jak widać, jest to nagranie z próby, kawałek jest instrumentalny, najprawdopodobniej będzie ostatni na nagrywanym debiutanckim krążku. przyznać można, że nie gram na tym filmiku (jakże krótkim) zbyt ładnie (przynajmniej taka moja samoocena), ponieważ byłą to moja może 4, bądź 5. próba z tymże zespołem, a był to także "wielki powrót", bo nie grałem na perkusji od długiego czasu (powód brak sprzętu i majętności). Teraz, po kilkunastu intensywnych próbach i jednym koncercie czuję się już dużo pewniej, więc idę w dobrym kierunku (tak mi się zdaje ). Jeśliby doszło do komentarza to zwracajcie uwagę raczej na brzmienie perkusji i blach, a nie na moją technikę, ale i to przyjmę . forum mojego zespołu: http:\\www.shaddai.jun.pl UWAGA ze względu na dosyć awaryjny serwer, forum czasem się nie włączy
w miarę upływu czasu czasu będą pewnie przybywały nowe filmy z twórczością mojego zespołu
http://zoltix.wrzuta.pl/film/mVAQfiIvQQ/shaddai
to jest filmik z jednego z koncertów, zmontowany, ale powinno być dobrze słychać...
noo ten jest bardziej "kompetentny" - slysze tylko zawodzenie wokalistki i popiskiwanie fletu. Nie masz czegos gdzie cos naprawde slychac?
Ps. Zanim nagracie ten "debiutancki krazek" pograjcie troche wiecej prob a takze pocwiczcie kazdy z osobna.
Obowiazkowo dla Ciebie - METRONOM i lepsza kamera
Ps2. Taka mala rada: Nie uzywaj slow, ktorych znaczenia do konca nie rozumiesz.
prace nad krążkiem już trwają... nagrywamy ścieżkami, więc mam w słuchawkach podkład gitary prowadzącej z metronomem jestem po pierwszym dniu, jutro kolejne zmagania...
_________________ mam projekt okładki na bazie fotografii, dość mroczny. kontakt na gg.
Jakość okrutna (obu nagrań), ale i tak słychać, że sekcja w pierwszym nagraniu strasznie nierówno, zarówno bas jak i bęben. Całość nie jest pewnie osadzona.
woy> nie widzę innej możliwości niż nagrywanie ścieżkami, bo ścieżki jeszcze jakoś poprostujecie.
Będziecie mieli sporo pracy w "studio", bo za takie krzywe granie płaci się czasem pracy studio i kasiorą. Akustyk też się napoci z tego co widzę...
woy,
Sorry, łyżkę dziegciu mam.
Strasznie tempo faluje, w przejściach zwalniasz chłopie i całość wychodzi krzywo ("Tańczę").
Czuć brak luzu w tych nagraniach. Panienka śpiewa koszmarnie, nie mogę jej słuchać.
Oaza. Zero szatana. Nuda jak w kościele i do tego tendencyje teksty. Oczywiście jak dla mnie.
W "pan mą mocą" na plus kombinowanie z brzmieniem wokali. Aranże kulawe, ale są.
P.S. słychać ride`a z mosiądzu
pozdrawiam
Przesłuchałem Pan mą mocą. Zastanawiam się jak można grać taką muzykę na poważnie, nie smiejecie sie jak to gracie ? chodzi mi o teksty, mi sie wydaje ze to jest kolejna prowokacja dla jaj. A jak gracie tak na serio to lepiej zabijcie wokalistke bo jest okrutna, wlasciwie oboje nieczysto śpiewają , fałsze lecą aż miło. Co do muzyki nie wypowiem sie, bo wg mnie jak juz wczesniej napisalem to prowokacja jest, nie można grac takich rzeczy serio, nie wyobrazam sobie. No ale powodzenia w dalszej karierze.
PS. Blanker, pewnie jak słuchasz "PAN MYM ZBAWCĄ" to cie tak w środku głowy piecze ? Wewnętrzny szatan nie pozwala ci słuchać tego chrzescijanskiego przekazu ? \m/ !!
_________________ Patrz jak pracują receptory. Słodki, gorzki, kwaśny, słony i ten co dewastuje mikrofony!
woy,
Sorry, łyżkę dziegciu mam.
Strasznie tempo faluje, w przejściach zwalniasz chłopie i całość wychodzi krzywo (Tańczę).
Czuć brak luzu w tych nagraniach. Panienka śpiewa koszmarnie, nie mogę jej słuchać.
Oaza. Zero szatana. Nuda jak w kościele i do tego tendencyje teksty. Oczywiście jak dla mnie.
W pan mą mocą na plus kombinowanie z brzmieniem wokali. Aranże kulawe, ale są.
P.S. słychać ride`a z mosiądzu
pozdrawiam
to było nagrywane w marcu, a teraz pewnie zagrałbym to dużo lepiej, równiej i z luzem, więc rozumiem Twoją opinię.
co do szatana to go tu nie znajdziesz - z przyczyn oczywistych a wokalistka chyba śpiewa dużo lepiej, wcześniej nie śpiewała tak często, a 6m-cy to trochę czasu jest.
z ridem masz rację - pożyczony Planet Z
_________________ mam projekt okładki na bazie fotografii, dość mroczny. kontakt na gg.