Witam.
Ostatnio znalazłem moją starą chinkę z key-holem.
Postanowiłem coś zrobić żeby móc z niej jeszcze skorzystać.
Do glowy wpadł mi pomysł, aby miejsce gdzie jest dziura i key hol, wstawić coś aby znowu było równe kółko i że usterka się nie powiększała.
A więc poszedłem do ojca do pracy i wziąłem jedno "oczko" (używane do plandek, aby móc je przymocować) Wygląda to mniej więcej tak:
Potrzebny był też do tego przyrząd do zakuwania tych oczek:
oraz młotek
I zakułem to w miejsce, gdzie był key hole.
(należy uważać, aby nie zniekształcić kopułki blachy).
Efekt końcowy jest taki:
i ładnie trzyma się do statywu, a juz teraz nie będz\ie się robić keyhole, ponieważ ten metal z którego jest zrobione "oczko" jest wytrzymały.
Co najlepsze blacha nie zmienia brzmienia
Wiem że nie każdy ma możliwość korzystania z takich narzędzi, ale jeśli chcecie do mozecie pójść do zakładu w którym zajmuj.ą się plandekami i tam wam to zrobią
nie jeśli dobrze zabijesz to nie. Mi się udało zabić mocno i nie ma wogle luzu, więc jest fajnie. Ale tak jak mówiłem trzeba uważać z zabijaniem, żeby nie zniekształcić kopułki. Ja zabijałem na deskę z guma to trochę amortyzowało uderzenie.
Nie zmieni, a to z tego względu, że w tym miejscu i tak jest zazwyczaj filcowa podkładka, która i tak tłumi dźwięk.
Zgadzam się z tobą, a pozytm ja kubawe nie chcesz próbować tego pomysłu to nie musisz. Ja podałem to dla tych którzy miają hey hola a chcą coś z tym zrobić
Zajebisty pomysł, gratuluje. Ja mam lekkiego keyhola na ridzie, ale dałem dawno już grubą podkładkę z gumy tak ze nawet nie ma jak wejśc w wyzłobienie i dalej się nie powiększa. Ale zastanowię się nad tym patentem.
jak chcesz takie oczko moge ci wysłąć, ale gorzej z tą maszynką. Ale jak pójdziesz do sklepu z art. metalowymi 9śróby itd.) to tam powinni to mieć. oszt to ok. 10zł, więc nawet warto zainwestować, bo starczy na kilka razy, a jak trzeba będzie to ci moge troche tych oczek wysłać bo mamm dużo