Jakiej techniki używasz na stopie? Sliding czy heel toe?
'Sliding' oraz heel toe. To zależy co chce zagrać, w jakim tempie, jakie brzmienie chce uzyskać itp.
Aczkolwiek zazwyczaj używam 'Slidingu', z tego powodu że wszystkie uderzenia/podbicia na stopie są wyraźnie zaznaczone. Nadaje to w fillu, groovie tego mocnego murzyńskiego/gospelowego akcentu
Krótko mówiąc przy tej technice lepiej się 'groovi' - w moim odczuciu.
Ostatnio zmieniony przez DamianKom Pon 04 Kwi, 2011, w całości zmieniany 1 raz
Bardzo fajna i konkretna gra, mimo tego że niektóre zagrywki się nie powiodły, ale to improwizacja:) Mi takie granie bardzo się podoba. 1:05-1:10 przypadło mi do gustu.Po prostu czarne granie.Trzymaj tak dalej! Życzę samych sukcesów.Pozdro
Ja(zz)centy
Dołączył: 24 Gru 2006 Posty: 325 Skąd: z dużego pokoju
Wysłany: Czw 12 Maj, 2011
nie masz opanowanych wiekszosci patentow ktore probujesz wcisnac.
takie rzeczy maja byc "smaczkiem", ale beda nim TYLKO WTEDY gdy zagrasz je o kazdej porze dnia i nocy. tymczasem slychac ze ZA BARDZO SKUPIASZ SIE NA TYCH patentach tzn skupiasz sie zeby wyszly, zeby kazde uderzenie bylo zagrane i... spozniasz sie.
efekt? PLYWA Ci time. uderzenia nie sa precyzyjne - sa "prawie" w timie.
nie uderzasz w punkt tylko albo ciut przed albo ciut po, a czasami UDA Ci sie trafic DOBRZE.
prawdopodobnie jest to tylko i wylacznie efekt tego ze chcesz pokazac jak fajnie umiesz zagrac: spinasz dupe, chcesz pokazac ze Ci groovi - ale jak plywa tajm to NIE GROOVI.
moj dobry kolega zawodowiec powiedzialby Ci: "JESZCZE TAK NIE UMIESZ ZAGRAC. GRAJ PROSTO I BEDZIE BUJAC".
mam nadzieje, ze nie podcinam Ci skrzydelek. nie o to chodzi. zadales pytanie i (pech/na szczescie - niepotrzebne skreslic) odpowiedzialem.
ME-TRO-NOM. pozniej RYTM i GROOVE, "smaczki" NA KONIEC!
na pocieszenie powiem ze mi rowniez metronom jest POTRZEBNY.
pozdrowienia. przemysl i wciel w zycie dobre rady a bedzie dobrze!
J.
PS. chris coleman wypowiedzial sie fajnie mniej wiecej w stylu - bebnienie GOSPEL to nie gospel chops...
bebnienie gospel wynika z serca, emocji
Ostatnio zmieniony przez Ja(zz)centy Czw 12 Maj, 2011, w całości zmieniany 1 raz
nie masz opanowanych wiekszosci patentow ktore probujesz wcisnac.
takie rzeczy maja byc smaczkiem, ale beda nim TYLKO WTEDY gdy zagrasz je o kazdej porze dnia i nocy. tymczasem slychac ze ZA BARDZO SKUPIASZ SIE NA TYCH patentach tzn skupiasz sie zeby wyszly, zeby kazde uderzenie bylo zagrane i... spozniasz sie.
efekt? PLYWA Ci time. uderzenia nie sa precyzyjne - sa prawie w timie.
nie uderzasz w punkt tylko albo ciut przed albo ciut po, a czasami UDA Ci sie trafic DOBRZE.
prawdopodobnie jest to tylko i wylacznie efekt tego ze chcesz pokazac jak fajnie umiesz zagrac: spinasz dupe, chcesz pokazac ze Ci groovi - ale jak plywa tajm to NIE GROOVI.
moj dobry kolega zawodowiec powiedzialby Ci: JESZCZE TAK NIE UMIESZ ZAGRAC. GRAJ PROSTO I BEDZIE BUJAC.
mam nadzieje, ze nie podcinam Ci skrzydelek. nie o to chodzi. zadales pytanie i (pech/na szczescie - niepotrzebne skreslic) odpowiedzialem.
ME-TRO-NOM. pozniej RYTM i GROOVE, smaczki NA KONIEC!
na pocieszenie powiem ze mi rowniez metronom jest POTRZEBNY.
pozdrowienia. przemysl i wciel w zycie dobre rady a bedzie dobrze!
J.
PS. chris coleman wypowiedzial sie fajnie mniej wiecej w stylu - bebnienie GOSPEL to nie gospel chops...
bebnienie gospel wynika z serca, emocji
Ciekawe.... ale bede bronił chłopaka. W tym graniu jest słyszalne zwyczajne ćwiczenie ( ja to tak zrozumiałem) to nie jest studio!!! Myślę że chciał pokazać co gra i jaki styl Go kręci:) tyle....
Co to za Swietny kolega zawodowiec? i skąd wiesz co by powiedział? pozdro
nie masz opanowanych wiekszosci patentow ktore probujesz wcisnac.
Tak, ja wobec tego proponuje uczyc sie grac na garach poprzez medytacje. Dopiero, gdy Chris Coleman telepatycznie przekaze nam swojego skilla, mozna usiasc za zestawem i probowac grac.
naciciąg g1 napisał/a
tymczasem slychac ze ZA BARDZO SKUPIASZ SIE NA TYCH patentach tzn skupiasz sie zeby wyszly
Wydaje mi sie, ze skupianie sie na patentach, ktore sie cwiczy jest raczej dobre. Wiadomo, granie niedocwiczonych przejsc co 2 takt moze byc denerwujace dla reszty zespolu, ale kolega raczej nie ma bigbandu za soba na tym filmiku...
Ja(zz)centy
Dołączył: 24 Gru 2006 Posty: 325 Skąd: z dużego pokoju
Wysłany: Pią 13 Maj, 2011
chlopcy chlopcy... bez nerw...
1. kolega PROSIL O KOMENTARZE wiec DOSTAL komentarz i nie ma co sie obruszac (tym bardziej ze kolega Damian sie nie wypowiedzial ale Wy ktorych temat NIE DOTYCZY)
2. kolega WYSTAWIL swoje nagrania nie z tego jak cwiczy ale JAK GRA.
3. skupiac sie na patentach nalezy PODCZAS CWICZENIA a nie podczas gry.
jesli ktos nie zrozumial - artykulacja akcenty itd maja byc wypracowane w cwiczeniowce a nie "wyprobowywane" podczas wystepu - a moze mi wyjdzie, a sprobuje jeszcze tu tak zagrac - moze triolke, i moze jeszcze na koniec hi-hat otworze... upsss... jestem juz poza tajmem ale jeszcze mlyneczek zrobimy.
... bo wtedy wychodzi to co wyszlo.
4. kolega zyjacy z grania ani nie jest tu zalogowany ani nie jestem upowazniony zeby tu szastac jego nazwiskiem, wystarczy powiedziec ze grywal z kilkoma znanymi postaciami grajacymi muzyke pop w naszym kraju, nagrywa(l) z nimi plyty jako sesyjny...
a skad wiem co by powiedzial? slyszal mnie gdy majac nascie lat zachowywalem sie DOKLADNIE TAK jak autor watku - zacytowalem tylko jego slowa skierowane dawno temu do mnie.
5. koledze zycze grania w punkt - jakie prezentuje kilku naszych forumowiczow (bez slodzenia ale wiemy o kim mowa). wtedy bedzie i groove i bedzie mozna budowac napiecie
pozdr.
J.
PS. podsumowujac CWICZYMY w cwiczeniowce, pokazujac publicznie nasze dokonania pokazujemy to JAK GRAMY
Ostatnio zmieniony przez Ja(zz)centy Pią 13 Maj, 2011, w całości zmieniany 1 raz
Kolego Ja(zz)centy:) nikt tu się nie denerwuje. Masz ogromne prawo do wypowiedzenia się na temat kolegi. W każdym bądz razie mam inne zdanie. I uwierz mi, siedzę też już trochę za bębnami i nie będę się chwalił kogo znam, to bez sensu (hihi!!) . I oczywiście oprócz tego że ma być punkt i osadzony groove to chodzi tu o zabawe i przyjemność w grze. Nawet jak coś się przesunie czy będą czkawki to trzeba się tym bawić. Bez ciśnienia!!! Groove i cała reszta sama przyjdzie.... Mylić się trzeba, to jest sztuka rozwijania się i będzie się rozwijać wtedy jak będziemy wiedzieć gdzie są te błędy a autor filmu myślę żę doskonale wie gdzie one są:) Pozdro