więc tak coś mnie dzisiaj natknęło żebo sobie nagrać kawałek swojej gry, właściwie to było trochę na szybko i co za tym się wiąże czasami jest trochę nie równo. początek może się wydawać trochę monotonny dopiero na samym końcu się rozkręciłem, ale kurcze jakoś przed kamerą tzn aparatem strasznie spięty byłem, zobaczcie i oceniajcie n perkusji gram dopiero od miesiąca nie licząc tego czasu kiedy waliłem w co się dało myśle że ten miesiąc nie był zmarnowany i trochę się nauczyłem
i oto link http://www.youtube.com/watch?v=xzT4MVPF9g8
film nagrywany aparatem, nagrało się super, ale zajmowało 80 Mb więc musiałem trochę pogorszyć jakośc ale myśle że nie jest tak najgorzej i obraz zdalej jest dobrze zsynchornizowany z dzwiękiem
kobieta lekkich obyczajów, kolejny koleś z kompleksami. Nawet tego nie oglądałem ale po wypowiedzi już widać że PIERDOLISZ JAK POTŁUCZONY. Jak ja to kocham-"oprócz czasu kiedy waliłem bez sensu gram 5min. Jak na 5min. to dobrze ?" NIE kobieta lekkich obyczajów NIE JEST DOBRZE BO NIE GRASZ 5MINUT !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Uffff.......
_________________ Stand up, press on and feel tha Funk !
Ja sie zgadzam z przedmówcą =) Kazdy takt .. zaczynasz od udeżenia w talerz ... troche monotonne to sie robi jak sie tego tak słucha caly czas i żmudne
" taka próbka aparatu " ... ahhhh co do postu u góry
Dremor
Dołączył: 13 Lut 2006 Posty: 216 Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 27 Sie, 2007
Wg mnie nie ma czegoś takiego że "dobrze jak na miesiąc grania", "źle jak na 12 lat grania" jest po prostu dobrze albo źle.