Co do ostatniego, to jeśli wam się spodobała nasza muzyka, to kliknijcie "lubię to!"
Miłego słuchania i zapraszam do komentowania!!
Pozdrawiam
G.
Uycha
Dołączył: 14 Lut 2006 Posty: 160 Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob 18 Cze, 2011
Przesłuchałem open the window i jestem pod ogromnym wrażeniem, zwłaszcza, że po zdjęciach wnioskuję, że nie macie więcej, niż -naście lat . Serio, obraliście świetną drogę i macie potencjał, bardzo dobre aranżacje i współpraca instrumentów. Dużo kopiujecie od Jamiroquai, ale to bardzo dobry wzór w takiej stylistyce, tylko pilnujecie wokalistki, żeby nie zaczęła naśladować Jay Kay'a w ilości wdychanego koksu . Po filmikach z gry na żywo widzę u Ciebie pewne braki techniczne, ale całościowo tak mnie pozytywnie nastawiliście, że nie będę się czepiał.
Faktycznie jesteśmy "młodzi", tylko basistka (bo od mniej więcej miesiąca gramy z basistką) ma już 20 lat na karku, reszta to nastki
Hm... wydaje mi się, że mamy trochę odmienną stylistykę, a tym bardziej harmonię od Jamiroquai. Na pewno pracujemy aktualnie nad brzmieniem zespołu, zgraniem, staramy się utwory poprawiać, dodawać smaczki itd.
Każdemu przybywa z tygodnia na tydzień (filmy na youtube.com były nagrane w bodajże listopadzie i styczniu; nagranie studyjne pochodzi z marca) umiejętności i wiedzy muzycznej, dlatego staramy się wkładać w ten zespół cały nasz wysiłek
Pozdrawiam,
G.
Ostatnio zmieniony przez G. Nie 19 Cze, 2011, w całości zmieniany 1 raz
Fajne klimaty, a'la Poluzjanci (tak, zauważyłem Badacha i Jabłońskiego , to był jakiś konkurs? ) Bardzo mi się podoba, tak trzymać i dalej robić muzykę przez duże M.
Powiedz mi aldi, czy ty słuchałeś jakości nagrania, czy samego nagrania?
Werbel faktycznie tragiczny, bo mój
Proszę Cię, żebyś w następnym komentarzu skupił się na wykonaniu, bo to dla mnie ważniejsze niż jakość nagrania Oczywiście jechać możesz do woli, bo widzę, że lubisz
Dobra skaszaniłem - ale to nagranie jest przekompresowane i nic nie można z myspace powiedzieć o brzmieniu. Co z tego, że zagrane poprawnie, wokal jak z Disney Channel.
No nic myspace mi nie mówi...