Bębniarek
Dołączył: 13 Lut 2006 Posty: 1474 Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 12 Maj, 2009
No właśnie odsłuchałem
Całościowo jest na prawdę fajnie , numery żrą wszystko się zgadza i podoba mi się , dobra robota
Brzmienie natomiast bębnów jakoś mi nie pasuje , zwłaszcza stopa jest taka sobie , ale posłucham jeszcze parę razy.
Fajnie że nagraliście demko , jestem jak najbardziej zaaaa i widzimy się na koncercie
Co do brzmienia stopy (i werbla jeszcze) to całkowicie się z tobą zgodzę. To juz trzecie nagranie na tym moim Sonor2005 full birch i gołym okiem/uchem widać, że stopa werbel nie nadają się do nagrań dobrej jakości. O ile na żywo daje to jakoś radę tak w studio drewno w ogóle nie pracuje i niewiele z tego można wyciągnąć.
Aczkolwiek miałbyć to tylko materiał promocyjny do powieszenia na ms i w tym kontekście nagranie spełnia rolę w 100%. Ale płyty bym na tym nie nagrał.
Widzimy się jak zawsze, tylko na którym, bo zatrzęsienie koncertów - waszych, naszych i jeszcze innych hahahaha.
_________________ Girl you thought he was a man, but he was a muffin
He hung around till you found, that he didn't know nuthin
Świetna muza! Naprawde, niesamowita!
Co do brzmienia stopy i werbla to także się zgodze. Stopa za bardzo z tyłu moim zdaniem. Ale mimo wszystko fajne demo!
Co do brzmienia stopy, warto by wypróbować Aquariany - SuperKick II albo Performance II + Regulator. Porównywałem z Emadem (jeśli to nadal jest Emad) no i jednak lepiej, pełniej. Werbel miałem kiedyś brzozowy Sonora z podobnej serii i nigdy nie udało mi się go wykręcić tak, by zachwycał, ale pewnie też dałoby się lepiej.
Mówisz? Ja myślę, że chyba szybciej kupię nowy werbel a nad strojeniem centrali spędzę więcej czasu. Mam Emada II i na ucho daje rade jak cholera. Grałem na paru innych i na żywo przy emadzie reszta ssie, nie kumam za bardzo dlaczego pod mikrofonem tak ginie.
Całość bębnów jest celowo cofnięta do tyłu, tak żeby zespołowi więcej pola zostawić na czaderkę. Próbowałem w mixie perkę bardziej z przodu ale brzmiało jak gówniany pop rock.
A Wroc jak najbardziej, staniemy na jajach żeby tam się wybrać
Ostatnio zmieniony przez muffin man Wto 12 Maj, 2009, w całości zmieniany 1 raz
Wiesz, ocena na ucho jest złudna. Gdy kupowałem Performance II, nie byłem w ogóle przekonany - kupowałem u znajomego, przywiozłem swój bęben, założyłem, pokręciłem i była kicha, ale cena dobra, za dwa dni koncert, a superkick nieosiągalny. No i pod mikrofonem w dużej sali było to jednak zupełnie coś innego. Emady mają taką wysoką składową, która łatwo wpada w ucho i dlatego wydają się wielu osobom grającym genialne. Sztuka jednak jest nauczyć się słyszeć bęben tak, jak będzie brzmiał w warunkach bojowych.
bardzo fajne granie i fajnie zagrane. zresztą...zawsze mieliście trafione pomysły, niezależnie od szyldu.
co Ci tu będę więcej słodził gościu. sam wiesz co i jak
Na razie nic ciekawego nowego do posłuchania. Siedzimy i rzeźbimy materiał na płytę. Startujemy z sesją w marcu. Do zrobienia jest full longplay.
Robota na 2-3 miesiące w różnych studiach, w różnych miastach a nawet krajach.
Finałową rozgrywką czyli mix/master zajmie się Jacek Miłaszewski. Czekajcie na przecieki ze stołu.
A żeby nie było offtopu hehehe trochę twórczości, ale słowno pisarskiej:
Ej no ten mały Cię zamiótł pod dywan
Generalnie bardzo fajny pomysł na mikirurka tv.
Mogłoby być jeszcze bardziej dowcipnie i więcej reżyserki,
trochę więcej Waszej muzy, bo generalnie to mało się dowiedziałem co tak rzeczywiście tam nagrywaliście.
Mogłoby być jeszcze bardziej dowcipnie i więcej reżyserki,
trochę więcej Waszej muzy, bo generalnie to mało się dowiedziałem co tak rzeczywiście tam nagrywaliście.
jako wezwany do tablicy "rezyser" muszę powiedzieć, że macie tutaj do czynienia z totalną antyreżyserką, antyscenariuszostwem i antyoperatorowacizną, czy jakoś tak. wszystko jest na wariata, w 99% improwizacja. przy nas kręcenie rejsu to była wyrachowana holyłódzka produkcja.
muzy na razie mało, ponieważ nie dysponujemy jeszcze nadającymi się do chwalenia na prawo i lewo miksami - to co jest to szybka zgrywka z nowohuckiego stołu mikserskiego
Ostro. Choć mam inną opinię ale wszelkie negatywy biorę na klatę, bo te z reguły są szczere.
Pozytywy dzielę przez pół.
Także śmiało, można się nie obczajać. Każda opinia bezcenna.
_________________ Girl you thought he was a man, but he was a muffin
He hung around till you found, that he didn't know nuthin
Brakuje mi ogólnie w muzyce z tego forum łamania barier, a nie murów.
Aldi, jakie Ty bariery chcesz łamać i po co? Muzyka nie służy do łamania barier, tylko do tego, żeby się przy niej miło spożywało browar. Ma nóżka chodzić, temat ma pozostać w głowie do porannego golenia. Jest dobrze zagrany kawałek, który ma sens i harmonię złożną z więcej niż dwóch akordów, to trzeba chłopaków pochwalić, nawet jeśli Szostakowicz mógłby dostrzec jeszcze sporo do poprawienia.
Ma nóżka chodzić, temat ma pozostać w głowie do porannego golenia.
No powiem Ci, że miałem w głowie ten utwór rano, ale to pewnie przez wrażliwość moich zwojów
Co do łamania barier, to po prostu z wiekiem człowiek się wycisza, poznaje różne trendy, a dla mnie najważniejsza jest oryginalność - np. muzyka, którą Wave zapodaje bardzo mi się podoba. Ale weszliśmy może troszkę niepotrzebnie z tym lekkim offtopem tutaj, bo nie to żebym coś próbował przeciwstawiać muzyce Mikirurki.
Próbuję tylko powiedzieć, że razi mnie sam mix, nie granie czy kompozycja. Nie zgłębiając się w szczegóły. Ale no tak ma być. Czyli tzw. kiełbasa na wykresie, w sensie od początku do końca ten sam poziom głośności do 0dB.