Wiec tak- drugi kawalek nie ma nic zwiazanego z progresywna, to ze sobie utniecie riff o jeden dzwiek i zrobicie pauze nie uczyni z was majstrow progresywnego grania.
Z pierwszym juz lepiej, niektore zmiany motywow fajne.
Moment z trabka czy co to tam jest fajny tylko jak to gracie na koncertach skoro jedna osoba obsluguje teoretycznie 2 instrumenty, ktore graja jednoczesnie?
No i to na bardziej jazzowo tez oczywiscie na plus
Wokal ssie i to bardzo.
trzeba bylo zaznaczyc do 3 gatunkow na myspacie wiec kliknalem cos zblizonego, wiadomo ze nie kazda piosenka zawsze bedzie porgresywna.
moment z co to tam jest to puzon:)
i jedna osoba obsluguje tu 3 instrumenty. a burzum bodajze...slyszales? nic nowego; p
czemu wokal ssie?
W pierwszym utworze gracie równo i coś w tym jest, ale bardziej w sensie kompozycji niż samego wykonania.
Generalnie dosyć obiecujące nagranie jak na młodzież, ale brak żaru - takie plumkanie.
W drugim od początku razi nierówne wejście. I to drugie jakby w ogóle gorsze pod względem wykonania.
Lepiej nagrywajcie w domu, tylko perkusje trochę głośniej.
No i tempa utworów - trzeba je ustalać dokładnie, bo mam wrażenie, że część kapeli wychodzi przed szereg właśnie ze względu, że tempo jest źle dobrane.
Tyle.