Perkusja Online - Forum Perkusyjne
   FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy   Infopage
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu Perkusja Online - Forum Perkusyjne Strona Główna » MTF - Muzyczna Twórczość Forumowiczów » Twórczość » Soundcheck by aldi
Soundcheck by aldi
Autor Wiadomość
aldi

Dołączył: 22 Wrz 2009
Posty: 1145
Wysłany: Czw 26 Sty, 2012   Soundcheck by aldi

Proszę wszystkich o ocenę brzmienia, jak też jakichś konkludujących wypowiedzi na temat lewej ręki i stopy.
Ostatnio zmieniony przez aldi Pią 27 Sty, 2012, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Shalaq


Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 1304
Skąd: Dębica
Wysłany: Czw 26 Sty, 2012   

Mniej nacisku na '1' i więcej dynamiki, bo praktyucznie wszystko jest na jednym poziomie.
 
 
Coldrayn 
A

Dołączył: 20 Lut 2011
Posty: 141
Skąd: Kowal
Wysłany: Czw 26 Sty, 2012   

nie no źle się nie nagrało :)
_________________
lock and lol
 
 
 
nawalator 
Mówta na mnie NAW


Dołączył: 12 Lut 2006
Posty: 2652
Skąd: Włocławek Chodecz
Wysłany: Pią 27 Sty, 2012   

zarąbiste brzmienie bębnów!
_________________
ZAMIENIĘ Pearla BLX 10 12 14 16 22 (+13 SD)

KUPIĘ
lugi mapex z serii Q.
 
 
aldi

Dołączył: 22 Wrz 2009
Posty: 1145
Wysłany: Sob 28 Sty, 2012   

Dzięki za odpowiedzi - szczególnie dla Shalaq i nawalatora ;)
Teraz to już z kartoflami drugie podejście ;)

http://aarset.wrzuta.pl/a...HbZi/sc_sobotni
 
 
szymv


Dołączył: 21 Sie 2008
Posty: 409
Skąd: z krk
Wysłany: Sob 28 Sty, 2012   

na takie granie to bardzo fajnie brzmi :)
ride i china trochę odciągają uwagę od reszty... no i tomy może ciut za głośno ;)
Ogólnie - podoba mi się i gra i brzmienie.
_________________
¯\(°_o)/¯
Ostatnio zmieniony przez szymv Sob 28 Sty, 2012, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
muffin man
mikirurka.kom


Dołączył: 18 Sie 2006
Posty: 772
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 28 Sty, 2012   

Miodzio, bardzo mi się podoba. Bębny jakby... "mówiły", to niemałe umiejętności. Kapitalne dynamicznie, właśnie te czasem za głośne tomy, rim szoty, jakies zahaczenia o blachę - samo życie.
W nocy jak słucham audycji Ptaszyna Wróblewskiego to takie kwiatki często lecą

Brawo!!
_________________
Girl you thought he was a man, but he was a muffin
He hung around till you found, that he didn't know nuthin

http://www.youtube.com/watch?v=aFIMWRXWY90
Ostatnio zmieniony przez muffin man Sob 28 Sty, 2012, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Bolek361 
VersusDrummer


Dołączył: 23 Sie 2008
Posty: 580
Skąd: Płock - Włodawa
Wysłany: Nie 29 Sty, 2012   

powiem szczerze, że w ogóle mnie to nie rusza.... niestety, czekam na jakieś sprecyzowane formy wyrazu :) co to za crash strasznie sieje po uszach ??
_________________
www.facebook.com/versusdrummer
www.facebook.com/rottenbark
 
 
 
Anarchismo 
Cowboy From Hell


Dołączył: 02 Kwi 2008
Posty: 1368
Wysłany: Nie 29 Sty, 2012   

również mi sie nie podoba, takie jakieś nerwowe granie, nie wiadomo czemu przyświeca cel.
 
 
 
muffin man
mikirurka.kom


Dołączył: 18 Sie 2006
Posty: 772
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie 29 Sty, 2012   

W moim rozumieniu tego czegoś celem jest swobodna jazda bez zorganizowanej formy, bo też i tak można bawić się instrumentem, czasami wręcz należy. Wy lubicie tylko jak jest zwrotka refren i wyuczone przejście.
_________________
Girl you thought he was a man, but he was a muffin
He hung around till you found, that he didn't know nuthin

http://www.youtube.com/watch?v=aFIMWRXWY90
 
 
Anarchismo 
Cowboy From Hell


Dołączył: 02 Kwi 2008
Posty: 1368
Wysłany: Nie 29 Sty, 2012   

muffin man napisał/a
Wy lubicie tylko jak jest zwrotka refren i wyuczone przejście.


Ty tam wiesz co ja lubie ;)
 
 
 
aldi

Dołączył: 22 Wrz 2009
Posty: 1145
Wysłany: Nie 29 Sty, 2012   

Dzięki za wszystkie odpowiedzi. Rzeczywiście to takie granie bez formy, jako rozgrzewka. Ale warto zasięgnąć opinii każdej ze stron. Na tym się też się opiera rozwój, szczególnie, że wchodzę do studia niedługo;) Co do miksu to był robiony na szybko, ale fajnie czasem jak jest więcej OH i ROOM-u, a nie tylko bliskiego ujęcia bębnów, dlatego blaszki się przebijają. Następnym razem wstawię kawałek muzy zespołu ;)
Pozdro.
 
 
Shalaq


Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 1304
Skąd: Dębica
Wysłany: Nie 29 Sty, 2012   

Pamiętaj o tym - perkusja to JEDEN instrument. To nie są osobne talerze i osobne bębny. Jednym z sekretów brzmienia Bonhama (który większość płyt nagrywał metodą podobną do Glynna Johnsa - werbel stopa i 2 OH w strategicznych punktach) było to, że na bębnach grał zdecydowanie mocniej niż na blachach. Dzięki temu akustyczne brzmienie perkusisty było już jakby wyprodukowane - z łapy. Producentom pozostało podpięcie mikrofonów.
Jeśli przygotowujesz się do studia to poeksperymentuj z tym i naucz się grać z różną dynamiką na poszczególnych elementach zestawu. Dzięki temu realizator Cię pokocha, bo im mniej kręcenia dla niego tym lepiej w ogóle dla brzmienia perkusji.
 
 
muffin man
mikirurka.kom


Dołączył: 18 Sie 2006
Posty: 772
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie 29 Sty, 2012   

Formy zorganizowanej też oczywiście bym posłuchał
_________________
Girl you thought he was a man, but he was a muffin
He hung around till you found, that he didn't know nuthin

http://www.youtube.com/watch?v=aFIMWRXWY90
 
 
aldi

Dołączył: 22 Wrz 2009
Posty: 1145
Wysłany: Nie 29 Sty, 2012   

Dzięki za porady. Będę musiał rzeczywiście poćwiczyć mocniejsze przyłożenie. Może mnie nie wyrzucą z domu, wytłumienie mam nawet dobre ;)
Chociaż jak analizuję płyty jazzowe to na wielu z nich blaszki są dosyć głośno w stosunku do bębnów i bardzo mi się podoba takie "cykanie".
Ja nigdy nie byłem dobrym drummerem i wirtuozem nie zostanę ;) , ale jakoś mnie bardziej ciągnie do cichego stonowanego grania niż nawalanki. Jednemu podoba się, mocne skoncentrowane granie, a inni cenią właśnie żywe, ze smaczkami i lekko rozimprowizowane.
Dla zainteresowanych wstawiam trochę bardziej zorganizowaną formę z różnymi składami - chociaż z prób - czyli na setkę ;) Szału nie ma, bo to nowe projekty.
http://aarset.wrzuta.pl/audio/0ZZ01dnKiG8/1
http://aarset.wrzuta.pl/audio/appYUYDkDBW/6b
http://aarset.wrzuta.pl/audio/1efGQZMmsNu/2
http://aarset.wrzuta.pl/a...6I9u/blues_new1
Pozdro.
Ostatnio zmieniony przez aldi Nie 29 Sty, 2012, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Shalaq


Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 1304
Skąd: Dębica
Wysłany: Nie 29 Sty, 2012   

Pamiętaj, że często starzy jazzmani grali zdecydowanie głośniej niż może się wydawać.
http://www.youtube.com/watch?v=8j_TDoOPnIA obejrzyj końcówkę - Elvin w ogóle nie oszczędza ani bębnów ani talerzy.
Chodzi też o to żeby nie mylić cichego, subtelnego grania, z niepewnym uderzeniem. Sam wpadałem niekiedy w tą pułapkę, że chciałem grać cicho i delikatnie, ale puls i tzw brutalnie 'cios' był za mało zdecydowany. Pewna ręka i wypośrodkowanie wszystkich elementów tak, by grały jako całość, zapewni Ci kontrolę nad instrumentem nawet gdy chcesz grać bardzo cicho. Polecam pogranie chwilę grubymi pałkami, bo przy grze nimi trzeba kontrolować każde uderzenie, ale też jest łatwiej grać głośno i cicho (przy delikatnych ruchach i tak pewnie czujesz drewno). Elvin zresztą też nie grał pałeczkami do ryżu...
Ostatnio zmieniony przez Shalaq Nie 29 Sty, 2012, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Anarchismo 
Cowboy From Hell


Dołączył: 02 Kwi 2008
Posty: 1368
Wysłany: Nie 29 Sty, 2012   

Shalaq napisał/a
ie oszczędza ani blach ani talerzy.
:razz:
 
 
 
aldi

Dołączył: 22 Wrz 2009
Posty: 1145
Wysłany: Nie 29 Sty, 2012   

No tak - tylko oni grali całymi dniami, a my ludzie pracujący w innych zawodach "staramy się grać" tak na prawdę. No ale co fakt to fakt - dzięki i pozdrawiam.
 
 
aldi

Dołączył: 22 Wrz 2009
Posty: 1145
Wysłany: Nie 29 Sty, 2012   

Jak se słucham teraz IV-ki Led Zeppelin to Bonham ciągnie się tam strasznie powolnie. Nawet nie jak traktor dizla. Ostro musiał jechać z alko. Elvin też miał trudne momenty w życiorysie.
Najlepszy był jednak Jim Gordon w tamtych czasach - obczajcie


Jona Hisemana z Colossuem też uwielbiam


 
 
G. 


Dołączył: 27 Maj 2007
Posty: 222
Skąd: Wrocław
Wysłany: Sob 11 Lut, 2012   

Ja się może odniosę tylko do bluesa. Całkiem spoko, zwłaszcza pierwsze frazy po wejściu całego zespołu, zupełnie jak któryś utwór D'angelo tudzież Lenny Kravitza. Nie chcę teraz się zagłębiać w harmonię, skupię się na rytmie. Samej perkusji. Wydaje mi się, że całość byłaby lepiej spięta, gdybyś starał się za każdym razem bić idealnie w punkt a nie próbował grać a'la luizjańskie brass bands niby swung a jednak nie. Trzymałbym hi-hat nogą na 2., 4. i 6. ćwierćnutę w takcie (ew. inne ostinato), i starał się robić jakieś w miarę stałe i powtarzalne duszki, ew. czasem włożył przednutkę stopa/werbel (stopa jest przednutką). Tak czarni robią w neosoulu i fajnie to działa. Ogólnie beat bardziej bym osadził, bo na razie to groove się buja jak huśtawka, a powinien być zwarty jak kartki w zamkniętej książce. Może jakiś half-time shuffle od Porcaro, w końcu utwór jest swingowany. Napisałem ci przykład takiego na wpół linearnego groove'u. Całość swingowana.

perkusja

Pilnuj basistę, bo nie trzyma tajmu kompletnie. Grajcie z klikiem, byleby groove siedział, wtedy wszystko będzie lepiej grało. Ma być trans, bo inaczej cały efekt do bani.

Do pozostałych utworów się nie odnoszę, bo mnie to kompletnie nie jara.
 
 
 
Shalaq


Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 1304
Skąd: Dębica
Wysłany: Nie 12 Lut, 2012   

Jakby sieknął takim sztywniackim szaflem, to by ten kawałek był nudny jak flaki z olejem.
Widać, że kompletnie nie pojmujesz idei swobodnej gry. On nie jest automatem do którego sobie gitarzysta gra solówkę, tylko muzykiem, który na tą grę reaguje. Moim zdaniem zagrane jest to świetnie, tak trzymać! No, może troszkę mniej dzwonka na ride ;)
 
 
G. 


Dołączył: 27 Maj 2007
Posty: 222
Skąd: Wrocław
Wysłany: Nie 12 Lut, 2012   

Tak się zdziwiłem tym, co napisałeś Shalaq, że aż siadłem do perkusji i zagrałem te dwa takty. Na pewno nudny nie jest. To, że groove moim zdaniem trzeba bardziej osadzić, nie znaczy, że ma grać w kółko to samo i nie zwracać na nikogo uwagi. Ja bym nie odnalazł przyjemności w słuchaniu takiej losowości, bo ja to odbieram jako "a tu se walnę, a potem tam". Takie jest moje zdanie. Podobna idea, tego co opisałem, przyświeca w tym utworze, posłuchaj: http://www.youtube.com/watch?v=XLp5nt1f7MA .
Moim zdaniem w bluesie Aldiego powinna być mocna sekcja rytmiczna, aby ludzie mogli wejść w trans, zacząć się bujać, tupać nogą i z przyjemnością słuchać solówek i improwizacji. Swobodna gra ma polegać na tym, że Aldi zmieni beat a nie straci tempa, pewności i nie rozwali się groove.
Ostatnio zmieniony przez G. Nie 12 Lut, 2012, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Shalaq


Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 1304
Skąd: Dębica
Wysłany: Nie 12 Lut, 2012   

Najwyraźniej albo jesteś jeszcze za młody na bardziej skomplikowaną muzykę (avatar mi sugeruje), albo po prostu słoń Ci na ucho nadepnął. ;)
Chcesz transu to idź na rave, tam są ludzie w transie to ciągłego łupania. Dobry muzyk nie musi ciągle grać 'metronomu'. Dobry muzyk ma w sobie puls, i do niego ludzie tańczą, a nie do tego że koniecznie wytłukujesz jakiś układ.
 
 
G. 


Dołączył: 27 Maj 2007
Posty: 222
Skąd: Wrocław
Wysłany: Nie 12 Lut, 2012   

Nie próbuj mnie obrażać, bo to będzie świadczyło tylko o Twoim poziomie. Zdjęcie było zrobione 4 lata temu. Może źle zrozumiałeś, ale link, który podałem w poprzedniej odpowiedzi, miał pokazać sposób grania z groovem i słuchaniem zespołu.

Powiedz mi, Shalaq, jak wyobrażasz sobie perkusistę, który gra nierówno? To w myśl zasady "Dobry muzyk nie musi ciągle grać 'metronomu'". Cóż, w żadnym zdaniu nie napisałem, że Aldi ma grać w kółko to samo, moje zdanie opierało się tylko na tym, żeby grać równiej i konkretniej.

Shalaq, grałeś kiedyś funk? Albo jazz (z zespołem)? Jesteś samoukiem, czy masz wykształcenie muzyczne?

Swoją drogą polecam książkę Andrzeja Schmidta "Historia Jazzu", w której bardzo ładnie jest opisany trans, o którym wspominałem.
 
 
 
Shalaq


Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 1304
Skąd: Dębica
Wysłany: Nie 12 Lut, 2012   

Grałem :]
 
 
aldi

Dołączył: 22 Wrz 2009
Posty: 1145
Wysłany: Pon 13 Lut, 2012   

Się dyskusja rozwinęła - posłuchajcie tego ;)
http://aarset.wrzuta.pl/audio/30qmFwWBsAY/jam1

No widzicie. Każdy inaczej rozumie muzykę. Odnośnie tego bluesa - to prawda, że sekcja nie jest zgrana. Utwór był nagrywany dla gitarzysty, który mieszka w Londynie i nie gramy tego na co dzień. Partie były dogrywane, a basista miał dogrywać jeszcze raz ale zaspał któregoś dnia ;)
No ale fajnie, że piszecie - mam nadzieję, że wszystkie opinie od tych negatywnych do tych pozytywnych są pisane na serio ;) Dla mnie oznacza to, że nie jest najgorzej, jak to było kiedyś ;)
 
 
GRANIT


Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 429
Skąd: ciechanów
Wysłany: Wto 14 Lut, 2012   

aldi - niestety ten jam1 zaciął mi się w 4:38 i dalej nie chciał pójść ale perka do tego momentu brzmiała dobrze i całość "szła" OK :shock: , być może perka "powinna" być bardziej "twórcza" bo w zasadzie najbardziej to chyba gitarzysta sobie "folgował" w grze i trochę bas a perka stanowiła tło, generalnie bujało to :grin:

... dobra kawałek poszedł dalej ... ale niestety nic ciekawego się w nim perkusyjnie nie działo a gitara zaczęła być nudna ...
_________________
Mój Kanał YT : http://www.youtube.com/user/granit777
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Perkusja Online - Forum Perkusyjne Strona Główna » MTF - Muzyczna Twórczość Forumowiczów » Twórczość » Soundcheck by aldi


 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by UnholyTeam