El Nino
Dołączył: 13 Lut 2006 Posty: 151 Skąd: Zawiercie
Wysłany: Sob 05 Lis, 2011 El Nino w Londynie i jego granie - mały update
Hej wszystkim. Za paręnaście godzin opuszczam Londyn w którym spędziłem nieco ponad 3 lata. Żyjąc tu ponad 3 lata nie mogło zabraknąć miejsca na pasję czyli bębny. Niestety z racji takich czy innych powodów przez te 3 lata byłem "odcięty" od możliwości ćwiczenia na prawdziwych bębnach (nie licząc prób) i musiałem sobie radzic przy użyciu DW practise kit stad moje umiejetnosci raczej pikowaly w dol. Bębny musiały przeleżeć w Polszy te 3 lata i mam nadzieję że za parę dni znowu je rozłożę. Wracając jednakże do Londynu próbowałem grać z różnymi ludźmi tutaj jednak ostatecznie najwięcej dokonań mam z zespołem który został ochrzczony swego czasu SCRAPE. Różnie nam się wiodło - niestety mimo życia w 10 milionowym mieście mieliśmy największy ból ze znalezieniem wokala. Niestety nawet po znalezieniu wokalisty (o wdzięcznym imieniu Travis) i wejściu do studia z materiałem koledze wokaliście podczas nagrywki kiedy przyszła jego kolej na nagrywanie wokalu odechciało sie grania w zespole. Tym sposobem zostaliśmy na lodzie z nagranymi instrumentami. Miesiące poszukiwań dały wynik w postaci tego że przez Soundcloud'a znalazł nas kolejny kandydat który jako próbki nagrał wokal do dwóch naszych numerów. Oniemieni poziomem wokalisty natychmiast zaprosiliśmy go na próbę. Niestety kolega Damarus nie mógł na próbę przyjechac gdyż okazało sie że mieszka trochę dalej....................w Norwegii .
Oto parę linków do muzy którą udało mi się tu skręcić.
Na pierwszy ogień dwa numery z Damarusem
Pod spodem natomiast dwa numery zarejstrowane w PointBlack studio których nie udało sie ukończyc ponieważ kolega Travis zmienił plany życiowe a kolega Damarus na razie jest zajęty czym innym.
Mimo nawiania kolegi Travisa ze studia udalo nam sie zagrac jakies gigi w UK. Tutaj link do koncertu ktory gralismy prawie rowniutko rok temu z Travisem wlasnie.
Dołączył: 23 Sie 2008 Posty: 583 Skąd: Płock - Włodawa
Wysłany: Nie 06 Lis, 2011
1 link mega.... czuc duuuze wplywy korna.... mozna by powiedziec ze nadalby sie na plytke z okresu PLYT korn - korn a follow al leader..... wszystko sie zgadza....... mozna gdzies pobrac ???
3 i 4 link tez bardzo fajnie, 3 szczegolnie kornowsko, mozna gdzies pobrac ??? (jak bedzie czas i sie zgodzisz to bym skrobnal jakies teksciwo i nagral wokal, ocenisz i zrobisz z tym co chcesz )
El Nino
Dołączył: 13 Lut 2006 Posty: 151 Skąd: Zawiercie
Wysłany: Nie 06 Lis, 2011
Bolek361 napisał/a
1 link mega.... czuc duuuze wplywy korna.... mozna by powiedziec ze nadalby sie na plytke z okresu PLYT korn - korn a follow al leader..... wszystko sie zgadza....... mozna gdzies pobrac ???
3 i 4 link tez bardzo fajnie, 3 szczegolnie kornowsko, mozna gdzies pobrac ??? (jak bedzie czas i sie zgodzisz to bym skrobnal jakies teksciwo i nagral wokal, ocenisz i zrobisz z tym co chcesz )
Wpływy Korna jak najbardziej są wyczuwalne bo gitarzysta i bassman mają na ich punkcie delikatnego fioła Ja no cóż - robiłem co mogłem choć na punkcie Korna nie szaleje.
Ściągnąć nie wiem czy nie można przez Soundcloud'a (ale nie jestem pewien).
Bas to KORN na maxa i bez ograniczeń gitara trochę mniej i perka najmniej KORNowa. Fajne granie , koleś Travis zdeka przypomina mi Guzika z FlapJack, Damarus to już taki bardziej Alice In Chains, ogólnie granie spoko jest , jest trochę przestrzeni progresywnej i chyba nawet z Damarusem mi się bardziej podoba. Ogólnie co mi się w nagraniach jeszcze na ucho rzuca to dużo kompresji na wszystkim.
Dołączył: 23 Sie 2008 Posty: 583 Skąd: Płock - Włodawa
Wysłany: Wto 06 Gru, 2011
bad romance ssie tak czy inaczej jakby nawet apocalyptica zrobila...
z drugiej strony material fajny choc za malo gitary rozbudowane. mam numery i jesli kiedys bedzie czas - moze nagram cos wokal ... jednak nie za predko bo terminy mi cisna w uniwersalu XD
El Nino
Dołączył: 13 Lut 2006 Posty: 151 Skąd: Zawiercie
Wysłany: Sro 09 Maj, 2012
Zapodaję mały update do histori z pierwszego postu. W końcu po ponad roku od nagrywki znalazłem czas i natchnienie na złożenie krótkiego raportu ze studia. Wiadomo mamy teraz modę na "making of" więc "trza" iść z duchem czasu . Materiał raczej krótki i treściwy z mojej nierównej walki ze studiem (kurna była masakra) ale jak chcecie zobaczyć to zapraszam.
El Nino
Dołączył: 13 Lut 2006 Posty: 151 Skąd: Zawiercie
Wysłany: Czw 10 Maj, 2012
Anarchismo napisał/a
dźwięk z dupy sorry
Bolek361 napisał/a
Anarchismo napisał/a
dźwięk z dupy sorry
jak zwykle z duma cytuję klasyka
A konkretniej? Bo nie bardzo czaje czego się spodziewaliście po nagrywce aparatem zza szyby. Efekt finalny jest w pierwszym poście - no ale to już po masteringach i innych cudawiankach. Tutaj była totalna surowizna do qpy z pilotami w tle. No nic - uznam że Wam się poprzewracało w ........ od wynalazków typu ZOOM Q3.
A poważniej
[quote="Bolek361"]natomiast mam wrażenie ze łapki masz sztywno coś -
Ma się to czujne oko obserwatora he he . Muszę przyznać że jeśli chodzi o łapy to jakoś nigdy specjalnie się nie przykładałem do ich ćwiczenia i zdecydowanie kładłem/kładę nacisk na twina. Stąd zawsze mam szacun do tych wszystkich specjalistów od ghost notes itp.
A już tak referując stricte do studia i nagrywek to nie wiem jak Ty (i inni tutaj) ale ja osobiście nie znoszę nagrywać. Próby, live - zdecydowanie ale nagrywanie studyjne to nie jest moja bajka. Dla mnie zawsze orka i męczarnia.
Natomiast co do
Bolek361 napisał/a
chciałbym jakieś wideo zobaczyć jak grasz na pełnej kurwie -
to niestety po powrocie z UK jestem wciąż bezrobotny muzycznie więc cierpliwość wskazana. Ale spoko - jak tylko gdzieś coś znowu zaczne działać to zarzucam
Dołączył: 23 Sie 2008 Posty: 583 Skąd: Płock - Włodawa
Wysłany: Czw 10 Maj, 2012
w sumie jak kto woli, ja kocham studio a jeszcze bardziej kocham scene. jakbym był dziany to by palki połamane latały a naciagi bym zmienial chociaż co 3 koncerty. przyzwyczajony jestem do show na scenie... totalnego luzu i kontroli nad tym co gram i jak gram. moze dlatego tak widze pewne rzeczy. a co do dźwieku kamerki to mowie - moja stara kamerka panasonica za 200 zł lepiej by nagrała