porównanie -bez pedziowania w uderzeniu. To nie jest na pewno konwecjonalny bęben jakich są setki w stajniach wielu firm. I w tym tez tkwi jego siła.
_________________ Rhytm is a way to transmit a description of experience
in an emotional and not abstract way.
It is more than a metaphor:
It is a physical experience as real as any other.
jestem po pierwszym koncercie zagranym na refkach. Powiem krotko-nigdy nie gralem na lepszych bebnach. Juz Pierwsze uderzenia na soundchecku wyjasnily mi wszystko. Wlasnie o takich bebnach zawsze marzylem! I nie ma co sie rozwodzic sa dla mnie stworzone.
Uffff - kamień spadł mi z serca... przynajmniej mi wjazdu na chatę nie zrobisz